newdress pisze:Nie róbcie ze mnie łajdaka.
Postawcie się na moim miejscu;spotykam się z kolesiówą,która deklaruje chęć bycia ze mną i ona na tym spotkaniu pierwsze co robi,to wyciąga szluga.Pardon,ale to jest poniżej krytyki.
a czy raczyłeś ją chociaż oświecić,że np. nie znosisz dymu? jak gadaliscie na czacie? powiedziales jej cokolwiek? czy moze miala zgadywac albo czytać Ci w myślach? no halo!!
Hien pisze:Newdress... Stawiam się na Twoim miejscu i dopada mnie komizm całej sytuacji.
Laska, którą znasz tylko z neta, deklaruje, że chce być z Tobą.
Już samo to nadaje się do "księgi żartów zawsze śmiesznych".
Ale spoko. Spotykasz ja a ona wyciąga szluga. Fajnie. Już czuje klimat. Zapomniałem giwery. Co by tu zrobić? Udusić? Nie... To nie po depeszowsku.
To co? Opluć? Zabrac jej peta i zdeptać? Sytuacja bez wyjścia. Chamstwo!
Drobnomieszczaństwo!
Tak Newdress, wszyscy Ci tu współczujemy bardzo mocno. Na prawdę.
No bo na miłość Boską, ona wyciągnęła papierosa... PAPIEROSA!!!!!!!!!
a Ciebie mój drogi uwielbiam

po prostu szacun,masz 101% racji
i żeby nie było,że OT, ide zapalić

Homo Gothikus Industrialis / back to life...