Miłość

Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Miłość

Post 13 gru 2005 07:08

http://kobieta.interia.pl/news?inf=694587

Taki sobie artykulik, ale...Co sądzicie o takich związkach/romansach? Albo też o innych romansikach, niekoniecznie w relacjach nauczyciel/uczeń, ale np. w pracy, pozamałżenskich itd...?
Awatar użytkownika
SweetLittleGirl
Posty: 1342
Rejestracja: 10 mar 2005 09:40
Lokalizacja: Sochaczew

Post 13 gru 2005 10:52

Oj, romans w pracy to chyba najgorsze co może być... W ciągu jednej nocy można stracić pracę.
Co do związków pozamałżeńskich, powszechnie nazywanych zdradą to jest to temat rzeka. Inaczej widzi to kobieta zdradzona ze swojego punktu widzenia, a inaczej facet, który ją zdradził... Czytałam pewien artykuł na ten temat, był dość głęboki i odkrywający dużo prawd. Faceci zdradzają swoje żony czy dziewczyny i często uważają... że im się to należy od losu... Gdy żona zajęta jest domem i dzieckiem, nie ma dla niego tyle czasu co kiedyś, on spędza czas w ramionach tej "drugiej", która zawsze ma dla niego czas i uśmiech... To tak powierzchowne wnioski wynikające z tego dość szokującego dla mnie artykułu.
Inna forma cokolwiek "dziwnych" i kontrowersyjnych związkow to nauczyciel i uczennica. W Interii określili to mianem swego rodzaj sponsoringu. Slyszałam także o promowaniu studentek przez łóżko... Cóż, dla mnie to nie do pomyślenia wszystko jest. No bo dziewczyna wypromowana przez "łózko" idzie potem do pracy i... wniosek nasuwa się sam- w jaki sposób zamierza robić karierę zawodową. Więc dla mnie to jest błędne koło. Taka osoba tak naprawdę nigdy nie uzyska niezależności, zawsze będzie zależna od kogoś kto jej płaci... niekoniecznie za jej wiedzę...
Opinia publiczna jest bezlitosna wobec takowych zwiąków. I w sumie to racja, bo moim zdaniem nie przynoszą one NIC DOBREGO...
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 13 gru 2005 11:23

SweetLittleGirl pisze: No bo dziewczyna wypromowana przez "łózko" idzie potem do pracy i... wniosek nasuwa się sam- w jaki sposób zamierza robić karierę zawodową
Hm...na ten temat to też można godziny rozważać :| Wiesz....bardzo często po ukończeniu studiów okazuje się,że to co umiemy ma sie nijak do tego co od nas wymagają :roll: Taka już jest obecnie popieprzona rzeczywistość,że pracę bardzo często zdobywa się przez znajomości(czyli np.jakiś mój kuzyn zatrudni mnie-bo wiadomo rodzina i trzeba sobie pomagać,itp,itd).
Czymś innym jest jednak zdobycie pracy przez "łóżko" a potem parzenie kawki w expressie za jedyne 4tys.złociszków miesięczie :evil: :x To też jest temat rzeka.....wiadomo przeciez,ze pracy jest jak na lekarstwo,wszyscy kombinują jak sie da,zupełnie normalne jak na tę rzeczywistośc :roll:
....jak dla mnie to chora ta RZECZYWISTOŚĆ :roll:
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 15 gru 2005 17:03

nic na to nie poradzisz :S
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
Dark Fate
Posty: 80
Rejestracja: 17 gru 2005 17:05

Post 03 sty 2006 05:12

moim zdaniem takie zwiazki przynosza barzdow iele dobrego, jak sie ma do tego odpowiednie podejscie, ogolem uwazam, ze powinno sie do wszystkigo podchodzic na luzie
Awatar użytkownika
SweetLittleGirl
Posty: 1342
Rejestracja: 10 mar 2005 09:40
Lokalizacja: Sochaczew

Post 03 sty 2006 18:45

Tak, ale niestety nie wszyscy tak potrafią i mają na tyle szeroki zakres tolerancji...
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 07 sty 2006 21:01

if you believe in love at first sight, nothings impossible..
a wy? wierzycie?
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 07 sty 2006 21:06

Nie. Od pierwszego kopa to moze byc tylko wzajemne przyciaganie fizyczne, fascynacja ciałem, latające w powietrzu feromony...;) Nie można pokochać człowieka, nie znając go kompletnie. Bo może okazac się, że gdy ten człowiek się odezwie, wszystko pryśnie...
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 07 sty 2006 21:12

od razu mowie ze to nie ja wymyslilam temat postu, to jak na mnie zbyt sentymentalne ;)
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
Choin
Posty: 2277
Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
Ulubiony utwór: Living On Video
Lokalizacja: WZY

Post 07 sty 2006 21:19

Paluch: Tak sobie czasem myślę, czy miłość to w ogóle w życiu jest możliwa. Czy to w ogóle jest takie coś.
Kolega z baru: Miłość !??
Paluch: No !! Miłość ! Czy to w ogóle jest możliwe ?!
Kolega z baru: Noo ! W telewizji to często pokazują miłość, jak tam się jacyś kochają albo mówią.
Paluch: No ! Ja też tak myślę, w życiu to jest nie możliwe.
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga ;( / http://www.lastfm.pl/user/choin
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 08 sty 2006 08:32

Weirze, jednak niekoniecznie dzisiaj :)
Awatar użytkownika
SweetLittleGirl
Posty: 1342
Rejestracja: 10 mar 2005 09:40
Lokalizacja: Sochaczew

Post 08 sty 2006 10:15

Miłość... jednak istnieje, ale trzeba trafić na odpowiedniego faceta, a nie na kretyna :)
Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2233
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post 08 sty 2006 14:36

olz pisze:a wy? wierzycie?
od pierwszego wejrzenia to moze byc conajwyzej pożądanie
od pierwszej rozmowy w 4 oczy to co innego...
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 08 sty 2006 15:27

Bartini pisze: od pierwszego wejrzenia to moze byc conajwyzej pożądanie
...
I tu sie mylisz Bartini ;) Jest cos takiego,istnieje..... :roll: Trudno to wytłumaczyć-czegos takiego nalezy doświadczyć na własnej skórze,wiem co mówię :)
Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2233
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post 08 sty 2006 15:35

no nie wiem, kompletnie nie znajac jakiejs osoby, widzac ja pierwszy raz w zyciu masz ochote:
- zrobic dla niej wszystko?
- poswiecic dla tej osoby (niemal)wszystko?
itp, itd...?

nie wydaje mi sie?
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 08 sty 2006 15:51

Błagam nie mówcie mi tu o sile miłości, wiem, nie musze wchodzić do tego tematu, nikt mi nie każe, ale on mnie boli, wypala, budzi niedowierzanie. Te pieszczoty, dobre słowa są tak niczego nie warte...? Po prostu przestaje sie widzieć, patrzec na siebie nawzajem od jednego dnia
Awatar użytkownika
Higher_MR
Posty: 101
Rejestracja: 18 cze 2005 10:06
Lokalizacja: Łódź

Post 08 sty 2006 15:55

Od pierwszego wejrzenia? Nie wiem, nie przeżyłam czegoś takiego...
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 08 sty 2006 19:24

Bartini pisze:no nie wiem, kompletnie nie znajac jakiejs osoby, widzac ja pierwszy raz w zyciu masz ochote:
- zrobic dla niej wszystko?
- poswiecic dla tej osoby (niemal)wszystko?
itp, itd...?

nie wydaje mi sie?
Owszem,istnieje coś takiego :) Gdy widzisz osobe i czujesz,ze jest Ci bardzo bliska,mimo,iż wogóle jej(go) nie znasz.....jakieś nieziemskie prądy przemykające miedzy tymi dwoma osobami :roll:
Przeżyłam coś takiego,to cudowne(nie mówie o pożądaniu,nie) :) :)
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 08 sty 2006 21:35

no najbliższa jest mi opinia Kawoszki.. zdecydowanie..
Awatar użytkownika
RaV
Posty: 269
Rejestracja: 07 sie 2005 21:20
Lokalizacja: Stolica

Post 11 sty 2006 22:04

Mnie tez jest bliska opinia Kawoszki... dodam jednak trzy grosisze od siebie ;)

Milosc od pierwszego wejrzenia dla mnie to nie jest uczucie, ktore pojawia sie w mgnieniu oka... czasem potrzebna jest dluzsza chwila (nawet kiedy juz sie rozstajemy i nie widzimy z tym kims przez jakis czas) zanim sie zorientujemy... to moze nas trafic nieoczekiwanie gdzies zupelnie nie na miejscu i w nieodpowiednim czasie, ale to jest mozliwe... to jest cos jak polaczenie sie jazni, ale poza nasza swiadomoscia... i nawet jesli nie znamy tej osoby, to wystarczy nam jakis kontakt, jakas wymiana zdan... a potem, kiedy juz wiemy, to poznawanie sie wzajemne nie stanowi problemu, akceptujemy ta osobe taka jaka jest i zadna przeszkoda nie odbierze nam tej swiadomosci...

Nie musicie sie ze mna zgadzac... ja po prostu wierze w to co napisalem i zdanie moje moze zmienic tylko zycie... wierze tez, ze zycie utwierdzi mnie w moim przekonaniu ... :)