Książki
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Re: [kultura] Jaką książkę teraz czytasz?
John Grisham - Ława przysięgłych.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Skończyłem wyżej wspomnianą przez siebie książkę. Cholerny niedosyt...
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Kicz w kulturze. 
-
zora
- Posty: 97
- Rejestracja: 15 cze 2011 21:27
Puzo - Ostatni Dom na zmianę z Mastertonem
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Ja bym chciał wreszcie przeczytać Endymiona i całą sagę Diuny... Siet...
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
Od stu lat obiecuję sobie, że kupię w końcu "Mesjasza Diuny" w normalnym tłumaczeniu zamiast tego badziewnego, które mam. One day.
A tymczasem "Moving Pictures" Pratchetta.
A tymczasem "Moving Pictures" Pratchetta.
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Rajc, a Hyperion przeczytany? 
Kurde, akurat ostatnio marudziłam Hienowi, że muszę od niego pożyczyć sagę Diuny, bo też chcę się zabrać.
Bierzemy się?
Kurde, akurat ostatnio marudziłam Hienowi, że muszę od niego pożyczyć sagę Diuny, bo też chcę się zabrać.
Bierzemy się?
gwiazdy...
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Ruchome Obrazki, to jest to, gdzie kręcą film? 
W kwestii Diuny, nawet nie wiedziałem, że podobnie jak w wypadku Władcy Pierścieni funkcjonuje "gorsze" tłumaczenie. Ale te książki, są tak kure.wsko drogie, że bez pampersa nie podchodzę.
Hyperion, Endymion... Przeczytałem - bodajże! - pierwszą część tej, nazwijmy to, sagi.
W kwestii Diuny, nawet nie wiedziałem, że podobnie jak w wypadku Władcy Pierścieni funkcjonuje "gorsze" tłumaczenie. Ale te książki, są tak kure.wsko drogie, że bez pampersa nie podchodzę.
Hyperion, Endymion... Przeczytałem - bodajże! - pierwszą część tej, nazwijmy to, sagi.
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
Jak sam tytuł wskazuje 
Ja też nie wiedziałam, dopóki nie chciałam uzupełnić luk w rodzinnym księgozbiorze. Miałam części 1 i 3-6 "odziedziczone" po ojcu i któregoś pięknego dnia w księgarni zauważyłam część 2. Szlag mnie trafił dopiero w domu, jak zaczęłam czytać. I to nawet ten sam gwałciciel co przy "Władcy" - Łoziński.
Samego "Hyperiona" przeczytałeś? Bez "Upadku"?
Ja też nie wiedziałam, dopóki nie chciałam uzupełnić luk w rodzinnym księgozbiorze. Miałam części 1 i 3-6 "odziedziczone" po ojcu i któregoś pięknego dnia w księgarni zauważyłam część 2. Szlag mnie trafił dopiero w domu, jak zaczęłam czytać. I to nawet ten sam gwałciciel co przy "Władcy" - Łoziński.
Samego "Hyperiona" przeczytałeś? Bez "Upadku"?
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
ŁoooozińskYYY. Mam jego wersję Władcy. Tzn, ja mu oddaję swego rodzaju honor, za pewne starania. Ale, to już nie ten czas, kiedy można dokonywać tak dalece idących zmian w tłumaczeniu, względem poprzednich.
Pytałem o Praczeta, bo tak się składa, że nie pamiętam do końca, która była o czym. Tytuł może, ale nie musi być adekwatny
Pytałem o Praczeta, bo tak się składa, że nie pamiętam do końca, która była o czym. Tytuł może, ale nie musi być adekwatny
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
W sumie to można niby się spierać, które tłumaczenie jest lepsze (chociaż Bilbo Bagosz z Bagoszna czy Łazik we Władcy nadal mnie rozwalają), ale po przeczytaniu 5 tomów Diuny w tłumaczeniu kogoś innego, tłumaczenie Łozińskiego było, delikatnie mówiąc, zaskakujące 
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Widziałam w antykwariatach po kilkanaście złotych, no chyba że chce się mieć nówkę. Z tym, że takie starocie mają właśnie urok i można prędzej znaleźć tłumaczenia Marszała. O dopiskach synalka Herberta nie myślę nawet na chwilę obecną, bo za duużo tego.Rajca pisze: Ale te książki, są tak kure.wsko drogie, że bez pampersa nie podchodzę.
W każdym razie, mocno się mobilizuję i zabiorę za to
gwiazdy...
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
A to już jest kwestia konsekwencji, a nie wina tłumacza - na na na na na bleee 
Antykwariaty, które odwiedzam - bo wiem, gdzie są oraz są w jakimś logicznym zasięgu - nie miały w swoich zbiorach jeszcze ani razu tych książek
W Trójmieście oddają hiszpańskie disco na winylach i książki o zwijaniu bandaży :O
Antykwariaty, które odwiedzam - bo wiem, gdzie są oraz są w jakimś logicznym zasięgu - nie miały w swoich zbiorach jeszcze ani razu tych książek
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
Oprócz tego nowego, wyje.banego w kosmos wydania, w twardej oprawie, jest takie minimalnie starsze, w miękkiej oprawie i na papierze toaletowym. Mesjasza Diuny kupiłam za niecałe 20 zł, tylko właśnie w tłumaczeniu Łozińskiego
Na Alledrogo widziałam kilka razy te z pierwszego polskiego wydania i ceny też całkiem przyzwoite.
A właśnie, że nie bo prawie każdy tom mam w tłumaczeniu kogoś innego, a tylko tutaj zauważyłam drastyczny spadek formy.A to już jest kwestia konsekwencji, a nie wina tłumacza - na na na na na bleee
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Mój 'ulubiony' w Łodzi jest za drogi jak na antykwariat, ale ma sporo takich smaczków. Za drogi, dlatego że moja koleżanka gdzieś u siebie w mieście kupuje książki po 20 gr w świetnym stanie 
Zwijanie bandaży...lepsze to niż metafizyka pawianów lub przygody z szydełkowaniem
Zwijanie bandaży...lepsze to niż metafizyka pawianów lub przygody z szydełkowaniem
gwiazdy...
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Pewnie tak, ale jest jeden problem. Przed Diuną i Hyperionem jest kilkadziesiąt książek do kupienia 
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Zbieram się własnie żeby po 10 latach wrócić do "Władcy Pierścieni" w starym, pięknym wydaniu z jedynie słusznym tłumaczeniem. Trochę się obawiam bo to lektura wymagająca i dosyć bezkompromisowa (a na pełne skupienie mózgowe mam niestety zbyt ciasne tygodnie). Kiedy czytałem po raz pierwszy to oczarowany byłem pierwszym tomem, przez drugi przedzierałem się jak przez pokrzywy (te długie opisy bitew nie były dla mnie, pewnie nadal nie są) a trzeci potraktowałem trochę po macoszemu (gonił mnie termin bo ambitnie wybrałem sobie Władce jako lekturę w gimnazjum). Potem pojawił sie film i lubię do niego wracać, ale brakuje jednak tego powolnego budowania fabuły (to co w filmie trwa kilka dni, w książce potrafiło sie ciągnąć przez 20 lat). I co tu zrobić. Czytać czy nie?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Czytać. Film lubię o ile okroję go z faktu bycia Władcą Pierścieni... 
Ja pierwszy raz czytałem WP zaraz po komunii i o ile nie pamiętam kwestii odbioru to z całą pewnością pewnikiem* gówno z tego zrozumiałem
Ale się popłakałem jak Frodo odpłynął. WP jak WP, Silmarillion jest mózgoje.bem pierwszej klasy.
A czytał ktoś Łazikantego mistrza Tolkiena?
Dziękuję Ci szlachetny Rajco za to masło maślane...
Ja pierwszy raz czytałem WP zaraz po komunii i o ile nie pamiętam kwestii odbioru to z całą pewnością pewnikiem* gówno z tego zrozumiałem
A czytał ktoś Łazikantego mistrza Tolkiena?
Dziękuję Ci szlachetny Rajco za to masło maślane...
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
O jakim wydaniu mówisz Hien?
Ja też tak jakoś ostatnio myślę o ponownym przeczytaniu Władcy pierścieni.
Film, mimo że fajny, z książką nie ma oczywiście szans.
Ja też tak jakoś ostatnio myślę o ponownym przeczytaniu Władcy pierścieni.
Film, mimo że fajny, z książką nie ma oczywiście szans.
-
zora
- Posty: 97
- Rejestracja: 15 cze 2011 21:27
przykro mi, ale mnie nie przekonuje. Ostatnio próbowałam czytać hm.. z 4 lata temu.. Nie mogłam, a teraz nadganiam w innych książkach. Może za jakiś czas zrobię kolejne podejście. Może..