Nie mówiąc już o tym, że właściwie to (jako jedyny w mojej okolicy) nigdy nie interesowałem się motoryzacją i samochodami, gdy wszyscy moi znajomi rozmawiali o swoich motocyklach i o nowych samochach, stałem z boku i słuchałem (ty tak pewnie masz z piłką nożną
Co Devotees maja w planach na najblizsze dni?
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Re: Co Devotees maja w planach na najblizsze dni?
Ja z perspektywy czasu także żałuję, że zapisałem się na ten cholerny kurs. Raz, że zrobiłem to w chyba najgorszym momencie (początek klasy maturalnej), dwa - niepotrzebnie uległem presji społecznej. Wszyscy moi znajomi robili sobie prawo jazdy, więc i ja nie chciałem być od nich gorszy, choć tak naprawdę wiedziałem, że (póki co) nie będzie mi ono potrzebne.
Nie mówiąc już o tym, że właściwie to (jako jedyny w mojej okolicy) nigdy nie interesowałem się motoryzacją i samochodami, gdy wszyscy moi znajomi rozmawiali o swoich motocyklach i o nowych samochach, stałem z boku i słuchałem (ty tak pewnie masz z piłką nożną
).
Nie mówiąc już o tym, że właściwie to (jako jedyny w mojej okolicy) nigdy nie interesowałem się motoryzacją i samochodami, gdy wszyscy moi znajomi rozmawiali o swoich motocyklach i o nowych samochach, stałem z boku i słuchałem (ty tak pewnie masz z piłką nożną
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Jak ludzie zaczynają gadać o piłce to sobie po prostu idę 
Presja teraz jest większa bo kurs zrobiony, kasa wtopiona.
Teoretyczny egzamin zdałem z palcem w dupie, ale i tak już jest dawno nie ważny.
Ja się zupełnie nie potrafię skupić w aucie, dawno bym się rozbił gdyby nie instruktor.
Czuje się w aucie jak Maciuś z Klanu.
Presja teraz jest większa bo kurs zrobiony, kasa wtopiona.
Teoretyczny egzamin zdałem z palcem w dupie, ale i tak już jest dawno nie ważny.
Ja się zupełnie nie potrafię skupić w aucie, dawno bym się rozbił gdyby nie instruktor.
Czuje się w aucie jak Maciuś z Klanu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Teorię to chyba każdy zdaje w palcem w nosie. 
Ale pod resztą wypowiedzi się mogę podpisać, bo mam tak samo. Zawsze muszę coś spieprzyć, a na drugim czy trzecim egzaminie autentycznie zacząłem się niepokoić, gdy przez 20 minut na mieście nie popełniłem żadnego błędu.

Ale pod resztą wypowiedzi się mogę podpisać, bo mam tak samo. Zawsze muszę coś spieprzyć, a na drugim czy trzecim egzaminie autentycznie zacząłem się niepokoić, gdy przez 20 minut na mieście nie popełniłem żadnego błędu.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja tak daleko nie zaszedłem. Za pierwszym razem próbowałem jechać na ręcznym (zupełnie zgłupiałem, ale to pierwszy raz).
Za drugim stoczyłem się z górki, bo jednak samochody wordu nie są w takim stanie jak te z auto szkoły.
Za trzecim miałem już wyjechać na miasto, ale zapomniałem wyłączyć długich świateł.
Beznadziejnie głupie wpadki. Totalne głupieję podczas tych egzaminów.
Generalnie jestem człowiekiem bezstresowym, ale tam wysiadałem psychicznie za każdym razem.
Zazdroszczę tym, którzy wsiadają do samochodu i po prostu zdają ten egzamin.
Za drugim stoczyłem się z górki, bo jednak samochody wordu nie są w takim stanie jak te z auto szkoły.
Za trzecim miałem już wyjechać na miasto, ale zapomniałem wyłączyć długich świateł.
Beznadziejnie głupie wpadki. Totalne głupieję podczas tych egzaminów.
Generalnie jestem człowiekiem bezstresowym, ale tam wysiadałem psychicznie za każdym razem.
Zazdroszczę tym, którzy wsiadają do samochodu i po prostu zdają ten egzamin.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
To moje próby kończyły się mniej więcej tak:
Za pierwszym oblałem już na placu manewrowym. Pierwszy raz siedziałem za kierownicą samochodu z 6 biegami (w szkole jazdy ćwiczyłem na samochodzie 5-biegowym) i nie mogłem wbić wstecznego. Potrąciłem pachołek i wróciłem po 10 minutach.
Druga próba poszła mi znacznie lepiej, bowiem wyjechałem już na miasto. Po 20 minutach jazdy musiałem wrócić do ośrodka, ponieważ wymusiłem pierwszeństwo.
Trzecią próbę oblałem znowu na placu, podczas ruszania z ręcznego. Zgłupiałem totalnie i zapomniałem jak to się robi. Jednak egzaminator pozwolił mi wyruszyć na miasto (z zastrzeżeniem, że choćbym nie popełnił żadnego błędu, to i tak bym nie zdał). Jednak tam oblałem na parkowaniu.
Co najgorsze, 2 i 3 próby podjąłem sie w najgorszym możliwym terminie: piątek późnym popołudniem. Egzaminatorzy są już myślami w weekendzie i oblewają na byle czym, aby móc jak najwcześniej wrócić do domu. Nie mówiąc już o tym, że sam o tej porze byłem już mocno zmęczony.
Za pierwszym oblałem już na placu manewrowym. Pierwszy raz siedziałem za kierownicą samochodu z 6 biegami (w szkole jazdy ćwiczyłem na samochodzie 5-biegowym) i nie mogłem wbić wstecznego. Potrąciłem pachołek i wróciłem po 10 minutach.
Druga próba poszła mi znacznie lepiej, bowiem wyjechałem już na miasto. Po 20 minutach jazdy musiałem wrócić do ośrodka, ponieważ wymusiłem pierwszeństwo.
Trzecią próbę oblałem znowu na placu, podczas ruszania z ręcznego. Zgłupiałem totalnie i zapomniałem jak to się robi. Jednak egzaminator pozwolił mi wyruszyć na miasto (z zastrzeżeniem, że choćbym nie popełnił żadnego błędu, to i tak bym nie zdał). Jednak tam oblałem na parkowaniu.
Co najgorsze, 2 i 3 próby podjąłem sie w najgorszym możliwym terminie: piątek późnym popołudniem. Egzaminatorzy są już myślami w weekendzie i oblewają na byle czym, aby móc jak najwcześniej wrócić do domu. Nie mówiąc już o tym, że sam o tej porze byłem już mocno zmęczony.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No ja z ręcznego nie ruszyłem bo nie mogłem wyczuć gazu. Nie chciałem trzeć silnika i to był błąd bo co mnie kur.wa obchodzi wordowy samochód. Kiedy zapomniałem o długich to też dostałem możliwość wjechania na miasto, ale byłem już tak zniechęcony, że zrezygnowałem, chciałem jak najszybciej jechać do domu. Może warto było jechać, ale wtedy o tym nie myślałem.
Z resztą czuję, że nawet jakbym o tych cholernych światłach pamiętał to i tak na mieście coś bym zwalił, zwłaszcza za pierwszym razem. Akurat parkowanie miałem opanowane doskonale, ale co z tego jeżeli nawet nie dotarłem do tego etapu.
Nie wiem czy teraz nie zapiszę się na jazdy w jakimś podŁódzkim pipidówku (Zgierz, Pabianice, nawet Skierniewice), tam jest łatwiej.
Po Łódzkich ulicach ciężko się jeździ a wielkomiejscy kierowcy mają Lki głęboko w dupie.
Z resztą czuję, że nawet jakbym o tych cholernych światłach pamiętał to i tak na mieście coś bym zwalił, zwłaszcza za pierwszym razem. Akurat parkowanie miałem opanowane doskonale, ale co z tego jeżeli nawet nie dotarłem do tego etapu.
Nie wiem czy teraz nie zapiszę się na jazdy w jakimś podŁódzkim pipidówku (Zgierz, Pabianice, nawet Skierniewice), tam jest łatwiej.
Po Łódzkich ulicach ciężko się jeździ a wielkomiejscy kierowcy mają Lki głęboko w dupie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Ja wyruszyłem na miasto, głównie po to, żeby mieć jakąś wymówkę dlaczego oblałem, bo głupio się przyznać do oblania w taki idiotyczny sposób.
Sensu w zapisywaniu się w szkołach na zadupiu nie widzę żadnego, przecież i tak czy siak jazdy będziesz miał w Łodzi.
Sensu w zapisywaniu się w szkołach na zadupiu nie widzę żadnego, przecież i tak czy siak jazdy będziesz miał w Łodzi.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No właśnie nie będę miał w Łodzi tylko na tych dupiejewach. Wielu moich znajomych tak to obeszło i teraz mają PJ a ja nie.
Jeździli po jakiś pustych uliczkach w miejscowościach z jednym rondem i dwoma skrzyżowaniami i git.
Jeździli po jakiś pustych uliczkach w miejscowościach z jednym rondem i dwoma skrzyżowaniami i git.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Ja w końcu mam prawko.
Zdawałam zgodnie z zasadą: zdaję dopóki zdam. Wyznaczyłam sobie oczywiście limit, że od 10 razu się poddaję
Nie powiem za którym razem zdałam, ale standard jest taki, że te 3 razy to się zwykle obelwa przez totalne głupoty.
za pierwszym prawie bym zdała, byłam najmniej zestresowana, tylko trafił mi się służbista, który uznał że zachamowanie 2 mm od słupka to oblanie. Potem było coraz "lepiej".
Mam to prawo jazdy, bo trzeba, ale nie jeżdżę, bo nie mam czym. Ogólnie stresuje mnie prowadzenie, boję się tych innych, bo ludzie jeżdżą jak szaleni. Chociaż na prostej w kierunku zachodzącego słońca, to jest wspaniałe uczucie. Wniosek z tego taki, że najlepiej prowadziłoby mi się na pustej autosradzie biegnącej przez amerykańską pustnię.

Zdawałam zgodnie z zasadą: zdaję dopóki zdam. Wyznaczyłam sobie oczywiście limit, że od 10 razu się poddaję
Nie powiem za którym razem zdałam, ale standard jest taki, że te 3 razy to się zwykle obelwa przez totalne głupoty.
Ja to zrobiłam za 3 razemHien pisze:Ja tak daleko nie zaszedłem. Za pierwszym razem próbowałem jechać na ręcznym (zupełnie zgłupiałem, ale to pierwszy raz).
Mam to prawo jazdy, bo trzeba, ale nie jeżdżę, bo nie mam czym. Ogólnie stresuje mnie prowadzenie, boję się tych innych, bo ludzie jeżdżą jak szaleni. Chociaż na prostej w kierunku zachodzącego słońca, to jest wspaniałe uczucie. Wniosek z tego taki, że najlepiej prowadziłoby mi się na pustej autosradzie biegnącej przez amerykańską pustnię.
A czemóż to ? Ja wybrałam zgodnie z zasadą, że będę robić to co lubię. I żałuję, bo mogłam to sobie robić jako hobby. Wolny zawód to loteria w której nie mam ochoty uczestniczyć, nie warto stawiać tylko na coś, na co nie ma się wplywu. Teraz od października czeka mnie jakaś podyplomowka w kierunku "przyszłościowym"Hien pisze:Nic na siłę. Tylko nie idź na medycynę
Here's where the fun begins.
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
O, to, to! Właśnie tak! Mogłabym tak właśnie jeździć i chyba wtedy nie bałabym się.Fen. pisze:Chociaż na prostej w kierunku zachodzącego słońca, to jest wspaniałe uczucie. Wniosek z tego taki, że najlepiej prowadziłoby mi się na pustej autostradzie biegnącej przez amerykańską pustynię.
Druga sprawa, że marzą mi się takie amerykańskie autostrady
A jak myślę o sobie za kierownicą to mam teraz dreszcze. Chociaż nie uważam, że byłabym aż taka kiepska (to się okaże) ale strasznie boję się innych ludzi właśnie. Kiedy jadę z najlepszym kierowcą na świecie czyli moim tatą to zawsze błąd popełnia nie on, ale ktoś kto jedzie obok albo za szybko, zbyt brawurowo, zahamuje jak dureń, a ja potem wciskam się w fotel ze strachu
Mam plan zrobić prawo jazdy. Może na wakacje
gwiazdy...
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Koniecznie
Warto mieć z głowy.
Bez prawka żyć można, ale zdanym się jest na wieczne uzależnienie od innych kierowców albo komunikacji miejskiej.
( Chociaż ja akurat lubię pkp
)
Bez prawka żyć można, ale zdanym się jest na wieczne uzależnienie od innych kierowców albo komunikacji miejskiej.
( Chociaż ja akurat lubię pkp
Here's where the fun begins.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Prawko to jak kropka nad i.
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
Dlatego fajnie jest je mieć.
A w planach mam kolejny wypad do Proximy.
A w planach mam kolejny wypad do Proximy.
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
same wyjazdy mam w planach 
-
FREE STATE
A dokąd to Cię niesie tym razem? 
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Odje... zrobiłem największą i najtrudniejszą część roboty w ramach pracy do wykonania na ćwiczenia terenowe i od dzisiaj do weekendu będę się cieszył ze stanowiska Fuhrera pokazując palcem gdzie moi arbeiterzy mają zapierdzielać. Mmmm <3
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Ach ta władza 
Here's where the fun begins.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Jak się przeryło to się teraz spija śmietankę 
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
No tak, nazizm w modzie 
Enjoy The Silence
-
Lucza
- Posty: 368
- Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
- Ulubiony utwór: Shake
- Lokalizacja: Tu i tam
Jutro się przemęczę jeszcze, w piątek mam wolne od szkoły, więc się wyśpię, a później idę na dni Dąbrowy Górniczej na koncert Hey, czyli piękna zapowiedź weekendu 