Co fajnego Wam się dzisiaj przytrafiło?
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Re: Co fajnego Wam się dzisiaj przytrafiło?
Lol, pojeb.ało do reszty. To już zwykła lufa i czwóra są passé w tym systemie? 
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
o kurde...Miri pisze:a zamiast ocen będą punkty sumowane i przeliczane procentowo... Ile cyrku.
A poza tym to nie dziwie sie, że nie ma się z czego cieszyć. Żeby to był początek studiów to jeszcze
BTW ocen itd, indeksy niedługo pójda w zapomnienie. Niby wygodnie, ale jak dla mnie to indeksy mogłyby zostać u USOS mógłby pójść w zapomnienie...
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
U nas to jest też po pipie. Pewne kierunki mają od dawna, u nas na wydziale pewnie nawet nie słyszeli o tym... 
Właśnie, też ciekawe, czy ogólnie była integracja i tworzenie "zażyłych stosunków" - lol
Właśnie, też ciekawe, czy ogólnie była integracja i tworzenie "zażyłych stosunków" - lol
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Ja nigdy nie pamiętałem swojego hasła do USOS. Pani z sekretariatu, która mogła odzyskiwać hasła nienawidziła mnie. A przecież ja taki fajny jestem. 
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Je.bać USOS, ja czekam na nowe rozporządzenie rektora na temat stypendiów. Zlikwidowali naukowe - ustawowo - i teraz ma być rektorskie. A, że ja się kwalifikuję... to i czekam 
(mani, mani, maaani)
(mani, mani, maaani)
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Rajca, ja pierwszy dzień studiów przegapiłem, nie wiedziałem, że to już
Sporo miałem na głowie.
Na szczęście szybko się odbiło. Jakie to były piekne czasy. Piwko po każdym dniu, częste spotkania w lokalach, okazjonalne domówki, park prawie pod budą, 'źródełko' z prawdziwego zdarzenia. Czy ja się starzeje?
Na szczęście szybko się odbiło. Jakie to były piekne czasy. Piwko po każdym dniu, częste spotkania w lokalach, okazjonalne domówki, park prawie pod budą, 'źródełko' z prawdziwego zdarzenia. Czy ja się starzeje?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Nie rozumiem w twojej wypowiedzi stwierdzenia "po każdym dniu". O wiele bardziej trafnym jest "codziennie, w trakcie" 
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Ano, będę miała punkty. Za sprawdzian do trzydziestu pięciu, za odpowiedź dziesięć, itd... Potem sumują, ile szło dostać punktów za wszystko i liczą, na ile procent się przykładałam. Zastanawia mnie jedno - leżę chora w domu, a w szkole nauczycielka ma PMS, wszystko ją wkur... i za karę robi klasie kartkówkę. Sytuacja się powtarza. Wracam do szkoły i wychodzi na to, że mam dwie "piątki", a jakiś baran za te wszystkie kartkówki ma dwanaście "jedynek". Co wtedy? Dostanie lepszą ocenę? Mam wszystko nadrabiać? Niezapowiedzianych kartkówek nie musieliśmy nadrabiać w gimnazjum, więc teraz zastanawiam się, co będzie. Poza tym - jedna poprawa na semestr. W gimnazjum szło poprawiać wszystko. Wychodzi na to, że lepiej zwiewać ze sprawdzianów jak się nie umie na dobrą ocenę, niż je potem poprawiać. Kochana polska edukacja... Chociaż, może tak już jest w LO. Nie wiem, to moje pierwsze
.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Takie zasady to nie jest ogólna kwestia LO, szkoły ustalają je indywidualnie. ty masz jedną poprawę na semestr a ktoś z np.: Zakopanego (sorry, Dejm
) będzie miał 5 popraw. I tyle.
