Dziwactwa Devotees

Twoje dziwactwa

Idealny porządek
9
21%
Bezpieczeństwo (sprawdzanie zamkow, kuchenki)
8
19%
Śmieszne ustawianie rzeczy (kolejność)
6
14%
Dziwne schizy w mózgu
15
35%
Inne
5
12%
 
Liczba głosów 43
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Re: Dziwactwa Devotees

Post 02 cze 2009 07:38

o matuchno!. :shock: właśnie przebrnęłam przez dziwactwo dev'a.. oficjalnie uważam Cię za najbardziej zdziwaczałego forumowicza, te cyferki. ;(
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 02 cze 2009 20:34

Najbardziej zdziwaczały człek of the universe. ;)
Awatar użytkownika
Beata
Posty: 48
Rejestracja: 19 maja 2009 22:52
Ulubiony utwór: Little 15

Post 11 cze 2009 22:46

a ja sądziłam, że jestem świrem, bo liczę wszystko co kroję do posiłków i muszą to być liczby parzyste;
martwiło mnie to niekiedy;
ale teraz jestem przeszczęsliwa:)
wszystkie malutkie fobie, natręctwa - jestem okazem zdrowia psychicznego przy was - bez obrazy ;)
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 12 cze 2009 01:48

jezuss kocham Was za ten temat ;( ;( ;(

przy cyferkowych dziwactwach deva umarłem ;(;(
drugie miejsce dla em. ;(

wszystko inne jest dla mnie akceptowalne tzn zrozumiałe i znajdujące odzwierciedlenie w życiu codziennym ;(

najstarszy sms - 18 grudnia 2004 ;( i nie mają znaczenia zmiany telefonów, te smsy wiszą na SIMie, więc się nie tracą ;(
maile - znalazłyby się maile w których komentujemy na żywo z kuzynem wrażenia ze świeżoprzesłuchanego Excitera.
zaglądanie do skrzynki - em, witaj w klubie ;(
wyjątkowo "trafiona" dla mnie jest też przypadłość shodana, chociaż nigdy nie przyszłoby mi do głowy "ubrać jej w słowa" - to oczywiste, że środa jest tam gdzie środa, a music for the masses jest tam, gdzie music for the masses :!: :!: :!: ;(

a ze starszych? przypomniało mi się takie coś, co wymaga trochę "opisu przyrody" ;( Mianowicie: drzwi do klatki schodowej są z samozamykaczem, a pierwszy stopień na pierwsze piętro ma trochę inną budowę, jest niższy, przez to wyróżniający się. Te dwie, pozornie nijak nie związane ze sobą informacje mają wielkie znaczenie w dalszym opisie mojego natręctwa ;( Otóż jak wchodzę do klatki to mam dwa wyjścia - albo zanim wejdę na ten specyficzny stopień to muszę poczekać, aż drzwi wejściowe się zamkną albo jeśli już przekroczę ten stopień, to muszę natychmiast zacząć biec po schodach i zanim rozlegnie się dźwięk zamykanych drzwi - pokonać ilość stopni równą lub większą sumie moich lat (:!:) ;( jeśliby tak się nie stało - bankowo w najbliższym czasie umrę ja, bądź ktoś z mojej rodziny :!:
No i teraz wyobraźcie sobie jak to wygląda: ponieważ natręctwa - w przeciwieństwie do promocji z telepizzy - łączą się, to trzeba naprawdę niezłej formy, żeby otworzyć drzwi, szybko sprawdzić skrzynkę pocztową i wbiec na drugie piętro, bo tyle już niestety z racji wieku stopni muszę zaliczać ;(
no i przyznam, że ostatnio zdecydowanie częściej wybieram już bramkę nr 1, czyli czekanie na zamknięcie drzwi, zanim rozpocznie się marsz po schodach na górę. :lol:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 cze 2009 01:51

O kurde. Ten numer ze schodami i zamykaniem drzwi siedzi tez w mojej głowie.
Ja musze wbiec na półpiętro zanim trasną drzwi. Mało tego przeskakuje zawsze odpowiednio 2 a potem 4 stopnie dzięki czemu pokonuje schody trzema susami.
Jak trafie w nie ten schodek to wracam na start :/
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 12 cze 2009 02:11

dobrze, że mam windę, bo jak tak czytam Wasze dziwactwa schodowe to podejrzewam, że zwariowałabym przy wchodzeniu na 7p. ;(
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 12 cze 2009 02:15

Dobrze, że ja nie mam schodów. ;)
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 12 cze 2009 13:24

Ja zawsze jak wchodzę,to zamykam drzwi i sprawdzam cztery razy czy trzasnęły i są zamknięte, potem szybko wchodzę na górę-odpowiednio po 2 lub trzy stopnie, sprawdzam skrzynkę i dalej-na trzecie piętro.
Ale @Erwart, jesteś niezły ze swoim pomysłem ;(

Dziś przypomniało mi się coś jeszcze, a co ma olbrzymie znaczenie w gamie moich dziwactw.
Kiedy sięgam po chusteczkę, nie ma mowy, żebym wyjęła ją z paczki przy której jest JESZCZE 'zapięcie'.
Obrazek
wiecie co mam na myśli? Ten pasek do zaklejania i zamykania paczuszki.
Kiedy kupuję dziesięciopak, od razu wyjmuję wszystkie paczki i odrywam te zapięcia. Kiedy ktoś mi daje paczkę, musi mi najpierw to oberwać, bo inaczej chusteczki nie wyjmę, choćbym miała się osmarkać za przeproszeniem.
Nie dotknę tego i już, dostaję świra jak widzę to przy paczce.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 cze 2009 14:51

Daria The Revelator pisze:dobrze, że mam windę, bo jak tak czytam Wasze dziwactwa schodowe to podejrzewam, że zwariowałabym przy wchodzeniu na 7p. ;(
Ja tez mam windę i mieszkam na 8p, problem w tym, że do windy trzeba te pare schodków dojść...
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 12 cze 2009 14:53

Mieszkając na piątym nawet nie wyobrażam sobie, żeby się windować.

Dopiero dziś zwróciłem uwagę, że zawsze idąc rano do łazienki zabieram czyste skarpety do założenia a i tak biorę je spowrotem do pokoju i dopiero zakładam.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 12 cze 2009 15:46

em. pisze:Kiedy kupuję dziesięciopak, od razu wyjmuję wszystkie paczki i odrywam te zapięcia. Kiedy ktoś mi daje paczkę, musi mi najpierw to oberwać, bo inaczej chusteczki nie wyjmę, choćbym miała się osmarkać za przeproszeniem.
Nie dotknę tego i już, dostaję świra jak widzę to przy paczce.
Dziwna jesteś em. :lol: ;)
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 12 cze 2009 15:47

- Mamo, a shodan się śmieje ;(
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 12 cze 2009 15:48

shodan pisze:Dziwna jesteś em. :lol: ;)
Dziękuję, to u nas rodzinne.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 cze 2009 16:27

Można całkowicie zrezygnować z chusteczek :)
Tak jak mój najlepszy kumpel z roku, od jakiegoś czasu nosi różowy papier toaletowy, ponoć bardziej ekonomicznie i zwyczajnie prostrzy w użyciu.
Gorzej jak mu się zachce na ulicy gdzies w mieście, to będzie "bić pedała!"
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 14 cze 2009 00:46

Nie wiem czy sie kwalifikuje, ale ilekroć wyskakuje mi na kompie okienko albo na stronie jest guzik: Anuluj ja fonetyzuję sobie w głowie jako Analuj. Tak samo widząc napis z imieniem Patrycja czytam Partycja...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 14 cze 2009 02:25

Ja bym się czuł nienormalny gdybym tak nie miał
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 14 cze 2009 13:02

Erw mnie zniszczył. Em - Ty też xD
Ja jeszcze mam manię czystości sprzętów użyteczności codziennej, ale chodzi mi tu np. o komputer albo telefon. Wstaję rano, i zanim usiądę do kompa to KONIECZNIE biorę dwie chusteczki (albo jeden ręcznik) - jedną na mokro, a drugą suchą zostawiam, i DOKŁADNIE czyszczę notebooka. Kilka razy. Po jednym klawiszu, potem całośc, wszystkie przewody, potem mychę, a w odstępach mniej więcej godzinnych - 2 godzinnych to samo. I przed snem też, inaczej jestem chory. I myszkę chorobliwie czyszczę ze śladów paluchów. Poza tym rano myję (dosłownie!) telefon komórkowy i wyjmując go robię WSZYSTKO by nie dotkną wyświetlacza - chociaż mi się wyda że dotknę - od zera czyścimy. Inaczej go nie użyję.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 14 cze 2009 13:09

Dev, boje się Ciebie :!:
Ja mam dokładnie odwrotnie, nie dość, że mam mega burdel w pokoju (z resztą chaos jest wszędzie gdzie ja się pojawiam) to w dodatku wszystko jest zakurzone, uwalone farbą, itd. Pare razy już wylewałem cole na klawiaturę kompa i i niektóre klawisze już nie stykaja, pare dni temu wylało mi się martini na biórko i do tej pory się tu wszystko lepi (no ale to akurat zmyje).
Pod łóżko strach zaglądąc bo tam na prawdę mógł już się stworzyć potwór.
Jedyną rzeczą, którą regularnie pucuję jest moja gitara, nie lubie kiedy jest brudna.
No i okulary ale to już żeby się nie zabić.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 14 cze 2009 13:12

dev, a kiedy Ty masz czas na życie? :idea:

W kwestii kurzu, to no z reguły da się pisać na moich meblach. Nie mam czasu, albo odkłądać ubranie jak trza... Okulary to ja pucuję jak stwierdzam, że mi się pole widzenia pierdzieli.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 14 cze 2009 13:13

No ja nie żyję jeśli nie posprzątam gruntownie pokoju (z wywalaniem wszystkiego z szuflad włącznie) co najmniej raz na tydzień. Więc ...
Ale np. mój brat to istny burdelman. Prymitywne formy życia pod jego łóżkiem właśnie wynalazły koło ;(
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl