Na czarno w lecie…
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
Re: Na czarno w lecie...
właśnie, zastanawiam się po co się tak męczyć na czarno w lecie? I tylko błagam nie mówcie, że to nie męczy, bo to jest potwierdzone. Wszystko co czarne się szybciej i mocniej nagrzewa.
-
Agnes575
- Posty: 68
- Rejestracja: 18 lip 2010 22:36
Glany zdjęłam w maju. Teraz służą mi jedynie jako buty do tańca
Z czarnego koloru nie zrezygnuję. Może to wyda się dziwne niektórym, ale oprócz dwóch par spodni, nic nie mam innego koloru. W tym kolorze czuję się najlepiej i już. No dobra, grzeje trochę bardziej, ale od czego jest wanna 
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Ogólnie czarna kolorystyka ubrań jest moją ulubioną, jednak w tak upalne dni jak ostatnio raczej unikam ciuchów w ciemnych kolorach. Apropos tematu to tzw. "styl depesza" uważam za obciach. Ramoneski, białe spodnie, kwadratowe fryzury... Przecież chłopaki z DM tylko na przełomie lat 80 i 90 tak się nosili a tutaj głównie prym wiódł Gahan, któremu z czasem znacznie się poprawił styl i gust. Dlatego wmawianie innym przez ortodoksyjnych fanów, że tak powinien wyglądać prawdziwy depesz uważam za co najmniej śmieszne.
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Czyli nie mogę chodzić w białych jeansach i mojej czarnej skórze? 
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Nie powiedziałem, że nie możesz. Ale kiedyś spotkałem się z opinią, że jak na zlot fanów DM nie przyjde ubrany jak prawdziwy depesz to nie mam tam czego szukać... Nie uważasz slick, że troche głupie takie podejście? Chodzi mi o to, że wmawianie innym jak powinien wyglądać prawdziwy depesz, prawdziwy fan a jak nie może jest śmieszne.
P.S.
Oczywiście nie musze chyba mówić na którym forum spotkałem się z taką propagandą...
P.S.
Oczywiście nie musze chyba mówić na którym forum spotkałem się z taką propagandą...
-
Agnes575
- Posty: 68
- Rejestracja: 18 lip 2010 22:36
Tak się składa,że jestem na obydwu forum i nie zauważyłam,aby tak ktoś napisał.dejmien pisze:Nie powiedziałem, że nie możesz. Ale kiedyś spotkałem się z opinią, że jak na zlot fanów DM nie przyjde ubrany jak prawdziwy depesz to nie mam tam czego szukać... Nie uważasz slick, że troche głupie takie podejście? Chodzi mi o to, że wmawianie innym jak powinien wyglądać prawdziwy depesz, prawdziwy fan a jak nie może jest śmieszne.
P.S.
Oczywiście nie musze chyba mówić na którym forum spotkałem się z taką propagandą...
Chodzę na imprezy i zauważyłam ludzi ,którzy byli ubrani np.w sweterki w paski,koszule w kratę i nikt ich za to nie wyklął.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
To, że nie zauważyłaś wcale nie znaczy, że nie ma osób które tak nie myślą. Ja na swoje nieszczęście kiedyś spotkałem się z taką opinią. Ja nikomu nie mówie jak się ma ubierać. Każdy może nosić co mu się podoba. Ale nie zmiania to faktu, że sposób w jaki noszą się ortodoksyjni fani nie podoba mi się poprostu i mam prawo taką opinie tutaj wyrazić. Ale prosze nie myśleć, że w ten sposób coś narzucam.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Prawda, prawda, prawda. Gahan na szczęście wyrósł z tych ciuchów. Wszędzie poza zlotem, styl depesza to obciach.dejmien pisze:Ramoneski, białe spodnie, kwadratowe fryzury... Przecież chłopaki z DM tylko na przełomie lat 80 i 90 tak się nosili a tutaj głównie prym wiódł Gahan, któremu z czasem znacznie się poprawił styl i gust. Dlatego wmawianie innym przez ortodoksyjnych fanów, że tak powinien wyglądać prawdziwy depesz uważam za co najmniej śmieszne.
Sam tego doświadczyłem ale zwalam to na wiek i fanowskie zaćmienie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Pewnie macie rację.
Tylko w gruncie rzeczy, ostatecznie liczy się to, kto nosi ten obciachowy ( choć tutaj w niektórych wersjach nie koniecznie) strój
W niektórych przypadkach nic nie zaszkodzi...nawet różowy dresik
Tylko w gruncie rzeczy, ostatecznie liczy się to, kto nosi ten obciachowy ( choć tutaj w niektórych wersjach nie koniecznie) strój
W niektórych przypadkach nic nie zaszkodzi...nawet różowy dresik
Here's where the fun begins.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No nie wiem 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Po tegorocznym lecie uważam czarny w moim wykonaniu za totalny debilizm.
Za przyjemność noszenia czarnego letniego topiku zapłaciłam pięknym uczuleniem
Za przyjemność noszenia czarnego letniego topiku zapłaciłam pięknym uczuleniem
Here's where the fun begins.
-
FREE STATE
Większość moich ubrań jest czarna. Więc nie widzę nic dziwnego w chodzeniu na czarno latem.
Owszem jest gorąco, ale każdy ma ten problem, jeśli jest ponad 30 stopni.
Owszem jest gorąco, ale każdy ma ten problem, jeśli jest ponad 30 stopni.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Ale w czarnym jest cieplej, prosta fizyka...
-
FREE STATE
Tyle to sam wiem. 
Mimo to chodzę w czarnym, nawet jak jest gorąco.
I dobrze mi z tym.
Mimo to chodzę w czarnym, nawet jak jest gorąco.
I dobrze mi z tym.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
No jak Tobie z tym dobrze to najważniejsze, dla mnie na ten przykład bez sensu jest robić organizmowi pod górkę w taki sposób, ale co kto lubi...
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Nie koniecznie musi byc pod gorke.
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
Aha, zapomniałem dodać, że chodzę w lecie na czarno - ale tylko w nocy. 
A te też bywają ciepłe.
I wiem, że nie 30-stopniowe, jakby jakiś uprzejmy się czepiał.
A te też bywają ciepłe.
I wiem, że nie 30-stopniowe, jakby jakiś uprzejmy się czepiał.
-
Dor!s
- Posty: 45
- Rejestracja: 30 sty 2012 14:10
Oo Jeezuuu, to był zawsze problem zwłaszcza, że lubiłam zamiast jezdzić komunikacją miejską czynić długie spacery i jeszcze te martensy.
Pamiętam, że w końcu zrezygnowałam z czerni dla bieli choć martensy zostały i było znacznie lepiej.
Pamiętam, że w końcu zrezygnowałam z czerni dla bieli choć martensy zostały i było znacznie lepiej.
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Na czarno w lecie
Nie przystoi mężczyźnie
Ni kobiecie
Tyle w tym temacie.
Nie przystoi mężczyźnie
Ni kobiecie
Tyle w tym temacie.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Pięknie, miętosku 
Pamiętam, jak zawsze tata się wściekał, że jest lato, upał, a ja w czarnych szmatach. Żadne tam glany i martensy nie wchodziły w grę - aż tak mnie nie pos.rało, ale przez długie lata nosiłam prawie wyłącznie czarne ciuchy. Właściwie, zostało mi to do dziś
Ale już nie choruję tak na ciężkie buciory, długie spódnice, kolce i inne atrybuty depeszowej braci.
Pamiętam, jak zawsze tata się wściekał, że jest lato, upał, a ja w czarnych szmatach. Żadne tam glany i martensy nie wchodziły w grę - aż tak mnie nie pos.rało, ale przez długie lata nosiłam prawie wyłącznie czarne ciuchy. Właściwie, zostało mi to do dziś
Ale już nie choruję tak na ciężkie buciory, długie spódnice, kolce i inne atrybuty depeszowej braci.
gwiazdy...