Best of Forum II

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 20 wrz 2022 22:21

Super Czezu! Trzymamy za słowo!
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 21 wrz 2022 03:09

Nieprawda Czez. Będziesz bity i poniewierany za te opóźnienia. :8
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 21 wrz 2022 08:22

Nas Undying Love

Uwaga, uwaga, wniemanije, achtung, attantion itd...
Spodobalo mi sie!!!
Cuda sie zdarzaja. Rap, ale fajny. Fajny bo... fajnie brzdeka gitara, perka zreszta tez. Fajne, bo jest mnostwo roznych dzwiekow - i uwaga - dopasowanych. Jak np. dzwiek dzwonka do drzwi w momencie kiedy koles wypowiada slowa, ze zadzwonil dzwonek. I jest wiecej takuch przyklafow. No muxycznie to lata. Ale juz cala historia opowiedziana tutaj to porazka. Co prawda jest tam sporo slangu i mysle, ze raczej roznych odniesien w mowie potocznej, wiec raczej wszystkiego dokladnie nie polapalem. To tak jakby powiedziec obcokrajowcowi w Polsce, ze np cos jest starsze od Kruszwicy, albo, ze "Slowik" dobrze sie bawil z "Masa". Slowa zrozumie, ale dwuznacznosci raczej juz nie. No ale ogolnie to... porazka. No i na koncu ten pseudo spiew. Wrecz mnie rozbawil. W kazdym razie nie o slowa tu chodzi. Muzycznie jest baaardzo fajnie.

PS: sprawdzilem, gostek jest czarny, czyli odbieram ten tekst, ze on ironizuje z policji i wszystkich zamieszanych w te smierc mowiac "stupid fucking niggers"

Ultravox - Slip Away

Stare dobre Ultravox. Ani nie rzuca na kolana, sni nie odrzuca. Przyjemne, rytmiczne, choc troche wrzaskliwe. Znam troche ich kawalkow, ale nie zebym byl zagorzalym fanem. Te piosenke "chyba" kiedys slyszalem.
Takie klasyczne jeszcze lata 70, ale jakby juz cos tam przebakiwalo, co bedzie pozniej, czyli w latach 80. Jeden z tych utworow, ktore przypadkiem moga zostac gdzies w glowie.


Death Cab For Cutie - Meet Me On The Equinox

Zaczne od pewnej dosc ciekawej sprawy. Otoz slowo equinox. To jest rownonoc, ktora zdarza sie dwa razy w roku, kiedy slonce przecina rownik. Najblizsza rownonoc bedzie miala miejsce 23 wrzesnia, czyli w najblizszy piatek. Wtedy to zaczyna sie u nas astronomiczna jesien.
A sama piosenka - no nawet fajnie sie tego slucha. Czasami nawet przypomina mi Joy Division. Nie pytajcie dlaczego. Gitary robia swoje. Tworza nastroj, pozniej jeszcze podkrecaja nastroj. Perkusja fajnie podkresla beat, ktory ciagle sie rozpedza i narasta. Az do kulminacji pid koniec i wyciszenia. Jest ogolnie bardzo pozytywnie. Spidobalo mi sie.

Fancy - Bolero

Na poczatku myslalem, ze uslysze to Bolero:
https://youtu.be/r30D3SW4OVw
A to Bolero bardzo lubie. Mysle sobie... pewnie bedzie jakas przerobka. A tu nic z tego. No i raczej sie zawiodlem. Ale... okazuje sie, ze po prostu nie znalem tytulu. Ale przeciez znam te superaska taneczna piosenke. Przy takuej muzyce czlowiek swietnie sie bawil na roznych dyskotejach, osiemnastkach, sylwestrach czy tym podobnych imprezach. Nie wiem co mnie czeka dalej, ale poki co to jest dla mnie najlepszy numer tej kolejki.

Rage Againt The Machine - Fistful Of Steel

No dobra, jest pomysl na piosenke. Gitary w duecie z perkusja tworza rytm. No i to jest najlepsze w tym utworze. A potem to juz jest tylko halas i wrzask, ktory po prostu zabija te piosenke. Tego jazgotu po prostu nie da sie sluchac. A te gitarowe beaty, ktore same w sobie moze jeszcze by uszly, to w sumie jeszcze poteguja ten kociokwik. I tyle w temacie.

The Avalanches - Frontier Psychiatrist

Myslalem, ze zapodajemy puosenki, a nie skroty wiadomosci z jakiegos frontu czy wielkiego otwarcia nowego mostu nad wielkim kanionem. Facet ma glos troche pidobny do tego narratora w Route 66. Jedynie moze ta gitarka na koncu cos tam ratuje. Puenta jest taka: to ma byc piosenka? Kon by sie usmial 😎
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 wrz 2022 08:43

Czez nawet w większości pozytywnie, albo ma dobru dzień, albo faktycznie daliśmy radę :D
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 wrz 2022 08:50

No brawo, Czez w sumie jako jedyny odniósł się powiedzmy pozytywnie do tej końcówki o "głupich czarnuchach", bo co by nie mówić oni są często po*ebani i zabijają się nawzajem, taka selekcja naturalna xd

Wzmianka o równonocy mnie urzekła bom nie wiedział tego i teraz numer munlupa jeszcze lepiej pasuje czasowo faktycznie.

RATM kociokwik, Avalanches guzik nie piosenka, podsumowując całość Czez jak Papcio Chmiel - bawiąc uczy, ucząc bawi.

Odbiór Nasira całkiem ok, oczywiście i tak będę zawsze żałował że nie poleciało co innego ale nie można zadowolić wszystkich (czyt. Dragona). Grunt że temat zamknięty z mojej strony i w spokoju lecę szukać jakiej petardy na wrzutkę, jo.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 wrz 2022 08:55

Killing Joke - Turn To Red
(1979)

Nadeszła pora by przedstawić Wam pewien naprawdę znaczący utwór na mojej drodze rozwoju muzycznego gustu, który (wraz z paroma innymi utworami) otworzył mi głowę i pozwolił nabrać innego spojrzenia na muzykę w ogóle.
A wszystko to stało się jakoś w 2011 lub 2012 roku za sprawą (rzecz jasna) serii Grand Theft Auto. Wtedy to właśnie mój brat przeprowadzał się i przy tej okazji podarował mi swojego peceta ponieważ sam zaczął pracować na laptopie już wtedy.

Mając wreszcie pod ręką kompa z porządną kartą graficzną mogłem w końcu nadrobić zaległości growe i zabrać się za GTA 4. A grając w najnowsze na tamten moment GTA nadrabiałem przy okazji soundtrack (tu moje wspomnienia są niejasne bo myślałem że muzykę z tej gry już obczaiłem do tamtej pory ale fakt faktem mam wspomnienia jak dopiero w trakcie rozgrywki zacząłem zwracać uwagę na niektóre utwory, w tym ten). Pamiętam jakby to było wczoraj że robiąc kolejną misję w grze musiałem pojechać w jakieś industrialne rejony miasta by tam wspiąć się na wysoki dźwig i z niego ustrzelić kogoś przy pomocy snajperskiego karabinu. Wtedy właśnie przemierzając szarobure Liberty City w radiu usłyszałem ten specyficzny kawałek Killing Joke. Może nie byłoby w nim nic dziwnego gdyby nie fakt że leciał on na stacji grającej raczej electro house (ElectroChoc, DJ-em stacji w podstawowej wersji gry był Francois Kevorkian, na dobrą sprawę muza z tej stacji właśnie najbardziej kojarzy mi się z takimi zadymionymi industrialnymi klubami techno co grają Dragoncore xD), z tego względu od razu wyróżniał się dla mnie swoim klimatem i brzmieniem. Turn To Red to utwór pochodzący z debiutanckiej epki tego zespołu wydanej w 1979 roku. Brzmieniowo jest to coś w rodzaju fuzji muzyki dub i post-punk, mamy tu nisko buczącą gitarę basową, stabilny perkusyjny groove poddawany efektom typu reverb czy echo, ostrą jak brzytwa gitarę elektryczną i krzykliwy wokal, który przykuwał moją uwagę, bo nie był to śpiew a raczej luźno krzyczane frazy (w sumie dopiero teraz skumałem że braki w tekście wynikają z tego że ten numer to jakby wersja dub-instrumentalna utworu Almost Red z tej epki, tamten numer jednakże ma bardziej sztywny rytm i syntezatorowe arpeggio). Przez to osobliwe brzmienie oraz taneczny groove kawałek szybko mi się wkręcił i kiedy wyczytałem w necie że to numer z 1979 roku, który wrzucony jest w radiowy set pomiędzy numery z lat 2000., w dodatku w sumie post-punk ale dość taneczny to ta świadomość trochę zryła mi beret. Było to istotne w powolnym procesie odrzucania etykietek i szufladek na które dzieliłem muzykę, nagle okazało się że w sumie wszystko co ma rytm może być po prostu muzyką taneczną i można ją eklektycznie łączyć.

