Ulubiony vs. Najlepszy
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Sam pomysł na utwór (w tym wypadku cudzy) to moim zdaniem trochę mało i lekko nieuczciwie w zestawieniu z innymi kawałkami DM, przy których musieli wysilić się trochę bardziej niż tylko dobrać aranżację. Ale z drugiej strony, czy ktoś uważa jakikolwiek cover nagrany przez Dm za materiał best of?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
O ile kojarzę wypowiadał się na temat Little 15 w krótkim dokumencie dołączanym do remasterowanych deluxów że to inspiracje Philipem Glassem (ta nabudowująca się spirala dźwięków jak schody bez końca).
Ja uważam że kawałki DM to zarówno remiksy jak i covery ich autorstwa, jak siadam i chcę posłuchać DM przecież nie odstawiam ich na bok, to oni te numery wydali. Poza tym myślę że stawianie sobie takich sztucznych ograniczeń w czymś co jest naszą zabawą jest po prostu śmieszne. Ty sam lubisz np. singlowe In Your Room i powiesz mi że nie uważasz go za jeden z ich najlepszych kawałków? Bo wyszedł w remiksie? To nie jest numer Butcha Viga, tak jak albumowe In Your Room to nie numer Flooda.
Poza tym Panowie uwzględnienie ich i tak myślę będzie kwestią marginalną - głównie singlowe remiksy mogą tu coś nabroić.
Ja uważam że kawałki DM to zarówno remiksy jak i covery ich autorstwa, jak siadam i chcę posłuchać DM przecież nie odstawiam ich na bok, to oni te numery wydali. Poza tym myślę że stawianie sobie takich sztucznych ograniczeń w czymś co jest naszą zabawą jest po prostu śmieszne. Ty sam lubisz np. singlowe In Your Room i powiesz mi że nie uważasz go za jeden z ich najlepszych kawałków? Bo wyszedł w remiksie? To nie jest numer Butcha Viga, tak jak albumowe In Your Room to nie numer Flooda.
Poza tym Panowie uwzględnienie ich i tak myślę będzie kwestią marginalną - głównie singlowe remiksy mogą tu coś nabroić.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Uważam, że jakiś tam remiks a singiel, to jednak spora różnica. Singiel to jest coś, co zespół jednak promuje swoją nazwą, teledyskiem. Z drugiej strony jeden będzie głosował na IYR z myślą o wersji albumowej, a drugi singlowej, które to wersje różnią się bardzo. I nie będzie to miarodajne. Choć z trzeciej stronystripped pisze:10 mar 2021 20:45zaraz powiecie że skoro tak to trzeba wszystkie remiksy brać pod uwagę.
No nie wiem, jak uważacie.
Covery wg mnie zupełnie odpadają. To nie ich kompozycje, więc bez sensu.
Jeżeli cokolwiek rozpatrywać spoza płyt, to tylko te single.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Nie no, So Cruel to jest gniot, Dirt może i ujdzie, ale to tyle, 4'33'' z oczywistych powodów nie zasługuje na uwagę, "Heroes" fajnie im wyszło, ale jak to przyrównać do depeszowych piosenek? Route 66 jest fajne, ale... Dobra, zgadzam się z Hienem, to nie powinno być uwzględniane w ogóle.
Remiksy tym bardziej, możemy w innym temacie wrócić do najlepszych remiksów, tu raczej głosujmy nad podstawowymi wersjami.
Remiksy tym bardziej, możemy w innym temacie wrócić do najlepszych remiksów, tu raczej głosujmy nad podstawowymi wersjami.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja nie traktuje tego jak sztucznego ograniczenia. Szanuję i podziwiam Depeche Mode, zwłaszcza Martina, za talent kompozytorski, za teksty, za umiejętności na polu aranżacji. Cover, to cover. Ktoś to wcześniej wymyślił, ktoś dał cały wzór i, de facto, kluczowe elementy, które stanowią o jego zajebistości. Dla mnie zestawianie coverów i oryginalnych utworów się nie godzi i nie widzę w tym nic śmiesznego.
W kwestii remiksów, tak jak pisałem, uznaję, że jeden numer ma jedną wersję i przyjmuję, że taką wersją jest ta, którą zespół zdecydował się umieścić na regularnym albumie, ew na singlu jeśli mowa o stronach b. To są wersję, pod którymi podpisują się Depeche Mode, a wybieramy best of Depeche Mode. Tyle ode mnie, ale tak jak mówiłem, nie narzucam tych zasad nikomu.
Aha, nie będę głosował za żadna wersja In Your Room, żeby nie było.
W kwestii remiksów, tak jak pisałem, uznaję, że jeden numer ma jedną wersję i przyjmuję, że taką wersją jest ta, którą zespół zdecydował się umieścić na regularnym albumie, ew na singlu jeśli mowa o stronach b. To są wersję, pod którymi podpisują się Depeche Mode, a wybieramy best of Depeche Mode. Tyle ode mnie, ale tak jak mówiłem, nie narzucam tych zasad nikomu.
Aha, nie będę głosował za żadna wersja In Your Room, żeby nie było.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No nie shodan, ja np. zagłosowałbym na obie wersje 
Melki serio chcesz udawać że ich nie ma i nie liczą się w skali ich dyskografii?
A to powiedz mi Hien która wersja Strangelove jest prawdziwa wobec tego. Bo wiemy zdaje się że pierwsza była singlowa a albumowa jest jej odchudzoną wersją
Melki serio chcesz udawać że ich nie ma i nie liczą się w skali ich dyskografii?
A to powiedz mi Hien która wersja Strangelove jest prawdziwa wobec tego. Bo wiemy zdaje się że pierwsza była singlowa a albumowa jest jej odchudzoną wersją
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Wersja albumowa. Ten przykład jest dosyć trudny, bo faktycznie singlowa wersja jest bardziej DM niż albumowa, ale album to album. Podobny przykład to Fly On The Windscreen.stripped pisze:10 mar 2021 21:52A to powiedz mi Hien która wersja Strangelove jest prawdziwa wobec tego. Bo wiemy zdaje się że pierwsza była singlowa a albumowa jest jej odchudzoną wersją![]()
In Your Room w wersji Garbage, to jest wybitna rzecz imo, ale to nie zasługa DM, więc nie mogę zagłosować.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Covery nie, remiksy nie.
Violator Panowie.
Ode mnie:
World In My Eyes
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Clean
Violator Panowie.
Ode mnie:
World In My Eyes
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Clean
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No to zaczynają się schody. 
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Chyba najcięższe wyzwanie. Ode mnie
World In My Eyes
Policy Of Truth
Personal Jesus
Enjoy The Silence
Blue Dress
Clean
i uwaga, Death's Door.
Ten utwór znalazł by się w moim niekwestionowanym top10 najlepszych piosenek Martina. Alan również wyczarował niesamowity podkład i to przy bardzo ograniczonych możliwościach. To był bardzo istotny imo utwór i moment w okresie przejściowym między Violator i SOFAD, początek procesu który zmienił DM na zawsze. Obstawiam, że jako jedyny oddam głos na Death's Door, ale muszę chociaż o tym napisać
World In My Eyes
Policy Of Truth
Personal Jesus
Enjoy The Silence
Blue Dress
Clean
i uwaga, Death's Door.
Ten utwór znalazł by się w moim niekwestionowanym top10 najlepszych piosenek Martina. Alan również wyczarował niesamowity podkład i to przy bardzo ograniczonych możliwościach. To był bardzo istotny imo utwór i moment w okresie przejściowym między Violator i SOFAD, początek procesu który zmienił DM na zawsze. Obstawiam, że jako jedyny oddam głos na Death's Door, ale muszę chociaż o tym napisać
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
World In My Eyes
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Policy of Truth
Blue Dress
Clean
Dangerous
Waiting ma fajny klimat, ale bym go olał, bo nie dałbym tego nikomu na początek, Sweetest Perfection też nie. To samo się tyczy stron B World In My Eyes, przy czym Happiest Girl jest raczej średnie/nieszczególne, Sea of Sin to też nie ta kategoria.
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Policy of Truth
Blue Dress
Clean
Dangerous
Waiting ma fajny klimat, ale bym go olał, bo nie dałbym tego nikomu na początek, Sweetest Perfection też nie. To samo się tyczy stron B World In My Eyes, przy czym Happiest Girl jest raczej średnie/nieszczególne, Sea of Sin to też nie ta kategoria.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Waiting For The Night to taki kawałek, który pełni na płycie funkcję ala wolne numery z Black Celebration. Nie wyobrażam sobie płyty, ani DM w ogóle bez tego kawałka, ale jednak to nie jest ten przebłysk geniuszu i raczej nawet nie miał nim być. To samo ze Sweetest Perfection. Doskonały numer, ale jednak głównie w kontekście całości. Violator to same sztosy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nawet nie wiesz, jak się mylisz. Ja też stawiam zdecydowanie na Death's Door, bo to po prostu sztos.
Wyjdę może na głupa, ale zgłaszam wszystkie utwory z Violator, bo to jedyna płyta DM, z której nie potrafię z niczego zrezygnować i wszystkie utwory oceniam na maksa.
Już od Was zależy, co przejdzie.
Hien - ETS?
Ale wielkie brawa, bo dzięki ETS widać, że Ty na pewno podchodzisz do tematu jak trzeba.
Cholernie też lubię Dangerous, Happiest Girl i Sea of Sin, ale nie będę przeginał.
Era Violator jako całość jest dla mnie perfekcyjna i już.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Mówisz shodan że Hien podszedł do tematu jak trzeba? A na Halo głosu nie dał 
Ale i ja sam na Policy nie głosuję np.
A Deaths Door jest fajne ale... w remiksie
Ale i ja sam na Policy nie głosuję np.
A Deaths Door jest fajne ale... w remiksie
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Enjoy to Enjoy, co by o nim nie mówić o jak nim nie rzygać, ten utwór ma wszystko. Dobre wokale, charakterystyczny i niepowtarzalny riff na gitarze, może lekko przestarzałą, ale nadal imponującą elektronikę, żelazną kompozycję i melodie. To nie jest mój ulubiony utwór, ale nie branie go pod uwagę tutaj byłoby dziecinne.
Jeszcze chyba dodam do mojej listy Halo, bo faktycznie mu się należy. Ta płyta jest naprawdę tak dobra. Może to mało oryginalny typ, bo wszyscy kochają Violatora, ale ta płyta po prostu jest tak dobra. I tyle.
Jeszcze chyba dodam do mojej listy Halo, bo faktycznie mu się należy. Ta płyta jest naprawdę tak dobra. Może to mało oryginalny typ, bo wszyscy kochają Violatora, ale ta płyta po prostu jest tak dobra. I tyle.
Którym?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Ja nie sądzę, że to w ogóle jest kwestia jakiejś tam nieuczciwości czy the best of - cover czyjegoś numeru to jest numer DM za sprawą innego aranżu i być może jakichś dalej idących kombinacji w konstrukcji utworu. Kwestia tego, czy ktoś takie Dirt czy Route 66 brałby pod uwagę jest trzeciorzędna albo w ogóle nieistotna - jedyny tego typu "etyczny" problem byłby wtedy, gdyby DM odegrało i wydany jakiś numer odegrany 1:1 zgodnie z oryginałem. Wtedy bym się zastanawiał dopiero czy można sobie je darować. W innych przypadkach absolutnie nie.
Kwestia wyboru remiksu to też jest tego typu sytuacja. Ale tutaj wybieramy utwory, nie wersje utworów. Gdybyśmy głosowali nad dyskografią takiego Orbita to ja bym się zastanawiał czy przypadkiem Random Carpet to nie jest jego jedna z lepszych produkcji. Może w ten sposób należy potraktować covery... jako Depeche Mode Remix
Szkoda, że ten średniak Nothing przeszedł... on jest z tej rodziny tych niedorobionych Dangerosów, Happiest Girl, Sea of Sin, Sacred...
Co bym wybrał sam z Violka?
- World In My Eyes,
- Sweetest Perfection,
- Halo,
- Personal Jesus
Enjoy nie, bo jest za prosty. Znacznie lepiej w klimacie tanecznym wypada World, a taki Personal ma lepszą zagrywkę gitarową. Kiczowata pompa.
Blue Dress i Clean są zbyt rozwleczone, ja je bardzo lubię, ale one wymagają jednak przekroczenia pewnego progu bycia fanem. Waiting For The Night to ciekawa konwencja, ale nie jest specjalnym wyznacznikiem kreatywności zespołu - to na pewno dowód na to, że potrafili już odpowiednio niuansować i nadawać tekstom bardzo precyzyjny klimat.
B side'y to zupełnie inna, niższa półka. Albo za długie, albo zbyt imitują pewne rzeczy już na płycie, dla fanów zdecydowanie warte uwagi, ale czy to byłby objawy tego najwyższego poziomu lirycznego i kompozycyjnego... no nie xD
Death's Door to już w ogóle odpada. Za bardzo przetworzony jazzujący ogryzek, który raczej przepadałby mocno w porównaniu z jakimiś numerami z gatunku, wokół którego się kręci pod względem aranżu. Na gruncie Depeche Mode super, ale ja bym się nim nie chwalił publicznie. Chyba, że w wersji jak na Devo właśnie albo jakoś bardziej trip-hopowej.
Kwestia wyboru remiksu to też jest tego typu sytuacja. Ale tutaj wybieramy utwory, nie wersje utworów. Gdybyśmy głosowali nad dyskografią takiego Orbita to ja bym się zastanawiał czy przypadkiem Random Carpet to nie jest jego jedna z lepszych produkcji. Może w ten sposób należy potraktować covery... jako Depeche Mode Remix
Szkoda, że ten średniak Nothing przeszedł... on jest z tej rodziny tych niedorobionych Dangerosów, Happiest Girl, Sea of Sin, Sacred...
Co bym wybrał sam z Violka?
- World In My Eyes,
- Sweetest Perfection,
- Halo,
- Personal Jesus
Enjoy nie, bo jest za prosty. Znacznie lepiej w klimacie tanecznym wypada World, a taki Personal ma lepszą zagrywkę gitarową. Kiczowata pompa.
Blue Dress i Clean są zbyt rozwleczone, ja je bardzo lubię, ale one wymagają jednak przekroczenia pewnego progu bycia fanem. Waiting For The Night to ciekawa konwencja, ale nie jest specjalnym wyznacznikiem kreatywności zespołu - to na pewno dowód na to, że potrafili już odpowiednio niuansować i nadawać tekstom bardzo precyzyjny klimat.
B side'y to zupełnie inna, niższa półka. Albo za długie, albo zbyt imitują pewne rzeczy już na płycie, dla fanów zdecydowanie warte uwagi, ale czy to byłby objawy tego najwyższego poziomu lirycznego i kompozycyjnego... no nie xD
Death's Door to już w ogóle odpada. Za bardzo przetworzony jazzujący ogryzek, który raczej przepadałby mocno w porównaniu z jakimiś numerami z gatunku, wokół którego się kręci pod względem aranżu. Na gruncie Depeche Mode super, ale ja bym się nim nie chwalił publicznie. Chyba, że w wersji jak na Devo właśnie albo jakoś bardziej trip-hopowej.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Co to znaczy?Dragon pisze:10 mar 2021 22:36Na gruncie Depeche Mode super, ale ja bym się nim nie chwalił publicznie.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Co xDDragon pisze:10 mar 2021 22:36Blue Dress i Clean są zbyt rozwleczone, ja je bardzo lubię, ale one wymagają jednak przekroczenia pewnego progu bycia fanem.
To brzmi trochę tak jakbyśmy tylko słuchali DM i każdy styl i forma, które nie są jakimś typowym brzmieniem z singli, to już jakiś ciężki orzech i scenariusz tylko dla hc fanów xdd błagam.
Jestem sobie w stanie wyobrazić ludzi, którzy zainteresują się dm po przesłuchaniu Clean, mając resztę w poważaniu. Nie ogarniam kompletnie takiego argumentu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Spoko wersja, chociaż dla mnie zawsze była po prostu dłuższą wersją oryginału, z końcówką która zbytnio się ciągnie. Ale DD to DD, w każdej wersji lubię.stripped pisze:10 mar 2021 22:41Tym:
https://youtu.be/7R7dPHiDsZs
Dla przypomnienia oryginał:
https://youtu.be/C-_BPDG-CAA
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn