I mamy pierwszy medal! Zawsze to cieszy, obojętnie w jakiej by to nie było dyscyplinie.
We wszystkich takich imprezach najbardziej lubię otoczkę (ale to ludzi, kibiców, jakieś flagi, ciekawostki, nieznane szczegóły z życia codziennego miejscowych, kultury), a nie szum medialny. Bo to w końcu dla ludzi jest.