ps.Biorą przykład ze mnie!
Palicie papierosy?
-
puma
- Posty: 2935
- Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Palicie papierosy?
@Fanta wszyscy rzucają
ps.Biorą przykład ze mnie!
ps.Biorą przykład ze mnie!
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
o nie,o nie!
jak można palić? wyjaśnijcie mi.
jak można palić? wyjaśnijcie mi.
gwiazdy...
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
to ty mi na przyklad wyjasnij, jak mozna nie palic 
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
Fanta
- Posty: 2130
- Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
- Lokalizacja: stolica
ja tam nie rzucam ŻADNEGO palenia

Homo Gothikus Industrialis / back to life...
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
Ja tez nie
sa takie sytuacje, po ktorych trzeba zapalic

I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
Fanta
- Posty: 2130
- Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
- Lokalizacja: stolica
no raczej 
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
-
puma
- Posty: 2935
- Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
- Lokalizacja: Wrocław
em. pisze:o nie,o nie!
jak można palić? wyjaśnijcie mi ;>
Każdy robi to co lubi!
Można też zadac pytanie : Jak można słuchac muzyki?
Zapewne słuchasz muzyki bo lubisz,sprawia Ci wielką przyjemnośc.
Ja też lubiałam palic ,ale musiałam rzucic.I sprawiało mi to wiele przyjemności
Ja nie zaprzeczamolz pisze:sa takie sytuacje, po ktorych trzeba zapalic![]()
![]()
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Sam swojego czasu palilem i jakos nie mialem problemu zeby przestac. Nie czujecie tej roznicy po fajce? Ze ziewnac do konca nie mozna? Ze tyle powietrza w pluca nie nabierzecie co kiedys? Moje palenie papierosow sprowadza sie do zapalenia jednej fajki gdzies w pubie przy piwie (ale to juz musze byc faktycznie mocno rozmiekczony, zeby wsadzic do buzi peta) a i tak nie spale do konca tylko przygasze w polowie jak baba.
W liceum jak debil zaczalem palic bo trzeba bylo nadazyc za innymi, lans i szpan, ze az smiech bierze. I po co palilem? Byl jakis "efekt" w postaci lekkiej korby w glowie ktory po szybkim wyjaraniu czerwonego marlboro pojawial sie na 5 minut a pozniej znikal... i tak sie zapiepszalo w liceum na przerwie za budynek aby z dreszczykiem spalic, poczuc cos i szybko wrocic do szkoly aby jeszcze zdarzyc umyc rece aby czasem nauczyciel nie poczul czegos...
Teraz poza kapciem w ryju fajki nie daja mi nic. tzn. nie odczuwam zadnych pozytywnych aspektow ich palenia.
A puszczanie dyma przez nos dla samego puszczania to tez raczej sie wg. mnie mija z celem. Juz wole sobie zapalic raz na czas
malego zielonego ufoludka - w tym przypadku przynajmniej ilosc pozytywnych czynnikow, efektow itp... jest nieporownywanie wieksza nad tymi negatywnymi. A nawet dymek lepiej smakuje, w momencie wypuszczania nochalem. 
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
Mi na przyklad nie chodzi o to, ze dziwie sie, jak mozna nie palic - tylko pytania jak mozna palic? wydaja mi sie niesamowicie absurdalne. Bo wiem jak jest nie palic, i nie uwazam tego za jakis dziwny stan - zdarzaja misie tygodnie ze wogole nie pale, zdarzaja misie takie, ze spalam 3 paczki w ciagu jednej imprezy 
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
cóż. nie rozumiem co jest w tym niesamowitegoolz pisze: tylko pytania jak mozna palic? wydaja mi sie niesamowicie absurdalne.
gwiazdy...
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
okej, a dlaczego pijesz alkohol? dlaczego dlubiesz w nosie? dlaczego odzywiasz sie w fast-foodach? czemu takich pytan nie zadasz, przeciez to tez jest niezdrowe
ja wychodze z zalozenia, ze na cos trzeba umrzec, na pewno nie chce dozywac wieku 60 czy 70 lat, wole umrzec mlodo ale nie trzasc sie o kazdy dzien, ze umre na raka czy cos w tym guscie. wiedzialas, ze zupka chinska tez jest rakotworcza?
nie mowie, ze ja jadasz, ale jakby sie tak nad wszystkim rozdrabniac, to 90% swojego czasu spedzilabym zamartwiajac sie co jest dla mnie szkodliwe a co nie, no geez, nie dajmy sie zwariowac, to jakas kolejna choroba XXI wieku, maniakalne myslenie o potencjalnych zlych skutkach absolutnie wszystkiego co czlowiekowi daje przynajmniej troche przyjemnosci 
ja wychodze z zalozenia, ze na cos trzeba umrzec, na pewno nie chce dozywac wieku 60 czy 70 lat, wole umrzec mlodo ale nie trzasc sie o kazdy dzien, ze umre na raka czy cos w tym guscie. wiedzialas, ze zupka chinska tez jest rakotworcza?
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
i to jest bardzo słuszna konstatacja!to jakas kolejna choroba XXI wieku, maniakalne myslenie o potencjalnych zlych skutkach absolutnie wszystkiego co czlowiekowi daje przynajmniej troche przyjemnosci
ja osobiście trochę na to choruję. ale nie chodzi mi o szukanie czegoś, żeby się przyczepić i krytykować, tylko pytam, bo mnie coś zastanawia, bo czegoś nie rozumiem.
gwiazdy...
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
Tak jak ktos juz slusznie zauwazyl, Puma, o ile sie nie myle. A dlaczego ty sluchasz muzyki? Bo po prostu sie to l u b i. Ja pale, bo dla mnie jest to przyjemne, odstresowywuje mnie, i sprawia, ze nie chce mi sie jesc 
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
i o to mi chodziło.olz pisze: Ja pale, bo
gwiazdy...
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Hehe.
Wogole jesli o mnie mowa, to wszystko robie dla jakiegos celu, mniejszego albo wiekszego ale wazne, ze dla czegos... robic cos dla samego robienia to raczej totalny bezsens. Wiec odpowiadajac na pytanie em. powiem, ze palac swojego czasu regularnie, przyjemnym efektem byl dla mnie stan po szybkim wypaleniu calego papierosa. Cos jak taki szum w glowie... teraz jest tylko kapec i naprawde, nie jestem w stanie wypalic jednego papierosa do konca, no chyba, ze "slomke" ale to wiecej w tym ssania i ciagniecia
niz samego palenia.
Podsumowujac - poniewaz faje nie daja mi juz nic przyjemnego, po prostu ich nie pale.
Wogole jesli o mnie mowa, to wszystko robie dla jakiegos celu, mniejszego albo wiekszego ale wazne, ze dla czegos... robic cos dla samego robienia to raczej totalny bezsens. Wiec odpowiadajac na pytanie em. powiem, ze palac swojego czasu regularnie, przyjemnym efektem byl dla mnie stan po szybkim wypaleniu calego papierosa. Cos jak taki szum w glowie... teraz jest tylko kapec i naprawde, nie jestem w stanie wypalic jednego papierosa do konca, no chyba, ze "slomke" ale to wiecej w tym ssania i ciagniecia
Podsumowujac - poniewaz faje nie daja mi juz nic przyjemnego, po prostu ich nie pale.
-
puma
- Posty: 2935
- Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
- Lokalizacja: Wrocław
Hmm jak paliłam dokładnie odstresowywałam się ,tak samo jak @Olz nie chciało mi się jeśc ,z rana piłam kawe z mlekiem i fajke to do południa mi starczało.Są i negatywne strony tego rano wstawałam z mega dużym kapciem w buzi i od razu chciało mi się pic no i musiałam zapalic.Kasa bardzo szybko szła na takową przyjemnośc wiec nie mogłam sobie pozwolic na cos przyjemnego dla siebie.
Od 3,5 misiąca nie pale i stac mnie na wszystko.Rano inaczej się czuje ,lepiej się oddycha.Kasa jest na wszystko i co najlepsze zawsze jest w portfelu.

Od 3,5 misiąca nie pale i stac mnie na wszystko.Rano inaczej się czuje ,lepiej się oddycha.Kasa jest na wszystko i co najlepsze zawsze jest w portfelu.
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Umrzeć młodo? Aż tak życie ci zbrzydło? Dla mnie 60 lat to żaden straszny wiek.olz pisze:ja wychodze z zalozenia, ze na cos trzeba umrzec, na pewno nie chce dozywac wieku 60 czy 70 lat, wole umrzec mlodo
Osobiście uważam celowe szkodzeniu własnemu zdrowiu poprzez np. palenie za niezrozumiałe.
I pewnie, że wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. A palacz raczej nie potrafi palić z umiarem. Tak samo, jak alkoholik nie potrafi pić z umiarem. Znałem paru ludzi, którzy byli alkoholikami i stanowczo przedwcześnie wyzionęli ducha.
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
Jasne ze potrafi, ja jestem tego przykladem
wiesz, zycie mi nie obrzydlo, ale bycie zaleznym od kogokolwiek mnie przeraza... nie chce zeby ktos musial poswiecac czesc swojego zycia, zebym ja np miala swiezy chleb w domu, bo juz nie bede w stanie zejsc po schodach
ale to juz chyba rozmowa na inny temat jest.
wiesz, zycie mi nie obrzydlo, ale bycie zaleznym od kogokolwiek mnie przeraza... nie chce zeby ktos musial poswiecac czesc swojego zycia, zebym ja np miala swiezy chleb w domu, bo juz nie bede w stanie zejsc po schodach
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No myślę, że w wieku 60 a nawet 70 lat po chleb bym jeszcze poszedł.
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
A to zalezy chyba od wielu czynnikow, racja?
I want your touches to scar me so I'll know where you've been