Masz pecha. Będziesz miała pecha jeszcze przez 3 lata. Ale czeka Cię za to nagroda w przyszłości. Studia
Masz pecha. Będziesz miała pecha jeszcze przez 3 lata. Ale czeka Cię za to nagroda w przyszłości. Studia
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Nie martw się - nie ostatnie

-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Taa, ojciec mnie straszy, że mnie do zawodówki prędzej zdegradują 
Ja jestem taki "niedzielny dobry uczeń". Pierwszy semestr mam zawsze do dupy, bo się nie przykładam, ale potem zawsze mi wszyscy tłuką do głowy, że mam zacząć się przejmować ocenami, bo skończę jako sprzątaczka. No i wtedy zawsze biorę się do roboty i jest efekt - od czwartej klasy podstawówki same paski. Szkoda, że teraz będę musiała się zabrać od razu do roboty, bo jak się dam poznać jako dobry uczeń, to będę miała ponoć łatwiej w swojej dalszej karierze. Niby. Zobaczymy, co z tego będzie. Bo ja generalnie bym się na trójki uczyła, tylko zawsze wyciągam na to 4.75, żeby być dumą rodziny
.
Ja jestem taki "niedzielny dobry uczeń". Pierwszy semestr mam zawsze do dupy, bo się nie przykładam, ale potem zawsze mi wszyscy tłuką do głowy, że mam zacząć się przejmować ocenami, bo skończę jako sprzątaczka. No i wtedy zawsze biorę się do roboty i jest efekt - od czwartej klasy podstawówki same paski. Szkoda, że teraz będę musiała się zabrać od razu do roboty, bo jak się dam poznać jako dobry uczeń, to będę miała ponoć łatwiej w swojej dalszej karierze. Niby. Zobaczymy, co z tego będzie. Bo ja generalnie bym się na trójki uczyła, tylko zawsze wyciągam na to 4.75, żeby być dumą rodziny
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Na co Ci Miri te paski na świadectwie? Nic Ci to nie da, w niczym Ci to nie pomoże. 
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Też prawda 
Miej wyje.bane!
Miej wyje.bane!
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No, ja raczej duma nie byłem. Liceum przejechałem na krawędzi mając średnią ledwo wystając ąponad 2.0. Nie byłem dobrym uczniem, nie potrafię robić dobrze czegoś do czego się mnie zmusza. Niestety program liceum był u mnie dziwny. Pomijam przedmioty takie jak Matematyka, Chemia, Filzyka, ale mieliśmy np.: zmieniony program lektur. I tak wywalono nam Fausta a wrzucono jakieś współczesne gówno. Nie chciałem się uczyć, wolałem grać muzykę, rysować i malować. Jakoś przetrwałem i na studiach już nagle było 4,7. Czary?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Nie - browary.
A po prawdzie to tak to już jest - robisz to co chcesz - robisz to dobrze. Męczą jakimś gównem - no ja osobiści nie znam ludzi z fetyszem ekskrementów. Z resztą, o czym tu mówić. Ja w liceum nie znosiłem geografii i jechałem na rezerwie...
A po prawdzie to tak to już jest - robisz to co chcesz - robisz to dobrze. Męczą jakimś gównem - no ja osobiści nie znam ludzi z fetyszem ekskrementów. Z resztą, o czym tu mówić. Ja w liceum nie znosiłem geografii i jechałem na rezerwie...
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Niestety ale system edukacji na poziome gimnazjum, liceum nawet podstawówki jest tak pomyślany (umyślnie czy nie), że nonkonformiści nijak się nie potrafią w nim odnaleźć. Masz myśleć tak jak nauczyciel albo spier.dalaj.
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Też nie wiem, na co mi paski, ale muszę przyznać, że o wiele milej mi było, że przyjęli mnie do tego liceum z pocałowaniem ręki i nie musiałam czekać jak na szpilkach przez pół wakacji, czy zwolni się to cholerne miejsce, czy nie. Inna sprawa, że średnia punktowa przy przyjęciu do liceum wynosiła 135 z groszami, przyjmowali od setki, mojej koleżanki ze 118 nie przyjęli, ale mój kolega "z plecami" nie miał nawet tej stówy, a jakoś tam chodzi. Cóż - albo zadupiasz, albo masz znajomości. Inaczej w tym kraju nie idzie, a ja mam szesnaście lat i już o tym wiem.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Czasem życie śmierdzi rybą... 
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dejm, ale znajdź mi jakiegoś świadomego nonkonformistę w gimnazjum lub liceum 
Miri, nie myśl, że to dotyczy tylko naszego kraju
nie mamy monopolu na korupcję 
Miri, nie myśl, że to dotyczy tylko naszego kraju
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
W zasadzie nie mamy monopolu na nic 