Gry komputerowe
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Re: Gry komputerowe
to jak Ci się zwolni trochę miejsca szepnij słówko, bo tak się składa że mam wersję bezinstalacyjną 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Szepnij słówko? Z takimi rzeczami to idź do Rajcy 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Hien - 

-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny

Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Widziałem trailer do Crysis3 (gra ze stajni tych od FarCry) i muszę przyznać, że silnik CryEngine 3 po prostu powala. To najlepsza technologia na świecie, tylko który komp tę grę uciągnie?
Bez dwóch kart grafiki nawet nie ma co podchodzić.
Bez dwóch kart grafiki nawet nie ma co podchodzić.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
FFP chyba mnie już nudzą 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Gdy poziom rozgrywki i klimat Crysis3 choć w połowie dorówa poziomowi technologicznemu gry, to ja taki FPS przyjmę w ciemno bez szemrania.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja się jednak zatrzymałem w przeszłości. Wystarczy mi Alien vs Predator, Heroes III i kilka innych gier, do których wracam regularnie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja też się zatrzymałem jakąś dekadę temu z tytułami takimi jak AvP2, System Shock 2, Half-Life, Deus Ex czy FarCry. A nawet pradawny Quake 2.
Jednak Crysis tworzą producenci FarCry - stąd niejako moje zainteresowanie.
Jednak Crysis tworzą producenci FarCry - stąd niejako moje zainteresowanie.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
AvP2 gram mało bo to już zrobili Monolith a nie Rebelion, jakoś bardziej pasuje mi ich gra.
Ale Monolith zrobił za to innego FPP wszechczasów - SHOGO!
Ale Monolith zrobił za to innego FPP wszechczasów - SHOGO!
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No ba, Shogo jest super. Ta urocza grafika, świetna muzyka.
Monolith zrobił też w owym czasie inną bardzo dobrą grę Blood 2.
Co do AvP to zdecydowanie wolę część 2. A to ze względu na klimat.
W jedynce bezustanny respawn obcych zabijał wg mojej oceny cały klimat.
W dwójce zdarzały się długie momenty bez napotkania obcego. a wiadomo, że w grach takich jek AvP największy strach jest wtedy, zanim kogokolwiek napotkasz.
Monolith zrobił też w owym czasie inną bardzo dobrą grę Blood 2.
Co do AvP to zdecydowanie wolę część 2. A to ze względu na klimat.
W jedynce bezustanny respawn obcych zabijał wg mojej oceny cały klimat.
W dwójce zdarzały się długie momenty bez napotkania obcego. a wiadomo, że w grach takich jek AvP największy strach jest wtedy, zanim kogokolwiek napotkasz.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No nie wiem, mnie się klimat AvP podoba.
Z resztą dużo czasu spędziłem grając w tę grę zanim pojawiła się dwójka, potem już mi się tak nie chciało.
Ale może masz rację, trzeba spróbować znowu.
Blood 2 pamiętam chociaż bardziej jedynkę.
Była jeszcze świetna gra, która nazywała się "Chasm: The Rift".
Pokrętna fabuła z motywem przechodzenia w czasie i chyba najwymyślniejsze bronie jakie widziałem w tego typu grze.
Z resztą dużo czasu spędziłem grając w tę grę zanim pojawiła się dwójka, potem już mi się tak nie chciało.
Ale może masz rację, trzeba spróbować znowu.
Blood 2 pamiętam chociaż bardziej jedynkę.
Była jeszcze świetna gra, która nazywała się "Chasm: The Rift".
Pokrętna fabuła z motywem przechodzenia w czasie i chyba najwymyślniejsze bronie jakie widziałem w tego typu grze.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
U mnie gra w 1 cz. AvP wyglądała mniej więcej tak - idę sobie pierwszym w grze korytarzem tak jak lubię - powolutku, rozglądając się w koło, krok za krokiem. W tym czasie napada mnie bezustannie niekończące się stado obcych. Myślę sobie ok, postoję, poczekam, co ma przybiec to przybiegnie, zatłukę i pójdę powoli dalej modląc się zwyczajowo godzinę i nabierając odwagi przed postawieniem każdego kolejnego kroku, przed przekroczeniem każdych następnych drzwi. Ale gdzie tam, stoję w jednym miejscu w pierwszym korytarzu parę minut, a końca szarży obcych nie widać. W końcu skończyła mi się amunicja i dupa.
Można też inaczej - przeć naprzód jak Rambo siekąc seriami do obcych maszkar w prawo i l lewo. Oczywiście cały czas sprintem.
Tyle, że ten drugi sposób mnie nie jara niestety. Spieszyć to się można w np. Need For Speed a nie w FPS,
Pośpiech zabija cały strach i klimat.
Można też inaczej - przeć naprzód jak Rambo siekąc seriami do obcych maszkar w prawo i l lewo. Oczywiście cały czas sprintem.
Tyle, że ten drugi sposób mnie nie jara niestety. Spieszyć to się można w np. Need For Speed a nie w FPS,
Pośpiech zabija cały strach i klimat.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Zaskakujące jak różne ma się doświadczenia przy tych samych grach.
Pierwszy level marines pamiętam tak - wyłażę z "kajuty" i błąkam się po bazie, przez pierwsze 15 minut nic mnie nie atakuje.
Dopiero potem zaczynają pojawiać się pojedynczy obcy. Minus był jeden, ale dosyć wyraźny - obcy zawsze pojawiali się w tym samych miejscach, nie było żadnej losowości. Przy każdym restarcie misji wiedziałem dokładnie gdzie i kiedy (a nawet w jakiej ilości) wyskoczą obcy i jak ich szybko i skutecznie ukatrupić. Nie będę ukrywał, że marynką nie zaszedłem w tej grze zbyt daleko.
Co innego Predator. Tutaj od początku była zabawa, zakradanie się, celowanie z shoulder cannona (oczywiście z włączonym stealthem) i powolne eliminowanie żołnierzy. W tym wypadku minusem było przede wszystkim ograniczone pole manewru.
W filmach (a zwłaszcza w 1 i 3 części) atutem Predatora była umiejętność wykorzystywania dużego i niejednolitego terenu, tzn: zakradanie się po drzewach, obserwacja z ukrycia, nawet bez niewidzialności.
A AvP takich momentów jest za mało, zbyt wiele czasu spędza się w wąskich i niskich korytarzach, w których nie ma co się nawet czaić bo przeciwnik nie przejdzie jednocześnie nie potykając się o mnie.
Co do wisienki czyli Obcego, tez różnie. Trzeba się przyzwyczaić do zawrotnej prędkości tej postaci, pamiętać o tym aby trzymać wciśnięty klawisz kiedy się łazi po ścianach (ile razy przez przypadek spadałem z sufitu w sam środek obozu marines) i o tym, że Obcy nie ma broni dalekiego zasięgu (jako jedyny). Najprostsza taktyka to wlecieć pędem w tłum wrogów i machać łapami na prawo i lewo. Po jakimś czasie to się robi nudne, a niestety planowanie strategii przy ataku obcego jest dosyć trudne. Ponad to levele są zaprojektowane specjalnie dla obcego i jest multum przejść ukrytych gdzieś pod ciemnym jak noc sufitem, to potrafi wkurzyć.
Nie wiem jak wypada AvP2 pod tym względem bo grałem w tę część mało, nie łyknąłem nowego interfejsu i sterowania.
W najnowszego AvP też nie miałem okazji zagrać, ale to już leży (póki co) poza moim zasięgiem.
Pierwszy level marines pamiętam tak - wyłażę z "kajuty" i błąkam się po bazie, przez pierwsze 15 minut nic mnie nie atakuje.
Dopiero potem zaczynają pojawiać się pojedynczy obcy. Minus był jeden, ale dosyć wyraźny - obcy zawsze pojawiali się w tym samych miejscach, nie było żadnej losowości. Przy każdym restarcie misji wiedziałem dokładnie gdzie i kiedy (a nawet w jakiej ilości) wyskoczą obcy i jak ich szybko i skutecznie ukatrupić. Nie będę ukrywał, że marynką nie zaszedłem w tej grze zbyt daleko.
Co innego Predator. Tutaj od początku była zabawa, zakradanie się, celowanie z shoulder cannona (oczywiście z włączonym stealthem) i powolne eliminowanie żołnierzy. W tym wypadku minusem było przede wszystkim ograniczone pole manewru.
W filmach (a zwłaszcza w 1 i 3 części) atutem Predatora była umiejętność wykorzystywania dużego i niejednolitego terenu, tzn: zakradanie się po drzewach, obserwacja z ukrycia, nawet bez niewidzialności.
A AvP takich momentów jest za mało, zbyt wiele czasu spędza się w wąskich i niskich korytarzach, w których nie ma co się nawet czaić bo przeciwnik nie przejdzie jednocześnie nie potykając się o mnie.
Co do wisienki czyli Obcego, tez różnie. Trzeba się przyzwyczaić do zawrotnej prędkości tej postaci, pamiętać o tym aby trzymać wciśnięty klawisz kiedy się łazi po ścianach (ile razy przez przypadek spadałem z sufitu w sam środek obozu marines) i o tym, że Obcy nie ma broni dalekiego zasięgu (jako jedyny). Najprostsza taktyka to wlecieć pędem w tłum wrogów i machać łapami na prawo i lewo. Po jakimś czasie to się robi nudne, a niestety planowanie strategii przy ataku obcego jest dosyć trudne. Ponad to levele są zaprojektowane specjalnie dla obcego i jest multum przejść ukrytych gdzieś pod ciemnym jak noc sufitem, to potrafi wkurzyć.
Nie wiem jak wypada AvP2 pod tym względem bo grałem w tę część mało, nie łyknąłem nowego interfejsu i sterowania.
W najnowszego AvP też nie miałem okazji zagrać, ale to już leży (póki co) poza moim zasięgiem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
W pierwszego AvP grałem tylko w demo, więc może to nie był wcale początek gry.
Pełnej wersji nie nabyłem, bo właśnie to demo mnie trochę zniechęciło.
Gra alienem rzeczywiście była bardzo trudna ze względu na prędkość obcego i łażenie po ścianach i sufitach. Przy szybkim biegu traciłem orientację, gdzie sufit a gdzie podłoga. A co dopiero jeszcze mówić o wcelowaniu się przy tym w żołnierza, zanim ten zdąży strzelić.
Żeby pograć obcym efektywnie trzeba by naprawdę dużo poćwiczyć.
W AvP2 grałem alienem więcej, ale nie skończyłem. Tak samo Predatorem. Mam więc jeszcze co robić z tą grą.
Pełnej wersji nie nabyłem, bo właśnie to demo mnie trochę zniechęciło.
Gra alienem rzeczywiście była bardzo trudna ze względu na prędkość obcego i łażenie po ścianach i sufitach. Przy szybkim biegu traciłem orientację, gdzie sufit a gdzie podłoga. A co dopiero jeszcze mówić o wcelowaniu się przy tym w żołnierza, zanim ten zdąży strzelić.
Żeby pograć obcym efektywnie trzeba by naprawdę dużo poćwiczyć.
W AvP2 grałem alienem więcej, ale nie skończyłem. Tak samo Predatorem. Mam więc jeszcze co robić z tą grą.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Lol, demo?
To o czym my tu gadamy? 
Taki fan Obcego i porzuca grę po graniu w DEMO?
Ściągnij sobie pakiet "Aliens vs Predator Classic 2000", jest tam oryginalna wersja razem z goldem.
Na prawdę warto. Zauważ, że demo ma też ograniczone możliwości, możliwe, że w demie miałeś niekończący się skirmish, który miał tylko pokazać jaką gra ma mechanikę. Grałem kiedyś w demo, pamiętam, że każda postać miała osobne, na bank były to plansze wyrwane z kontekstu. Tak czy owak pouczam Cię Panie, zgrzeszyłeś!
Demo to często wersja tak napakowana bugami, że aż boli. Na podstawie reakcji na demo robi się jeszcze końcowe poprawki.
Wspaniałe chwile przeżyłem z pierwszym AvP, a w zestawie z oryginalną grą dostałem soundtrack, który rył banię!
Taki fan Obcego i porzuca grę po graniu w DEMO?
Ściągnij sobie pakiet "Aliens vs Predator Classic 2000", jest tam oryginalna wersja razem z goldem.
Na prawdę warto. Zauważ, że demo ma też ograniczone możliwości, możliwe, że w demie miałeś niekończący się skirmish, który miał tylko pokazać jaką gra ma mechanikę. Grałem kiedyś w demo, pamiętam, że każda postać miała osobne, na bank były to plansze wyrwane z kontekstu. Tak czy owak pouczam Cię Panie, zgrzeszyłeś!
Demo to często wersja tak napakowana bugami, że aż boli. Na podstawie reakcji na demo robi się jeszcze końcowe poprawki.
Wspaniałe chwile przeżyłem z pierwszym AvP, a w zestawie z oryginalną grą dostałem soundtrack, który rył banię!
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Zapewniam Cię, że już się biczuję za karę i obiecuję naprawić ten niewybaczalny błąd.
Myślałem, że jak w demo jest respawn alienów co sekundę, to że w pełniaku też.
Myślałem, że jak w demo jest respawn alienów co sekundę, to że w pełniaku też.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Powiem szczerze, że nie wiem. Może w pełnej też jest, ale nie przypominam sobie tego, a na pewno nie przypominam sobie żeby mi to przeszkadzało w rozgrywce. Pierwszy level marinesa w AvP1 jest świetny chociaż bardzo oszczędny w obcych.
Na tyle, że każde piknięcie radaru powoduje sraczkę.
Obie części są na tyle różne, że doskonale się uzupełniają. Ja też się biczuje i planuję poświęcić trochę czasu AvP2.
Na tyle, że każde piknięcie radaru powoduje sraczkę.
Obie części są na tyle różne, że doskonale się uzupełniają. Ja też się biczuje i planuję poświęcić trochę czasu AvP2.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
I o to właśnie chodzi. To buduje o wiele większy klimat, niż tony mięsa pchające się non stop pod lufę. Tak jak np. w Serious Sam czy Painkiller. Te dwie gry to dla mnie jakieś nieporozumienie. Kiedyś spróbowałem tego Painkillera, to od pierwszej sekundy gry rzuciło się na mnie dziesiątki (dosłownie dziesiątki) przeciwników na raz z każdej możliwej strony. Pograłem parę minut, a ich szeregi nawet na moment się nie przerzedziły. Oczywiście czym prędzej wcisnąłem Esc.Hien pisze:Pierwszy level marinesa w AvP1 jest świetny chociaż bardzo oszczędny w obcych.
W AvP2 jest taki poziom, gdzie spotykamy tylko 1 (jednego) obcego (a dokładniej mówiąc predaliena).
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Sam widzisz, olej demo i zagraj w pełną wersję. Może się okazać, że do 13 lat zajebista gra przelatuje Ci koło nosa 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn