Jakich polskich miast nie lubią Devotees?

Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Jakich polskich miast nie lubią Devotees?

Post 19 sty 2025 01:41

Wyjazd do Warszawy pozwolił mi przesłuchać pół dyskografii Kraftwerku.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 19 sty 2025 02:39

Rzadki przykład wyjazdu do Warszawy, który miał jakiekolwiek zalety.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 19 sty 2025 11:20

Hien pisze:
19 sty 2025 02:39
Rzadki przykład wyjazdu do Warszawy, który miał jakiekolwiek zalety.
Ja zawsze miałem to samo z Łodzą. Szare blokowiska, gdzie się nie obejrzysz to PRL, pastelowe kolory, urbanistyczna sraka no i jeszcze jedno z kilku miast w Polsce gdzie tramwaje mają mniejszy rozstaw szyn co wygląda komicznie. Do czasu aż Łódź nie została z 4 stron otoczona obwodnicami i autostradami to zawsze jadąc z Wawy do Wro czy na Opolszczyznę, trzeba było przejechać przez to brudne centrum szwaczek. Z Landmarków to znam tylko Atlas Arenę (wiadomka) :grins: no i ten taki kościół z kopułą. Zawsze sobie zadawałem pytanie wtedy - co (poza samobójstwem poprzez powieszenie się w przedpokoju mieszkania w bloku z wielkiej płyty w pastelowych kolorach) można robić w Łodzi? :D

Nie żebym się na Łódź uwziął, dorzuciłbym do tego grona jeszcze Jelenią Górę, Opole (z moich rodzinnych stron), Bydgoszcz (przedmieścia są obleśne)…
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 19 sty 2025 11:37

Panie Adminie, Pan chyba nigdy nie był we Włocławku. Albo Kołobrzegu. To są paskudne miasta, chociaż Kołobrzeg ma całkiem spoko nabrzeże (część turystyczna) i od paru lat wyremontowany port. Ale takie Podczele... szkoda gadać.

Oczywiście, mieszkam w Stolycy już prawie 13 lat, ale Łódź ciągle trochę w sercu, więc mi smutno po czytaniu takich opinii ;( jednocześnie... O ile naprawdę wiele się zmieniło od końca Kropiwnickiego, tak miasto wciąż sprawia wrażenie zapuszczonego przez całkowity brak bieżącego utrzymania i byle jak przeprowadzane remonty. A co do tramwajów, to akurat zawsze wąskie światło wydawało mi się normalne, do dziś nie mogę się do normalnego przyzwyczaić w Warszawie xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 19 sty 2025 12:47

Kazde, KAZDE miasto ma w sobie cos, co mozna polubic. Czy to Warszawa, Lodz, Bydgoszcz, czy jakiekolwiek inne.
Zawsze mozna znalezc pozytywy, jesli sie tylko chce.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 19 sty 2025 12:49

Ale temat jest o negatywach. :twisted:
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 19 sty 2025 12:55

Czez pisze:
19 sty 2025 12:47
Kazde, KAZDE miasto ma w sobie cos, co mozna polubic. Czy to Warszawa, Lodz, Bydgoszcz, czy jakiekolwiek inne.
Zawsze mozna znalezc pozytywy, jesli sie tylko chce.
nieprawda
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10306
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 19 sty 2025 13:52

Dla hejterów Wrocławia jedyna słuszna odpowiedź: twoja stara

Z Warszawą zgadzam się w 100%, Łódź jest naprawdę okej...
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 19 sty 2025 14:42

Rozmowa o wyższości Warszawy nad Łodzią (tudzież odwrotnie) z perspektywy Wrocławia wygląda mniej więcej tak:

https://www.youtube.com/watch?v=PeWMwrdFBw0

Pzdr
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10306
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 19 sty 2025 14:53

to prawda
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18315
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 19 sty 2025 18:10

Po zobaczeniu stolicy Zanzibaru - Stone Town - to wszystkie polskie miasta wydają mi się piękne.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10306
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 19 sty 2025 18:21

To akurat da się wieloma rzeczami wytłumaczyć, a tak z polskich?
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18315
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 19 sty 2025 20:08

Szczerze to nie wiem. Nie przepadam za dużymi miastami, ale to raczej dlatego, że nie chciałbym w takim mieszkać, a nie że mi się nie podobają. W każdym mieście są fajne rejony i te gorsze.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 19 sty 2025 20:23

W Łodzi to byłem raz i czułem się jakbym był w Sarajewie AD 1993, nawet ta słynna Piotrkowska nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Mam siłą rzeczy uraz, ale zdaje sobie sprawę, że mój stosunek do miasta wynika z tego, że ta eskapada zakończyła się głupią chryją i dramą. Generalnie nie jestem fanem tzw. średnich miejscowości typu Legnica czy te okołowarszawskie przyległości.
Kiedyś bardzo lubiłem Poznań, ale trochę się doń zraziłem w ostatnich latach.
Do Warszawy mam stosunek ambiwalentny - w tamtym roku byłem tam 2 razy i jedną wizytę wspominam więcej niż dobrze (nawet spotkałem Musiała UwU), a drugą... cóż, dobrze, że w ogóle coś z niej pamiętam xD
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10306
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 19 sty 2025 20:49

Legnica jest bardzo estetyczna, znów tam zawitam niedługo (wgl bez związku z ichniejszym teatrem...)