Sounds of the Universe

Najlepszy utwór z SOTU?

In Chains
7
11%
Hole To Feed
2
3%
Wrong
12
20%
Fragile Tension
4
7%
Little Soul
1
2%
In Sympathy
5
8%
Peace
2
3%
Come Back
1
2%
Spacewalker
1
2%
Perfect
2
3%
Miles Away / The Truth Is
2
3%
Jezebel
2
3%
Corrupt
20
33%
 
Liczba głosów 61
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sounds of the Universe

Post 20 kwie 2009 14:00

Jari pisze:To jednak można upaść jeszcze niżej niż mi się wydawało... :roll:
No to w kolejce jeszcze są proszki do prania, zupki w torebkach, szampony przeciwłupieżowe a na deser: podpaski.
moze przy kolejnej płycie? ;)

wogole sie zdziwiłem ze oni takie coś... nawet jesli społeczne, to aktywistami nigdy przeciez nie byli.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 20 kwie 2009 14:15

Ty to wiesz, Ja to wiem, Oni to wiedzą. Ale ilu jest moich rówieśników, którzy na pytanie o eurowybory nawet nie wiedzą co odpowiedzieć, a jak już powiedzą to: Niiijjjjeee taaam.
Niech więc oni sobie będą nawet z Kambodży, jeśli razem z jakimiś innymi muzykantami spowodują, że część MTV młotków ruszy dupy do urn.
A, że kasa i komerszyn? Cóż, życie. Jakoś to strawię, najwyżej zgaga i niesmak zostanie.
Awatar użytkownika
prey
Posty: 1037
Rejestracja: 26 sty 2009 21:43

Post 20 kwie 2009 16:57

W końcu DM wyznacza trendy.
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
Jari

Post 20 kwie 2009 21:22

Ja myślę, że jednak zdecydują się na te podpaski... Gore pewne doświadczenia ze skrzydełkami już ma z poprzedniej trasy... teraz dopnie się skrzydełka z logiem sponsora i będzie feta na całego... :/

Żenada... Efektu nie osiągnęli żadnego - własnie teraz nie pójdę z przekory na żadne wybory.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 20 kwie 2009 22:53

Na szczęście nie każdy jest taki przekorny. :P
A że Gore nosił kiedyś skrzydełka? No cóż, tylko prawdziwe gwiazdy mogą sobie bezkarnie pozwolić na taką ekstrawagancję.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 20 kwie 2009 23:20

Podniecacie się tym jak koło gospodyń wiejskich nowym haftem. Też mi wielka sprawa.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
astiz

Post 20 kwie 2009 23:29

Żebyś wiedział,że wielka sprawa...
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 20 kwie 2009 23:41

Dla niektórych dzień bez bluzgania na DM to po prostu dzień stracony. Więc każdy powód jest dobry.
Jari

Post 21 kwie 2009 00:14

shodan pisze:Na szczęście nie każdy jest taki przekorny. :P
A że Gore nosił kiedyś skrzydełka? No cóż, tylko prawdziwe gwiazdy mogą sobie bezkarnie pozwolić na taką ekstrawagancję.
Prawdziwie wielkie a i owszem...
Natomiast co do Gore'a to do dziś nie wiem po co mu były te skrzydełka na ostatniej trasie i to piórko na poprzedniej... Mnie to się widzi, że on dziwaczeje już na starość i lekko mu beret zryło... I to nie jest tak, że dzień bez bluzgania na DM to dzień stracony... Ot konstytucyjne prawo do krytyki (to w kwestii polityki i głosowań)... Sami dostarczają tematów do pewnych rozważań.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 21 kwie 2009 00:31

Gore od zawsze się dziwnie ubierał - nie tylko podczas ostatnich dwóch tras.
Ale że jest gwiazdą, chyba nie powinno ulegać wątpliwości.
Jari

Post 21 kwie 2009 00:43

Dla kogo on gwiazda dla tego on gwiazda. Fur mich: to tylko członek znanej grupy muzycznej, osoba publiczna, rozponawalna, ale czy taka wielka w tym swoim gwiazdorstwie to już sprawa dyskusyjna. To już taki proszę ja Ciebie Jackson niejaki to gwiazda był, albo na ten przykład Rolling Stones albo te, no... 'żuczki' (świeć panie nad ich duszami już w większości)....

ps: łoł... tymi dyskusjami z Tobą Shodan oczyściłem się wewnętrznie.... Z Biskupa poszedłem na Clean. No to teraz żem czysty i błyszczący jak nomen omen gwiazda na firmamencie...
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 21 kwie 2009 08:55

Takie z grubej rury.
Depeche Mode nagrali płytę pod pompatycznym tytułem „Dźwięki wszechświata” – najgorszą od dwóch dekad

Słuchając pierwszej kompozycji „In Chains”, kolejny raz możemy się przekonać, że Depeche Mode nie jest zwyczajnym zespołem grającym muzykę elektroniczną.

Depeche wykorzystali syntetyczne brzmienia do zagrania tradycyjnego gospelowego songu. David Gahan śpiewa o więzieniu, jakim staje się miłość, a jego lamentowi towarzyszy ostry motyw gitary Andy Fletchera. I to jedyny ciekawy utwór na płycie.
Wszyscy członkowie tria powtarzali przed premierą, że atmosfera w zespole od czasu nagrania poprzedniego albumu „Playing the Angel” jest coraz lepsza. Ustał konflikt między Gore’em i Gahanem. Wokalista jest szczęśliwy, że nie musi grać wyłącznie roli odtwórcy piosenek kolegi, bo sam stał się kompozytorem.

Dla mnie jednak na nowej płycie utwory, jakie napisał razem z Christianem Eignerem i Andrew Phillpottem, są najgorsze, naiwne. Może będą się podobać zagorzałym fanom grupy. Zwłaszcza towarzyszącym jej od początku – są bowiem utrzymane w manierze popularnego w pierwszej połowie lat 80. stylu new romantic. Lansowana na hit kompozycja „Wrong” ma frapujący tekst, o tym jak nad ludzkim losem może zaciążyć fatum – złe miejsce urodzenia, złe towarzystwo i błędne decyzje.

Niestety, jednym z nich jest wybór właśnie tej piosenki na singel. To utwór pozbawiony dramaturgii, o jednostajnym, męczącym tempie. Płytę ożywia szybszy rytm „Fragile Tension”, ale aranżacja znowu przypomina muzyczny koszmar czasów new romantic.
Nikt nie chce, by Gahan znowu truł się heroiną i popełniał samobójstwo na raty, ale spokój w życiu osobistym ewidentnie mu nie służy. Być może jest szczęśliwym ojcem – w wywiadach powtarza nieustannie, jak chodzi z dziewięcioletnią córką na koncerty gwiazdy nastolatków The Jonas Brothers.

Jednak w muzyce niewiele ma do powiedzenia. Mamrocze coś pod nosem o połączeniu z kosmosem, a powinien zaśpiewać o artystycznej pustce. Kompromitacją jest „Peace”, a także popisy Martina Gore’a – zaśpiewana przez niego kiczowata ballada „Jezabel” i instrumentalny temat „Spacewalker”.
Depeche Mode powinni jak najszybciej skończyć swój spacer w przestrzeni kosmicznej i wrócić na ziemię.
źródło: http://www.rp.pl/artykul/2,293543.html
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 kwie 2009 10:33

Jeszcze jedna wcina w temat ciągnięty przez Panów.
Gwiazda jest się nie ze względu na poziom prezentowanej muzyki czy tez dlatego ,że Jari tak uważa. Gwiazdą się jest miedialnie i Gore (jak i reszta DM) są pełnoprawnymi gwiazdami, to czystej krwi celebryci. I nie pisze tego ze złośliwości, to po prostu sławny zespół i wszystkie konsekwncje sławy są tu jak najbardziej na miejscu. I w ogóle dziwie mnie to mało zdrowe podejście do tematu.
Jednego boli ,że "Gore nosi skrzydełka", tak bardzo godzi to w Jego poczucie estetyki ,że nie może tego przezyć. Drugi się przejmuje tym ,że DM wystepują w reklamie. No i o co kaman? Myslałem ,że liczy się muzyka? Wydaje mi się ,że reklamowanie na przykład proszku to nic w porównaniu z lataniem nago po klubach czy wychodzeniem na scene w stanie upojecia alkoholowego i zamroczenia drugami.
Wam to się na prawde nudzi, poukładajcie sobie klocki lego albo pograjcie w heroesów 3 ;)
Zaraz mi tu jeszcze ktoś wyleci z tekstem ,że jakby Alan dalej był w zespole to by zadbał o to żeby Gore się normalnie ubierał...

apropos recenzji to Wyborcza rzuciła dokładnie odwrotną.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 21 kwie 2009 10:52

Hien pisze:apropos recenzji to Wyborcza rzuciła dokładnie odwrotną.
na szczeście sa i pochwalne. Jeszcze negatywnych rzucila mi sie oczy Wirtualna Polska.
Rzeczpospilita troche mnie zdziwla takim "pojechaniem' po płycie :-/
Hien pisze:Zaraz mi tu jeszcze ktoś wyleci z tekstem ,że jakby Alan dalej był w zespole to by zadbał o to żeby Gore się normalnie ubierał...
mi sie fanaberie Pana Gore'a podobaja :) ewentualnie co mnie troszke draznilo to ta czapeczka na ostatniej trasie ze to ze wzgledu na to, ze z czlowieka doslownie cieklo... ale czego sie nie robi dla imagu :)

Co do Alana, bardzo go lubialem jako czlonka dM. Ale po odejsicu cóż...strata spora dla zespolu, ale czy on cos dobrego zrobil po odejsciu z dM? jakos te Recoil mi nie podchodzi. Ze 3 pojedyncze kawalki owszem (m.in Jezebel, Drifing...) ale to nic wielkiego. Prawdopodbnie raz Alan pluje sobie w brode odejscie z DM i do tego w zyciu sie nie przyzna. Bo jednak dM to "coś".

jakby nie było trzeba sie z tym pogodzic ze dM XX wieku to co innego, a dM XXi wieku to inna bajka.
Mi pasuja oba.
Hien pisze:że nie może tego przezyć. Drugi się przejmuje tym ,że DM wystepują w reklamie
ja sie tym nie przejmuje. Dziwi mnie ze sie w takie cos bawia zwazywszy na nie raz omawiane w starych wywiadach/ artykułach wątki że DM nie zajmują sie sprawami społecznymi, charytatywnymi itp. a tu taki krok :)
Coż ludzie z wiekiem sie zmieniaja, nawet ich podejscie jak widac. i czasy sie zmieniaja.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 21 kwie 2009 11:01

W pierwszej chwili normalnie myślałem rafi, że to Twoja recenzja. Aż się za głowę złapałem z przerażenia :o :lol: .
Recenzje w gazetach mnie szczerze mówiąc nie interesują, bo skąd ja mogę wiedzieć, kto je pisze? Żaden tam redaktorek z gazety nie jest dla mnie wyrocznią.
Zresztą każdy sam dla siebie jest najlepszym recenzentem i krytykiem.
Jari pisze:tymi dyskusjami z Tobą Shodan oczyściłem się wewnętrznie.... Z Biskupa poszedłem na Clean.
No i o to chodzi. I szczerze mówiąc bardzo lubię te dyskusje. :beer:
A co do gwiazd - Gore jest gwiazdą czy to się komuś podoba, czy nie. Ktoś może nie kojarzyć nazwiska Gore, ale jak usłyszy DM, to już wszystko jest jasne. Tak jak napisał Hien - liczy się sława i rozpoznawalność. Można DM nie lubić, ale głupotą jest nie doceniać ich klasy.
I szczerze mówiąc ja też już wolę, żeby Gahan reklamował proszek do prania, niżby miał odwalać to, co np. Marilyn Manson.
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 21 kwie 2009 11:05

shodan pisze:pierwszej chwili normalnie myślałem rafi, że to Twoja recenzja.
alez skad. Nie jestem wielkim wielbicielem SOTU ale DM owszem, jestem.
i tak juz prawie 20 lat.

A róznymi rzeczami "rzucam' ze wzgledu by sie dyskuja jakas toczyla :]
Z drugiej strony nudno by było jakby wszyscy byli zgodni we wszystkim i tylko siedzieli i wszystko zachawalali i wysylai tylko "achy, echy" wyrażające skrajny stan euforii i orgazmu ;)
shodan pisze: I szczerze mówiąc ja też już wolę, żeby Gahan reklamował proszek do prania, niżby miał odwalać to, co np. Marilyn Manson.
Mi by Dave pasował do reklam jakies marki samochodów, albo dobrych ubrań :]
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 kwie 2009 11:27

Mnie rozbawił portal Onet.pl:

"Najważniejszy jest dla nich rytmiczny podkład. Czasami żywy, niemalże taneczny, innym razem pulsujący miarowo i nieśpiesznie. Częściej przygniatający, rzadziej dodający skrzydeł. Gdy jest gotowy, dosypują sporą ilość dźwięków wypełniających tło. Zgrzytów, pisków i szmerów. Krótkich nowoczesnych akordów, ale i rozwlekłych, przestrzennych muzycznych plam, które mogłyby towarzyszyć przygodom Sigmy i Pi."

No właśnie, wolałem chyba kiedy proces produkcji przebiegał inaczej a zgrzyty itp. zastępowały ciekawe sample. Obecnie to trochę tak jakby upiekli biszkopt i posypali go grubą warstwą cukru pudru by smacznie wyglądał, może smakować ale arcydziełem nie będzie. Kiedyś ich "kuchnia" mi bardziej smakowała, i myślę że to tak jak z gotowaniem - nikomu się nie chce starać gdy się gotuje tylko dla siebie ;)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 kwie 2009 11:40

W zasadzie ciuchy już reklamował ;)

Mi też nigdy przebieranki Gora jakoś nie drazniły. Fakt, czapa była średnim pomysłem ale wychodze z założenia ,że każdy może robić co cche w kwestii strojenia się i nie mamy na to wpływu. To ,że przyczepił sobie skrzydełka nie jest tragedią i na prawde to śmieszne żeby się tym aż tak przejmować ;)

W kwestii alana to mi się wydaje ,że nie żałuje. Robi teraz to co lubi. Mi akurat Recoil podchodzi w każdym wydaniu (bo po prostu lubie takie granie) i wydaje mi się ,że wiele osób nie związanych z kręgiem fanów DM, docenia jego prace.
DM już mu nie jest potrzebne bo:
- sławe już zdobył w czasach świetności medialnej zespołu i całe czas trzepie na tym kase, z reszta ma stado fanatycznych wyznawców, którzy dali by się pokroić aby wrócił do DM. To jest coś!
- gra co chce i tworzy jak chce i nikt mu nie wchodzi w parade. Raczej nie zamieniłby tego na kolejne kłótnie z Fleczerem.
- myśle ,że po trasie Devotionalowej jest już zryty na punkcie stadionowych koncertów, a teraz kiedy głównie przewija małego to już w ogóle nie jest mu to w głowie.
I to tyle. Patrząc z perspektywy fana DM, któremu Recoil się nie podoba, można rzeczywiście pomyśleć ,ze Wilder odrzucił coś wyjątkowego na rzecz czegoś średniego. ale z jego perspektywy chyba jest inaczej. Nie będe pisał "na pewno" bo nie jestem Alanem, ale mysle ,że jak w powiedział ,że nie żałuje to mówił prawde :)

A ta recenzja z Rzeczpospolitej taka na odwal się. Z resztą inne też raczej mało interesujące, takie "piguły".
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Jari

Post 21 kwie 2009 12:11

Hien pisze:Mi też nigdy przebieranki Gora jakoś nie drazniły. Fakt, czapa była średnim pomysłem ale wychodze z założenia,że każdy może robić co cche w kwestii strojenia się i nie mamy na to wpływu. To ,że przyczepił sobie skrzydełka nie jest tragedią i na prawde to śmieszne żeby się tym aż tak przejmować
No to teraz pora na piórko w d**ie i na przkład strój batmana czyli rajtuzki i pelerynka i koniecznie gitara w kształcie na przykład penisa w stanie spoczynku... O to by było ekstrawagancja godna Martina Eeeeeelllllllllll Gore'a. Czas rozróżnić sferę muzyczną od zwykłych wygłupów starzejącego się ekscentryka. Nawiasem mówiąc piórko i pelerynka doskonale zgrają się z zawartościa 'brand new great album'.

Sorry ale oni nawet swój image kreaowany od lat rozmieniają na drobne... Skąd te krzyże na Waszych TShirtach, szyjach, czarne bluzy, koszule, ozdoby metalowe, buty, fryzury, jakiś tajemniczny mroczny makijaż u pań (a i u panów też) nawiązujący do sfery sacrum (i profanum również)... ? Tak kształtował się wizerunek i image zespołu i muzyki. I nagle co? Karnawał, fiesta rodem z taniego serialu made by ameryka południowa... Ja tego nie kupuję.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 kwie 2009 12:34

Akurat image z lat 80 to nie było nic specjalnego, w życiu już bym się tak nie ubrał. Ubieranie się na czarno w lecie i noszenie krzyża w charakterze gadżetu już mnie nie kręci. Co nie znaczy ,że łaże ze skrzydłami ;) Po prostu image nigdy nie był ich mocną stroną i po prostu na niego nie zwracam uwagi.
Co Cię tak to wszystko boli Jari? :D Olej to bo nie ma co sobie psuć humoru ;)
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn