Nasze sny
-
FREE STATE
Re: Nasze sny
Wu tu o Alienach gawędzicie, a mnie znowu śnią się "Bliźniaki z New York City" i wideo z EtS na nich kręcone... to chyba choroba. 
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
No raczej.FREE STATE pisze:to chyba choroba.
Ktoś z Twojej rodziny tam zginął, nie wiem, czujesz się w jakimś stopniu Amerykaninem? Bo nie rozumiem.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Crisis 2, ale to gra a nie film 
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
Empatia - współodczuwanie. Słyszałeś w swoim życiu takie długie słowo?dejmien pisze:No raczej.
Ktoś z Twojej rodziny tam zginął, nie wiem, czujesz się w jakimś stopniu Amerykaninem? Bo nie rozumiem.
Tyle w temacie. I słynne Peace.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Słyszałem nawet dłuższe. To taka bardzo wybiórcza Twoja empatia jest.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Rozumiem zatem - to tak w ramach dygresji, ale aż się prosi - że codziennie rano budzisz się zlany potem i współodczuwasz ból Libijczyków, ból Sudańczyków, ból holocaustu, ból tych którzy zginęli w czasie krucjat, ból pierwszych chrześcijan, ból rodzących matek, ból polskich żołnierzy w Afganistanie i miliardów innych? To kurna wspaniały człowiek z Ciebie, ciągle masz same niesamowicie smutne sny...
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Nie mówiąc już o występującym czasem bólu głowy.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
W przypadku nocnych odwiedzin, ten ból można nawet sensownie wytłumaczyć. Smutne nawet. Tyle empatii z mojej strony, nie stać mnie na więcej w tym wypadku.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
FREE STATE
Na WTC byłem trzy razy - w '96, '99 i 2001 (dwa tygodnie przed 9/11).dejmien pisze:Słyszałem nawet dłuższe. To taka bardzo wybiórcza Twoja empatia jest.
Mam to dziwne uczucie, bo myślę sobie - przecież znajomy ojca pracował tam, oprowadzał nas po tym, byliśmy na tarasie widokowym 3 razy (widok nieziemski!) i ogólnie mieliśmy okazję podziwiać Bliźniaków.
A potem widzę w telewizji jak te same budynki, na których szczycie sam kiedyś stałem, teraz walą się na moich oczach. Smutne (ale jak widać, dla Was nie... trudno)
Może i mam wybiórczą empatię... ale to już oceńcie sobie sami - mnie to i tak nie obchodzi...
Peace.
A co do tematu: sny miewam smutne. W ogóle nie pamiętam, kiedy ostatnio przyśniła mi się miła rzecz... chyba po osiemnastce, ale to było dawno.
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Gdyby miało mnie smucić do reszty każde takie wydarzenie, to już dawno waliłabym się tępym kijem po głowie.
Sorry, ale jeśli nie jestem bezpośrednio związana, to odczuwam tylko współczucie, nie dzielę tragedii z innymi, bo to nie moja tragedia, nie mój rozpad atomów i nie moja histeria.
Śniło mi się, że byłam w habicie.
Sorry, ale jeśli nie jestem bezpośrednio związana, to odczuwam tylko współczucie, nie dzielę tragedii z innymi, bo to nie moja tragedia, nie mój rozpad atomów i nie moja histeria.
Śniło mi się, że byłam w habicie.
gwiazdy...
-
FREE STATE
W habicie?!?
BTW: To dla Ciebie straszne czy przyjemne?
BTW: To dla Ciebie straszne czy przyjemne?
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Gdybym chciała przyznać jak mi z tym było, to pewno dopisałabym wyżej.
Po prostu potrzebowałam podzielić się tą informacją, a nie samopoczuciem związanym z jej zaistnieniem,bo nie jest ważna dialektyka figury habitu z moimi uczuciami.
Po prostu potrzebowałam podzielić się tą informacją, a nie samopoczuciem związanym z jej zaistnieniem,bo nie jest ważna dialektyka figury habitu z moimi uczuciami.
gwiazdy...
-
FREE STATE
Wiesz, gdyby mi się przyśniło, że chodzę w habicie albo jestem w zakonie, to bym się przestraszył. Nie zniósłbym tego w normalnym życiu i we śnie.
Taki był kontekst pytania...
(interpretacja we własnym zakresie)
Do tematu: jeżeli ma mi się śnić to, co ostatnimi czasy, to wolę w ogóle nie sypiać.
Taki był kontekst pytania...
Do tematu: jeżeli ma mi się śnić to, co ostatnimi czasy, to wolę w ogóle nie sypiać.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Ja w swoich snach byłem już kimkolwiek; królem, kosmitą, muminkiem uciekającym przed Buką...
i muszę to znosić. 
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
To akurat okoliczności znoszące moje uczucia-to był tylko sen, nie ma tu o czym rozprawiać.
Ja tam wolę zarzucić ostrego komara w każdych warunkach, nawet jeśli miałabym zlać się ze strachu i obudzić po koszmarze z płaczem.
Nie ma nic gorszego niż świadoma decyzja rezygnacji ze snu, a już tak durna 'argumentacja' jak 'nie chcę, bo śnią mi się brzydkie rzeczy', to lekutko toksyczne.
Powodzenia.FREE STATE pisze:jeżeli ma mi się śnić to, co ostatnimi czasy, to wolę w ogóle nie sypiać.
Ja tam wolę zarzucić ostrego komara w każdych warunkach, nawet jeśli miałabym zlać się ze strachu i obudzić po koszmarze z płaczem.
Nie ma nic gorszego niż świadoma decyzja rezygnacji ze snu, a już tak durna 'argumentacja' jak 'nie chcę, bo śnią mi się brzydkie rzeczy', to lekutko toksyczne.
gwiazdy...
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
i dziecinne
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Paradoksalnie wolę śnić koszmary. Raz, że lubię się bać, dwa po przebudzeniu człowiek cieszy się, że to był tylko sen. Zupełnie inaczej czuje się gdy dociera do mnie, że cudowny sen był tylko snem.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Poza tym, koszmar koszmarowi nierówny. Raz obudziłem się zlany potem i boksowałem powietrze bo biłem się z pawianem :O
Kiedy indziej miałem we śnie zostać zamieniony w warzywo (takie ludzkie, ubezwłasnowolnione). A kiedy indziej strasznym, cholernie strasznym, koszmarem był sen o zniszczeniu całej mojej skromnej kolekcji książek...
Kiedy indziej miałem we śnie zostać zamieniony w warzywo (takie ludzkie, ubezwłasnowolnione). A kiedy indziej strasznym, cholernie strasznym, koszmarem był sen o zniszczeniu całej mojej skromnej kolekcji książek...
-
FREE STATE
1- Dzięki Hien. Dobiłeś mnie całkowicie... <ironia>
2- Dejmien, podziwiam Cię.
3- Mój poprzedni post: to było luźne stwierdzenie, a wy już robicie z tego tragedię i gadacie, że zachowuję się dziecinnie.
Przecież spać trzeba, bo inaczej się umrze. A co się przyśni, to już sam nie wiem - może sytuacja się odwróci...
Peace!
2- Dejmien, podziwiam Cię.
3- Mój poprzedni post: to było luźne stwierdzenie, a wy już robicie z tego tragedię i gadacie, że zachowuję się dziecinnie.
Przecież spać trzeba, bo inaczej się umrze. A co się przyśni, to już sam nie wiem - może sytuacja się odwróci...
Peace!
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Zaraz podpisze się Hien-bo powiedziałby dokładnie to samo!
o uwielbieniu strasznego snu.
Mnie czasami straszny sen intryguje lub głupio zastanawiam się skąd się biorą takie rzeczy w mojej głowie.
Ale rzadko jednak lubię się tak naprawdę bać, bo mam realistyczne sny. Czasami jest za ostro, wymiękam.
I za myślą Rajcy- nierówności dużo.
Mnie czasami straszny sen intryguje lub głupio zastanawiam się skąd się biorą takie rzeczy w mojej głowie.
Ale rzadko jednak lubię się tak naprawdę bać, bo mam realistyczne sny. Czasami jest za ostro, wymiękam.
I za myślą Rajcy- nierówności dużo.
gwiazdy...