po przesłuchaniu sampli, singla i SMS małe podsumowanko tego co myślę:
Oczywiście to się zmieni po wielokrotnym odsłuchaniu płyty
Welcome to My World - fajny bas, fajne zgrzyty, fajny wokal z przesterem.
Angel - znane, od 1 przesłuchania uważam to za bardzo dobry track.
Heaven - miłe, lekkie i przyzwoite. Chętnie wracam do tego kawałka.
Secret To The End - aktualnie dla mnie średniak jako wersja w znanym nam samplu
My Little Universe - również średniak, ale chyba gorzej niż powyższe.
Slow - bardzo bardzo mnie ten utwór intryguje, jak i goodbye. Trafiony kawałek w mój gust. I to trafione na 100%
Broken - Lubię filmy Davida Lyncha, lubię Leonarda Cohena, lubię ten sampel. Czekam na całość!
The Child Inside - Trochę zajechało mi Beatlesami, trochę solówką C2 Martina. Nie drażni mnie jak Comatose. Aktualnie nie mam opinii.
Soft Touch / Raw Nerve - odtwórcze, ale jest spoko. Nie będę tego pomijał na albumie. Ocenię znając całość.
Should Be Higher - aktualnie pół na pół. Nie mam zdania.
Alone - nie wiem, jest nijako. Ale jest nadzieja w tym przejściu na... i tu sampel się kończy
Soothe My Soul - fajne granie

dla mnie jest ok

Goodbye - opinia jak przy Slow. dla mnie git
Dodatkowe utwory na Deluxe Edition
Long Time Lie - zapowiada się coś ciekawego

Happens All the Time - nie mam zdania
Always - zapowiada się fajnie

All That’s Mine - lubię ten kawałek od A do Z, bardzo mi się podoba jego minimalizm.
Ogólnie albumem nie będę zawiedziony. Bo już coś dla siebie odnalazłem.
A po samym zespole już rewolucji muzycznych kombinacji się nie spodziewam.
Fajnie że im się nadal chce, i że na każdej płycie (choćby namiastkę jak na SOTU) coś znajdę dla siebie.
Grunt że to jest TEN wokal, TEN szyld, FAJNIE zabrzmi i mi się jakiś fragment danej płyty spodoba, i co najdziwniejsze - że po ponad 20 latach ma się taki sentyment do zespołu że czeka się na każdy kolejny album (nawet słuchając zazwyczaj zupelnie innych gatunków muzyki)