A propo glosowania na najlepszy slbum na fb, takie oto podsumowanie tsm sie znalazlo:
ALBUMY
ELIMINACJE - WYNIK
ZAKOŃCZENIE ZABAWY
Podczas całej zabawy w Eliminacje oddano w sumie 54 165 głosów


Zajęło nam to ponad 9 miesięcy, 192 rundy, 3 dogrywki, 217 postów.
Po drodze rozkminiliśmy 14 albumów, B-sidy i Bonusy - w sumie 206 utworów.
Kiedy zaczynaliśmy w styczniu, w najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewałem się, że zabawa przetrwa tak długo i że będzie aż tylu uczestników. Na początku fala krytyki wlewała się tu drzwiami i oknami. Ale że jestem z natury wrednym uparciuchem, to nie odpuściłem. Szybko utworzyło nam się tu grono stałych uczstników. To dzięki Wam zabawa mogła trwać i się rozkręcać.
Było trochę emocji, trochę bólów serca, no i były zaczynające się schody. Ale to już koniec Waszej męki!

Mamy ostatni wynik.
Podczas Eliminacji całych albumów oddano w sumie 5 722 głosy.
W ostatniej rundzie oddano 519 głosów.
Drugie miejsce na podium zajmuje album SONGS OF FAITH AND DEVOTION (274 głosy).
Tym sposobem wyłoniliśmy najlepszy zdaniem całkiem licznej reprezentacji Depeche Mode Poland album.
Płyta, której przeliczany na miliony egzemplarzy sukces zamknął usta wielu sceptykom. Nagle zauważono, że postrzegana często jako sztampowa i bezduszna muzyka elektroniczna, jest jednak wartościowa i inspirująca. Wzgardzane wcześniej samplery, nagle stały się standardem w studiach nagraniowych. Muzyka elektroniczna weszła na salony. Nagle znacznie większe grono odbiorców zauważyło, że wydobywane z syntezatorów brzmienie potrafi wywoływać emocje, poruszać do głębi, a swoim specyficznym klimatem chwytać i przyciągać tłumy fanów tak oddanych, że inne zespoły mogą tylko pozazdrościć. Album, wokół którego była taka afera, że w 1990 roku Depeche Mode był chyba największym zespołem świata:
V I O L A T O R
Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuję za wspólną grę.
Od tego codziennego liczenia głosów, Wasze imiona i zdjęcia profilowe chyba na stałe wryły mi się w pamięć

Fajnie by było się spotkać i przy czymś pysznym (i mocnym) pogadać o muzyce. Niektórych z Was pewnie spotkam na depechowych szlakach, to może oprzemy temat o jakiś bar.
Jak mawia klasyk, See you next time!