Co fajnego Wam się dzisiaj przytrafiło?
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja mieszkam niedaleko Giżycka, więc następnym razem jak co, to zapraszam zacnych kolegów. 
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Bede pamietal 
Enjoy The Silence
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Zagrałem se dzisiaj w netowym turnieju szachowym, na który przypadkiem trafiłem (choć odkąd kilkanaście miesięcy temu Youtube, nie wiem, na jakiej zasadzie, proponował mi do obejrzenia filmy paru znanych streamerów, to ta gra znów zaistniała w moim życiu), i chyba nieźle mi poszło. Jak na kompletnego amatora bez jakiejkolwiek kategorii i doświadczenia w takich zmaganiach. Przeciwnicy generalnie też byli zainteresowanymi amatorami, choć paru gości było na zdecydowanie wyższym poziomie od reszty stawki.
Arena trwała trzy godziny i przyznać muszę, że jak przez pierwszą godzinę, może półtorej byłem mocno skoncentrowany, to potem gdzieś nastąpił zjazd (zwłaszcza jedną partię oddałem w idiotyczny sposób) i potem szło już różnie (dla odmiany jeden z rywali też niesamowicie wtopił i, tak jak ja wcześniej, podwalił mi wygraną pozycję).
Ale zapomniałem już, ile ta gra mi kiedyś radości dawała, jak byłem mały i grałem z wujkiem czy z tatą.
Może za jakiś czas to powtórzę, bo to jednak mocno angażuje i sporo sił kosztuje (myślenie!)
Arena trwała trzy godziny i przyznać muszę, że jak przez pierwszą godzinę, może półtorej byłem mocno skoncentrowany, to potem gdzieś nastąpił zjazd (zwłaszcza jedną partię oddałem w idiotyczny sposób) i potem szło już różnie (dla odmiany jeden z rywali też niesamowicie wtopił i, tak jak ja wcześniej, podwalił mi wygraną pozycję).
Ale zapomniałem już, ile ta gra mi kiedyś radości dawała, jak byłem mały i grałem z wujkiem czy z tatą.
Może za jakiś czas to powtórzę, bo to jednak mocno angażuje i sporo sił kosztuje (myślenie!)
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Brawo Malkolit. Szachy to bardzo zacna gra 
Enjoy The Silence
-
Dragon
- Posty: 10307
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Wycieczka do Kamiennej Góry, kolejowa. Wydawałoby się, że to od Wałbrzycha nie tak strasznie daleko, ale żeby tam dojechać dziś w cywilizowany sposób trzeba zorganizować niemałą wyprawę. 35 kilometrów z przesiadką, no ale na szczęście wszystko dobrze skomunikowane. Wizyta w księgarni nieudana, ale wynagrodziłem sobie przygodami w pociągach. Szczególnie, że ten właściwy do Kamiennej jest obsługiwany przez czeską załogę, tyle że na polskiej taryfie cenowej. Konduktorka poradziła sobie znacznie lepiej ze skomplikowanymi systemami ofert i taryf niż automat PolRegio, bo w stronę powrotną zapłaciłem dwa razy mniej 
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Okazało się, że nie mam COVIDa. To dość fajna rzecz, i przytrafiła się dzisiaj.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Devo, trzymaj sie 
Enjoy The Silence
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Postaram się
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Czez współczuje komuś braku covida xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Czez już kiedyś popełnił w tym miejscu pewne przewrotne złożenie życzeń. Wtedy wzięliśmy to za przejęzyczenie. A tymczasem Czez udowadnia, że jego pozdrowienia mogą mieć ekscentryczny charakter. 
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Chlooaki, kuzwa, mieliscie koronke, a ja nie. Nie chcialbym, zeby to, tak jak zreszta cokolwiek innego, zagrozilo komukolwiek. Nosz kurde, znam Was.
Enjoy The Silence
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Ja chyba wolałbym mieć to już za sobą. Ale też wczorajszy test na przeciwciała wykazał, że kontaktu z wirusem nie miałem. I ch*j :FCzez pisze:23 gru 2020 11:33Chlooaki, kuzwa, mieliscie koronke, a ja nie. Nie chcialbym, zeby to, tak jak zreszta cokolwiek innego, zagrozilo komukolwiek. Nosz kurde, znam Was.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Co sie przytrafilo dobrego? W sumie dwie rzeczy, choc jedna jest daleka od dobrej, a wrecz przeciwnie.
Dobra jest taka, ze dostalem propozycje nowej pracy.
A zla, ze moj bardzo dobry znajomy odszedl z tego swiata na zawal. Jego kobieta do mnie zadzwonila i teraz tez trzeba jej pomoc poogarniac rozne sprawy. Takze prosze nie wkurzajcie sie, jak bede opozniony w roznych tematach.
Dobra jest taka, ze dostalem propozycje nowej pracy.
A zla, ze moj bardzo dobry znajomy odszedl z tego swiata na zawal. Jego kobieta do mnie zadzwonila i teraz tez trzeba jej pomoc poogarniac rozne sprawy. Takze prosze nie wkurzajcie sie, jak bede opozniony w roznych tematach.
Enjoy The Silence
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Spoko, Czez, trzymajcie się tam, i Ty, i owa Pani, miejmy nadzieję, że wkrótce będzie normalniej 
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
No i znowu mam cos do powiedzenia w tym temacie.
Obslugiwalem dzis klienta, ktory mowil pieknym ksiazkowym jezykiem polskim, z nienagannym i wrodzonym akcentem angielskim. Generalnie nic nowego dla mnie. Czesto jest tak, ze jeden rodzic jest z Polski a drugi nie, albo... dzieci emigrantow. W Wielkiej Brytanii nazwijmy, ze mieszka kilka fal emigrantow. Mowie oczywiscie o Polakach. Dla przykladu: powojenna, w stanie wojennym, a ostatnio jak weszlismy do unii. Mysle, ze warto bylo z deka przyblizyc zagadnienie, zebyscie mogli lepiej zrozumiec cala sytuacje. W kazdym razie facet starszy ode mnie, na oko pod szescdziesiatke, wiec pomyslalem, ze jeden z rodzicow, a ewentualnie dziadek lub babka, zostali w Anglii po wojnie, druga polowka tutejsza no i stad wzial sie ten czlowiek. W rzeczywistosci jego ojciec w wieku 19 lat musial uciekac z pl w 1945 roku. W latach 50tych tu w Anglii poznal dziewczyne, tez z pl i wzieli slub.
Temat zszedl na czasy wojenne i to co dzialo sie potem. W pewnym momencie w nawiazaniu do naszej rozmowy, chcialem mu cos pokazac w telefonie. Biore komorke do reki, otwieram, a on widzac tylko moj ekran mowi tak: oooo, depeche mode
Zeby nie przedluzac, okazalo sie, ze on tez za nimi przepada, ale malo tego... jego brat mieszka w Kalifornii i kiedy on tez tam troche pomieszkiwal, byl nawet wraz ze swoim bratem u Gora w domu. Jego brat mial jakies konszachty z Martem. Cos dla niego robil, ale nie wiem co. W kazdym razie opowiadal, ze jakies zdjecia zespolu na basenie, to byly wlasnie z jego posiadlosci, ze np dzieciaki Gora jak chodzily do szkoly, to mialy zmienione nazwiska ze wzgledow bezpieczenstwa. No ogolnie przegadalismy ponad godzine. Stanelo na tym, ze sie wymienilismy numerami telefonow i kiedys sie spotkamy na piwo.
I teraz tak: zdjecia basildonczykow na basenie, to ja rozne widzialem. Tylko ja nie przywiazuje uwagi moim zdaniem do niekoniecznie waznej informacji, gdzie jakies tam zdjecie bylo zrobione. Oczywiscie czasami cos zostanie w glowie.