Może to w sumie nic odkrywczego ale dla mnie było jak reset, taneczne rytmy stały się dla mnie istotne w tamtym czasie bo sytuacja życiowa była dość ponura a taka muzyka podnosiła mnie na duchu. Wtedy to było jak nowy początek i zacząłem przeczesywać ponownie muzykę z dysku a potem różne przeboje z neta i przyglądać się im pod kątem właśnie walorów tanecznych i szukać ich zwłaszcza tam gdzie nie były tak oczywiste i podkreślone (normalnie przedtem usłyszawszy takie Killing Joke pewnie słuchałbym go razem z jakimś Joy Division, teraz lepiej dostrzegałem prawdziwy potencjał zawarty w takiej muzyce, do tego dochodzi fakt że chyba podstawowym sposobem słuchania muzy wówczas był dla mnie Winamp więc tworzenie własnych spójnych playlist było tego istotnym elementem).
Od tamtej pory mniej zwracałem uwagę już na gatunkowość danej muzyki a zaczałem odbierać ją bardziej na podstawie klimatu jaki buduje bądź funkcji jakiej może służyć. Zmienił mi się wyznacznik, dawniej wspólnym mianownikiem była właśnie łatka gatunkowa a teraz był nim np. rytm, albo jakiś instrument albo po prostu właśnie vibe. Dużo bardziej też zacząłem chyba doceniać i zwracać uwagę na perkusję ogólnie i różne dziwne takie perkusyjne numery zdobywały moje uznanie. Jedną rzecz mogę jeszcze dodać na koniec - cała ta epka "Nervous System" jest świetna i gorąco polecam (poza wspomnianym duetem Turn To Red/Almost Red znajduje się tam bezpardonowo punkowe Are You Receiving? oraz też takie dubowo-post-punkowe Nervous System, bardziej spokojne i bujające niż Turn To Red)

https://youtu.be/sk0TsOwIceI
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 21 wrz 2022 09:20

Rezerwat - Zaopiekuj sie mna

Jedna z tych piosenek, ktore znam od zawsze i ktora niezmiennie mi sie podoba. Piekny nastrojowy wstep, a potem jest juz tylko lepidj. Slowa moze troche infantylne, ale maja olbrzymi ladunek emocjonalny. A riff gitarowy nuce nie raz pod nosem. Utwor, w ktorym emocje narastaja wraz z narastaniem dzwiekow i brzmien. Z nastroju melancholii, jakuegos romantyzmu w sposob naturalny i niezauwazalny przechodza w krzhk, ale nie krzyk wrzaskliwy, tylko donosny i zrozpaczony. A to wszystko ubrane we fantastyczny wokal. Mmmmmmniodzio.

https://youtu.be/VZ_JAs0JljQ
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 wrz 2022 11:12

DCfC zebrało prejz, nie spodziewałem się niczego innego.

Rooney – Where Did Your Heart Go Missing?

Jest rok 2007, zaczynam studia na kulturo (jeszcze wtedy na WSHE), życie zaczyna wyglądać lepiej po absolutnie koszmarnej pierwszej połowie roku. Zasadniczo do listopada było u mnie gówniano, ale zajebista grupa i fajne zajęcia pomagały utrzymać się na powierzchni i od tego momentu było już coraz lepiej. W każdym razie, jest ten 2007 r., jesień, i z kumplami z roku siedzimy w nieistniejącym już klubie billardowym Prestige. Spędzaliśmy tam sporo czasu podczas okienek, lub po zajęciach, bo lokal znajdował się za kilkanaście metrów od uczelni. Przychodziliśmy w gronie 4-5 osób, braliśmy piwka i graliśmy. Jakoś mniej więcej wtedy wyszło „Where Did Your Heart Go Missing?”.

Ten kawałek leciał często w radiu, czy generalnie w eterze. Jednego razu leciał kiedy staliśmy przy stole w Prestiżu, jeden ziom stwierdził, że to jest nawet fajny numer z tego wszystkiego co aktualnie leci i w ogóle wywiązała się krótka rozmowa na temat muzyki z drugiej połowy 00sów i z jakiegoś powodu myśleliśmy, że to Fall Out Boy, co kompletnie nie ma sensu jak się faktycznie posłucha Fall Out Boy. W każdym razie, ta scenka wryła mi się w pamięć jako jedno z najfajniejszych wspomnień z tego okresu i ze studiów, zamknięty w chwili moment kompletnego luzu i normalności po okresie nienormalności.

Parę lat później próbowałem znaleźć ten kawałek, oczywiście zacząłem od szukania wśród hitów Fall Out Boy, ale od pierwszego przesłuchania „Dance, Dance” wiedziałem, że to nie może być ten zespół. I tutaj utknąłem w martwym punkcie. Sprawdziłem stos youtubowych składanek 00s alternative rock i nic. Lata mijały i nie byłem w stanie określić kto to grał. Dobijał mnie fakt, że to był w sumie duży hit. Lata później potrafiłem znaleźć „Still”, a tutaj nie byłem w stanie wyszukać numeru, który był oporowo tłuczony w radiu. Moje śledztwo stało pod ścianą do pewnego wieczora w 2017 r., kiedy oglądałem serial „Gossip Girl”. Leciał jeden z pierwszych odcinków i nagle słyszę ten riff i zostaję w jednej chwili przeniesiony do Prestiżu, pod stół bilardowy i tamte czasy, dokładnie 10 lat wcześniej. Dodatkowo uradowany byłem, że teraz bez problemu dowiem się co to za zespół. I tak, w końcu, odkryłem Rooney, grupę o której nigdy wcześniej nie słyszałem.

Mało rzeczy tak cieszy w muzyce, jak odnalezienie dawno poszukiwanego utworu, który jest otoczony taką dawką pozytywnych wspomnień. Cały album „Calling The World” jest super, a „Where Did Your Heart Go Missing?” na zawsze wdarł się do mojej bestki życia.

Obecnie, z Rooney został tylko wokalista i autor piosenek Robert Schwartzman, który otoczył się randomowymi muzykami, a resztę składu wcześniej wywalił. Wkrwia mnie kiedy liderzy zespołów robią takie rzeczy, myśląc że skoro są autorami piosenek, to budują całe brzmienie zespołu (to samo stało się z The Shins). To jest jednak trivia na boku, bo „Where Did Your Heart Go Missing?” i tak zawsze będzie dla mnie wehikułem przenoszącym mnie w fajne, luźne czasy studenckie, kiedy największym problemem było to, czy nasz ulubiony stół będzie wolny.

https://www.youtube.com/watch?v=c1QEPwsUYcY
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 21 wrz 2022 12:53

Rejdże musiały siąść, trudno czepiać się autentycznego wkurwu. Swoją kolejną wrzutkę podeślę troochę później w nocy
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 wrz 2022 12:56

Dragon ostatnio mocno w teasery idzie hehe

Zrób wydarzenie na fejsie od razu ;(
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 wrz 2022 12:58

Dragon chce być fair, żeby nikt go nie pytał tutaj co, jak i kiedy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 wrz 2022 13:26

Powiedzmy sobie szczerze - budzimy postrach.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 21 wrz 2022 15:32

Straszny film 11 😎😁
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 21 wrz 2022 20:28

Ahh, dobra, miałem sobie na jakiś czas darować, bo naprawdę mam teraz co robić, ale jakoś tak... wujowo bez Was i tych bestek xD albumu (znaczy recki) realnie nie wrzucę wcześniej, niż w piątek (możliwa jest sobota), ale numer zapodaję już teraz. Btw, to chyba jedyny przypadek, w którym zarówno Golas jak i Czez podpieprzyli mi numery xDDD

Ja wlatuję z tym:

Mike + the Mechanics - All I Need Is a Miracle

https://www.youtube.com/watch?v=6XbGWeM ... ClayCulver

Wiem, że mogę się wydawać jednowymiarowy, ale to nieprawda. Wkrótce się przekonacie. Ale teraz wracam do 80sów (i roku 2005 dla mnie) xD Jednak w jakim stylu! Kim jest Mike i kim są jego Mechanicy to myślę, że mówić nie trzeba. Jedna z najważniejszych postaci na brytyjskiej scenie muzycznej, Mike Rutherford, poza byciem gitarzystą i basistą Genesis w jednej osobie, nieco ekscentrycznym artystą solowym (Acting Very Strange goddammit) i posiadaczem tego samego looku od... zawsze (przegrywa jedynie z Jeffem Lynnem z ELO, który wygląda tak samo od późnych lat 60.), jest też liderem założonego przez siebie zespołu o nazwie wspomnianej w tej konkretnej wrzutce. Zespołu, który miał być trochę oddechem od Genesis i jednocześnie wehikułem dla artysty celem realizacji jego pomysłów (gdyż nagrywanie całych 2 swoich solówek w pojedynkę opisał jako ekstremalnie trudne). Zebrało się trochę ludzi, w tym eks-frontman Squeeze (i Ace, jeśli pamiętacie jedną z moich wrzutek z pierwszej kolejki), Paul Carrack(an) i drugi Paul Young no i nagrali album, który przypadkiem został hiciorem (choć momentami jest nieco niepokojący, zwłaszcza jego okładka) i wygenerował parę hiciorów - w tym wrzucony przeze mnie. Ale właśnie w tej wersji, ponownej nagrywki z roku 1996 na potrzeby pierwszej bestki nie trawię całym sercem (TO JUŻ OSTATNIE BIO PRZYSIĘGAM).

Utwór ów pierwszy raz usłyszałem za dzieciaka, ale który to mógł być rok? Myślę, że 1996 albo 1997, gdyż już mieszkałem z rodzicami w Zgierzu, ale jeszcze nie miałem komputera (pamiętam dlatego, że moim do dziś funkcjonującym w głowie wspomnieniem związanym z tym kawałkiem jest to, gdzie siedzę przy stole w jadali i jem ryż na mleku, jest bodaj sobotni wieczór a stary mnie pogania, gdyż zaraz wychodzimy do ich znajomych; tam zaś jest ich syn z 486 i Prince of Persia, pod wpływem właśnie tej gry najbardziej zacząłem cisnąć o komputer). Oczywiście błyskawicznie wpadł mi w ucho, bo ja od urodzenia jestem ejtisowy, a te cudne elektroniczne bębny i przepięknie brzmiące klawisze aż się proszą, by się w nich rozpłynąć. Latami nie słyszałem nic więcej, dopóki nie odkryłem na satelicie MTV Classic, gdzie widziałem kilka z ich teledysków. Nagle się okazało, że ja znam tę grupę z radia, tylko nie wiedziałem, że to oni - a było naręcze kawałków, które autentycznie uwielbiam (po dziś dzień), jak The Living Years, Silent Running, A Beggar on a Beach of Gold czy przewspaniałe Another Cup of Coffee (no i, rzecz jasna, Now That You've Gone, które jednak pierwszy raz od najntisów przesłuchałem w roku... 2014 xD). Pościągałem skądś pojedyncze utwory i cisnąłem je srogi kawałek jesieni 2005. Co jesień zresztą wracam, ale zaczynając właśnie od tej wersji AINIAM, które jest dla mnie definicją ejtisowego wręcz powerpopu. Wszystko jest w niej dobre, smakuje dokładnie tak samo jak wtedy w 1996 czy tam 97 (i tamten ryż). Kiedyś miałem marzenie zobaczyć ich na żywo, choć po odejściu Carrack(an)a w roku 2004 to już nie jest ten sam zespół, a trafiło się chociaż z Rutherfordem jako częścią Genesis w roku 2007 (trasa Live Over Europe, Stadion Śląski w Chorzowie). Nie można mieć wszystkiego, ale narzekać nie będę.

Chcę tego czy nie, paliwem dla moich bestek jest głównie nostalgia. Jednocześnie czyni ona te bestki z mojej strony maksymalnie autentycznymi, gdyż wszystko jest oparte o autentyczne przeżycia, ważne chwile, czasem z lat mocno szczeniackich, bardziej smutnych niż wesołych, ale wciąż wszystkie te numery są dla mnie ekstremalnie ważne. A że głównie kręcą się wokół ejtisów? Jeszcze kilkakrotnie będą na pewno. Ale będzie też parę zaskoczeń. To... nie jest jednym z nich xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 22 wrz 2022 02:30

Radiohead - Idioteque

Sentyment jest silniejszy od obecnych wrażeń. Oszczędzam w ten sposób 2 + 2 = 5, bo dla mnie nie da się go już odpowiednio słuchać bez dwóch następnych utworów. Mentos podrzucił wam to gorsze z Kid A, ja proponuję lepsze. Numer, który wymyka się etykietkom. Jeden z najbardziej zakręconych w ich dyskografii, a przecież to nie jest muzyka, która wciągnie każdego przy pierwszym lepszym kontakcie z nią. Radiozgredy towarzyszą mojemu życiu bez wielkich przerw od początków liceum, ale oczywiście już wcześniej wiele rzeczy słyszałem i możliwe, że wtedy wiedziałem kto, co i gdzie. Opowiem trochę o pierwszym doświadczeniu. Wiąże się z jednym z ikonicznych dzieł polskiej popkultury. Przynajmniej dla mnie. Te 12-14 lat temu na JuTube roiło się od różnorakich parodii. Dominowały te wykorzystujące syntezator mowy IVONA. Śmieszyły często bardzo wulgarnym scenariuszem, ostrym dowcipem, który nie zawsze starzeje się z gracją. Jak tak chłodno pomyśleć to nie były zbyt trudne do stworzenia, nie zawierały jakiegoś natchnionego konceptu, bił z nich pośpiech, a także średnia jakość. Liczyła się celność, nagromadzenie tych elementów, o których wspomniałem. O pośpiechu świadczy fakt wykorzystywania wersji demo IVONY - tej, w której nie występuje u. Bywali jednak i ci bardziej ambitni. Albo własny dublacz albo inteligentna wycinanka z pierwotnych wypowiedzi. Do tego zmyślny, oszczędny montaż, bardzo w punkt. Tak powstawały arcydzieła, którym nie grozi już zła starość, stanowią znakomity dokument tamtego czasu, a także objaw kreatywności. Jest do dzisiaj do znalezienia na YT parodia popularnego 1 z 10 pod nazwą Dies Irae. Ot co, kilka minut śmiesznych przekręceń... tyle, że nie. To dość surrealistyczny twór, miejscami może wręcz wystraszyć. Końcówka z lekko przerobionymi twarzami do dziś robi na mnie pewne wrażenie, te lata temu autentycznie powodowała ciarki. Po formalnym "zakończeniu" wskakiwał pewien elegancki, choć dość psychodeliczny bit. Potem Idioteque poznałem już przez moich szkolnych znajomych, ale gdy potem wróciłem do parodii... byłem przepotężnie zaskoczony, że wykorzystano tak popularny numer i on tak znakomicie się tam odnalazł.

Poza tym co? Bit wykręcony na modularze, lekko niepokojące tło elektroniczne, wysoki zaśpiew Yorka. Muzyka moralnego niepokoju.

https://www.youtube.com/watch?v=svwJTnZOaco

A jak znakomicie wychodzi na żywo w połączeniu z Everything In Its Right Place...
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 22 wrz 2022 07:33

Jazon dajesz, bo wiesz że mentos czeka na Ciebie
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 22 wrz 2022 08:50

Później wrzucę, bo jestem w terenie. A Mentos ma zgodę choć raz nie być ostatni. :D
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 22 wrz 2022 19:37

No nie jest dobrze widzę, mentos to tradycyjnie wali w kulki ale gorzej że shodanowi skończyły się utwory najwyraźniej :(

Nie mówiąc o tym że Czez wrzucił numer wczoraj rano ;(
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 22 wrz 2022 19:45

Mudżyn strasznie nadgorliwy ostatnio xD
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 22 wrz 2022 19:57

Ile można w kółko Arki słuchać xd
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup