Kulinaria (tylko przepisy kulinarne)
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Kulinaria (tylko przepisy kulinarne)
Witam,
Jesli admin pozwoli, to fajnie by bylo miec oddzielny topik z przepisami kulinarnymi.
Zacznijmy od przepisu na kluski ziemniaczane z serem:
Zetrzec ziemniaki na najdrobniejszej tarce, tak zeby byla papka, dodac jajko i maki bardzo duzo, zeby ciasto bylo bardzo geste, tak niech prawie lyzka stoi.
Bierzemy ciasto na deske kuchenna, i zgarniamy lyzka male porcyjki do wrzacej wody. Porcyjki wielkosci mniej wiecej polowy pudelka zapalek. Gotujemy tak dlugo, az kluski wyplyna na wierzch, czyli ok 3 minuty.Odcedzamy w durszlaku i przeplukujemy zimna woda.
W osobnym garnku rozpuszczamy smalec i wrzucamy do niego kluski z durszlaka, solimy i mieszamy.
Kluski sa gotowe. Nakladamy na talerz i dokladamy pokruszony bialy ser.
Zamiast sera moze byc gotowana kapusta kwaszona, albo marchew w kostke. Wiadomo ze soli dodaje sie do smaku, ale chcialbym zwrocic uwage ze nie solimy wczesniej niczego niz napisalem.
Dodatkowo mozna zaserwowac z podsmazonym boczkiem, ale to najlepiej w opcji z kapusta, bo z serem jakos tak sie slabo komponuje.
Do picia proponuje maslanke lub kefir
Kluski ziemniaczane sa rowniez wysmienitym dodatkiem do niektorych zup, np do czarniny, a nawet rosolu, czy tez zupy z kwasu z kwaszonej kapusty ( taka wersja bialego barszczu ale zamiast octu uzywamy kwasu z kapusty)
Jesli admin pozwoli, to fajnie by bylo miec oddzielny topik z przepisami kulinarnymi.
Zacznijmy od przepisu na kluski ziemniaczane z serem:
Zetrzec ziemniaki na najdrobniejszej tarce, tak zeby byla papka, dodac jajko i maki bardzo duzo, zeby ciasto bylo bardzo geste, tak niech prawie lyzka stoi.
Bierzemy ciasto na deske kuchenna, i zgarniamy lyzka male porcyjki do wrzacej wody. Porcyjki wielkosci mniej wiecej polowy pudelka zapalek. Gotujemy tak dlugo, az kluski wyplyna na wierzch, czyli ok 3 minuty.Odcedzamy w durszlaku i przeplukujemy zimna woda.
W osobnym garnku rozpuszczamy smalec i wrzucamy do niego kluski z durszlaka, solimy i mieszamy.
Kluski sa gotowe. Nakladamy na talerz i dokladamy pokruszony bialy ser.
Zamiast sera moze byc gotowana kapusta kwaszona, albo marchew w kostke. Wiadomo ze soli dodaje sie do smaku, ale chcialbym zwrocic uwage ze nie solimy wczesniej niczego niz napisalem.
Dodatkowo mozna zaserwowac z podsmazonym boczkiem, ale to najlepiej w opcji z kapusta, bo z serem jakos tak sie slabo komponuje.
Do picia proponuje maslanke lub kefir
Kluski ziemniaczane sa rowniez wysmienitym dodatkiem do niektorych zup, np do czarniny, a nawet rosolu, czy tez zupy z kwasu z kwaszonej kapusty ( taka wersja bialego barszczu ale zamiast octu uzywamy kwasu z kapusty)
Enjoy The Silence
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Przepis mojej mamusi na najlepszego czarnucha z getta jakiego tylko mozna zjesc.

Na stan kartki prosze nie patrzec, to jeszcze moja 5 letnia (wowczas) siostrunia pisala.
Jak mi ktora dupencja to zrobi to moge rozwarzac slub.


Na stan kartki prosze nie patrzec, to jeszcze moja 5 letnia (wowczas) siostrunia pisala.
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Podoba mi się ta "1 palma" i "waniljowy"
.
Nie chwaląc się, w sobotę robiłam murzynka.
.
Nie chwaląc się, w sobotę robiłam murzynka.
gwiazdy...
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Zrobisz, przyniesiesz, mozemy wspolny kobierec rozwarzac. 
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
zrobię, przyniosę i możemy rozważać najwyżej kiedy następnego murzyna upiec 
gwiazdy...
-
astiz
A czy ja też mógłbym się załapać? 
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
zaraz po tyłku oberwę za tą z tematem niezgodność, no ale...
pewnie. jeśli o ciasto idzie, to załapać się możesz.
pewnie. jeśli o ciasto idzie, to załapać się możesz.
gwiazdy...
-
astiz
A więc świetnie,biorę Ciebie za słowo 
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
sałatka pomysłu ojcowskiego.. ostatnio robiłam:
brokuły
piersiątka z kurczaka
ser żółty (w kostce)
jogurt bałkański
sól, pieprz
czosnek
majonez
sok z cytryny
brokuły gotujemy w osolonej wodzie. nie na miękko. muszą być nieco twarde.
ser kroimy w kostkę, wrzucamy do miski. tak samo ugotowane i ostudzone brokuły.
pierś z kuraka kroimy w kostkę, podsmażamy z solą i pieprzem na patelni.
nie smażymy mocno. niechaj się lekko zrumieni.
dodajemy do miski.
do tego sos czosnkowy:
do jogurtu posiekany czosnek.
łyżeczka majonezu, odrobina soku z cytryny.
sól, pieprz do smaku.
brokuły, ser, kurczaka mieszamy z sosem.
wuala
----------------------------------------
slick, powiedz mamuni, że murzynek pyszny wyszedł

brokuły
piersiątka z kurczaka
ser żółty (w kostce)
jogurt bałkański
sól, pieprz
czosnek
majonez
sok z cytryny
brokuły gotujemy w osolonej wodzie. nie na miękko. muszą być nieco twarde.
ser kroimy w kostkę, wrzucamy do miski. tak samo ugotowane i ostudzone brokuły.
pierś z kuraka kroimy w kostkę, podsmażamy z solą i pieprzem na patelni.
nie smażymy mocno. niechaj się lekko zrumieni.
dodajemy do miski.
do tego sos czosnkowy:
do jogurtu posiekany czosnek.
łyżeczka majonezu, odrobina soku z cytryny.
sól, pieprz do smaku.
brokuły, ser, kurczaka mieszamy z sosem.
wuala
----------------------------------------
slick, powiedz mamuni, że murzynek pyszny wyszedł
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Te salatke bedzie trzeba ucielesnic 
Enjoy The Silence
-
puma
- Posty: 2935
- Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
- Lokalizacja: Wrocław
Ugotowac na 10 minut rzodkiewke ,odcedzic i polac bułką tartą z masłem (tak jak na kalafiora się daje).
Jeśli ktoś lubi rzodkiewke to naprawde będzie smakowac!
Ja to codziennie prawie jem!

Jeśli ktoś lubi rzodkiewke to naprawde będzie smakowac!
Ja to codziennie prawie jem!
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
mmm
ja tam uwielbiam białą rzodkiew ze śmietaną.. zdaje się, że ktoś już ją przeklinał na tym forum 
mimo wszystko polecam. wyborna do spaghetti!
biała rzodkiew strata na tarce
śmietana
sól, pieprz do smaku..
i wczorajsza pychota.
tuńczyk z puszki wymieszany z majonezem i koperkiem
sól i pieprz do smaku
taka pasta na świeżą bułeczkę
do tego sałata i pomidor
no, cudo!
mimo wszystko polecam. wyborna do spaghetti!
biała rzodkiew strata na tarce
śmietana
sól, pieprz do smaku..
i wczorajsza pychota.
tuńczyk z puszki wymieszany z majonezem i koperkiem
sól i pieprz do smaku
taka pasta na świeżą bułeczkę
do tego sałata i pomidor
no, cudo!
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Brusketa:
Pomidora kroimy w kosteczke, ale bez miazszu, bo nie moze byc pestek, chyba ze jest moazsz bezpestkowy. Przyprawia sie pikantna oliwa z oliwek, sol pieprz do smaku, drobniutko posiekana bazylia, oregano, czosnek drobniutko starty. Niech troche polezy zeby sie smaki pomieszaly. Kromke chleba ( albo ile tam kromek chcecie ) kroimy na cztery i wkladamy do piekarnika, tak az sie lekko zarumieni i bedzie chrupki. Wyciagamy chleb z piekarnika, ukladamy na talerzu i posypujemy pomidorami.
Ja jeszcze na wierzch dokladam sobie poszarpane kawalki szynki parmezanskiej. Sa jeszcze rozne wersje bruskety, ale ja te lubie najbardziej
Smacznego
Pomidora kroimy w kosteczke, ale bez miazszu, bo nie moze byc pestek, chyba ze jest moazsz bezpestkowy. Przyprawia sie pikantna oliwa z oliwek, sol pieprz do smaku, drobniutko posiekana bazylia, oregano, czosnek drobniutko starty. Niech troche polezy zeby sie smaki pomieszaly. Kromke chleba ( albo ile tam kromek chcecie ) kroimy na cztery i wkladamy do piekarnika, tak az sie lekko zarumieni i bedzie chrupki. Wyciagamy chleb z piekarnika, ukladamy na talerzu i posypujemy pomidorami.
Ja jeszcze na wierzch dokladam sobie poszarpane kawalki szynki parmezanskiej. Sa jeszcze rozne wersje bruskety, ale ja te lubie najbardziej
Smacznego
Enjoy The Silence
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
skrzydełka najlepsze na świecie!
jeszcze lepsze w wykonaniu mojego tatusia, od którego dostałam ten przepis.
polecam i już leci mi ślinka na myśl, że będę je robić w czwartek
składniki
kilogram skrzydełek
dwie łyżki przyprawy typu "jarzynka"
panierka pierwsza:
pół szklanki mąki pszennej
panierka druga:
2 jajka
2 łyżki mleka
panierka trzecia:
szklanka pogniecionych na małe kawałki płatków kukurydzianych (doskonale się je rozgniata wałkiem do ciasta)
2 łyżki pszenne mąki
łyżeczka słodkiej papryki w proszku
łyżeczka ostrej papryki w proszku
łyżeczka mielonego kminku
pół łyżeczki suszonej bazylii
ćwierć łyżeczki suszonego tymianku
ćwierć łyżeczki suszonego rozmarynu
pół łyżeczki pieprzu cayenne
pół łyżeczki zmielonego czarnego pieprzu
łyżka soli
do smażenia:
2 szklanki oleju
sposób przygotowania:
Ze skrzydełek odcinam niejadalne końcówki. Płuczę dokładnie kilkanaście minut w zimnej wodzie. Następnie wrzucam do garnka, w którym wrze woda z "jarzynką". Gotuję skrzydełka do średniej miękkości - około 10 minut.
Kiedy skrzydełka się gotują, przyrządzam panierki:
pierwsza: mąkę wsypuję do miski;
druga: jajka bardzo dokładnie roztrzepuję z mlekiem;
trzecia: wszystkie przyprawy (bez płatków kukurydzianych i mąki) mielę w młynku do uzyskania jednorodnego proszku, następnie mieszam je z płatkami i mąką.
Ugotowane skrzydełka wyjmuję z wywaru i studzę przez chwilę. Kiedy już nie bardzo gorące, wrzucam je do miski z mąką i mieszam podrzucając, tak by się nią pokryły równomiernie pokryły cienką warstwą.
Następnie każde skrzydełko lekko otrząsam z nadmiaru mąki i zanurzam w panierce drugiej, czyli jajkach z mlekiem, czas na trzecią panierkę - wrzucam do niej skrzydełka i pokrywam je nią, przesypując i przyklepując, tak by skrzydełka oblepiły się i przyprawami i płatkami.
Smażę skrzydełka przez 2-3 minuty w dużej ilości bardzo gorącego oleju - powinny w nim pływać, w wysokiej temperaturze. Kiedy pięknie złote z wszystkich stron, znak że są gotowe. Na chwilę układam na papierowym ręczniku, by pozbyć się nadmiaru oleju.
Pyszota!
-----------------------------------------------
Ciacho z.. czym kto chce
Biszkopt:
6 jaj
1 szklanka mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka cukru
1 łyżka octu
Sposób przygotowania:
Ubić pianę z białek. Następnie dodać cukier.
W innej misce zmiksować żółtka z octem i proszkiem do pieczenia.
Dodać do piany z białek i delikatnie wymieszać. Do gotowej masy dodać mąkę.
Mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji.
Piec w temp. 170-180 st. ok. 30-40 minut
(W piekarniku z termoobiegiem w nieco mniejszej temperaturze! Ja piekłam ok. 45 minut w temp. 160 st.)
Biszkopcik wychodzi piękny, dorodny i puszysty. Palce lizać.
Przekroiłam na trzy części. Każdą nasączyłam wiśniówką.
Na spodzie posmarowałam babciną wiśniową konfiturą. W środku posmarowałam kremem budyniowym (jak do karpatki tyle, że też z odrobiną alkoholu)
Na wierzchu ułożyłam truskawki i zalałam galaretką.
Pyszności!

jeszcze lepsze w wykonaniu mojego tatusia, od którego dostałam ten przepis.
polecam i już leci mi ślinka na myśl, że będę je robić w czwartek
składniki
kilogram skrzydełek
dwie łyżki przyprawy typu "jarzynka"
panierka pierwsza:
pół szklanki mąki pszennej
panierka druga:
2 jajka
2 łyżki mleka
panierka trzecia:
szklanka pogniecionych na małe kawałki płatków kukurydzianych (doskonale się je rozgniata wałkiem do ciasta)
2 łyżki pszenne mąki
łyżeczka słodkiej papryki w proszku
łyżeczka ostrej papryki w proszku
łyżeczka mielonego kminku
pół łyżeczki suszonej bazylii
ćwierć łyżeczki suszonego tymianku
ćwierć łyżeczki suszonego rozmarynu
pół łyżeczki pieprzu cayenne
pół łyżeczki zmielonego czarnego pieprzu
łyżka soli
do smażenia:
2 szklanki oleju
sposób przygotowania:
Ze skrzydełek odcinam niejadalne końcówki. Płuczę dokładnie kilkanaście minut w zimnej wodzie. Następnie wrzucam do garnka, w którym wrze woda z "jarzynką". Gotuję skrzydełka do średniej miękkości - około 10 minut.
Kiedy skrzydełka się gotują, przyrządzam panierki:
pierwsza: mąkę wsypuję do miski;
druga: jajka bardzo dokładnie roztrzepuję z mlekiem;
trzecia: wszystkie przyprawy (bez płatków kukurydzianych i mąki) mielę w młynku do uzyskania jednorodnego proszku, następnie mieszam je z płatkami i mąką.
Ugotowane skrzydełka wyjmuję z wywaru i studzę przez chwilę. Kiedy już nie bardzo gorące, wrzucam je do miski z mąką i mieszam podrzucając, tak by się nią pokryły równomiernie pokryły cienką warstwą.
Następnie każde skrzydełko lekko otrząsam z nadmiaru mąki i zanurzam w panierce drugiej, czyli jajkach z mlekiem, czas na trzecią panierkę - wrzucam do niej skrzydełka i pokrywam je nią, przesypując i przyklepując, tak by skrzydełka oblepiły się i przyprawami i płatkami.
Smażę skrzydełka przez 2-3 minuty w dużej ilości bardzo gorącego oleju - powinny w nim pływać, w wysokiej temperaturze. Kiedy pięknie złote z wszystkich stron, znak że są gotowe. Na chwilę układam na papierowym ręczniku, by pozbyć się nadmiaru oleju.
Pyszota!
-----------------------------------------------
Ciacho z.. czym kto chce
Biszkopt:
6 jaj
1 szklanka mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka cukru
1 łyżka octu
Sposób przygotowania:
Ubić pianę z białek. Następnie dodać cukier.
W innej misce zmiksować żółtka z octem i proszkiem do pieczenia.
Dodać do piany z białek i delikatnie wymieszać. Do gotowej masy dodać mąkę.
Mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji.
Piec w temp. 170-180 st. ok. 30-40 minut
(W piekarniku z termoobiegiem w nieco mniejszej temperaturze! Ja piekłam ok. 45 minut w temp. 160 st.)
Biszkopcik wychodzi piękny, dorodny i puszysty. Palce lizać.
Przekroiłam na trzy części. Każdą nasączyłam wiśniówką.
Na spodzie posmarowałam babciną wiśniową konfiturą. W środku posmarowałam kremem budyniowym (jak do karpatki tyle, że też z odrobiną alkoholu)
Na wierzchu ułożyłam truskawki i zalałam galaretką.
Pyszności!

-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Cos mnie przed chwila stuknelo i po raz pierwszy w zyciu kupilem sam (dla siebie) mieso. Bez niczyjej pomocy. No wiec nadupczamy 20-30 deko poledwiczek wieprzowych, kroimy w kostke, 1 cebulka tez w kostke i sru na patelnie z olejem (malo oleju) + troche soli. Bierzemy saszetke sosu bolonskiego winiar
wsypujemy do zimnej wody (1,5 szklanki) mieszamy i na ogien.
W miedzy czasie gotujemy gar makaronu ktory bedzie mial najnizszy priorytet. Mieszamy mieso na patelni zeby kosteczki z kazdej strony sie podsmazyly. Wykladnikiem tego, iz stuff na patelni jest ready, bedzie zlocisto-brazowy kolor cebulki.
Patelnie z sosem tak synchronizujemy, aby gotujacy sie na malutkim ogniu sosik juz bulgotal od paru minutek a wspomniane kosteczki i cebulka byly ready. Kiedy bulgota w jednym i jest ready w drugim - wdupczamy sosik do patelni wszystko mieszajac. Ew. przykrywamy patelnie aby sie bardziej poddusilo przy czym po wykonaniu rutynowego telefonu do mamusi, dowiedzialem sie, iz nie jest to konieczne ze wzgledu na fakt, ze poledwiczka nie jest maratonczykiem i dochodzi dosc szybko. Nauczony tym daniem, ktore wlasnie wpierdalam (mniam) warto wykonac jeden fix ktorego ja nie wykonalem. Mianowicie przed wlaniem sosiku na patelnie, warto odlac troszke tluszczyku ktory sie z w niej zebral. Ja tego nie zrobilem ale i tak jest dobre. Niemniej na drugi raz polece bardziej na sucho - a noz bedzie ciekawiej.
Patelniowy mix obracamy jeszcze pare razy po czym kosztujemy miesko wkladajac kosteczke do buzi - jak mieciutko znaczy, ze doszlo.
Jeb makaron do michy, jeb mix z patelni do michy. Wymieszac, wyslac posta na forum.
Smacznego!
W miedzy czasie gotujemy gar makaronu ktory bedzie mial najnizszy priorytet. Mieszamy mieso na patelni zeby kosteczki z kazdej strony sie podsmazyly. Wykladnikiem tego, iz stuff na patelni jest ready, bedzie zlocisto-brazowy kolor cebulki.
Patelnie z sosem tak synchronizujemy, aby gotujacy sie na malutkim ogniu sosik juz bulgotal od paru minutek a wspomniane kosteczki i cebulka byly ready. Kiedy bulgota w jednym i jest ready w drugim - wdupczamy sosik do patelni wszystko mieszajac. Ew. przykrywamy patelnie aby sie bardziej poddusilo przy czym po wykonaniu rutynowego telefonu do mamusi, dowiedzialem sie, iz nie jest to konieczne ze wzgledu na fakt, ze poledwiczka nie jest maratonczykiem i dochodzi dosc szybko. Nauczony tym daniem, ktore wlasnie wpierdalam (mniam) warto wykonac jeden fix ktorego ja nie wykonalem. Mianowicie przed wlaniem sosiku na patelnie, warto odlac troszke tluszczyku ktory sie z w niej zebral. Ja tego nie zrobilem ale i tak jest dobre. Niemniej na drugi raz polece bardziej na sucho - a noz bedzie ciekawiej.
Patelniowy mix obracamy jeszcze pare razy po czym kosztujemy miesko wkladajac kosteczke do buzi - jak mieciutko znaczy, ze doszlo.
Jeb makaron do michy, jeb mix z patelni do michy. Wymieszac, wyslac posta na forum.
Smacznego!
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Szczerze polecam, zrobiłam wczoraj z kremem, podwójną porcję islick pisze:Przepis mojej mamusi na najlepszego czarnucha z getta jakiego tylko mozna zjesc.![]()
![]()
jedyna wada: błyskawicznie znika i męczą mnie o powtórkę
Here's where the fun begins.
-
patrycja
- Posty: 1
- Rejestracja: 07 paź 2010 15:03
Potrzebuje przepisu na kolacje dla rodziców...
Zna ktoś???
Zna ktoś???
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
a jakąś koncepcje mniej więcej już masz?
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Na kiedy? I na jaka okazje?
Enjoy The Silence