No wlasnie, ja to pewnie taki fan, jak z koziej dupy traba, bo nie wiem za duzo o ich zyciu prywatnym, bo jakos mnie to nie interesuje. Jednakze zainteresowala mnie informacja, ze dzieciaki mialy zmienione nazwisko. Da sie to jakos sprawdzic?
Obslugiwalem dzis klienta, ktory mowil pieknym ksiazkowym jezykiem polskim, z nienagannym i wrodzonym akcentem angielskim. Generalnie nic nowego dla mnie. Czesto jest tak, ze jeden rodzic jest z Polski a drugi nie, albo... dzieci emigrantow. W Wielkiej Brytanii nazwijmy, ze mieszka kilka fal emigrantow. Mowie oczywiscie o Polakach. Dla przykladu: powojenna, w stanie wojennym, a ostatnio jak weszlismy do unii. Mysle, ze warto bylo z deka przyblizyc zagadnienie, zebyscie mogli lepiej zrozumiec cala sytuacje. W kazdym razie facet starszy ode mnie, na oko pod szescdziesiatke, wiec pomyslalem, ze jeden z rodzicow, a ewentualnie dziadek lub babka, zostali w Anglii po wojnie, druga polowka tutejsza no i stad wzial sie ten czlowiek. W rzeczywistosci jego ojciec w wieku 19 lat musial uciekac z pl w 1945 roku. W latach 50tych tu w Anglii poznal dziewczyne, tez z pl i wzieli slub.
Temat zszedl na czasy wojenne i to co dzialo sie potem. W pewnym momencie w nawiazaniu do naszej rozmowy, chcialem mu cos pokazac w telefonie. Biore komorke do reki, otwieram, a on widzac tylko moj ekran mowi tak: oooo, depeche mode
Zeby nie przedluzac, okazalo sie, ze on tez za nimi przepada, ale malo tego... jego brat mieszka w Kalifornii i kiedy on tez tam troche pomieszkiwal, byl nawet wraz ze swoim bratem u Gora w domu. Jego brat mial jakies konszachty z Martem. Cos dla niego robil, ale nie wiem co. W kazdym razie opowiadal, ze jakies zdjecia zespolu na basenie, to byly wlasnie z jego posiadlosci, ze np dzieciaki Gora jak chodzily do szkoly, to mialy zmienione nazwiska ze wzgledow bezpieczenstwa. No ogolnie przegadalismy ponad godzine. Stanelo na tym, ze sie wymienilismy numerami telefonow i kiedys sie spotkamy na piwo.
I teraz tak: zdjecia basildonczykow na basenie, to ja rozne widzialem. Tylko ja nie przywiazuje uwagi moim zdaniem do niekoniecznie waznej informacji, gdzie jakies tam zdjecie bylo zrobione. Oczywiscie czasami cos zostanie w glowie.
No wlasnie, ja to pewnie taki fan, jak z koziej dupy traba, bo nie wiem za duzo o ich zyciu prywatnym, bo jakos mnie to nie interesuje. Jednakze zainteresowala mnie informacja, ze dzieciaki mialy zmienione nazwisko. Da sie to jakos sprawdzic?
Enjoy The Silence
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Chodziło na pewno o promocyjną sesję zdjęciową do Excitera, są tam rzeczywiście w basenie jakiejś posiadłości i bardzo możliwe że w Kalifornii. Co do nazwisk to nie mam pojęcia, trudno mi uwierzyć ale kto wiem
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
No wlasnie, mi tez trudno uwierzyc.
Ale fajnie by bylo, gdyby to mozna bylo sprawdzic.
Ale fajnie by bylo, gdyby to mozna bylo sprawdzic.
Enjoy The Silence
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Jakie to ma znaczenie? 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
A tak, dla ciekawosci 
Enjoy The Silence