Co męczy Devotees w tym momencie?
-
szajajaba
- Posty: 2024
- Rejestracja: 12 cze 2005 09:50
Mnie meczy pewien tapczan, który stoi na środku kuchni i za cholerę nie chce sam się wynieść na śmietnik 
Zaraz się za niego biorę, moze jakos dam radę znieść go z 4 pietra
I wtedy będzie mnie męczyc koszmarny ból ramion 
Zaraz się za niego biorę, moze jakos dam radę znieść go z 4 pietra
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Już jadę,czekaj
We dwie możemy meble przenosić
We dwie możemy meble przenosić
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Męczy mnie pytanie, czy mam rację, czy się po prostu czepiam
.
Z kimś, kto jest mi bliski, miałam chodzić na zajęcia. Poszliśmy się zapisać, stanęliśmy w kolejeczce i on, jak na rasowego faceta przystało, rozsiadł sie na fotelu pierwszy
. Z rozkoszą zapisał się na wybrany kurs. Kiedy przyszła moja kolej, okazało się, że nie ma już na nim wolnych miejsc
. Zapytałam go, co mam w tej sytuacji zrobić, na co on rozłożył ręce, stwierdził, że jemu inne godziny nie pasują (co jest półprawdą) i że to moja sprawa
.
Chyba więc jestem kompletnie pojebana, bo gdyby on był na moim miejscu, bez wahania zmieniłabym kurs, grupę, godziny i wszystko, co by było konieczne
.
Męczy mnie potworna świadomość, że się tak okrutnie zawiodłam na relacjach międzyludzkich
. I na nim.
Z kimś, kto jest mi bliski, miałam chodzić na zajęcia. Poszliśmy się zapisać, stanęliśmy w kolejeczce i on, jak na rasowego faceta przystało, rozsiadł sie na fotelu pierwszy
Chyba więc jestem kompletnie pojebana, bo gdyby on był na moim miejscu, bez wahania zmieniłabym kurs, grupę, godziny i wszystko, co by było konieczne
Męczy mnie potworna świadomość, że się tak okrutnie zawiodłam na relacjach międzyludzkich
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Hm....masz na myśli pewnego Pana ,którego i ja znam? 
Jeśli tak to biada mu
nasuwa mi sie coś,co pisalam jakieś dwie godzinki temu na drugim forum
,tylko ze tutaj powiem tak o facetach....wstrętne,złe,zdradliwe bestie
(wyjątkiem jest Erwart,ma się rozumieć
)
Jeśli tak to biada mu
nasuwa mi sie coś,co pisalam jakieś dwie godzinki temu na drugim forum
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Tiaaa, a kogóżby innego? Nie rozdaję przyjaźni na prawo i lewo. Chociaż może powinnam, bo wtedy miałabym milion pseudo przyjaciół i przynajmniej wiedziałabym, że żadnemu z nich nie mogę ufać, ani na żadnego liczyćkawoszka pisze:Hm....masz na myśli pewnego Pana ,którego i ja znam?
Norma, dlatego się na nich wypięłamkawoszka pisze:[...]o facetach....wstrętne,złe,zdradliwe bestie![]()
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Faceci zdaja sie byc dla Ciebie zbyt ambitnym pulapem? 
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Patrzę i patrzę, czytam i czytam i nadal swym błękitnym oczom nie wierzę
. Naprawdę upadłeś już tak nisko, żeby obrażać...samego siebie
?
Napisałyśmy z Ulą, co myślimy i to z pewnością nie jest Twoja sprawa
.
I nie odgrywaj się na mnie za właściwe zachowania na gówniarskie żarty
. Trzy osoby poznały sytuację i zgodziły się ze mną
. Zastanawiające dlaczego, nieprawdaż?
Napisałyśmy z Ulą, co myślimy i to z pewnością nie jest Twoja sprawa
I nie odgrywaj się na mnie za właściwe zachowania na gówniarskie żarty
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Wiem, ze nie o mnie. Napisalem to bo widze, ze OGOLNIE facet to dla Ciebie duzy problem.
No ale juz koncze... :bouncy:
Dobra rozmowa nie jest zla.
Aha i nie zartuje. Jestem bardziej powazny niz Ci sie wydaje. 
Dobra rozmowa nie jest zla.
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
A to apropos czegoslick pisze:Wiem, ze nie o mnie.
I Ty to ofkors najlepiej wieszslick pisze:Napisalem to bo widze, ze OGOLNIE facet to dla Ciebie duzy problem.![]()
Zauważyłam, że wolisz rozmawiaćslick pisze:Dobra rozmowa nie jest zla.![]()
Spadaj, za to ja chichram się z Ciebie cały czasslick pisze:Aha i nie zartuje. Jestem bardziej powazny niz Ci sie wydaje.
Zluzuj Mateusz albo wypij lodowatego bronxa
-
puma
- Posty: 2935
- Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
- Lokalizacja: Wrocław
Najbardziej męczy mnie KkaCcc.... i zachowanie pewnej osoby do mnie,dziwne ale prawdziwe da sie do tego przyzwyczaić,ale i tak mnie to męczy...(nie da się wszystkiego tak wymazać z pamięci)
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Męczą podatki 
-
Fanta
- Posty: 2130
- Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
- Lokalizacja: stolica
męczy mnie ból żeber niegdys pęknietych
masakra, przy kazdej zmianie pogody, skokach cisnienia, etc
kolejna noc z glowy

Homo Gothikus Industrialis / back to life...
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
-
Kri$
- Posty: 45
- Rejestracja: 18 wrz 2005 19:22
- Lokalizacja: Gorzów wlkp
Męczy mnie dziedziczny,wrodzony,notoryczny brak kasy.Może mi ktoś udzielić pomocy???Podaję numer konta: .............. Ha!Ha!
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Mnie strasznie , ale to strasznie meczy niemoc posłuchania nowego And One (mimo życzliwości) fuck fuck fuck
-
Nati
- Posty: 810
- Rejestracja: 21 cze 2006 21:32
- Ulubiony utwór: Stripped
Mój bahor
jak zwykle przy niedzieli pierdołami

-
puma
- Posty: 2935
- Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
- Lokalizacja: Wrocław
Samotność której nie znosze 
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
ciekawość 
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
pragnienie 
I want your touches to scar me so I'll know where you've been