[kultura] Dr. House
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Re: Dr. House
niee, 6 serii nie ruszam, dopóki nie ukaże się w TV. widziałem tylko 3 pierwsze epizody 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Ja po pierwszym epizodzie w necie też nie ruszam. Poczekam na lepsze tłumaczenie 
Here's where the fun begins.
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
no ja znalazłem świetne tłumaczenia.
i niestety, ciekawość zwyciężyła ...
i niestety, ciekawość zwyciężyła ...
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
A my wciąż zaległą piątkę mamy :<
gwiazdy...
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
pożyczyć? 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Pogadamy o tym 
gwiazdy...
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
I doczekałam się Housa w telewizji
Nie ma to jak n.
Here's where the fun begins.
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
ja wracam do pierwszej serii 
wyluzowanie w sesji ;p
wyluzowanie w sesji ;p
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Po 5 sezonach myślałam, że 6 sezon mnie już niczym nie zaskoczy. A tu ...
Jest przeinteligentnie przezabawny
Co odcinek leżę i kwiczę.
Jest przeinteligentnie przezabawny
Here's where the fun begins.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Wlasnie obejrzalem odcineczek w TVP2 
Enjoy The Silence
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Skończyłam sezon 6.
Z zakończenia wynika, że zrobią 7.
Z zakończenia wynika, że zrobią 7.
Here's where the fun begins.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Juz zrobili, przynajmniej pare odcinków już gotowych. Sezon startuje na jesieni. Ciekawe jak długo to pociągną.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Grunt, żeby nie za długo. Max. na dobry serial to 6 sezonów. Już przekroczyli granicę...
Here's where the fun begins.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To zalezy od serialu. "Mash" miał 10 sezonów a każdy był rewelacyjny (jak tos lubi oczywiście). House ma dosyć elastyczną formułę ale raczej na max 8 powinni skończyć. Chociaż póki sa pomysly to niech robią 
Ja jestem dopiero w połowie 5, nie śpiesze się bo i po co.
Ja jestem dopiero w połowie 5, nie śpiesze się bo i po co.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Nie rozumiem fenomenu tego serialu.
Jak dla mnie w niemal każdym odcinku dzieje się to samo: jakaś osoba doznaje dziwnej kontuzji, przyjeżdza do szpitala, trafia do House'a, ten zapisuje na tablicy wszystkie objawy, rzuca hasło "To toczeń" lub coś w tym stylu, a jego zespół wykonuje szereg skomplikowanych badań. Praktycznie zawsze, w pewnym momencie badań zespół jest w kropce i zawsze przychodzą do House'a, który rzuca im dobrą radę i zawsze udaje się uleczyć pacjenta, a potem idą napisy końcowe, podczas których leci "Teardrop" Massiv Attack (to już plus). Wszystko to urozmaicone pyskówkami House'a do swojej przełożonej Cuddy i kłótniami z jego przyjacielem Wilsonem.
Generalnie to zbyt monotonne dla mnie. A House jako cynik jest przereklamowany.
Jak dla mnie w niemal każdym odcinku dzieje się to samo: jakaś osoba doznaje dziwnej kontuzji, przyjeżdza do szpitala, trafia do House'a, ten zapisuje na tablicy wszystkie objawy, rzuca hasło "To toczeń" lub coś w tym stylu, a jego zespół wykonuje szereg skomplikowanych badań. Praktycznie zawsze, w pewnym momencie badań zespół jest w kropce i zawsze przychodzą do House'a, który rzuca im dobrą radę i zawsze udaje się uleczyć pacjenta, a potem idą napisy końcowe, podczas których leci "Teardrop" Massiv Attack (to już plus). Wszystko to urozmaicone pyskówkami House'a do swojej przełożonej Cuddy i kłótniami z jego przyjacielem Wilsonem.
Generalnie to zbyt monotonne dla mnie. A House jako cynik jest przereklamowany.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Nie taki przereklamowany, z resztą nie wiem jak cynizm może być przereklamowany w tych pluszowych czasach. Gadki House'a potrafią być naprawdę błyskotliwe, człowiek sobie myśli "czemu sam na to nie wpadłem?" No właśnie. Chciałoby się tak umieć zamknąc komuś gębę jednym zdaniem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
no i właśnie taka jest fabuła dr. House. Niby w każdym odcinku dzieje się to samo, tzn kolejność wydarzeń jest prawie, że identyczna ale każdy przypadek jest inny, nowy i zarazem ciekawymintaj pisze:Nie rozumiem fenomenu tego serialu.
Jak dla mnie w niemal każdym odcinku dzieje się to samo: jakaś osoba doznaje dziwnej kontuzji, przyjeżdza do szpitala, trafia do House'a, ten zapisuje na tablicy wszystkie objawy, rzuca hasło "To toczeń" lub coś w tym stylu, a jego zespół wykonuje szereg skomplikowanych badań. Praktycznie zawsze, w pewnym momencie badań zespół jest w kropce i zawsze przychodzą do House'a, który rzuca im dobrą radę i zawsze udaje się uleczyć pacjenta, a potem idą napisy końcowe, podczas których leci "Teardrop" Massiv Attack (to już plus). Wszystko to urozmaicone pyskówkami House'a do swojej przełożonej Cuddy i kłótniami z jego przyjacielem Wilsonem.
Generalnie to zbyt monotonne dla mnie. A House jako cynik jest przereklamowany.
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Mintaj trochę uprościłeś ten schemat
Poza tym to, tylko szablon, a tak w rzeczywistości jest inaczej za każdym razem.
Przypadki medyczne traktowane jak kryminał to przykrywka dla prezentacji ludzi i relacji międzyludzkich. Relacje House - personel, personel-personel prowadzone są pierwszorządnie. Osobowość Housa, to kolejny ciekawy wątek. Chamski, nieprzewidywalny i zabawny jednocześnie, jest w gruncie rzeczy nieszczęśliwym i samotnym człowiekiem z problemami.
Teksty House-Wilson-Cuddy, w różnych układach
Dopóki będą trzymać poziom, to mogą trzaskać nawet 10 sezonów.
Przypadki medyczne traktowane jak kryminał to przykrywka dla prezentacji ludzi i relacji międzyludzkich. Relacje House - personel, personel-personel prowadzone są pierwszorządnie. Osobowość Housa, to kolejny ciekawy wątek. Chamski, nieprzewidywalny i zabawny jednocześnie, jest w gruncie rzeczy nieszczęśliwym i samotnym człowiekiem z problemami.
Teksty House-Wilson-Cuddy, w różnych układach
Dopóki będą trzymać poziom, to mogą trzaskać nawet 10 sezonów.
Here's where the fun begins.
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Mimo wszystko, nie trafiło to do mnie. 
Nie mówię, że House to beznadziejny serial, ale więcej niż 2 odcinki na raz to dla mnie katorga.
Nie mówię, że House to beznadziejny serial, ale więcej niż 2 odcinki na raz to dla mnie katorga.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
ja kiedy po raz pierwszy obejrzałam House uważałam, że jest przesłodzony i przesadzony, potem jednak przekonałam się do niego. Ale podobnie jak Ty Mintaj, nie mogę za wielu odcinków na raz oglądać bo zwyczajnie zaczyna mi się nudzić, ale w odstępach czasowych po jednym odcinku jest mi bardzo miło obejrzeć. 