Wegetarianizm

Co myslisz o wegetarianizmie?

Bardzo fajna sprawa.Podziwiam wegetarian.
6
14%
Pozytywna idea,ale trudna w naszym klimacie geograficznym
9
21%
To dziwactwo,ale nikt na tym nie traci.
8
19%
To glupia moda,ktora przejelismy z zachodu.
8
19%
Wegetarianie wiecej gadaja niz robia.
3
7%
To po prostu beznadziejna sprawa.
9
21%
 
Liczba głosów 43
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 13 sie 2005 00:54

@ NiNa :arrow: I jestes z tego dumna, jak mniemam :evil: .
@ SuN :arrow: Sierściuszku milusi, że jak :x ? Uwazaj na słóweczka, słodka ciocia Dizzi dobrze Ci radzi :twisted: .
@ s (l) ick :arrow: Rozumiem, że bez Twojego potwierdzenia @ SuN by sie nie domyslił :lol: ? @ SuN, smaruj dziękować @ s(l)ick'ovi za dostąpienie zaszczytu zostania oswieconym :lol: .
@ szaj :arrow: Dziekuje <przytul>. My tu cały topic o tym samym, ale do nich mozna trombić prosto w ucho i nicio z tego nie bedzie :evil: ;) .
Awatar użytkownika
NiNa
Posty: 346
Rejestracja: 14 sty 2005 20:23
Lokalizacja: Twin Peaks

Post 13 sie 2005 10:18

dumna, ja poprostu chce sie najeśc, czy to coś złego, chyba jestes pzrewrazliwiona od tego wegetarianizmu :)
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 13 sie 2005 10:30

Nie trzeba jesc mieso zeby moc sie najesc ;)
Awatar użytkownika
NiNa
Posty: 346
Rejestracja: 14 sty 2005 20:23
Lokalizacja: Twin Peaks

Post 13 sie 2005 10:35

sory ale nie najem sie soją, popijając to wszystko soczkiem z pomaranczy,czy jeszce jakimś innym ustrojstwem, byłam przez rok wege i nie chce już być nigdy, to nie dla mnie,
ps. a już najbardziej mnie bawi to że niektórzy ortodoksi nie spozywają jajek gdyż nie znają biologii i twierdza że z każdego jajeczka bedzie kurczaczek, nie jedza sera gdyż jets w nim podpuszczka,, nie piją mleka bo krówke to bolało jak ją doili, hehehe :) niedługo nie będą już jeść warzyw bo matka ziemi cierpi,

ale tak naparwde nic nie mam do takich ludzi, poprostu w zyciu powinno sie dawkowac z umiarem, a nie leciec na żywioł
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 13 sie 2005 10:37

Przypomniałam sobie, ze czytałam kiedyś artykuł o kobiecie, żywiącej się przez 8 miesięcy wyłącznie suszonymi owocami... Była Polką, mająca normalna pracę, dom, i robiła to z własnej, nieprzymuszonej woli...
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 13 sie 2005 10:46

Kiey na poczatku przestalam jesc mieso,zywilam sie glownie gotowymi produktami,ktore nie wymagaja zadnego przygotowania,wystarczy je po prostu wrzucic do gara i juz...Potem,przekonalam sie,ze dlugo tak nie pociagne i zaczelam szalec w kuchni,poznalam mnostwo przepisow na pyszne dania bezmiesne :!: Teraz,po paru latach mam juz wprawe w sztuce kulinarnej,umiem wyczarowac rzeczy sycace i pyszne,oczywiscie bezmiesne :)
Awatar użytkownika
SuNsHinE
Posty: 336
Rejestracja: 01 lip 2005 15:14
Lokalizacja: się bierze zasada nieoznaczoności heisenberga ??

Post 13 sie 2005 11:03

sam kiedys bylem w restauracji wegetarianskiej i szczerze mowiac najadlem siew nej ajk nigdy.... jedzenie naprawde dobre i sycace.... jak juz pisalem jezeli ktos ospowiednio dobiera sobie sladniki i w dodatku umie dobrze to przyrzadzic to wegetarianizm jest czyms bardzo dobrym.... chociaz to tez tak do konca nie wiadomo... jestesmy ludzmi i od wiekow zywimy sie miesem... genetycznie mamy zapisany jadlospis i nie wiadomo czy takie odstawienie miesa nie jest czym groznym.... sam czasami mam takie napady by zostac wege... szczegolnie jak biore do reki mieso i widze poprostu trupa... to sobie kiedys chodzilo, byc moze mialo imie, a teraz trzymam kawalek tego zwierzaka i go jem.... brrr..... od razu wyobrazam sobie co sie z tym wczesniej dzialo i odechciewa mi sie jesc... podchodze do lodwoki, wyciagam sobie kilka marchewek i nie ruszam miesa deo konca dnia....

NiNa.... a slyszalas o frutarianach?.... ci to sa dopiero genialni... jedza tylko to co spadlo z drzewa :lol: :lol: :lol: ..........
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 13 sie 2005 11:06

Zaprosze was w przyszlym roczku na wegetarianska bibe,pojecie,zrezygnujecie z miecha :)
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 14 sie 2005 04:00

@ kawucha :arrow: Tio ja siem zgłaszam na ochotnika do pomocy przy pichceniu :D . Zabiore swoje wegeńskie przepisiki i zrobimy im taką kolacje, że pospadaja z krzeseł ;) . Więcej nie rusza mieska, na bank :D .
@ SuN :arrow: No no, dobry poczatek :) . Ale wiesz, ja podobnie myslałam o witarianach, jak Ty o frutarianach, że to total-odpał, hard-core na maxa. Moje spojrzenie zmieniło sie, gdy poznałam kilkoro z nich :D . Przy ich wiedzy o prawidłowym odżywianiu się moja chowała sie pod dywanem :lol: . Eh, żałuję, że robo mnie zatrzymała i nie mogłam pojechać na spotkanie z nimi, bo w ten weekend mają pierwszy w Polsce zlot :/ ... Eee, nadrobie za rok :P .
@ NiNa :arrow: Przewrazliwiona to ja dopiero moge się stać, więc nie drażnij lwa :lol: .
Czy weganizm jest ortodoxyjny to kwestia sporna, ale ja nigdy tak o nim nie myslałam :o . W Polsce pokutuje takie goopie przekonanie, ale w krajach Europy Zachodniej i Północnej, a nawet Południowej, gdzie miałam okazje bywać, nie wspominajac o państwach zaoceanicznych, wegetarianizm (czy weganizm) jest tak samo traktowanym sposobem odzywiania sie jak mięsozerność :| . I nikt nie robi z tego takiej afery jak w Polsce :/ .
Co do zachowania umiaru, we fszystkim, tio siem zgodzem :D . Jednak wytłumacz mi, jak leci się na żywioł przez osiem lat niejedzenia mięsa :o ? Co Ty w ogóle pod tym pojęciem rozumiesz?
A co do znajomosci biologii, to, żeby nie było, że buduje sobie pomnik ;) , skończyłam klasę autorska o profilu przyrodniczo-medycznym w liceum X, znajdujacym sie w pierwszej dziesiatce warszawskich liceów :x . Tak sie składa, że wybierałam sie na AM, ale mi przeszło i wyladowałam na UW :lol: . Anyway, bez takich textów, bo sa cokolwiek nietrafione ;) .
Awatar użytkownika
SuNsHinE
Posty: 336
Rejestracja: 01 lip 2005 15:14
Lokalizacja: się bierze zasada nieoznaczoności heisenberga ??

Post 14 sie 2005 10:18

hey dis no nie mow, ze frutarianie, sie prawidlowo odzywiaja :/ ..... Skoro konczylas klase przyrodniczo-medyczna to powinnas wieidzec, ze wcinanie samych owocow i orzechow nie dostarcza organizmowi odpowiedniej ilosci aminokwasow, ktore sa potrzebne do zbudowania bialka....
Awatar użytkownika
NiNa
Posty: 346
Rejestracja: 14 sty 2005 20:23
Lokalizacja: Twin Peaks

Post 14 sie 2005 10:23

no widzisz a mnie poszło i jestem na AM :), ale to chyba nie o to chodzi w tym temacie nie sądzisz:)
Awatar użytkownika
MagicznaMarta
Posty: 116
Rejestracja: 16 lut 2005 06:56
Lokalizacja: Warszawa

Post 16 sie 2005 02:10

ja wychodze z zalozenia ze nie jjem niczego co mialo lub mogloby gdyby nie gloopie zachcianki ludzi (np jajko) miec "twarz", lub jak kto woli slodziutka mordke
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 16 sie 2005 02:13

@ NiNa :arrow: Czytaj, proszę, co piszę, a nie to, co chciałabys wyczytać :evil: . Nie napisałam, że sie na AM nie dostałam, tylko, że wybrałam inna uczelnie, bo kierunek mnie jarał bardziej niż medycyna :x . Biologia jest moze i Twoja mocna strona, ale czytanie textu ze zrozumieniem niekoniecznie ;) .
@ SuN :arrow: Opacznie mnie zrozumiałes Skarbie :) . Miałam na mysli witarian nie frutarian. Nie potrafie ocenic, czy, zarówno jedni, jak i drudzy, prawidłowo sie odżywiają, gdyz moja wiedza o tych konkretnych stylach zycia jest niewystarczajaca :/ . Witarianizmem dopiero zaczęłam sie głębiej zajmować, ale jesio książek żadnych nie dorwałam, więc wiedzę mam dość ograniczoną ;) .
Awatar użytkownika
NiNa
Posty: 346
Rejestracja: 14 sty 2005 20:23
Lokalizacja: Twin Peaks

Post 16 sie 2005 10:16

skoro tak uważasz, ale gdybym czytaćnie umiała ze zrozumieniem to raczej nie zdałabym matury, ale jakoś nie obchodzi mnnie twoje zdanie :)
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 16 sie 2005 14:30

Jakbys tego nie napisała, to bym sie nie domysliła. Naprawde :lol: . Bravo za pomnik ignorancji<buhaha> ;) .
A ile ludzi niepotrafiących czytac ze zrozumieniem, zdaje mature, to nawet sobie nie wyobrażasz. Tak sie składa, że miewam okazje czytac takie kwiatuszki ;) . I co roku rośnie ich coraz więcej :/ ...
Awatar użytkownika
SuNsHinE
Posty: 336
Rejestracja: 01 lip 2005 15:14
Lokalizacja: się bierze zasada nieoznaczoności heisenberga ??

Post 16 sie 2005 15:07

lol... a co to za argumenty: dostalam sie na am, zdalam mature... bla bla...... w ogole kotnia bez sensu.... kazda mowi o czym innym, zamiast ripostowac poprzedniczke..... mam wrazenie, ze obie nie rozumiecie co mowi jedna do drugiej......
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 02 sty 2006 18:59

Właśnie znalazłam informacje, ze Adolf Hitler był wegetarianinem. Jedno stwierdzam z całym przekonaniem: nie wpłynęło to na jego łagodność :|
Awatar użytkownika
Dark Fate
Posty: 80
Rejestracja: 17 gru 2005 17:05

Post 02 sty 2006 20:58

ja tam uwazam, ze powinno sie jesc to na co w danym momencie ma sie ochote
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 02 sty 2006 21:40

Tak...pod warunkiem, że masz do tego przekonanie, a za to nie masz skłonności do tycia :8
Awatar użytkownika
Dark Fate
Posty: 80
Rejestracja: 17 gru 2005 17:05

Post 02 sty 2006 22:13

jak sie mysli o tym zeby nie utyc to sie tyje