Forumowa melina Devotees
-
EveS
- Posty: 1734
- Rejestracja: 05 kwie 2005 16:10
- Ulubiony utwór: Never Let Me Down Again
- Lokalizacja: EZG
-
RaV
- Posty: 269
- Rejestracja: 07 sie 2005 21:20
- Lokalizacja: Stolica
Kolejna bzdura...
Pamietam, ze wedlug Unii Europejskiej burak to owoc bo portugalczycy wytwarzaja komfiture z burakow, a jak wiadomo z definicji komfitury (takze by UE) komfiture mozna wytwarzac wylacznie z owocow.
Wniosek jest prosty zamiast stworzyc specjalne wyjatki lub pozwolenia, UE woli przeciwstawic sie prawdzie...
I jak tu nie kochac biurokracji
Pamietam, ze wedlug Unii Europejskiej burak to owoc bo portugalczycy wytwarzaja komfiture z burakow, a jak wiadomo z definicji komfitury (takze by UE) komfiture mozna wytwarzac wylacznie z owocow.
Wniosek jest prosty zamiast stworzyc specjalne wyjatki lub pozwolenia, UE woli przeciwstawic sie prawdzie...
I jak tu nie kochac biurokracji
-
szajajaba
- Posty: 2024
- Rejestracja: 12 cze 2005 09:50
Marchewka też jest owocem
Ale przynajmniej można z niej ciasto upiec...
Mam piwerko, trzeba grzańca zrobić, bo zizinka bardzo wielka jest...trza się rozgrzać jakoś
Mam piwerko, trzeba grzańca zrobić, bo zizinka bardzo wielka jest...trza się rozgrzać jakoś
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
To ja też poproszę grzańca

A śledzie dzisiaj jadlas? ...bo ja tak

A śledzie dzisiaj jadlas? ...bo ja tak
-
szajajaba
- Posty: 2024
- Rejestracja: 12 cze 2005 09:50
A ja nie...Ale jadłam w poniedziałek, wtorek i srodę...
A twoje śledzie było na słodko czy na pikantnie...
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Ooo.....dopiero skonczylam je POŻERAĆ
Wiesz....zanim odkrecilam zakretke,potem zabiegi z wyciaganiem.....dlugo to trwało 
Smak-pół na pół....były wspaniale
Smak-pół na pół....były wspaniale
-
Choin
- Posty: 2277
- Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
- Ulubiony utwór: Living On Video
- Lokalizacja: WZY
Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi
Wstańcie, pijacy, flaszka się chłodzi
Czym prędzej się wybierajcie
Wódkę piwem zapijajcie
Zagryźcie śledzieeeeeeeem
Litr się chłodzi, barszcz się grzeje
Bigos lekko przesolony
Pasztet w piecu, gin się leje
Śledź na ostro przyprawiony
Pierogi z serem, z kapustą
Będzie dużo, będzie tłusto
Potem sernik, piernik, kawa
Nie obędzie się bez pawia
Wśród nocnej ciszy, głos się rozchodzi:
Wstawać kompania, klinik nadchodzi!
Czem prędzej sie wybierajcie
Z kieliszkami pospieszajcie
Przywitać flachę
Przywitać flachę.
Poszli, znaleźli litry wódeczki
Oraz bimberku spore flaszeczki
Jako zbawcy cześć mu dali
A witając zawołali z wielkiej radości:
Ach witaj panie, z dawna żądany,
cztery godziny nieoglądany,
Na ciebie króle, prorocy
czekali, a tyś tej nocy nam się objawił.
Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi
wstańcie już czas to
wódka się chłodzi
czym prędzej więc przybywajcie,
bierzcie kubki polewajcie
by pić do rana
poszli znaleźli pól litra w żłobie
wyjęli szklanki, polali sobie
jako kumple też mi wlali
a łykając zawołali
w wielkiej radości
ach witaj koleś, z mordy zechlany
tyle tysięcy złotych przelanych
myśmy chlali dnie i noce
aż się teraz z tego pocę
na samą myśl
nazajutrz rano, bania zbolała
szybko do sklepu kupić browara
byśmy mogli kaca zalać
i do domu zapindalać
wyspać się za wczas
Wstańcie, pijacy, flaszka się chłodzi
Czym prędzej się wybierajcie
Wódkę piwem zapijajcie
Zagryźcie śledzieeeeeeeem
Litr się chłodzi, barszcz się grzeje
Bigos lekko przesolony
Pasztet w piecu, gin się leje
Śledź na ostro przyprawiony
Pierogi z serem, z kapustą
Będzie dużo, będzie tłusto
Potem sernik, piernik, kawa
Nie obędzie się bez pawia
Wśród nocnej ciszy, głos się rozchodzi:
Wstawać kompania, klinik nadchodzi!
Czem prędzej sie wybierajcie
Z kieliszkami pospieszajcie
Przywitać flachę
Przywitać flachę.
Poszli, znaleźli litry wódeczki
Oraz bimberku spore flaszeczki
Jako zbawcy cześć mu dali
A witając zawołali z wielkiej radości:
Ach witaj panie, z dawna żądany,
cztery godziny nieoglądany,
Na ciebie króle, prorocy
czekali, a tyś tej nocy nam się objawił.
Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi
wstańcie już czas to
wódka się chłodzi
czym prędzej więc przybywajcie,
bierzcie kubki polewajcie
by pić do rana
poszli znaleźli pól litra w żłobie
wyjęli szklanki, polali sobie
jako kumple też mi wlali
a łykając zawołali
w wielkiej radości
ach witaj koleś, z mordy zechlany
tyle tysięcy złotych przelanych
myśmy chlali dnie i noce
aż się teraz z tego pocę
na samą myśl
nazajutrz rano, bania zbolała
szybko do sklepu kupić browara
byśmy mogli kaca zalać
i do domu zapindalać
wyspać się za wczas
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga
/ http://www.lastfm.pl/user/choin
-
Bartini
- Posty: 2233
- Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
- Lokalizacja: Wrocław


suplement do wielkiej encyklopedii obrazkowej
-
Bartini
- Posty: 2233
- Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
jestem w przegubie, i zaczyna sie robic tak srednio, chetnie bym z kims pogadal szczerze, ale w tym stanie to moze przyniesc efekty odwrotne do zamierzonych, zreszta zobacze jeszcze
a jutro na 8 trze ba wstac na wyklad, nieodbrze
a jutro na 8 trze ba wstac na wyklad, nieodbrze
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Jak widze takie buteleczki to mi się stare czasy przypominają
jak ja to wogule mogłem przełknąć
...ale swoją drogą to były najlepsze czasy
codziennie wczasy 
...ale swoją drogą to były najlepsze czasy
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
mowie wam, po dwoch grzancach to wyjscie na dwor o godzinie 22 przy temperaturze -32 stopnie nie jest straszne 
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
Bartini
- Posty: 2233
- Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Auuuuuaaa, moja głowa...
Bartosz, powiedz mi kiedy ty sie oduczysz mieszania alkoholi... KIEDY!?!
Bartosz, powiedz mi kiedy ty sie oduczysz mieszania alkoholi... KIEDY!?!
-
DT
- Posty: 1267
- Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
- Lokalizacja: The Middle of Nowhere
czlowiek cale zycie uczy sie na bledach
kiedys moj kumpel wypil ,,drinka" wodka piwo i wino(takie tanie)wszystko zmieszane nie wstrząsniete oczywiscie
i tez slabo nastepnego dnia wygladal
kiedys moj kumpel wypil ,,drinka" wodka piwo i wino(takie tanie)wszystko zmieszane nie wstrząsniete oczywiscie
i tez slabo nastepnego dnia wygladal
fu..'em and their law
-
slick
- Posty: 7024
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
A chcecie zwloki Bartiniego zobaczyc? Zdjecia na PMa rozdaje za free.
-
DT
- Posty: 1267
- Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
- Lokalizacja: The Middle of Nowhere
ja sobie chetnie humor poprawie 
fu..'em and their law
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
ja tez 
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
slick
- Posty: 7024
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa

Pozdrowienia zza grobu.
-
szajajaba
- Posty: 2024
- Rejestracja: 12 cze 2005 09:50
Poprzez wicher i słotę,
Przez bezkresną dal śnieżną,
Poprzez żar i spiekotę,
Przez pustynię bezbrzeżną,
Poprzez kry, poprzez lody,
Przez odwieczne zmarzliny,
Poprzez bagna i wody,
Nieprzebyte gęstwiny,
Poprzez leśne dąbrowy,
Poprzez stepy i knieje,
Poprzez wąskie parowy,
W których nigdy nie dnieje
I gdzie płoszą się sowy,
Gdy złe jęknie, lub strzyga,
A dźwięk słysząc takowy,
Serce w trwodze zastyga
Nie zrażony ciemności,
Który mrozi głusz dzika,
Sam na sam z samotności,
Co do szpiku przenika,
Pełen hartu i woli,
Podpierając sam siebie,
Mając zamiast busoli,
Krzyż Południa na niebie
Pokonując złe żądze,
Wietrząc wrogów w krąg wielu,
Ufny, iż nie zabłądzę
Idąc naprzód, do celu.
Drogi tej nie wytyczyły
Ni głos werbla, ni cytra,
Idę póki sił starczy,
Idę po pół litra...
Przez bezkresną dal śnieżną,
Poprzez żar i spiekotę,
Przez pustynię bezbrzeżną,
Poprzez kry, poprzez lody,
Przez odwieczne zmarzliny,
Poprzez bagna i wody,
Nieprzebyte gęstwiny,
Poprzez leśne dąbrowy,
Poprzez stepy i knieje,
Poprzez wąskie parowy,
W których nigdy nie dnieje
I gdzie płoszą się sowy,
Gdy złe jęknie, lub strzyga,
A dźwięk słysząc takowy,
Serce w trwodze zastyga
Nie zrażony ciemności,
Który mrozi głusz dzika,
Sam na sam z samotności,
Co do szpiku przenika,
Pełen hartu i woli,
Podpierając sam siebie,
Mając zamiast busoli,
Krzyż Południa na niebie
Pokonując złe żądze,
Wietrząc wrogów w krąg wielu,
Ufny, iż nie zabłądzę
Idąc naprzód, do celu.
Drogi tej nie wytyczyły
Ni głos werbla, ni cytra,
Idę póki sił starczy,
Idę po pół litra...