Czego teraz słuchasz?
-
Neo44
- Posty: 612
- Rejestracja: 24 sie 2019 13:25
- Ulubiony utwór: Behind The Wheel
- Lokalizacja: Kozienice
Dire Straits "Greatest Hits"
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Najnowszego singla Damona Albarna z nadchodzącej płyty która ma mieć dzisiaj premierę, ten numer mi się podoba bo równie dobrze mógłby wyjść pod szyldem Gorillaz jak dla mnie, inne numery które słyszałem nie są w takim klimacie ale niektóre kultywują brzmienie tych prostych automatów perkusyjnych co ostatnio mi bardzo odpowiada:
https://youtu.be/211BAFRoQHk
https://youtu.be/211BAFRoQHk
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Mamy streama, dobrze jest do streama czegoś posłuchać w tle. Ja sobie wytypowałem zespół z lat 80. - Colourbox:
https://www.youtube.com/watch?v=oYsT1Qp ... tL&index=2
I jak na razie podoba mi się, to jest takie, jak się spodziewałem, w sam raz na sjestę.
https://www.youtube.com/watch?v=oYsT1Qp ... tL&index=2
I jak na razie podoba mi się, to jest takie, jak się spodziewałem, w sam raz na sjestę.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Słucham na spokojnie "Imposter" i wow.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Postanowiłem znów popróbować ekstremy, ale takiej klasycznej, free jazzowej, i włączyłem Petera Brotzmanna i jego dzieło Machine Gun. W sumie nie wydaje mi się aż tak nieprzystępne, jak to zwykle opisują, choć te rzępolenia faktycznie sprawiają, że nie jest to muzyka na każdą okazję, na, dajmy na to, dojazd do pracy. Generalnie bardzo intrygująca płyta.
https://www.youtube.com/watch?v=0wgA9L5TN5M
https://www.youtube.com/watch?v=0wgA9L5TN5M
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
W czasach gdy siedziałem na dość pretensjonalnym forum "rockowo-metalowym" były tam osoby, które forsowały free jazz jako jedną z najwyższych form muzyki, w tym rzecz jasna i tę płytę. Słabo ją pamiętam, generalnie rzadko chce mi się słuchać takiego grania, ale chyba była spox.
Ja słucham koncertówki Fishmans - 2nd March 1996 @ Shinjuku Liquid Room Captures Fishmans In Transition, bardzo przyjemne toto
Ja słucham koncertówki Fishmans - 2nd March 1996 @ Shinjuku Liquid Room Captures Fishmans In Transition, bardzo przyjemne toto
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To jest fajna koncertówka, bo w przeciwieństwie do tej osławionej, ostatniej ever, nie jest tak oporowo smutno-poważna, tylko z jajami i na luzie (a taki ten zespół generalnie był).
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Chyba wiem, o które forum Ci chodzi, przez moment tam gościłem, ale jego aura była trudna do wytrzymania na dłuższą metę. Tym niemniej parę ciekawych zespołów poznałem dzięki nim: Gong, Gentle Giant, jeszcze by się parę znalazło.mintaj pisze:14 lis 2021 12:27W czasach gdy siedziałem na dość pretensjonalnym forum "rockowo-metalowym" były tam osoby, które forsowały free jazz jako jedną z najwyższych form muzyki, w tym rzecz jasna i tę płytę. Słabo ją pamiętam, generalnie rzadko chce mi się słuchać takiego grania, ale chyba była spox.
Myślę, że te proste, tradycyjne formy muzyki są tak samo ważne, jak te nowatorskie, bo ludzie są różni. A jeszcze jest dużo pośrodku. Co za truizm napisałem!
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Faktycznie, teraz coś mi zatrybiło i kojarzę, że twój nick przewijał się tam parę razy tu i ówdzie.
Miejsce potrafiło być dośc męczące, ale ciężko żeby nie było, skoro znakomita większość populacji to były osoby o poglądach mniej lub bardziej "prawoskrętnych" - jeszcze nastoletni libertarianie to pal sześć, ale korwiniści czy nacjonaliści to jednak wyższa szkoła spierdolenia (nawet załapał się jeden monarchista, który był dość sympatyczny mimo wszystko, ale jednocześnie odklejony tak, że pewnie przebywa na tej samej orbicie okołoziemskiej co frysio-pysio), po latach te żarty z lewactwa, agitka za Korwinem itp. są żenujące prawie tak samo jak moje posty sprzed dekady.
A najśmieszniejsze jest to, że w gruncie rzeczy to dość ważne dla mnie miejsce, bo już pal kupę dobrej muzyki, której nie chciałoby mi się ruszać w innych okolicznościach - poznałem tam dużo osób, z którymi utrzymuję kontakt do dziś (tyle, że poprzez inne kanały komunikacji) i cyklicznie się spotykamy (dość powiedzieć, że byłem na weselu jednej osoby, którą tam poznałem).
Tera chyba nic tam się nie dzieje, nawet spamboty już nie chcą tam zaglądać i raczej to się nie zmieni, bo między tymi starszymi a młodszymi użytkownikami jest prawdziwa przepaść światopoglądowa i pokoleniowa i nawet sobie tego nie wyobrażam.
Miejsce potrafiło być dośc męczące, ale ciężko żeby nie było, skoro znakomita większość populacji to były osoby o poglądach mniej lub bardziej "prawoskrętnych" - jeszcze nastoletni libertarianie to pal sześć, ale korwiniści czy nacjonaliści to jednak wyższa szkoła spierdolenia (nawet załapał się jeden monarchista, który był dość sympatyczny mimo wszystko, ale jednocześnie odklejony tak, że pewnie przebywa na tej samej orbicie okołoziemskiej co frysio-pysio), po latach te żarty z lewactwa, agitka za Korwinem itp. są żenujące prawie tak samo jak moje posty sprzed dekady.
A najśmieszniejsze jest to, że w gruncie rzeczy to dość ważne dla mnie miejsce, bo już pal kupę dobrej muzyki, której nie chciałoby mi się ruszać w innych okolicznościach - poznałem tam dużo osób, z którymi utrzymuję kontakt do dziś (tyle, że poprzez inne kanały komunikacji) i cyklicznie się spotykamy (dość powiedzieć, że byłem na weselu jednej osoby, którą tam poznałem).
Tera chyba nic tam się nie dzieje, nawet spamboty już nie chcą tam zaglądać i raczej to się nie zmieni, bo między tymi starszymi a młodszymi użytkownikami jest prawdziwa przepaść światopoglądowa i pokoleniowa i nawet sobie tego nie wyobrażam.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Takich miejsc w internecie było stanowczo za dużo. Forum muzyki lat 80', gdzie dalej straszą staruchy-szury czy forum dt. klasycznej elektroniki... świadectwo spierdolenia dzisiaj nie do odtworzenia.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Nie znam tego forum, bo ja generalnie nie siedziałem zbyt dużo na forach, a już zwłaszcza o tak ogólnej tematyce, bo tam się zbiera najwięcej gówna. Ale jeżeli byli tam fani proga, to musiało być spuerdoline. Świetna muzyka, beznadziejni fani. Tak jak z dm zresztą.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Tak, to prawda, forum muzyki lat 80. straszy poglądami polityczno-społecznymi użytkowników z nieomylnym detektorem komunizmu (coś jak fani proga i detektor komercji).Dragon pisze:14 lis 2021 14:22Takich miejsc w internecie było stanowczo za dużo. Forum muzyki lat 80', gdzie dalej straszą staruchy-szury czy forum dt. klasycznej elektroniki... świadectwo spierdolenia dzisiaj nie do odtworzenia.
Ja się generalnie udzielam teraz tu i na discordzie na kanałach szachowych. Czyli w miejscach, gdzie generalnie polityki jest mało i jakichś psychofanów tego i owego też niewiele, bo mi się nie chce o tym pisać, czytać itd. To pochłania za dużo czasu.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Doll & The Kicks - Doll & The Kicks
z jakiegoś smutnego powodu, wszystkie zespoły, które widziałem live jako supporty Morrisseya, już nie istnieją.
Nie słuchałem Doll & The Kicks od lat, ale jak teraz (trochę przypadkowo) włączyłem ich jedyny album, który wyszedł w 2009, to znowu robi mi się przykro (podobnie jak w przypadku The Heartbreaks). To był dobry zespół z fajnymi piosenkami.
z jakiegoś smutnego powodu, wszystkie zespoły, które widziałem live jako supporty Morrisseya, już nie istnieją.
Nie słuchałem Doll & The Kicks od lat, ale jak teraz (trochę przypadkowo) włączyłem ich jedyny album, który wyszedł w 2009, to znowu robi mi się przykro (podobnie jak w przypadku The Heartbreaks). To był dobry zespół z fajnymi piosenkami.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Od lat urzeka mnie w fanach proga to, że jak na miłośników gatunku który ma PROGRESYWNY w nazwie są niesamowicie zakutymi łbami, zamkniętymi na jakiekolwiek rzeczy, które nie brzmią jak wielcy klasycy tego gatunku xdHien pisze:14 lis 2021 15:04Nie znam tego forum, bo ja generalnie nie siedziałem zbyt dużo na forach, a już zwłaszcza o tak ogólnej tematyce, bo tam się zbiera najwięcej gówna. Ale jeżeli byli tam fani proga, to musiało być spuerdoline. Świetna muzyka, beznadziejni fani. Tak jak z dm zresztą.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To jest powód, dla którego przestałem jeździć na festiwale progowe, zresztą umówmy się, 90% nowych prog zespołów to gówno, które powiela utarte schematy i nie ma talentu. Ale najbardziej do tej muzyki zniechęcili mnie właśnie ludzie. Wypytywanie czego słucham, osądzanie, machanie palcem przed nosem, że to jest "Muzyka", a tamto to "papka dla wieśniaków" (pod tą pakę dla wieśniaków podeszłoby nawet Depeche Mode), że oni to są pany muzyki, że kurrwa tylko słuchanie Court of the Crimson King na winylu, albo jesteś byle kim xD Uszy mi od tego gówna więdły.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
No, oni mnie przerażają nawet bardziej niż psychofani Depeche Mode. I ta ich wrogość do innych gatunków (tu chyba poza hard rockiem i czasem metalem można niemal wszystko wstawić) bardzo utrudnia rozmowę z nimi. Nienawiść do muzyki elektronicznej sprawia, że są mi bardzo odlegli.
Dla mnie jeszcze problemem jest to, że to często inteligentni ludzie, a zupełnie nie widzą u siebie fanostwa i tym podobnych rzeczy. Stawiają się ponad wszystkim. Inteligentni faceci z tak ograniczonym poczuciem estetyki zamiast budzić podziw dla ich horyzontów budzą tylko niesmak.
A w temacie: nadeszła ta pora roku z krótkimi dniami i długimi nocami, pora więc sobie odświeżyć Wild Operę no-mana, idealny album na ten czas.
Dla mnie jeszcze problemem jest to, że to często inteligentni ludzie, a zupełnie nie widzą u siebie fanostwa i tym podobnych rzeczy. Stawiają się ponad wszystkim. Inteligentni faceci z tak ograniczonym poczuciem estetyki zamiast budzić podziw dla ich horyzontów budzą tylko niesmak.
A w temacie: nadeszła ta pora roku z krótkimi dniami i długimi nocami, pora więc sobie odświeżyć Wild Operę no-mana, idealny album na ten czas.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Ale to o czym piszecie nie jest wyłączną cechą jakiegoś konkretnego forum. Wystarczy wejść obojętne czemu poświęconą strone z bazą użytkowników i jest to samo. Ludzie to głupole w przeważającej większości.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To jest tragedia Melki, że ludzie którzy szczycą się słuchaniem muzyki pozornie wymagającej, czerpiącej z klasyki, przemyślanej, itd, dają się złapać na tak komicznie proste sztuczki jak długość utworu, ilość solówek, odniesienia do literatury fantastycznej i oczywiście wszechobecna masturbacja technicznymi umiejętnościami, które nagle stają się wyznacznikiem jakości. Ale to nie byłby żaden problem gdyby nie to, że ich zwyczajnie triggeruje jeśli ma się odmienną opinię (obowiązkowy dźwięk z MGSa za każdym razem kiedy człowiek powie, że słucha czegoś co uważane jest za mało ambitne). Najgorsze, że nawet gdybym ubrał koszulkę Coldplay i poszedł na taki festiwal, to oni by myśleli, że to dla beki, nikt by mi nie uwierzył, że faktycznie ich słucham. A gdybym już zadał sobie trud, żeby to udowodnić to japierdole xD Chyba bym już nie wrócił do domu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn