W zasadzie ciuchy już reklamował
Mi też nigdy przebieranki Gora jakoś nie drazniły. Fakt, czapa była średnim pomysłem ale wychodze z założenia ,że każdy może robić co cche w kwestii strojenia się i nie mamy na to wpływu. To ,że przyczepił sobie skrzydełka nie jest tragedią i na prawde to śmieszne żeby się tym aż tak przejmować
W kwestii alana to mi się wydaje ,że nie żałuje. Robi teraz to co lubi. Mi akurat Recoil podchodzi w każdym wydaniu (bo po prostu lubie takie granie) i wydaje mi się ,że wiele osób nie związanych z kręgiem fanów DM, docenia jego prace.
DM już mu nie jest potrzebne bo:
- sławe już zdobył w czasach świetności medialnej zespołu i całe czas trzepie na tym kase, z reszta ma stado fanatycznych wyznawców, którzy dali by się pokroić aby wrócił do DM. To jest coś!
- gra co chce i tworzy jak chce i nikt mu nie wchodzi w parade. Raczej nie zamieniłby tego na kolejne kłótnie z Fleczerem.
- myśle ,że po trasie Devotionalowej jest już zryty na punkcie stadionowych koncertów, a teraz kiedy głównie przewija małego to już w ogóle nie jest mu to w głowie.
I to tyle. Patrząc z perspektywy fana DM, któremu Recoil się nie podoba, można rzeczywiście pomyśleć ,ze Wilder odrzucił coś wyjątkowego na rzecz czegoś średniego. ale z jego perspektywy chyba jest inaczej. Nie będe pisał "na pewno" bo nie jestem Alanem, ale mysle ,że jak w powiedział ,że nie żałuje to mówił prawde
A ta recenzja z Rzeczpospolitej taka na odwal się. Z resztą inne też raczej mało interesujące, takie "piguły".