Sounds of the Universe

Najlepszy utwór z SOTU?

In Chains
7
11%
Hole To Feed
2
3%
Wrong
12
20%
Fragile Tension
4
7%
Little Soul
1
2%
In Sympathy
5
8%
Peace
2
3%
Come Back
1
2%
Spacewalker
1
2%
Perfect
2
3%
Miles Away / The Truth Is
2
3%
Jezebel
2
3%
Corrupt
20
33%
 
Liczba głosów 61
Awatar użytkownika
prey
Posty: 1037
Rejestracja: 26 sty 2009 21:43

Re: Sounds of the Universe

Post 23 maja 2009 11:40

Nati pisze:Jeszcze nie miałam przyjemności wypowiadać się w tej kwestii zatem pozwólcie, że Natusia to zrobi :)

Jako iż od 13 roku życia jestem fanem DM - nie fanatyczką :!: - a mam obecnie 31 wiosen to pozwolę sobie na może niezbyt słodkie słowa odnośnie tego krążka. Dla mnie chyba najgorszy i robiony na siłę album. Tak jak PTA przesłuchałam z otwartą gębą od a-z tak przy SOTU męczę się przeokropnie. Nudzi mnie ta płyta jak skur*wysyn (wybaczcie :wstyd: ). Nie ma numeru poza Wrong, który by mnie tak skatował, że trudno by było podnieśc się z podłogi. Brak mi takich utworów jak np. Lilian, It's no good, I feeld love... Natomiast przesrali temat Panowie z analogowymi brzmieniami. Nuda, nuda, nuda... Bardzo bym chciała aby jeszcze kiedyś powstał album na miarę Black Celebration, Ultry czy Violatora ale pomarzyć dobra rzecz. ;(

Z całego krążka to może da się wyłowić ze 3-4 pozycje naprawdę godne uwagi.

Wiem, że wielu z Was napewno nie spodoba się moja wypowiedź ale uszanujcie ją jako wypowiedź starego wyjadacza :D
Będziemy chronić całym ciałem przed agresją :lol:

Słucham i zastanawiam się 4 lata temu była nie wielka nadzieja na powiew świeżości, a w tej chwili bańka mydlana pękła.
Dlaczego Gahanową klepsydrę da się słuchać (choć ta płyta się niczym nie wyróżnia), a SzrOTU nie?
Tak brakuje jak cholera pewnej ręki :( głębi, produkcji, pomysłów, aranżacji, rozmachu, drobiazgowości, smaczków, oryginalności, pomysłowości, depeszowości :(
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 23 maja 2009 16:05

Prey, musze Ci powiedziec, ze ja akurat zauwazylem depeszowosc w SOTU. A zdziwisz sie gdzie :) Otoz ...
Pierwsza plyta jaka zakupilem bylo MFTM. Pierwszy kawalek jaki mi wpadl w ucho po pierwszym przesluchaniu to byly TTYS, potem docieraly inne kawalki, ale... cala ta plyta, muzyka wydawala mi sie wtedy jakas taka dziwna, inna a jednoczesnie powabna, wciagajaca. Bylo to ok 20 lat temu i naprawde ta muza wyrozniala sie na tle innych. A jeden utwor zabrzmial dla mnie szczegolnie outsiderowo, a mianowicie Pleasure Litlle Treasure. Co tam bylo takiego bardzo innego oprocz tego ze wszystkie kawalki byly inne? Mianowicie duecik Davida z Martem, gdzie Martin dosc wysoko. Porownaj to z brzmieniami SOTU.

PS.
Wiem ze sluchasz DM mniej wiecej od tego samego okresu co ja, ale pisze tak dla Wszystkich.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
rafal_74
Posty: 461
Rejestracja: 24 lis 2005 14:25
Ulubiony utwór: Behind The Wheel
Lokalizacja: wroclaw

Post 23 maja 2009 18:45

jestem pod sporym urokiem SOTU :nlmda: jednak jest troszke racji w tym co piszecie, ze nudnawo, ze nie tak jak by sie mozna po "kolegach DM" spodziewac ale w koncu kazdy jeden krazek daje nam cos o czym mozna pomyslec, pozastanawiac sie, porozmawiac, pofascynowac, poachac i poochac, nie wszystko moze byc cudnie cudne. ja i tak nie rozpoczne podrozy autkiem nie slyszac Behind The Wheel :-- punciaczek inaczej nie ogarnia :8
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2009 18:53

Bawią mnie wypowiedzi w stylu "nowe DM jest mało depeszowe" lol, depeszowe jest wszystko co wydają DM w końcu to DM :P
Dobrze ,że sa nieprzewidywalni. I zanim ktoś wyskoczy ,że nie podoba mu się taka nieprzewidywalność to sobie darujcie, to już było :)
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
astiz

Post 23 maja 2009 19:32

prey pisze: Dla mnie chyba najgorszy i robiony na siłę album.
Nie wiem skąd bierzesz takie rewelacje;oglądałeś może filmy z boxa? :?: Bo ja tak i nie zauważyłem,żeby ten album robiony był na siłę.
prey pisze:
Słucham i zastanawiam się 4 lata temu była nie wielka nadzieja na powiew świeżości, a w tej chwili bańka mydlana pękła.
Dlaczego Gahanową klepsydrę da się słuchać (choć ta płyta się niczym nie wyróżnia), a SzrOTU nie?
Tak brakuje jak cholera pewnej ręki :( głębi, produkcji, pomysłów, aranżacji, rozmachu, drobiazgowości, smaczków, oryginalności, pomysłowości, depeszowości :(
Brednie.Hourglass w ogóle nie umywa się do SOTU,a sama płyta jest badzo depeszowska
:tak:
Awatar użytkownika
Nati
Posty: 810
Rejestracja: 21 cze 2006 21:32
Ulubiony utwór: Stripped

Post 23 maja 2009 22:56

newdress pisze:a sama płyta jest badzo depeszowska
:tak:
A co Kolega rozumie pod słowem "badzo depeszowska" :?: :)
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 23 maja 2009 23:04

Whiteman pisze:Moje odczucia wobec SOTU na łamach zinu Playback.pl:

http://www.playback.pl/numer4041/pibi/d ... verse.html
tekst jest ok :) wlasnie przeczytalem
Jari

Post 23 maja 2009 23:07

newdress pisze:
Nati pisze:Natomiast przesrali temat Panowie z analogowymi brzmieniami. Nuda, nuda, nuda
Zdaje się,że ulegasz mężowi :8
Chłopaku pomieszkałbyś ze 3 dni z tą niewiastą to wiedziałbyś, że mój wpływ na ową damę jest równy zeru. Ma swój rozum, wie co pisze. Mój udział w tym żaden bo muzyki słuchamy najczęściej osobno i różnej. Rzeczona lejdi słucha DM i Alphaville a małżonek w tym czasie jedzie Massive Attack i Radiohead.

I powiem więcej, zgadzam się z małżonką co do ilości analogów na tym albumie: kota też można zagłaskać na śmierć.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 23 maja 2009 23:11

Jari pisze:kota też można zagłaskać na śmierć.
To jak z ciastem babci. Zjadasz je raz, zjadasz drugi. Zjadasz kolejne blaszki i jesteś szczęśliwy, ale za którymś razem na widok rozgrzewanego piekarnika masz dość...
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 24 maja 2009 01:10

zrobiłam sobie dzisiaj tabelkę i o dziwo SOTU obecnie nie wypadło w niej tak źle..

In Chains 10/10
Hole To Feed 4/10
Wrong 8/10
Fragile Tension 9/10
Little Soul 5/10
In Sympathy 9/10
PiS 2/10 [+1 za jeden jedyny moment, który naprawdę mi się podoba a nie trwa więcej niż 10 sek.]
Come Back 6/10
Spacewalker 3/10
Perfect 7/10
Miles Away 8/10
Jezebel 8/10
Corrupt 8/10


może wyniki moje nie są straszne tak jak je widziałam wcześniej, ale:
-wybrali dupne, mega dupne single. ! Nawet gdyby pójść drogą komercji to Fragile Tension jest na tyle żwawe [chyba jako jedyne], że poruszyłoby nie jedno radio.
lub In Sympathy wcześniej przeze mnie nie zauważane też myślę, że świetnie utrafiłoby w gust wielu słuchaczy.
-Wrong nie nadaje się dla mnie do grania na żywo. Porównywalnie do Goodnight Lovers. :/
-i tak dalej twierdzę, że jest gorsza od PTA i Klepsydry Gahanowej. ;)
Awatar użytkownika
Whiteman
Posty: 26
Rejestracja: 10 lut 2009 01:05
Ulubiony utwór: Personal Jesus
Lokalizacja: Opole

Post 24 maja 2009 01:19

Podobnie - nie jestem w stanie zrozumieć kryteriów co do wyboru singla - Peace jak zauważyłem, nie przemawia do zbyt wielu. Subiektywnie wybrałbym Corrupt, Perfect bądź In Chains które nałogowo słucham. Pomijając już fakt bonusowych utworów - Light i Ghost ;)
Awatar użytkownika
prey
Posty: 1037
Rejestracja: 26 sty 2009 21:43

Post 24 maja 2009 09:05

Wg mnie SOTU to połączenie ABF i ich solowych dokonań czyli nudno bez polotu. Brakuje tu podejścia do pracy - każdy utwór jest pewną koncepcją. A nie robimy płytę bo tak mi się podoba.

Klepsydra kopie SOTU po jaj.. jak cholera. Eigner jest zdecydowanie lepszym producentem.
Czez SOTU mnie odpycha brrrr. Ja stawiam na jakość, rzemiosło.
Hien jeśli ma być taka przewidywalność to ja za nią dziękuję.
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 24 maja 2009 13:40

Prey na pewno jest wiele zespołów, których nie lubisz / nie słuchasz. Może DM to już takie zespół i czas sobie odpuścić? Wszak nic na siłe :)
Ale zgadzam się, Hourglass to jednak Hourglass, ta płyta jest tak zajebisćie rewelacyjna ,że brak słów. Jak pierwszy raz usłyszałem fragment "Saw Something" z ta solówką w wykonaniu Johna to wymiękłem.
DM by za takie coś zgineli w płomieniach ale Gahan mógł sobie pozwolić na bluesowa solówke i zrobił to! Mógłby spokojnie nagrywać płyty solo i dac sobie spokój z DM gdyby tylko chciał.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Jari

Post 24 maja 2009 17:38

Nie prawda, gdyby DM zrobiło woltę jak Gahan i okrasiło to lekką elektroniką, ubarwiła syntetycznymi pejzażami w tle to sam bym im wybudował tę scenę na Gwardi a w sklepie byłbym pierwszy po album. Poszli drogą dzwonków komórkowych i szumów z radia - ich wybór. Mój też! Klepsydra - 10, SrOTU - 2.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 24 maja 2009 23:43

Daria The Revelator pisze:Fragile Tension 9/10
Brawo Daria, wreszcie ktoś oprócz mnie docenił ten utwór. :beer:
Hien pisze:DM by za takie coś zgineli w płomieniach
Jari pisze:Nie prawda
Pamiętam, jak po wydaniu SOFAD krążyły brednie, że DM popełniło zdradę stylistyczną. :lol:
Hien pisze:Bawią mnie wypowiedzi w stylu "nowe DM jest mało depeszowe" lol, depeszowe jest wszystko co wydają DM w końcu to DM
Racja, choć słuchając Music For The Masses i Violator zawsze mi się zdaje, że te płyty są bardziej depeszowskie od innych. ;)
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 25 maja 2009 00:00

@Whiteman, owszem bonusowe utwory są lepsze [dla mnie to akurat Ghost i Oh Well] szkoda że nie zamienili na płycie choćby jednej np. Ghosta z PiSem.
@Shodan, Fragile Tension podoba mi się, bo jest jako jedyny szybki, lekki i pozytywny, a że ja młoda osoba to i energii potrzebuję, której od pewnego czasu w muzyce dm mi brakuje albo jest trochę inna niż oczekiwałam.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 maja 2009 00:33

shodan pisze:
Hien pisze:Bawią mnie wypowiedzi w stylu "nowe DM jest mało depeszowe" lol, depeszowe jest wszystko co wydają DM w końcu to DM
Racja, choć słuchając Music For The Masses i Violator zawsze mi się zdaje, że te płyty są bardziej depeszowskie od innych. ;)
Idąc tym tropem, żal mi DM kiedy wydawali "Black Celebration" bo nie mieli wtedy żadnej depeszowej płyty 8(
ale potem spojżeli w lustro i już wiedzieli jak grać! ;)
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 25 maja 2009 01:01

Hien pisze:Idąc tym tropem, żal mi DM kiedy wydawali "Black Celebration" bo nie mieli wtedy żadnej depeszowej płyty 8(
Łapy precz od Some Great Reward! Dla mnie każda płyta DM jest "depeszowa", może poza SrOTU, bo chociaż pomysł mieli świetny, to wykonanie do dupy. A powiem jeszcze - za co zostanę zjechany - że naprawdę lubię Speak & Spell ... :roll:
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
astiz

Post 25 maja 2009 01:07

No nie przeze mnie na pewno,bo też lubię S&S :tak:
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 25 maja 2009 01:23

Ja też lubię S&S i co z tego ? ;)