Trudne slowko.JIGGA_SOUND_GEAR pisze:konserwatysta
Miłość
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Prawie jak konserwa i czysta 
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Aż mi się goopio robi na myśl, że mam nieodparta ochote wsadzić nos między drzwi i rozgrzebac moim kijaszkiem Wasze mrowisko złozone z tak szalenie tematycznych postów, że tylko paluszki lizać
. Jednak sączę ostatnie z sześciu piwerek, które sobie zakupiłam na dzisiejsza noc pełną pracy (a że nie piłam przez ostatnie osiem miechów, co może mieć skutki wręcz fatalne
), to wszystko powinno byc mi wybaczone
. Nawet największe bzdury, które tu zaraz napiszę
.
. Nie jest to kwestia fruwających w powietrzu feromonów, fascynacji ciałem, diabelnego pożądania
. Po prostu widzi się taką osobę pierwszy raz w życiu i już się wie, że to ten/ta
. I naprawdę bez wahania ma sie ochotę rzucic dla niej całe dotychczasowe życie
. Ofkors, do momentu, dopóki nie spadniemy z obłoków extazy i nie potłuczemy sobie pupy o twardą rzeczywistość
.
Jednak to, o czym napisała @ kawo, doskonale wyjaśnia, jak można sie zakochać w czyimś głosie, w czyiśch słowach pisanych mimo braku kontaktu bezposredniego
. Często później rzeczywistość weryfikuje wstępne oceny i, wprawdzie rzadko, ale co tam
, zdarza się, że real zaskakuje nas perfekcją albo nawet przekracza nasze oczekiwania
. I tu tysz wiem, co mówiem
.
. Tego rodzaju sytuacje są raczej powszechne, ale chyba najgorsza jest taka, kiedy pociąga nas ktoś kompletnie nieosiągalny na płaszczyźnie miłości
. Owszem, znamy się, spędzamy razem czas, gadamy, bardzo lubimy, czy nawet się przyjaźnimy, ale to nie jest to
. Czasem mamy ochotę wykrzyczeć tej osobie w twarz nasze uwielbienie dla niej, ale wiemy, że to niczego nie zmieni
. Niczego, z wyjątkiem naszych dobrych układów
.
Często w takich przypadkach próbujemy zakopać to beznadziejne uczucie na dnie dna serca, wywalić je do śmieci i wmówić sobie, że to wszystko była bzdura
. Jednak zapominamy, że to co wypieprzymy drzwiami, z rozkoszą włamie się oknem
. Tak więc pozostają nam dwie opcje: albo się dręczyć do granic bólu, albo po prostu leave in silence
...
) zwykle wydaje się, że kiedy już złowią tę swoją wyśnioną złotą rybkę, to wystarczy od czasu do czasu nasypać jej żarcia, zmienić wodę w akwarium, wrzucić kilka kamyków, żeby zmienic najbliższe otoczenie i dokupić kijankę, żeby miała się kim zająć
. Gdy minie stan euforii, jakoś im się nie chce o nią zabiegać, dzwonić, pisać, obdarowywać drobiazgami, czy najzwyczajniej w świecie pytać, czy wszystko oko
.
Ale nie daj Gorze, żeby w otoczeniu ich kobiety pojawił sie inny samiec, bo wtedy jest dopiero afera
. Kto jest wówczas winny? Goopie pytanie, gdyż kobieta ofkors
. Pół biedy, kiedy facet się ocknie, bo wtedy mozna jeszcze reanimować związek
. Jednak jeżeli zacznie strzelać fochy, nie zmieniając swojego zachowania, to wtedy nie ma wyjścia: krzyżyk na drogę i, mimo niekiedy potwornego cierpienia, trzeba powtórzyć za Arniem : A Hasta la vista, baby...
.
Dlatego do szalenie trafnych słów @ slicka:
.
@ kawo ma rację, ja tysz przeżyłam coś takiegokawoszka pisze:Gdy widzisz osobe i czujesz,ze jest Ci bardzo bliska,mimo iż w ogóle jej(go) nie znasz.....jakieś nieziemskie prądy przemykające miedzy tymi dwoma osobami![]()
Przeżyłam coś takiego,to cudowne(nie mówie o pożądaniu,nie)![]()
![]()
Jednak to, o czym napisała @ kawo, doskonale wyjaśnia, jak można sie zakochać w czyimś głosie, w czyiśch słowach pisanych mimo braku kontaktu bezposredniego
Z @ RaVciem też nie mogę sie nie zgodzić (aczkolwiek nie w 101%), bo doskonale wiem, o czym piszeRaV pisze:Milosc od pierwszego wejrzenia dla mnie to nie jest uczucie, ktore pojawia sie w mgnieniu oka... czasem potrzebna jest dluzsza chwila (nawet kiedy juz sie rozstajemy i nie widzimy z tym kims przez jakis czas) zanim sie zorientujemy... to moze nas trafic nieoczekiwanie gdzies zupelnie nie na miejscu i w nieodpowiednim czasie, ale to jest mozliwe... to jest cos jak polaczenie sie jazni, ale poza nasza swiadomoscia... i nawet jesli nie znamy tej osoby, to wystarczy nam jakis kontakt, jakas wymiana zdan...
Często w takich przypadkach próbujemy zakopać to beznadziejne uczucie na dnie dna serca, wywalić je do śmieci i wmówić sobie, że to wszystko była bzdura
Wszystko pięknie, wszysto to prawda, lecz nasuwa mi się mini cytacik: Słowa, słowa, słowa! Ludziom (czytaj facetomslick pisze:Milosc, cos niematerialnego, cos do czego tak wielu ludzi pragnie a jednoczesnie cos co tak wielu ludzi nie szanuje. Przykre jest nie doceniac tego pieknego uczucia. Uczucia ktore czasami dyktuje rytm zycia, nadaje mu sens i dodaje sil aby przezyc kolejny dzien.
Ale nie daj Gorze, żeby w otoczeniu ich kobiety pojawił sie inny samiec, bo wtedy jest dopiero afera
Dlatego do szalenie trafnych słów @ slicka:
dodałabym jeszcze: dbajcie o swoje szczęście, karmcie je, głaszcie, podlewajcie, pielęgnujcie i troszcie się o nie na maxa, bo albo ktoś Wam je odbierze, albo ono samo pójdzie sobie w diabłyslick pisze:Wy, ktorzy kochacie i jestescie kochani - docencie to co macie. Zrobcie wszystko aby tego nie stracic. Zastanowcie sie nad tym jak wiele macie.
-
Bartini
- Posty: 2233
- Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
tylko 32 emotki, tak na marginesie
-
EveS
- Posty: 1734
- Rejestracja: 05 kwie 2005 16:10
- Ulubiony utwór: Never Let Me Down Again
- Lokalizacja: EZG
Albo ewentualnie co gorsza samiec poczuje się niczym młody jurny kogucik w pełni wieku reprodukcyjnego i postanowi wyruszyć na poszukiwania jakiejś fajnej nioski, która każdego brojlera oporządza w tempie iście przemysłowym. A potem lamentuje, bo stara kwoka jednak nie była taka najgorszaDisease pisze:Gdy minie stan euforii, jakoś im się nie chce o nią zabiegać, dzwonić, pisać, obdarowywać drobiazgami, czy najzwyczajniej w świecie pytać, czy wszystko oko.
Ale nie daj Gorze, żeby w otoczeniu ich kobiety pojawił sie inny samiec, bo wtedy jest dopiero afera. Kto jest wówczas winny? Goopie pytanie, gdyż kobieta ofkors
![]()
-
JIGGA_SOUND_GEAR
- Posty: 501
- Rejestracja: 05 maja 2006 19:46
- Lokalizacja: wytwór pana A. Wilder'a zmontowany w MUTE Records
Jacek sobie chyba pomyślał że go nazwałam konserwatystąJacek DM pisze:Trudne slowko.JIGGA_SOUND_GEAR pisze:konserwatysta
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Od razu widać na to facet zwraca uwagęBartini pisze:tylko 32 emotki, tak na marginesie
Tiaaa, stary schematEve pisze:samiec poczuje się niczym młody jurny kogucik w pełni wieku reprodukcyjnego i postanowi wyruszyć na poszukiwania jakiejś fajnej nioski, która każdego brojlera oporządza w tempie iście przemysłowym. A potem lamentuje, bo stara kwoka jednak nie była taka najgorsza.
Przez pierwszy miesiąc jeszcze się stara, chodzi jak w zegarku, nosi swoją panią na rękach i 99% swoich myśli poświęca pomysłom, w jaki sposób jej dogodzić
Ktoś mi kiedyś powiedział, że odgrzewane kotlety nigdy nie smakują tak jak świeże. Kłóciłam sie z nim, że moje sojowe smakują jeszcze lepiej
-
cam101_little15
miłosc... najgłębsze uczucie (i jednocześnie najboleśniejsze) jakie istnieje. powiedziałabym, że wyrazem pokrewnym do miłości są prawda i zaufanie.
-
satelitka
- Posty: 566
- Rejestracja: 18 kwie 2005 20:26
- Ulubiony utwór: I Feel You
- Lokalizacja: Podkowa Leśna/Pruszków
Miłości nie ma. A przynajmniej nie każdy może jej doświadczyć i ja jestem tego wybitnym przykładem.....
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Piszesz ogólnie o milości ?
Czy nikt nigdy Cie nie kochał , czy ty nigdy nikogo nie kochałas
Czy nikt nigdy Cie nie kochał , czy ty nigdy nikogo nie kochałas
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Mama Tata Babcia Dziadek pies kot rybka ?
Ktoś Cię musiał kochać - bez dwóch zdań
Ktoś Cię musiał kochać - bez dwóch zdań
-
Fanta
- Posty: 2130
- Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
- Lokalizacja: stolica
jestes okropny 
ja ta wriatke kochaną kocham...i mnostwo osób ją kocha...ale nie tak jaby tego chciala...no i najwazniejsze nie kocha ten, ktorego by sobie zyczyla, bidulka

ja ta wriatke kochaną kocham...i mnostwo osób ją kocha...ale nie tak jaby tego chciala...no i najwazniejsze nie kocha ten, ktorego by sobie zyczyla, bidulka
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
...a juz wiem chodzi o tego no .... nooooo , a juz wiem
czarnego księcia na runaku , nie nie to nie tak
księcia na białym rumaku

czarnego księcia na runaku , nie nie to nie tak
księcia na białym rumaku
-
Fanta
- Posty: 2130
- Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
- Lokalizacja: stolica
bialego ksiecia na czarnym junaku

Homo Gothikus Industrialis / back to life...
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Tylko nam sie nie obrażaj

-
satelitka
- Posty: 566
- Rejestracja: 18 kwie 2005 20:26
- Ulubiony utwór: I Feel You
- Lokalizacja: Podkowa Leśna/Pruszków
Bynajmniej nie zamierzam.
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Miłej nocy
-
Choin
- Posty: 2277
- Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
- Ulubiony utwór: Living On Video
- Lokalizacja: WZY
Milosc to bzdura - istnieje w filmach i tanich lekturach 
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga
/ http://www.lastfm.pl/user/choin
-
Fanta
- Posty: 2130
- Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
- Lokalizacja: stolica
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
-
puma
- Posty: 2935
- Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
- Lokalizacja: Wrocław
Również dołanczam się do tej wypowiedzi