DEPESZWIZJA - SEZON 3
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No to dla mnie oczywiste. Myślałem raczej o sytuacji, gdy są np. dwa dosyć równorzędne utwory, spośród których ciężko wybrać.
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Zgodnie z niepisaną tradycją czas na podsumowanie sezonu trzeciego trwającego od 15 lipca do 29 września.
W przeciągu 10 edycji przesłuchaliśmy 74 utwory. Wynik jest zasługą dość częstych absencji, bowiem zaledwie tylko cztery edycje dograliśmy w pełnej frekwencji - już w edycji numer 21 zabrakło Czeza, który nie zdążył z wysłaniem utworu na czas. Nieco później też pierwszy raz zabrakło Livv, która z edycji 24 się wypisała, a ostatnie 4 dogrywaliśmy w siódemkę z powodu absencji to Czezława, to naszej koleżanki, która jak niespodziewanie się tu pojawiła wiosną, tak nagle stąd zniknęła.
Klasyfikację generalną oraz sezonową już znacie, a jak nie, to polecam przewinąć sobie parę postów wyżej. Wygrane w tym sezonie zostały rozdzielone między czterech uczestników. Zdecydowanym liderem w tej kategorii jest Hien - wygrał bowiem aż pięć edycji! W jego ręcę trafiły laury z tytułu edycji 22 - przepraszającej, 23 - zwierzęcej (którą to on sam poprowadził), 25 - pomóżmy Murzynowi wygrać (xD), 27 - złamanych serc i 30 - jesiennej.
Dwie wygrane należą do nieskromnego autora tych słów, który wygrał edycje 24 - pomóżmy Mentosowi wygrać (chociaż tyle…) i edycję 28 - smutnych panów (też prowadzoną przez Hiena) i warto nadmienić, że to są moje pierwsze wygrane w dziejach tej zabawy. Lepiej późno niż wcale i nawet w ograniczonym składzie czy coś. Dwie edycje wygrał też imć Murzyn i to też jest wyczyn warty wzmianki, bo są to jego pierwsze wygrane od pierwszej, testowej edycji ze stycznia. W ręce czarnego brata trafiły laury za edycję 26 - livv livv face reveal (soundtrackową) i 29 - pod wezwaniem Renegata. "Ostatnia" wygrana wpadła w ręcę Dragona.
Także pod względem klasyfikacji generalnej zwycięstw liderem jest HIEN, który mógłby sobie na koszulce dorysować gwiazdkę czy coś, bo ma tych trofeów 10. Pięć laurów wpadło w ręce Dragona, 4 - Deva i Livv, 3 - Murzyna i Czeza, a ja i Shodan mamy po dwie wygrane.
W kwestii przegranych "liderem" jest Czez, bo niby zajmował ostatnie miejsce trzy razy, ale warto tu zaznaczyć, że aż dwa razy to ostatnie miejsce współdzielił, więc to nie tak, że jakoś znacznie odstawał, tylko po prostu miał pecha. Dwa razy ostatnie miejsce zajmował Shodan, ale generalnie rywalizacja w tej kategorii była wyrównana, bo nie było mocnych i każdego ten zaszczyt kopsnął chociaż raz. Z czego jedną osobę w bardzo spektakularny sposób, ale nie uprzedzajmy faktów…
Jeśli chodzi o punkty, punkciki, cyfry, cyferki, no to Hien zeżarł wszelkie klasyfikacje bez popity. Do niego należą oba rekordy punktowe tej edycji - zarówno pozytywny, jak i negatywny. Jego Goblin z edycji 23 wyrównał rekord punktowy Livv wynoszący 29 punktów, a wrzucony edycję później wypierd z Resident Evil OST był pierwszym (i prawdopodobnie ostatnim) zdobywcą Złotego Ziobry w tej nagrodzie. Tym samym zapisał się w annałach tej zabawy, bo przecież nikt tych rekordów nie pobije przy takiej frekwencji lol.
Średnia punktów? A jakże, największa HIEN - 19,6 na edycję. Najniższa - 12,1 CZEZA. Wyróżnia się też MURZYN ze średnią 16 punktów na edycję.
Generalnie to aby wygrać trzeba było zazwyczaj zdobyć circa about 23,1 punkta. Najmniej punktów do wygranej potrzebowałem ja w edycji 28, bo zaledwie 20. Niby wyrównałem tym samym do wyniku z kilku edycji, ale tamte odbywały się w gronie 8 osób, więc nawet to spieprzyłem. Aby przegrać zaś - potrzeba było 6,4 punkta. Co ciekawe, aż trzy razy się zdarzyło, że zdobywca ostatniego miejsca zdobył aż 9 punktów.
Zazwyczaj wygrywały utwory ulokowane na trackliście na pozycjach numer 2, bo aż cztery razy i 5 - trzy razy. Po razie wygrywały utwory 1, 3, 6. Czy to o czymś mówi? Nie wiem.
Najdłuższa była edycja zwierzęca, bo trwała blisko godzinę i 12 minut. Najkrótsza zaś - edycja przeprosinowa, która trwała zaledwie 28 minut i 6 sekund. Pomijając intra itd. Najkrótszym kawałkiem w tym sezonie było In My Safe Space autorstwa South Park Studios, trwajace 2:26 i wrzucone przeze mnie (IN YOUR FACE HIEN). Rzecz jasna, obok najkrótszych rzeczy w tej zabawie to nawet nie stało.
A najdłuższa była kobyła autorstwa Banco de Gaia wrzucona przez Deva w ramach edycji zwierzęcej - musieliśmy poświęcić 44:07 na niewątpliwą przyjemność obcowania z tym dziełem. I to jest akurat nowy rekord tej zabawy, bo jest to utwór dłuższy od dotychczasowego lidera czyli MOONLOOPA o 4 minuty.
Jutro tu jeszcze wrócę heh
W przeciągu 10 edycji przesłuchaliśmy 74 utwory. Wynik jest zasługą dość częstych absencji, bowiem zaledwie tylko cztery edycje dograliśmy w pełnej frekwencji - już w edycji numer 21 zabrakło Czeza, który nie zdążył z wysłaniem utworu na czas. Nieco później też pierwszy raz zabrakło Livv, która z edycji 24 się wypisała, a ostatnie 4 dogrywaliśmy w siódemkę z powodu absencji to Czezława, to naszej koleżanki, która jak niespodziewanie się tu pojawiła wiosną, tak nagle stąd zniknęła.
Klasyfikację generalną oraz sezonową już znacie, a jak nie, to polecam przewinąć sobie parę postów wyżej. Wygrane w tym sezonie zostały rozdzielone między czterech uczestników. Zdecydowanym liderem w tej kategorii jest Hien - wygrał bowiem aż pięć edycji! W jego ręcę trafiły laury z tytułu edycji 22 - przepraszającej, 23 - zwierzęcej (którą to on sam poprowadził), 25 - pomóżmy Murzynowi wygrać (xD), 27 - złamanych serc i 30 - jesiennej.
Dwie wygrane należą do nieskromnego autora tych słów, który wygrał edycje 24 - pomóżmy Mentosowi wygrać (chociaż tyle…) i edycję 28 - smutnych panów (też prowadzoną przez Hiena) i warto nadmienić, że to są moje pierwsze wygrane w dziejach tej zabawy. Lepiej późno niż wcale i nawet w ograniczonym składzie czy coś. Dwie edycje wygrał też imć Murzyn i to też jest wyczyn warty wzmianki, bo są to jego pierwsze wygrane od pierwszej, testowej edycji ze stycznia. W ręce czarnego brata trafiły laury za edycję 26 - livv livv face reveal (soundtrackową) i 29 - pod wezwaniem Renegata. "Ostatnia" wygrana wpadła w ręcę Dragona.
Także pod względem klasyfikacji generalnej zwycięstw liderem jest HIEN, który mógłby sobie na koszulce dorysować gwiazdkę czy coś, bo ma tych trofeów 10. Pięć laurów wpadło w ręce Dragona, 4 - Deva i Livv, 3 - Murzyna i Czeza, a ja i Shodan mamy po dwie wygrane.
W kwestii przegranych "liderem" jest Czez, bo niby zajmował ostatnie miejsce trzy razy, ale warto tu zaznaczyć, że aż dwa razy to ostatnie miejsce współdzielił, więc to nie tak, że jakoś znacznie odstawał, tylko po prostu miał pecha. Dwa razy ostatnie miejsce zajmował Shodan, ale generalnie rywalizacja w tej kategorii była wyrównana, bo nie było mocnych i każdego ten zaszczyt kopsnął chociaż raz. Z czego jedną osobę w bardzo spektakularny sposób, ale nie uprzedzajmy faktów…
Jeśli chodzi o punkty, punkciki, cyfry, cyferki, no to Hien zeżarł wszelkie klasyfikacje bez popity. Do niego należą oba rekordy punktowe tej edycji - zarówno pozytywny, jak i negatywny. Jego Goblin z edycji 23 wyrównał rekord punktowy Livv wynoszący 29 punktów, a wrzucony edycję później wypierd z Resident Evil OST był pierwszym (i prawdopodobnie ostatnim) zdobywcą Złotego Ziobry w tej nagrodzie. Tym samym zapisał się w annałach tej zabawy, bo przecież nikt tych rekordów nie pobije przy takiej frekwencji lol.
Średnia punktów? A jakże, największa HIEN - 19,6 na edycję. Najniższa - 12,1 CZEZA. Wyróżnia się też MURZYN ze średnią 16 punktów na edycję.
Generalnie to aby wygrać trzeba było zazwyczaj zdobyć circa about 23,1 punkta. Najmniej punktów do wygranej potrzebowałem ja w edycji 28, bo zaledwie 20. Niby wyrównałem tym samym do wyniku z kilku edycji, ale tamte odbywały się w gronie 8 osób, więc nawet to spieprzyłem. Aby przegrać zaś - potrzeba było 6,4 punkta. Co ciekawe, aż trzy razy się zdarzyło, że zdobywca ostatniego miejsca zdobył aż 9 punktów.
Zazwyczaj wygrywały utwory ulokowane na trackliście na pozycjach numer 2, bo aż cztery razy i 5 - trzy razy. Po razie wygrywały utwory 1, 3, 6. Czy to o czymś mówi? Nie wiem.
Najdłuższa była edycja zwierzęca, bo trwała blisko godzinę i 12 minut. Najkrótsza zaś - edycja przeprosinowa, która trwała zaledwie 28 minut i 6 sekund. Pomijając intra itd. Najkrótszym kawałkiem w tym sezonie było In My Safe Space autorstwa South Park Studios, trwajace 2:26 i wrzucone przeze mnie (IN YOUR FACE HIEN). Rzecz jasna, obok najkrótszych rzeczy w tej zabawie to nawet nie stało.
A najdłuższa była kobyła autorstwa Banco de Gaia wrzucona przez Deva w ramach edycji zwierzęcej - musieliśmy poświęcić 44:07 na niewątpliwą przyjemność obcowania z tym dziełem. I to jest akurat nowy rekord tej zabawy, bo jest to utwór dłuższy od dotychczasowego lidera czyli MOONLOOPA o 4 minuty.
Jutro tu jeszcze wrócę heh
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Piękne piękne. Mentos to potrafi ładnie podsumować tę zabawę. Liczę, że ta moja chora dominacja, zmobilizuje wszystkich żeby wrzucali coraz lepsze rzeczy, a obecna edycja pokazuje, że tak się dzieje. Ewentualnie, można jak Czez, odejść i rzucić na odchodne, że obrzydziliscie muzykę.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn