Sounds of the Universe
-
prey
- Posty: 1037
- Rejestracja: 26 sty 2009 21:43
Re: Sounds of the Universe
Wiele lat temu bliżej im było do Massive Attack, Bjork,a obecnie do Lady Gaga i taka jest zasadnicza różnica. Takie są obecnie czasy. Będę na każdym kroku podkreślał, że ta płyta jest najsłabszą w całej dyskografii. I dla wszystkich malkontentów naprawdę warto zagłębić się w ich biografię itp. (ale powiało grozą
) by wiedzieć o czym idzie gatka.
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Ta płyta ma w sumie jednak zaletę. Słaby materiał na niej zawarty zmotywuje mnie do głębszego poznania Excitera, który już nie jest wg. mnie najgorszym albumem DM. W chwili obecnej najgorsze albumy tej grupy to Songs Of Faith And Devotion oraz Sounds Of The Universe - i o ile na SOFAD są ciekawe wyjątki, które lubię (Rush, Walking i Get Right) to na SOTU nie ma absolutnie nic. Montana mógłby tam spokojnie śpiewać.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Coś mi się widzi slick, że Ciebie pociąga tylko kilka pierwszych albumów DM. Czyli czasy, kiedy to Gore nie paradował jeszcze z gitarką po scenie.
Oczywiście nie biorę takich oszczerstw na poważnie. 
Z tą Lady Zgagą to mnie rozbawiłeś.prey pisze:Wiele lat temu bliżej im było do Massive Attack, Bjork,a obecnie do Lady Gaga i taka jest zasadnicza różnica.
-
prey
- Posty: 1037
- Rejestracja: 26 sty 2009 21:43
Jeszcze uzasadnię swoją wypowiedź. Rozdanie nagród Brit Award 2009 - nagrodę za całokształt kariery otrzymali Pet Shop Boys. Wykonali hit medley m. in. w towarzystwie Lady (z)Gaga.
Zasadniczym waszym problemem jest to, że obrona sprowadza się do tego iż dm walczy o utrzymanie się na rynku.
Następnie nie przyjmujecie do wiadomości, że wśród słuchaczy są "słuchacze/manieczko" z przypadku, spoza układu (subkultury). Czasy są mianowicie takie, że subkultury nie ma. Wszelkie działania wg marketingowców opierają się wyłącznie na sprzedaży produktu, który oparty jest na fanatyźmie wobec zespołu. Obecna promocja, która oparta jest na kampanii wirusowej zakłada, że fani DM nabędą produkty sygnowane DM tak czy siak. Dla nie wiedzących kampania wirusowa polega na zamieszczaniu plików muzycznych, wideo, informacji na różnych platformach internetowych. A rozprzestrzenia się cały staff przy pomocy ludzi (fanów), z wykorzystaniem stron fanowskich.
Ja zrobiłem roczne zestawienie działań (długa lista zajełaby 3/4 strony forum). Jednym z pierwszych znaków o wejściu do studia było mianowicie założenie profilu zespołu na facebook.com, następnie zdjęcia z fanami w santa barbara (około połowy maja zeszłego roku). Wszystko w ekspresowym tempie się rozprzestrzeniło. Pierwszym oficjalnym znakiem ze strony depechemode.com była dopiero 4 miesięcy później informacja o organizacji koferencji w Berlinie.
A gwoździem przybijającym wieko do trumny jest zainicjonowanie akcji/kampanii wirusowej "Depeche Mode Street Team" w połowie stycznia tego roku. Zatem tytuł Sounds Of The Universe jest wymysłem wytwórni płytowej. I nie ma to nic wspólnego z dźwiękami jakie możemy usłyszeć na płycie. Jest to wzorcowo przemyślana kampania marketingowa, która pozwoliła zaoszczędzić pieniądze i jednocześnie je zarobić.
Zasadniczym waszym problemem jest to, że obrona sprowadza się do tego iż dm walczy o utrzymanie się na rynku.
Następnie nie przyjmujecie do wiadomości, że wśród słuchaczy są "słuchacze/manieczko" z przypadku, spoza układu (subkultury). Czasy są mianowicie takie, że subkultury nie ma. Wszelkie działania wg marketingowców opierają się wyłącznie na sprzedaży produktu, który oparty jest na fanatyźmie wobec zespołu. Obecna promocja, która oparta jest na kampanii wirusowej zakłada, że fani DM nabędą produkty sygnowane DM tak czy siak. Dla nie wiedzących kampania wirusowa polega na zamieszczaniu plików muzycznych, wideo, informacji na różnych platformach internetowych. A rozprzestrzenia się cały staff przy pomocy ludzi (fanów), z wykorzystaniem stron fanowskich.
Ja zrobiłem roczne zestawienie działań (długa lista zajełaby 3/4 strony forum). Jednym z pierwszych znaków o wejściu do studia było mianowicie założenie profilu zespołu na facebook.com, następnie zdjęcia z fanami w santa barbara (około połowy maja zeszłego roku). Wszystko w ekspresowym tempie się rozprzestrzeniło. Pierwszym oficjalnym znakiem ze strony depechemode.com była dopiero 4 miesięcy później informacja o organizacji koferencji w Berlinie.
A gwoździem przybijającym wieko do trumny jest zainicjonowanie akcji/kampanii wirusowej "Depeche Mode Street Team" w połowie stycznia tego roku. Zatem tytuł Sounds Of The Universe jest wymysłem wytwórni płytowej. I nie ma to nic wspólnego z dźwiękami jakie możemy usłyszeć na płycie. Jest to wzorcowo przemyślana kampania marketingowa, która pozwoliła zaoszczędzić pieniądze i jednocześnie je zarobić.
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Dałbym im dobre pieniądze za dobry material, ale będzie figa.
Niech kampania i marketing będą wielkie, ale żeby w parze szła jakość produktu. Tego niestety próżno szukać.
Dobry post prey. 
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Widze , że trwa kolejna nagonka , co Wy chcecie od dyskotekowców , hiphopowców i innych emo itp. itd, skoro chcą kupić płyte DM niech kupują jak innym razem na nowe wydawnictwo bedą sikać sikiem prostym rownież ich sprawa .
Nie wim z kąd to przywłaszczanie muzyki zamykanie w jakieś chore ramy , robienie z niej świętości .
Płyta sie dobrze sprzedaje to chyba dobrze , a kwestia tego że dociera do coraz to innych warstw to chyba także o.k.
... ale dobra jeśli pójść Twoim tokiem rozumowania to DM to totalny fenomen , farciarska kapela , bo tyle przypadkowości w tym , że ich nowe wydawnictwo sprzedaje sie tak znakomicie pozazdrościł by każdy zespół .
Nie wim z kąd to przywłaszczanie muzyki zamykanie w jakieś chore ramy , robienie z niej świętości .
Płyta sie dobrze sprzedaje to chyba dobrze , a kwestia tego że dociera do coraz to innych warstw to chyba także o.k.
Tylko teraz kwestia tego , że to "pierdzenie i czkawka" sprzedaje się najlepiej od '93 roku , piszesz sentyment hymmmmm.... sentyment zdał by zadanie przy jednej płycie , no może przy dwóch , ale w tym wypadku takie twierdzenie jest troche nie na miejscu .Jari pisze:A ja jeszcze raz powtarzam, że nagraliby pierdzenie i czkawkę i też by się sprzedało bo magia nazwy robi swoje. Gdyby tym albumem debiutowali to pies z kulawą nogą by tego nie zauważył, przeszliby niezauważeni jak setki innych zespołów. Sprzedaż nakręca kilka czynników: sentyment, prawdziwe uwielbienie i wreszcie przypadkowość (a kupię na prezent albo niech gra w aucie) i ewentualnie czynnik poznawczy... Wszystkie razem połączone z 30 letnią historią robi swoje, ale daleki byłbym od stwierdzenia, że album się sprzedaje bo jest świetny. Jest bardzo przeciętny by nie powiedzieć nudny i wtórny.
... ale dobra jeśli pójść Twoim tokiem rozumowania to DM to totalny fenomen , farciarska kapela , bo tyle przypadkowości w tym , że ich nowe wydawnictwo sprzedaje sie tak znakomicie pozazdrościł by każdy zespół .
-
prey
- Posty: 1037
- Rejestracja: 26 sty 2009 21:43
Marketing to mój konikslick pisze:Dałbym im dobre pieniądze za dobry material, ale będzie figa.Niech kampania i marketing będą wielkie, ale żeby w parze szła jakość produktu. Tego niestety próżno szukać.
Dobry post prey.
A twoja decyzję można określić mianem racjonalnej jak i rafiego, który kupił podstawkę, a nie deluksa po przemyśleniach.
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja nie mam slick nic do Twojego gustu. Po prostu napisałem tylko takie moje spostrzeżenie, że generalnie raczej wolisz chyba DM lat 80-tych. Powtarzam - generalnie. 
-
bARREL
- Posty: 1124
- Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
- Ulubiony utwór: Poison Heart
- Lokalizacja: Wrocław
Si, z mojej strony poszedl racjonalizm. Bo dla Oh Wella i Ghosta nie oplacalo sie placic 199-299 zł ktore mozna wydac lepiej np. na z wyjscia na imprezy, czy cokolwiek innego co sprawia frajde.prey pisze: A twoja decyzję można określić mianem racjonalnej jak i rafiego, który kupił podstawkę, a nie deluksa po przemyśleniach.
A album miło miec w oryginale. Przyjemniej mi się tego słucha z audio niz mp3.
Co do popularnosci/ sprzedaży SOTU jak juz wspomniałem dziwi mnie, ale z drugiej strony cieszy.
Zarówno to, że im sie wiedzie (naszemu trio) jak i to że zespół stał sie wielowarstwowy.
Co do wiedzenia się - wypracowali sobie, za całokształt i wytrwałość (fajnie że im sie jeszcze chce, bo łupiac tyle lat kase mogli by g...robic a zarobione dotąd $$ inwestować i tyle).
Z drugiej strony jakbysmy dostawali co chwile Violatora 3, Violatora 4, SOFAD 5, Ultra 15 to bysmy juz dawno żygali tym graniem na jedno kopyto albo siedzieli jak jakaś sekta w 1 ciasnym kręgu czącym kolejna róże z numrekiem na okładce, czy inne wymysły Corbijna na okładce - choćby patyczki.
-
bARREL
- Posty: 1124
- Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
- Ulubiony utwór: Poison Heart
- Lokalizacja: Wrocław
z tego co wiem, to owszem Slicku Fiku Miku to taki A Bronek Frejm - 101 zwolennikshodan pisze: Ależ ja nie mam slick nic do Twojego gustu. Po prostu napisałem tylko takie moje spostrzeżenie, że generalnie raczej wolisz chyba DM lat 80-tych. Powtarzam - generalnie.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Naprawdę mądrze gadasz rafi.rafi666 pisze:Co do popularnosci/ sprzedaży SOTU jak juz wspomniałem dziwi mnie, ale z drugiej strony cieszy.
Zarówno to, że im sie wiedzie (naszemu trio) jak i to że zespół stał sie wielowarstwowy.
Co do wiedzenia się - wypracowali sobie, za całokształt i wytrwałość (fajnie że im sie jeszcze chce, bo łupiac tyle lat kase mogli by g...robic a zarobione dotąd $$ inwestować i tyle).
-
prey
- Posty: 1037
- Rejestracja: 26 sty 2009 21:43
Cholera jeszcze mnie nikt nie opierniczył za tamten post
To jedziemy dalej z bandem.
Tzw. exclusive odsłuch płyty na stronach internetowych przed premierą płyty, a gó... prawda. Mamy prawo zapoznać się z produktem przed nabyciem. Jeśli nie ma możliwości wysłuchania płyt, sprzedawcy łamią nasze prawo. To tak jak z nabyciem samochodu, dokonujemy przeglądu autka, jazdy próbnej. Nawet niejaki Murcof zanim kupi oryginal ściąga i przesłuchuje mp3.
Rafi zgodzę się pieniążki warto na co innego zainwestować, a znając życie będzie można nabyć podstawkę za 20 zł.
To jedziemy dalej z bandem.
Tzw. exclusive odsłuch płyty na stronach internetowych przed premierą płyty, a gó... prawda. Mamy prawo zapoznać się z produktem przed nabyciem. Jeśli nie ma możliwości wysłuchania płyt, sprzedawcy łamią nasze prawo. To tak jak z nabyciem samochodu, dokonujemy przeglądu autka, jazdy próbnej. Nawet niejaki Murcof zanim kupi oryginal ściąga i przesłuchuje mp3.
Rafi zgodzę się pieniążki warto na co innego zainwestować, a znając życie będzie można nabyć podstawkę za 20 zł.
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
http://tinyurl.com/cswsbg
Co to kufa ma być? Co, jak kupie sobie iPhona to będę mógł sobie kupić kiczowatą grafikę z urywkami "muzyki"? Ciekawe jak to działa? Co, na ekranie dotykowym ciągnę za patyczki i jak kolejorz w pociągu gwiżdże?
Co to kufa ma być? Co, jak kupie sobie iPhona to będę mógł sobie kupić kiczowatą grafikę z urywkami "muzyki"? Ciekawe jak to działa? Co, na ekranie dotykowym ciągnę za patyczki i jak kolejorz w pociągu gwiżdże?
-
bARREL
- Posty: 1124
- Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
- Ulubiony utwór: Poison Heart
- Lokalizacja: Wrocław
poprostu... kolejny gadżet do tłuczenia kasy, tak jak ten karton na buty DELUXE BOX gdzie powymyślano jakieś książeczki, przypinki, bzdurne certyfikaty, kartki pocztowe itp. a zapomniano dać pudełek na CD by płytki normalnie wyglądały na półce.Rajca pisze:http://tinyurl.com/cswsbg
Co to kufa ma być? Co, jak kupie sobie iPhona to będę mógł sobie kupić kiczowatą grafikę z urywkami "muzyki"? Ciekawe jak to działa? Co, na ekranie dotykowym ciągnę za patyczki i jak kolejorz w pociągu gwiżdże?
Przynajmniej ja tak na to się zapatruje.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
To sie rozumie samo przez się, ze mamy do czynienia z kolejnym kasotrzepem. I o ile pudełko na buty, to zawsze pudełko na buty i można w nim zrobić kuwetę, tak to przerosło wszystko... iPhoneSotU!!
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Az sie boje cokolwiek pisac, bo mi klawiatura moze palce przytrzasnac

Enjoy The Silence
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
A na iPhonie nie miałbyś tego dylematu, bo toć to TaczSkrin jest.
(No i mógłbyś bawić się Bierkami 2009 Deluxe Version- Depache Mode Signature- Only For Fans- Basildon Vintage)
(No i mógłbyś bawić się Bierkami 2009 Deluxe Version- Depache Mode Signature- Only For Fans- Basildon Vintage)
-
astiz
Masz dokładnie odwrotny gust niż jaslick pisze:Ta płyta ma w sumie jednak zaletę. Słaby materiał na niej zawarty zmotywuje mnie do głębszego poznania Excitera, który już nie jest wg. mnie najgorszym albumem DM. W chwili obecnej najgorsze albumy tej grupy to Songs Of Faith And Devotion oraz Sounds Of The Universe - i o ile na SOFAD są ciekawe wyjątki, które lubię (Rush, Walking i Get Right) to na SOTU nie ma absolutnie nic. Montana mógłby tam spokojnie śpiewać.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Heh, niby dwóch fanów tego samego zespołu, a jakże odmienni. 
-
bARREL
- Posty: 1124
- Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
- Ulubiony utwór: Poison Heart
- Lokalizacja: Wrocław
hehe... może zrobic klasyfikacje fanów na grupe A, grupe B.shodan pisze:Heh, niby dwóch fanów tego samego zespołu, a jakże odmienni.
Poźniej głebsze podziały i klasyfikacje itd :-P
ale fakt, Slick'u Fiku Miku nie jest reformowalny, nie wyobrazam go sobie bez t-shirta ze 101 fanatycznie wpatrzonego w Everything Counts :-P