Ulubiony vs. Najlepszy
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Mogę tylko przyklasnąć Hienowi i... Wam wszystkim. Co za zgodność!!!
Barrel Of a Gun - gdy zaczęliśmy w ogóle rozmawiać o najlepszych utworach DM, Barrel był od razu moim pierwszym skojarzeniem. Ten utwór nie dość, że jest cholernie klimatyczny, wspaniale brzmiący, to jeszcze ma sporo różnych smaczków. Zresztą z Ultry nie tylko on.
Useless - najlepszy utwór tej wspaniałej płyty. Partie gitarowe wymiatają. Perkusja to samo. I klawiszowe wstawki. Wszystko jest tu idealne. Łącznie z teledyskiem.
The Love Thieves - utwór mało znany, ale za to jaki! Zresztą nie ma co zachwalać, bo wiem, że akurat na tym forum TLT jest bardzo cenione.
Home - świetne te partie smyczkowe i świetna kompozycja w super aranżacji.
It’s No Good - utwór bardzo przebojowy. Zawsze bardzo lubiłem tu wokal Gahana, szczególnie w zwrotkach i szczególnie na koncertach.
Freestate - był czas, że Freestate był nawet w moim top 3 DM.
Surrrender - a ten utwór natomiast niezmiennie od lat jest w moim top 3. Melodia jest tak wyjątkowa, że nawet w wersjach akustycznych mi się podoba. Ale najmocniejszą stroną Surrender jest potężne, wspaniałe brzmienie.
Only When I Lose Myself - kompozycja na najwyższym poziomie. Słychać, że Gore był wtedy w formie. Ten utwór razem z teledyskiem tworzą taki klimat, że szok. No i naprawdę świetny Gahan.
Tak więc same ochy i achy, ale okres Ultry na to w pełni zasługuje.
Barrel Of a Gun - gdy zaczęliśmy w ogóle rozmawiać o najlepszych utworach DM, Barrel był od razu moim pierwszym skojarzeniem. Ten utwór nie dość, że jest cholernie klimatyczny, wspaniale brzmiący, to jeszcze ma sporo różnych smaczków. Zresztą z Ultry nie tylko on.
Useless - najlepszy utwór tej wspaniałej płyty. Partie gitarowe wymiatają. Perkusja to samo. I klawiszowe wstawki. Wszystko jest tu idealne. Łącznie z teledyskiem.
The Love Thieves - utwór mało znany, ale za to jaki! Zresztą nie ma co zachwalać, bo wiem, że akurat na tym forum TLT jest bardzo cenione.
Home - świetne te partie smyczkowe i świetna kompozycja w super aranżacji.
It’s No Good - utwór bardzo przebojowy. Zawsze bardzo lubiłem tu wokal Gahana, szczególnie w zwrotkach i szczególnie na koncertach.
Freestate - był czas, że Freestate był nawet w moim top 3 DM.
Surrrender - a ten utwór natomiast niezmiennie od lat jest w moim top 3. Melodia jest tak wyjątkowa, że nawet w wersjach akustycznych mi się podoba. Ale najmocniejszą stroną Surrender jest potężne, wspaniałe brzmienie.
Only When I Lose Myself - kompozycja na najwyższym poziomie. Słychać, że Gore był wtedy w formie. Ten utwór razem z teledyskiem tworzą taki klimat, że szok. No i naprawdę świetny Gahan.
Tak więc same ochy i achy, ale okres Ultry na to w pełni zasługuje.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
A wiecie co jest najlepsze? Że głosy Dragona nie mają już najmniejszego znaczenia. 
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
A jednym z moich pierwszych skojarzeń były The Love Thieves, Useless i Freestate - mniej lub bardziej łączące elektronikę z gitarami w sposób, jaki się już nie powtórzył później. A potem Home. Po prostu piękny utwór.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
DM poznawałem w czasach raczkującego internetu z tepsy, więc utwory odkrywałem na płytach, a tak naprawdę na kasetach, które sobie co jakiś czas kupowałem. Z Ultry znałem tylko single z 86 > 98, a The Love Thieves był pierwszym kawałkiem na płycie, którego wcześniej nie słyszałem. Kompletnie się czegoś takiego nie spodziewałem i z tego szoku wychodzę do dziś. Że taki kawałek jest sobie na płycie, ale mało kto go zna. A to jest naprawdę wyżyna talentów ludzi, którzy pracowali przy Ultrze. Gahan, Martin, Tim, wszyscy tu błysnęli geniuszem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Mogę w takim razie w ogóle przestać, żaden problem.shodan pisze:11 mar 2021 22:24A wiecie co jest najlepsze? Że głosy Dragona nie mają już najmniejszego znaczenia.![]()
Jeśli kogoś jeszcze interesuje, to:
Surrender
Only When I Lose Myself
Useless
Home
Sister of Night
Barrel of a Gun
Nie chce mi się argumentować o pewniakach i nawet wszystkich nie wybieram, powiem coś o Sister of Night - za popis wokalny mimo wszystko (bo tutaj Gahan uchwycony w wyjątkowym, już niepowtarzalnym zakręcie życiowym), sama kompozycja mimo prostego schematu bardzo elegancko przedłużona i bez specjalnych dłużyzn... tam po prostu wiele rzeczy musi wybrzmieć albo ten jeden raz albo w określony sposób wracać. Utwór, który jako pierwszy zbliżył mnie do tej płyty i do dziś go traktuję jako jeden z tych, który decydował czy bycie zwykłym słuchaczem czy fanem. Czy kupić Ultrę fizycznie czy nie... a więc obok walorów czysto artystycznych mam ogromny osobisty stosunek akurat do tego numeru, więc musiałem go to wpisać bez względu na okoliczności.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nie martw się Dragon, moje głosy w przypadku Ultry też już nie miały znaczenia. Taka była zgodność wszystkich.
A Sister of Night już nawet nie rozpatrywałem, bo widziałem po głosach, że i tak nie wejdzie.
A Sister of Night już nawet nie rozpatrywałem, bo widziałem po głosach, że i tak nie wejdzie.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dragon, nie fosz się 
Ja Sister of Night szanuję, ale uważam że na płycie to nie jest jakoś szczególnie dobry utwór. Live dużo lepiej.
Podsumowując:
Photographic
Leave In Silence
Everything Counts
Pipeline
Blasphemous Rumors
Somebody
Master & Servant
Shake The Disease
Stripped
Black Celebration
Never Let Me Down Again
The Things You Said
Nothing
Strangelove
World In My Eyes
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Clean
Blue Dress
Policy of Truth
Death's Door
I Feel You
Walking In My Shoes
Condemnation
In Your Room
Mercy In You
Barrel Of a Gun
Useless
The Love Thieves
Home
It’s No Good
Freestate
Surrrender
Only When I Lose Myself
No to teraz zacznie się ciekawie, Exciter. Moje typy:
Breathe - ścisłe top najlepszych utworów napisanych przez Martina. Prawdopodobnie jego najlepszy tekst, a gitara w tym kawałku jest po prostu bajeczna, lekki i minimalistyczny podkład electro też. Z jednej strony dramatyczny, ale też humorem. Niesamowity utwór, który kompletnie przepadł w historii Depeche Mode.
Dream On - przedostatni prawdziwy hit DM, w pełni zasłużenie. Tu nie ma co pisać, wszystko podane na tacy. Riff gitarowy wkręca się jak Personal Jesus, elektroniczne tło jest fenomenalne, wszystko dzięki Bellowi. To jest naprawdę doskonały kawałek pod każdym względem.
When The Body Speaks - nie wiem, czy muszę w ogóle tłumaczyc obecność tego utworu?
Freelove - utwór, który ma wszystko, dobry tekst, charakterystyczny riff gitarowy i świetną elektronikę. Zawsze uważałem, że nie jest wystarczajaco doceniony.
Shine - cicha woda, ale uważam że kryje się tutaj jeden z najlepszych utworów DM w ogóle. Kompozycja i aranżacja są, jedyne w swoim rodzaju.
The Sweetest Condition - trochę czasu mi zajęło żeby zdać sobie sprawę, jak dobra to jest piosenka. Martin sypał wtedy najlepszym co miał, szkoda, że wszystko to jest tak gnojone lub zapomniane przez ludzi.
Nie jestem do końca pewien I Am You. To jest jeden z moich ulubionych, ale nie czuję do końca jego najlepszosci. Jeżeli ktoś zagłosuje, to poprę.
Ja Sister of Night szanuję, ale uważam że na płycie to nie jest jakoś szczególnie dobry utwór. Live dużo lepiej.
Podsumowując:
Photographic
Leave In Silence
Everything Counts
Pipeline
Blasphemous Rumors
Somebody
Master & Servant
Shake The Disease
Stripped
Black Celebration
Never Let Me Down Again
The Things You Said
Nothing
Strangelove
World In My Eyes
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Clean
Blue Dress
Policy of Truth
Death's Door
I Feel You
Walking In My Shoes
Condemnation
In Your Room
Mercy In You
Barrel Of a Gun
Useless
The Love Thieves
Home
It’s No Good
Freestate
Surrrender
Only When I Lose Myself
No to teraz zacznie się ciekawie, Exciter. Moje typy:
Breathe - ścisłe top najlepszych utworów napisanych przez Martina. Prawdopodobnie jego najlepszy tekst, a gitara w tym kawałku jest po prostu bajeczna, lekki i minimalistyczny podkład electro też. Z jednej strony dramatyczny, ale też humorem. Niesamowity utwór, który kompletnie przepadł w historii Depeche Mode.
Dream On - przedostatni prawdziwy hit DM, w pełni zasłużenie. Tu nie ma co pisać, wszystko podane na tacy. Riff gitarowy wkręca się jak Personal Jesus, elektroniczne tło jest fenomenalne, wszystko dzięki Bellowi. To jest naprawdę doskonały kawałek pod każdym względem.
When The Body Speaks - nie wiem, czy muszę w ogóle tłumaczyc obecność tego utworu?
Freelove - utwór, który ma wszystko, dobry tekst, charakterystyczny riff gitarowy i świetną elektronikę. Zawsze uważałem, że nie jest wystarczajaco doceniony.
Shine - cicha woda, ale uważam że kryje się tutaj jeden z najlepszych utworów DM w ogóle. Kompozycja i aranżacja są, jedyne w swoim rodzaju.
The Sweetest Condition - trochę czasu mi zajęło żeby zdać sobie sprawę, jak dobra to jest piosenka. Martin sypał wtedy najlepszym co miał, szkoda, że wszystko to jest tak gnojone lub zapomniane przez ludzi.
Nie jestem do końca pewien I Am You. To jest jeden z moich ulubionych, ale nie czuję do końca jego najlepszosci. Jeżeli ktoś zagłosuje, to poprę.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ode mnie:
Dream On - earwormowy riff gitarowy, przyjemna elektronika, fajny tekst
Freelove - w każdej wersji robi robotę, pięknie go zrobili na żywo z tym chórowym outro, świetny tekst
Shine - cicha woda, niedoceniony, chyba najbardziej pokrzywdzony numer z płyty brakiem jakiejkolwiek promocji, świetna elektronika
When The Body Speaks - cudowny, cieszę się bardzo że go popełnili, minimalnie ale z jaką mocą
Goodnight Lovers - tak tak Panowie, piękna kołysanka, wokale tu robią robotę (Gahan i to Gore'owe MmmmmMmmm), posłuchałem wczoraj i zrozumiałem dlaczego został singlem, jest bardzo wkręcający się w głowę, i uważam że ma fantastyczny tekst, chyba najlepszy z płyty
Dream On - earwormowy riff gitarowy, przyjemna elektronika, fajny tekst
Freelove - w każdej wersji robi robotę, pięknie go zrobili na żywo z tym chórowym outro, świetny tekst
Shine - cicha woda, niedoceniony, chyba najbardziej pokrzywdzony numer z płyty brakiem jakiejkolwiek promocji, świetna elektronika
When The Body Speaks - cudowny, cieszę się bardzo że go popełnili, minimalnie ale z jaką mocą
Goodnight Lovers - tak tak Panowie, piękna kołysanka, wokale tu robią robotę (Gahan i to Gore'owe MmmmmMmmm), posłuchałem wczoraj i zrozumiałem dlaczego został singlem, jest bardzo wkręcający się w głowę, i uważam że ma fantastyczny tekst, chyba najlepszy z płyty
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Z tą promocją, to jest jednak loteria. Niby szkoda, że więcej ludzi tego nie usłyszało, z drugiej strony Shine na singlu, z gromadą chu.jowych remixów, olany totalnie przez ludzi jak Goodnight Lovers... nie wiem, może lepiej, że to taki ukryty skarb.stripped pisze:12 mar 2021 10:40Shine - cicha woda, niedoceniony, chyba najbardziej pokrzywdzony numer z płyty brakiem jakiejkolwiek promocji, świetna elektronika
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Dodałem ankietę do wątku (można w niej zmieniać już wcześniej oddany głos).
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Dream On - mogę tylko powtórzyć za Hienem, że to doskonały utwór, a gitara akustyczna rozwala system.
Shine - fajną konstrukcję ma ten utwór, taką dosyć nietypową jak na DM. I Gahan śpiewa tu dosyć wysoko, co mi się podoba. Shine kupił mnie od początku.
The Sweetest Condition - ten rytm, linia basowa, gitara - wszytko doskonałe.
When The Body Speaks - obok Waiting for the night to najpiękniejsza ballada śpiewana przez Gahana. Połączenie delikatnej gitary, pulsującej elektroniki i głosu Dave'a jest oszałamiające.
Freelove - cudo w każdej wersji.
Breathe - zgadzam się, że to jeden z najlepszych utworów wykonywanych przez Gora. Jedna z najlepszych zagrywek gitarowych DM. Ta gitara zresztą bardzo przypomina mi no-man. Rytm chyba taki sam jak w The sweetest condition. Mógłby to Gore jeszcze kiedyś wykonać na żywo.
I Am You - nie mogłem sobie tego absolutnie odpuścić, bo cenię ten utwór nieprzeciętnie. To wolne dostojne tempo, brzmienie klawiszy, bas, melodia, jeden z najlepszych wokali Gahana, cudowne przejście między drugą zwrotką a refrenem - wszystko razem tworzy niezwykle klasowy numer.
No i wychodzi na to, że znowu powieliłem propozycje Hiena.
Jak zaczynaliśmy naszą zabawę, to myślałem, że tych typów nie będzie z mojej strony tyle. Bo miałem na początku trochę inne założenia. Myślałem, że utwór tzw. najlepszy, to taki jak np. WISM, czyli przede wszystkim zaawansowany technicznie, skomplikowany, naładowany wszystkim po brzegi. Dlatego nie miałem w planach głosować na np. Halo czy The Sweetest Condition, choć to utwory z mojego top 3 DM. Jednak na podstawie Waszych dotychczasowych typów zauważyłem, że inaczej podchodzicie do tego zagadnienia. Że utwór prosty, a nawet minimalistyczny nie musi oznaczać gorszy.
Myślę, że Exciter to jednak ostatnia płyta, z której wskazałem aż tak dużo typów.
Shine - fajną konstrukcję ma ten utwór, taką dosyć nietypową jak na DM. I Gahan śpiewa tu dosyć wysoko, co mi się podoba. Shine kupił mnie od początku.
The Sweetest Condition - ten rytm, linia basowa, gitara - wszytko doskonałe.
When The Body Speaks - obok Waiting for the night to najpiękniejsza ballada śpiewana przez Gahana. Połączenie delikatnej gitary, pulsującej elektroniki i głosu Dave'a jest oszałamiające.
Freelove - cudo w każdej wersji.
Breathe - zgadzam się, że to jeden z najlepszych utworów wykonywanych przez Gora. Jedna z najlepszych zagrywek gitarowych DM. Ta gitara zresztą bardzo przypomina mi no-man. Rytm chyba taki sam jak w The sweetest condition. Mógłby to Gore jeszcze kiedyś wykonać na żywo.
I Am You - nie mogłem sobie tego absolutnie odpuścić, bo cenię ten utwór nieprzeciętnie. To wolne dostojne tempo, brzmienie klawiszy, bas, melodia, jeden z najlepszych wokali Gahana, cudowne przejście między drugą zwrotką a refrenem - wszystko razem tworzy niezwykle klasowy numer.
No i wychodzi na to, że znowu powieliłem propozycje Hiena.
Jak zaczynaliśmy naszą zabawę, to myślałem, że tych typów nie będzie z mojej strony tyle. Bo miałem na początku trochę inne założenia. Myślałem, że utwór tzw. najlepszy, to taki jak np. WISM, czyli przede wszystkim zaawansowany technicznie, skomplikowany, naładowany wszystkim po brzegi. Dlatego nie miałem w planach głosować na np. Halo czy The Sweetest Condition, choć to utwory z mojego top 3 DM. Jednak na podstawie Waszych dotychczasowych typów zauważyłem, że inaczej podchodzicie do tego zagadnienia. Że utwór prosty, a nawet minimalistyczny nie musi oznaczać gorszy.
Myślę, że Exciter to jednak ostatnia płyta, z której wskazałem aż tak dużo typów.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Nie no, myślę, że kryteria (jakkolwiek luźne one u nas są) zakładają nie tylko ocenę "techniczną". Zresztą, nie każdy utwór zrobiony po królewsku, faktycznie jest królewski. Są utwory zaawansowane technicznie, skomplikowane, itd, które są zwyczajnie słabe. Bogata aranżacja i studyjna finezja nie znaczą nic jeśli piosenka jest słaba. Natomiast dobra piosenka częściej obroni się niezależnie od aranżacji. Wiadomo, są wyjątki o których już pisaliśmy w tym temacie, ale sam minimal nie jest absolutnie elementem, który automatycznie obniża wartość utworu. Dla mnie, jest wręcz odwrotnie. Jeżeli zespół jest w stanie wyciągnąć z dobrej piosenki wszystko przy minimalnym użyciu wszystkiego, to jest to ewidentny i wielki sukces oraz ostateczne świadectwo tego, że kawałek jest doskonały. Wiele słabych kawałków obwiesza się ozdobnikami, żeby ukryć to jakie są słabe, ale to ostatecznie wychodzi.
Swoją drogą, Shodan przekonałeś mnie do I Am You i że moje obawy nie miały sensu. To jest jeden z najlepszych kawałków DM i ma wszystko czego potrzebuje, nic za mało, nic za dużo.
Swoją drogą, Shodan przekonałeś mnie do I Am You i że moje obawy nie miały sensu. To jest jeden z najlepszych kawałków DM i ma wszystko czego potrzebuje, nic za mało, nic za dużo.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Cóż, ja też nie planowałem tyle głosów dawać ale odpuszczam sobie na razie bo wiem że połowa z tych numerów i tak jest do odcinki później
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Będzie z czego przebierać przynajmniej. Teraz wybieramy najlepsze utwory z danej płyty. W kolejnej fazie wymagania jednak siłą rzeczy wzrosną i rzeczywiście zostaną te najlepsze w przekroju całej dyskografii.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ciekawe tylko jakie zasady przyjmiemy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
W przypadku Excitera niestety muszę odrzucić swój hurraoptymizm wobec tej płyty, bo oczko fana przymyka się na pewne oczywiste powtarzalności lub bardzo proste formy, choć brzmieniowo czy lirycznie potrafi być wyjątkowo dobrze.
No ale dobra i tak tego trochę musi być;
- Dream On - i to jest terapia szokowa, nie earrape'y jak w I Feel You czy A Pain tylko totalna rewolucja, ale rewolucja zrobiona po cichu - minimalizm, szepty na dzień dobry no i ta niepowtarzalna zagrywka gitarowa,
- Shine - oj tutaj się dzieje przede wszystkim w warstwie brzmieniowej, konstrukcja też rzadko spotykana - podoba mi się to narastanie i intensyfikowanie się emocji, pod koniec za sprawą instrumentala jest ten cudowny, może nawet trochę klubowy szał... ale z takiego klubu chilloutowego prędzej,
- The Sweetest Condition - elektroniczny walczyk, ale on nie trąci myszką, ani ta forma też tak się nie narzuca przez ten sposób produkcji - niesamowicie buja, do tego jest zaśpiewany na takiej dobrej, dojrzałej wyjeb.ce,
- When The Body Speaks - czasami mam problem z najnowszymi płytami DM, że tam właściwie wszystko goni w jakimś dziwnym pędzie bez momentów wytchnienia, a na Exciterze (Ultrze też, ale to trochę inny sposób... znacznie bardziej pasuje mi tu skojarzenie z drugą połową PTA) jest mnóstwo przystanków, sporo czasu potrzeba, żeby coś wzbudzić w słuchaczu... i chyba to misterium tutaj wychodzi najskuteczniej, intymny tekst, bogactwo środków, to wszystko działa i nie narzuca się,
- Breathe - równie charakterna gitara jak w Dream On, chyba najbardziej pomijana zagrywka w wykonaniu Martina, trochę też za sprawą samego autora, bo później z tym numerem na żywo się nie wychylał, a szkoda... zaskakująco dowcipny, ale jednocześnie też gorzki i emocjonalny tekst opanowany w taką bajeczną formułę - jest też niby minimalistycznie, ale gdy się wsłuchać w tę całą elektronikę pod gitarą i Martinem, no to tam się dzieje, od początku do końca coś się tam pojawia innego,
- Goodnight Lovers - nie łatwo jest napisać jakąś taką kołysankę, która mimo prostoty może jakoś zapadać w pamięć, a myślę, że to się DM udało w tym przypadku - też za sprawą tekstu, bo sielankowy klimat i tak jest osnuty "suffer" i "lover", typowo, ale nietypowo jak na taką konwencję.
Nie wybieram I Am You, bardzo lubię ten numer, ale może to już jest mniej jakiegoś własnego charakteru tego numeru, a bardziej skojarzenia z Shine i innymi numerami, w których coś symfonicznego przygrywa. Nie wyróżniłbym go dodatkowo obok tego, co podałem. Freelove na płycie jest zbyt przekombinowany pod względem aranżu, live uwypuklił ten problem jak dla mnie, bo na koncertach Eigner zdecydowanie podkręcił jakąś żywotność tego numeru. Na płycie jest chyba zbyt jednostajny.
No ale dobra i tak tego trochę musi być;
- Dream On - i to jest terapia szokowa, nie earrape'y jak w I Feel You czy A Pain tylko totalna rewolucja, ale rewolucja zrobiona po cichu - minimalizm, szepty na dzień dobry no i ta niepowtarzalna zagrywka gitarowa,
- Shine - oj tutaj się dzieje przede wszystkim w warstwie brzmieniowej, konstrukcja też rzadko spotykana - podoba mi się to narastanie i intensyfikowanie się emocji, pod koniec za sprawą instrumentala jest ten cudowny, może nawet trochę klubowy szał... ale z takiego klubu chilloutowego prędzej,
- The Sweetest Condition - elektroniczny walczyk, ale on nie trąci myszką, ani ta forma też tak się nie narzuca przez ten sposób produkcji - niesamowicie buja, do tego jest zaśpiewany na takiej dobrej, dojrzałej wyjeb.ce,
- When The Body Speaks - czasami mam problem z najnowszymi płytami DM, że tam właściwie wszystko goni w jakimś dziwnym pędzie bez momentów wytchnienia, a na Exciterze (Ultrze też, ale to trochę inny sposób... znacznie bardziej pasuje mi tu skojarzenie z drugą połową PTA) jest mnóstwo przystanków, sporo czasu potrzeba, żeby coś wzbudzić w słuchaczu... i chyba to misterium tutaj wychodzi najskuteczniej, intymny tekst, bogactwo środków, to wszystko działa i nie narzuca się,
- Breathe - równie charakterna gitara jak w Dream On, chyba najbardziej pomijana zagrywka w wykonaniu Martina, trochę też za sprawą samego autora, bo później z tym numerem na żywo się nie wychylał, a szkoda... zaskakująco dowcipny, ale jednocześnie też gorzki i emocjonalny tekst opanowany w taką bajeczną formułę - jest też niby minimalistycznie, ale gdy się wsłuchać w tę całą elektronikę pod gitarą i Martinem, no to tam się dzieje, od początku do końca coś się tam pojawia innego,
- Goodnight Lovers - nie łatwo jest napisać jakąś taką kołysankę, która mimo prostoty może jakoś zapadać w pamięć, a myślę, że to się DM udało w tym przypadku - też za sprawą tekstu, bo sielankowy klimat i tak jest osnuty "suffer" i "lover", typowo, ale nietypowo jak na taką konwencję.
Nie wybieram I Am You, bardzo lubię ten numer, ale może to już jest mniej jakiegoś własnego charakteru tego numeru, a bardziej skojarzenia z Shine i innymi numerami, w których coś symfonicznego przygrywa. Nie wyróżniłbym go dodatkowo obok tego, co podałem. Freelove na płycie jest zbyt przekombinowany pod względem aranżu, live uwypuklił ten problem jak dla mnie, bo na koncertach Eigner zdecydowanie podkręcił jakąś żywotność tego numeru. Na płycie jest chyba zbyt jednostajny.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Exciter:
Shine - chyba najmniej doceniony utwór DM, który nigdy nie został wypromowany; podoba mi się tekst, melodia, spokojny przebieg, ta nienamolna, a ciekawa elektronika, bardzo interesujący Gahan, miód!
The Sweetest Condition - chyba pierwszy utwór z Excitera, który mi się spodobał; fajna, bujająca aranżacja, świetna piosenka
When The Body Speaks - jeden z najbardziej czarujących utworów Depeche Mode
Freelove - fajna, taka leniwie snująca się piosenka, świetny jest już ten wstęp, ta gitara, a na żywo to w ogóle wydobyli z Freelove to, co najlepsze
Breathe - ta minimalistyczna aranżacja + tekst o tym, jak rośnie w człowieku napięcie i jak tworzy się plotka czynią z Breathe piękną piosenkę
Aha, i przekonaliście mnie do I Am You, należy mu się to.
Nie mam jakoś przekonania do Goodnight Lovers; ładna piosenka, ale czy na pewno z tych najlepszych? Gdyby jednak miała szanse na przejście, poparłbym.
Comatose to raczej taka atrakcja dla wnikliwych.
O Dream On kiedyś już pisałem.
Instrumentale bym sobie podarował. Zenstation najlepszy.
I Feel Loved chyba mimo wszystko nie, Dead of Night też raczej nie. W obu jest coś efektownego/efekciarskiego, trochę przez kontrast, trochę przez bit, ale jednak zostawmy je w spokoju.
Shine - chyba najmniej doceniony utwór DM, który nigdy nie został wypromowany; podoba mi się tekst, melodia, spokojny przebieg, ta nienamolna, a ciekawa elektronika, bardzo interesujący Gahan, miód!
The Sweetest Condition - chyba pierwszy utwór z Excitera, który mi się spodobał; fajna, bujająca aranżacja, świetna piosenka
When The Body Speaks - jeden z najbardziej czarujących utworów Depeche Mode
Freelove - fajna, taka leniwie snująca się piosenka, świetny jest już ten wstęp, ta gitara, a na żywo to w ogóle wydobyli z Freelove to, co najlepsze
Breathe - ta minimalistyczna aranżacja + tekst o tym, jak rośnie w człowieku napięcie i jak tworzy się plotka czynią z Breathe piękną piosenkę
Aha, i przekonaliście mnie do I Am You, należy mu się to.
Nie mam jakoś przekonania do Goodnight Lovers; ładna piosenka, ale czy na pewno z tych najlepszych? Gdyby jednak miała szanse na przejście, poparłbym.
Comatose to raczej taka atrakcja dla wnikliwych.
O Dream On kiedyś już pisałem.
Instrumentale bym sobie podarował. Zenstation najlepszy.
I Feel Loved chyba mimo wszystko nie, Dead of Night też raczej nie. W obu jest coś efektownego/efekciarskiego, trochę przez kontrast, trochę przez bit, ale jednak zostawmy je w spokoju.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Z tego co widzę (bo bawimy się widzę w 5 tak? ja, Hien, shodan, Dragon i Melczet) to awansowały:
Breathe
Dream On
When The Body Speaks
Freelove
Shine
The Sweetest Condition
I Am You (rzutem na taśmę)
W całości mamy:
Photographic
Leave In Silence
Everything Counts
Pipeline
Blasphemous Rumors
Somebody
Master & Servant
Shake The Disease
Stripped
Black Celebration
Never Let Me Down Again
The Things You Said
Nothing
Strangelove
World In My Eyes
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Clean
Blue Dress
Policy of Truth
Death's Door
I Feel You
Walking In My Shoes
Condemnation
In Your Room
Mercy In You
Barrel Of a Gun
Useless
The Love Thieves
Home
It’s No Good
Freestate
Surrrender
Only When I Lose Myself
Breathe
Dream On
When The Body Speaks
Freelove
Shine
The Sweetest Condition
I Am You
I możemy jechać z PTA
Breathe
Dream On
When The Body Speaks
Freelove
Shine
The Sweetest Condition
I Am You (rzutem na taśmę)
W całości mamy:
Photographic
Leave In Silence
Everything Counts
Pipeline
Blasphemous Rumors
Somebody
Master & Servant
Shake The Disease
Stripped
Black Celebration
Never Let Me Down Again
The Things You Said
Nothing
Strangelove
World In My Eyes
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Clean
Blue Dress
Policy of Truth
Death's Door
I Feel You
Walking In My Shoes
Condemnation
In Your Room
Mercy In You
Barrel Of a Gun
Useless
The Love Thieves
Home
It’s No Good
Freestate
Surrrender
Only When I Lose Myself
Breathe
Dream On
When The Body Speaks
Freelove
Shine
The Sweetest Condition
I Am You
I możemy jechać z PTA
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Dragon ja też widzę podobieństwo I am you do zwrotek w Shane pod względem tempa i rytmu, ale mi to nie przeszkadza. Breathe jest pod tym względem łudząco przecież podobny do The sweetest condition.
W przypadku Excitera byliśmy znowu bardzo zgodni.
W przypadku Excitera byliśmy znowu bardzo zgodni.