Prawie całe dzieciństwo spędziłem u dziadków na wsi...
Siedząc na kolanach u pradziadka wsłuchiwałem się w opowieści z II Wojny Światowej. Cały dzień tak mogłem. Szkoda, że czas robi swoje i pamięć się zatarła.
Wiem też, że żaby miały ciężki żywot. Te testy wytrzymałościowe

Do tego biegałem z leszczynową witką za bielinkami kapustnikami.
No i chodziłem na jakże poważne wyprawy po polach, niższy niż pszenica kluczyłem w śladach po traktorze. Skakałem przez rowy i uciekałem przed lisami, które mnie wcale nie goniły...
I chodziłem z prababcią po lody i łakocie do sklepu...prababcia zawsze zjadała więcej
