Książki

Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: [kultura] Jaką książkę teraz czytasz?

Post 10 lis 2011 23:44

John Grisham - Ława przysięgłych.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 11 lis 2011 16:35

Skończyłem wyżej wspomnianą przez siebie książkę. Cholerny niedosyt...
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 11 lis 2011 21:33

Kicz w kulturze. :D
Awatar użytkownika
zora
Posty: 97
Rejestracja: 15 cze 2011 21:27

Post 13 lis 2011 00:07

Puzo - Ostatni Dom na zmianę z Mastertonem
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 13 lis 2011 00:08

Ja bym chciał wreszcie przeczytać Endymiona i całą sagę Diuny... Siet...
Awatar użytkownika
Katiusha
Posty: 697
Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
Lokalizacja: Gdańsk

Post 13 lis 2011 00:20

Od stu lat obiecuję sobie, że kupię w końcu "Mesjasza Diuny" w normalnym tłumaczeniu zamiast tego badziewnego, które mam. One day.

A tymczasem "Moving Pictures" Pratchetta.
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 13 lis 2011 00:22

Rajc, a Hyperion przeczytany? :)
Kurde, akurat ostatnio marudziłam Hienowi, że muszę od niego pożyczyć sagę Diuny, bo też chcę się zabrać.
Bierzemy się?
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 13 lis 2011 00:23

Ruchome Obrazki, to jest to, gdzie kręcą film? :P
W kwestii Diuny, nawet nie wiedziałem, że podobnie jak w wypadku Władcy Pierścieni funkcjonuje "gorsze" tłumaczenie. Ale te książki, są tak kure.wsko drogie, że bez pampersa nie podchodzę.

Hyperion, Endymion... Przeczytałem - bodajże! - pierwszą część tej, nazwijmy to, sagi.
Awatar użytkownika
Katiusha
Posty: 697
Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
Lokalizacja: Gdańsk

Post 13 lis 2011 00:28

Jak sam tytuł wskazuje :P

Ja też nie wiedziałam, dopóki nie chciałam uzupełnić luk w rodzinnym księgozbiorze. Miałam części 1 i 3-6 "odziedziczone" po ojcu i któregoś pięknego dnia w księgarni zauważyłam część 2. Szlag mnie trafił dopiero w domu, jak zaczęłam czytać. I to nawet ten sam gwałciciel co przy "Władcy" - Łoziński.

Samego "Hyperiona" przeczytałeś? Bez "Upadku"?
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 13 lis 2011 00:31

ŁoooozińskYYY. Mam jego wersję Władcy. Tzn, ja mu oddaję swego rodzaju honor, za pewne starania. Ale, to już nie ten czas, kiedy można dokonywać tak dalece idących zmian w tłumaczeniu, względem poprzednich.
Pytałem o Praczeta, bo tak się składa, że nie pamiętam do końca, która była o czym. Tytuł może, ale nie musi być adekwatny ;(
Awatar użytkownika
Katiusha
Posty: 697
Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
Lokalizacja: Gdańsk

Post 13 lis 2011 00:41

W sumie to można niby się spierać, które tłumaczenie jest lepsze (chociaż Bilbo Bagosz z Bagoszna czy Łazik we Władcy nadal mnie rozwalają), ale po przeczytaniu 5 tomów Diuny w tłumaczeniu kogoś innego, tłumaczenie Łozińskiego było, delikatnie mówiąc, zaskakujące :D
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 13 lis 2011 00:41

Rajca pisze: Ale te książki, są tak kure.wsko drogie, że bez pampersa nie podchodzę.
Widziałam w antykwariatach po kilkanaście złotych, no chyba że chce się mieć nówkę. Z tym, że takie starocie mają właśnie urok i można prędzej znaleźć tłumaczenia Marszała. O dopiskach synalka Herberta nie myślę nawet na chwilę obecną, bo za duużo tego.
W każdym razie, mocno się mobilizuję i zabiorę za to :)
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 13 lis 2011 00:44

A to już jest kwestia konsekwencji, a nie wina tłumacza - na na na na na bleee :dupa:
Antykwariaty, które odwiedzam - bo wiem, gdzie są oraz są w jakimś logicznym zasięgu - nie miały w swoich zbiorach jeszcze ani razu tych książek ;( W Trójmieście oddają hiszpańskie disco na winylach i książki o zwijaniu bandaży :O
Awatar użytkownika
Katiusha
Posty: 697
Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
Lokalizacja: Gdańsk

Post 13 lis 2011 00:48

Oprócz tego nowego, wyje.banego w kosmos wydania, w twardej oprawie, jest takie minimalnie starsze, w miękkiej oprawie i na papierze toaletowym. Mesjasza Diuny kupiłam za niecałe 20 zł, tylko właśnie w tłumaczeniu Łozińskiego ;( Na Alledrogo widziałam kilka razy te z pierwszego polskiego wydania i ceny też całkiem przyzwoite.
A to już jest kwestia konsekwencji, a nie wina tłumacza - na na na na na bleee
A właśnie, że nie bo prawie każdy tom mam w tłumaczeniu kogoś innego, a tylko tutaj zauważyłam drastyczny spadek formy.
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 13 lis 2011 00:51

Mój 'ulubiony' w Łodzi jest za drogi jak na antykwariat, ale ma sporo takich smaczków. Za drogi, dlatego że moja koleżanka gdzieś u siebie w mieście kupuje książki po 20 gr w świetnym stanie ;(
Zwijanie bandaży...lepsze to niż metafizyka pawianów lub przygody z szydełkowaniem :)
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 13 lis 2011 00:55

Pewnie tak, ale jest jeden problem. Przed Diuną i Hyperionem jest kilkadziesiąt książek do kupienia ;(
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 lis 2011 00:57

Zbieram się własnie żeby po 10 latach wrócić do "Władcy Pierścieni" w starym, pięknym wydaniu z jedynie słusznym tłumaczeniem. Trochę się obawiam bo to lektura wymagająca i dosyć bezkompromisowa (a na pełne skupienie mózgowe mam niestety zbyt ciasne tygodnie). Kiedy czytałem po raz pierwszy to oczarowany byłem pierwszym tomem, przez drugi przedzierałem się jak przez pokrzywy (te długie opisy bitew nie były dla mnie, pewnie nadal nie są) a trzeci potraktowałem trochę po macoszemu (gonił mnie termin bo ambitnie wybrałem sobie Władce jako lekturę w gimnazjum). Potem pojawił sie film i lubię do niego wracać, ale brakuje jednak tego powolnego budowania fabuły (to co w filmie trwa kilka dni, w książce potrafiło sie ciągnąć przez 20 lat). I co tu zrobić. Czytać czy nie?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 13 lis 2011 01:00

Czytać. Film lubię o ile okroję go z faktu bycia Władcą Pierścieni... :)
Ja pierwszy raz czytałem WP zaraz po komunii i o ile nie pamiętam kwestii odbioru to z całą pewnością pewnikiem* gówno z tego zrozumiałem :D Ale się popłakałem jak Frodo odpłynął. WP jak WP, Silmarillion jest mózgoje.bem pierwszej klasy.
A czytał ktoś Łazikantego mistrza Tolkiena? :D

Dziękuję Ci szlachetny Rajco za to masło maślane...
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 13 lis 2011 01:03

O jakim wydaniu mówisz Hien?
Ja też tak jakoś ostatnio myślę o ponownym przeczytaniu Władcy pierścieni.
Film, mimo że fajny, z książką nie ma oczywiście szans.
Awatar użytkownika
zora
Posty: 97
Rejestracja: 15 cze 2011 21:27

Post 13 lis 2011 01:04

przykro mi, ale mnie nie przekonuje. Ostatnio próbowałam czytać hm.. z 4 lata temu.. Nie mogłam, a teraz nadganiam w innych książkach. Może za jakiś czas zrobię kolejne podejście. Może..