Ulubiony vs. Najlepszy
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No dobrze, to w temacie Playing The Angel ode mnie:
Precious - można narzekać że to słodki radiowy cukierek ale ma świetną melodię okraszoną dobrą elektroniką i ostrzejszym gitarowym solo oraz fajny tekst który nie jest n-tym typowym kawałkiem o miłości
John The Revelator - Martin bardzo fajnie wykorzystał tu tradycyjną pieśń gospel i zrobił na jej kanwie świetny elektropopowy przebój
A Pain That I'm Used To - świetny tekst i klimat kawałka, do tego kontrastowa budowa spokojne zwrotki/głośny refren czyli formuła raczej rzadka u depeszy a chętnie katowana przed laty przez Nirvanę
Precious - można narzekać że to słodki radiowy cukierek ale ma świetną melodię okraszoną dobrą elektroniką i ostrzejszym gitarowym solo oraz fajny tekst który nie jest n-tym typowym kawałkiem o miłości
John The Revelator - Martin bardzo fajnie wykorzystał tu tradycyjną pieśń gospel i zrobił na jej kanwie świetny elektropopowy przebój
A Pain That I'm Used To - świetny tekst i klimat kawałka, do tego kontrastowa budowa spokojne zwrotki/głośny refren czyli formuła raczej rzadka u depeszy a chętnie katowana przed laty przez Nirvanę
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Precious - ostatni duży przebój pop jaki wydali. W tej kategorii jest naprawdę bardzo dobry.
Macro - melodyjność i klimat tej piosenki są doskonale. Bardzo podoba mi się gitara i elektronika w tle oraz fantastyczny duet Gore/Gahan na końcu.
The Darkest Star - niby trochę przerysowany, ale nigdy nie przegina pały. Idealny balans mroku, bez pretensjonalności, którą ma np albumowe In Your Room. Świetny kawałek.
The Sinner In Me - świetnie wykorzystany patent ala Metallica z Unforgivem, czyli głośne zwrotki i spokojny refren. W wersji DM wypada to zaskakująco dobrze. Gitara włada.
Tyle.
Macro - melodyjność i klimat tej piosenki są doskonale. Bardzo podoba mi się gitara i elektronika w tle oraz fantastyczny duet Gore/Gahan na końcu.
The Darkest Star - niby trochę przerysowany, ale nigdy nie przegina pały. Idealny balans mroku, bez pretensjonalności, którą ma np albumowe In Your Room. Świetny kawałek.
The Sinner In Me - świetnie wykorzystany patent ala Metallica z Unforgivem, czyli głośne zwrotki i spokojny refren. W wersji DM wypada to zaskakująco dobrze. Gitara włada.
Tyle.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
A Pain That I'm Used To - wszystko opisał już stripped. Uwielbiam te gitarowe zagrywki po refrenach.
Suffer Well
Nothing's Impossible - świetny przykład na to, że prostymi środkami można stworzyć coś tak aż dobrego i klimatycznego.
The Darkest Star - doskonały utwór pod każdym względem. I to pianino.
Ta płyta może pod względem technicznym przegrywa z paroma innymi, ale i tak jest bardzo dobra, klimatyczna i wyrównana. Nie ma tu słabego utworu. Same dobre i bardzo dobre kompozycje. Doceniam i lubię wszystkie utwory, ale wybrałem te, co mi najbardziej w duszy grają.
Mocno myślałem jeszcze nad jednym utworem niealbumowym, ale nie chciałem tu co niektórych drażnić
i wiem, że i tak by przepadł.
Suffer Well
Nothing's Impossible - świetny przykład na to, że prostymi środkami można stworzyć coś tak aż dobrego i klimatycznego.
The Darkest Star - doskonały utwór pod każdym względem. I to pianino.
Ta płyta może pod względem technicznym przegrywa z paroma innymi, ale i tak jest bardzo dobra, klimatyczna i wyrównana. Nie ma tu słabego utworu. Same dobre i bardzo dobre kompozycje. Doceniam i lubię wszystkie utwory, ale wybrałem te, co mi najbardziej w duszy grają.
Mocno myślałem jeszcze nad jednym utworem niealbumowym, ale nie chciałem tu co niektórych drażnić
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
A Pain That I'm Used To - po czasie przekonałem się do niego; podoba mi się ta drapieżna gitara, schemat wolna zwrotka - dynamiczny refren, tekst jest ok
Precious - fajny kawałek, po prostu; melodyjny, zgrabny, to był kiedyś hit jeszcze za czasów szkolnych
Macro jest ciekawe, w sumie ciekawe, ale dawno tego nie słyszałem, spodobało mi się na nowo
Mam pewne wątpliwości do Darkest Star (dość posępna) i Sinner In Me (wolę jednak wersję koncertową), ale jestem skłonny poprzeć oba kawałki w razie czego
Uff, poszło łatwiej niż myślałem; ale SOTU będę musiał sobie odsłuchać od początku.
Od SOTU się zacznie zabawa na nowo
Precious - fajny kawałek, po prostu; melodyjny, zgrabny, to był kiedyś hit jeszcze za czasów szkolnych
Macro jest ciekawe, w sumie ciekawe, ale dawno tego nie słyszałem, spodobało mi się na nowo
Mam pewne wątpliwości do Darkest Star (dość posępna) i Sinner In Me (wolę jednak wersję koncertową), ale jestem skłonny poprzeć oba kawałki w razie czego
Uff, poszło łatwiej niż myślałem; ale SOTU będę musiał sobie odsłuchać od początku.
Od SOTU się zacznie zabawa na nowo
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To jakie są w końcu Twoje typy?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Panowie skończcie z tym "w razie czego" i "jak inni poprą", to forum Devotees czy stado owiec (tudzież baranów) 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Moje typy? Ta piątka, którą wymieniłem.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Mudżyn ma rację, bo tu pizdkujemy trochę z tymi wyborami. Albo jesteśmy pewni, albo nie dajemy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Może i ma rację. No to trzeba na bezczelnego
Kurczę, słucham teraz SOTU i będzie problem - na samym początku miałem dwa typy, razem z bonusami trzy lub cztery i chyba nic więcej nie dojdzie. Nad Little Soul się jeszcze zastanawiam.
Kurczę, słucham teraz SOTU i będzie problem - na samym początku miałem dwa typy, razem z bonusami trzy lub cztery i chyba nic więcej nie dojdzie. Nad Little Soul się jeszcze zastanawiam.
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
PTAszek, PTAszek... miejscami koniecznie musi podbić ego stereotypowych depeszaków, a momentami sprawia wrażenie rozwijania tego, co jest na Exciterze. Tak, taki Exciter II, ale już mniej słodki.
Typy?
- Precious - no sorry, ale to jest jeden z ostatnich takich hitów DM, bez względu na to z czym się kojarzy, co przypomina, ile razy był słyszany... świetny tekst, dobry teledysk pomaga wydobyć jakąś odosobnioną aurę tego numeru, pewnego rozliczenia,
- I Want It All - i w takich numerach dopatruję się kontynuacji Excitera i w warstwie lirycznej, a przede wszystkim w brzmieniu, znowu jest balladowo, znowu jest naprawdę ciekawe eksperymentowanie w aranżacji, znowu utwór płynie i płynie, o to chodzi,
- The Darkest Star - i kolejny rarytas, tym razem z tekstem Martinowym, świetnie uchwycone takie rozpaczliwe pragnienie, dalej oparte o taki minimal, w którym coś się dzieje, a nie mamy jakiś podkład, który przez cały czas praktycznie stoi w miejscu,
- The Sinner In Me - ten kontrast szału i spokoju tutaj gra, rozpierdziel przed ostatnim refrenem uporządkowany i pod pełną kontrolą, bez masy fałszywych tonów i zapychaczy jak w wersji koncertowej, takie momenty rozluźnienia, a w pełni kontrolowanego też warto wyróżnić,
- John The Revelator - zgadzam się ze strippedem, osobiście Johnny był ten pierwszym, który pozwolił mi jakoś chwycić płytę pomału krok po kroku,
- Suffer Well - dobry electropop z aranżacyjnymi "rodzynkami" też trzeba umieć zrobić w studio, z jakiegoś powodu na żywo nie wyszło tak płynnie - ale też automat trzeba odpowiednio zaprogramować, by tempo nie siadło, a nie się kopać w czoło za garami
Sześć utworów... dużo. Ale spektrum kompozycji na PTA jest naprawdę szerokie i wiele utworów po prostu wyszło naprawdę udanie. Macro w sumie też bym wyróżnił, ale bez przesady już
PS Do wyróżnienia, ale bez głosu jeszcze Newborn! Ten to na dzień dobry bije numer singlowy, który tylko wspiera na stronie B...
Typy?
- Precious - no sorry, ale to jest jeden z ostatnich takich hitów DM, bez względu na to z czym się kojarzy, co przypomina, ile razy był słyszany... świetny tekst, dobry teledysk pomaga wydobyć jakąś odosobnioną aurę tego numeru, pewnego rozliczenia,
- I Want It All - i w takich numerach dopatruję się kontynuacji Excitera i w warstwie lirycznej, a przede wszystkim w brzmieniu, znowu jest balladowo, znowu jest naprawdę ciekawe eksperymentowanie w aranżacji, znowu utwór płynie i płynie, o to chodzi,
- The Darkest Star - i kolejny rarytas, tym razem z tekstem Martinowym, świetnie uchwycone takie rozpaczliwe pragnienie, dalej oparte o taki minimal, w którym coś się dzieje, a nie mamy jakiś podkład, który przez cały czas praktycznie stoi w miejscu,
- The Sinner In Me - ten kontrast szału i spokoju tutaj gra, rozpierdziel przed ostatnim refrenem uporządkowany i pod pełną kontrolą, bez masy fałszywych tonów i zapychaczy jak w wersji koncertowej, takie momenty rozluźnienia, a w pełni kontrolowanego też warto wyróżnić,
- John The Revelator - zgadzam się ze strippedem, osobiście Johnny był ten pierwszym, który pozwolił mi jakoś chwycić płytę pomału krok po kroku,
- Suffer Well - dobry electropop z aranżacyjnymi "rodzynkami" też trzeba umieć zrobić w studio, z jakiegoś powodu na żywo nie wyszło tak płynnie - ale też automat trzeba odpowiednio zaprogramować, by tempo nie siadło, a nie się kopać w czoło za garami
Sześć utworów... dużo. Ale spektrum kompozycji na PTA jest naprawdę szerokie i wiele utworów po prostu wyszło naprawdę udanie. Macro w sumie też bym wyróżnił, ale bez przesady już
PS Do wyróżnienia, ale bez głosu jeszcze Newborn! Ten to na dzień dobry bije numer singlowy, który tylko wspiera na stronie B...
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To mamy
Photographic
Leave In Silence
Everything Counts
Pipeline
Blasphemous Rumors
Somebody
Master & Servant
Shake The Disease
Stripped
Black Celebration
Never Let Me Down Again
The Things You Said
Nothing
Strangelove
World In My Eyes
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Clean
Blue Dress
Policy of Truth
Death's Door
I Feel You
Walking In My Shoes
Condemnation
In Your Room
Mercy In You
Barrel Of a Gun
Useless
The Love Thieves
Home
It’s No Good
Freestate
Surrrender
Only When I Lose Myself
Breathe
Dream On
When The Body Speaks
Freelove
Shine
The Sweetest Condition
I Am You
A Pain That I'm Used To
Precious
The Sinner In Me
The Darkest Star
Powiem Wam, że się już balem, że ktoś wyskoczy z Martyrem.
Jeśli chodzi o Sounds, to:
Corrupt - myślę, że nie muszę tłumaczyc, bo ten utwór ma na forum prejz. Moim zdaniem jeden z najlepszych kawałków DM w ogóle, na pewno ostatnich 20 lat.
Miles Away - Gahan zaczął się na tej płycie bardzo wyrabiać jako autor. Długo mógłbym mówić jak bardzo szanuję ten kawałek. Gitary, analogowa elektronika ala John Carpenter, wyjątkowo dobry tekst i wokal Gahana. Atmosfera tego utworu miażdży.
Little Soul - będę bronił tego utworu, bo to przebłysk geniuszu. Świeże jak na DM podejście do muzyki i instrumentów, genialny pomysł żeby Martin i Dave śpiewali w duecie, klimat, który bardzo rzadko udaje się uzyskać. To jest utwór bardziej niedoceniony niż The Love Thieves.
Jezebel - kiedy wyszła płyta, to byłem tym utworem, najłagodniej pisząc, niepocieszony. Dużo się zmieniło, do tego stopnia, że w tej chwili uznaję go za jeden z najlepszych Martina, który po latach znalazł swój język w syntezatorowej muzyce. Więcej ciepła, mniej chłodu, a mimo smutnawo.
Ghost - o ile na PTA, Martin poruszał się w kwestii syntezatorów trochę na oślep, to w 2008 miał już trochę więcej pojęcia na temat wszystkiego co kupił na eBayu. Ghost to najlepszy przykład. Piękny utwór, prosty utwór, to co lubię w muzyce elektronicznej, tu zrealizowane na wyjątkowo wysokim poziomie.
Photographic
Leave In Silence
Everything Counts
Pipeline
Blasphemous Rumors
Somebody
Master & Servant
Shake The Disease
Stripped
Black Celebration
Never Let Me Down Again
The Things You Said
Nothing
Strangelove
World In My Eyes
Personal Jesus
Halo
Enjoy The Silence
Clean
Blue Dress
Policy of Truth
Death's Door
I Feel You
Walking In My Shoes
Condemnation
In Your Room
Mercy In You
Barrel Of a Gun
Useless
The Love Thieves
Home
It’s No Good
Freestate
Surrrender
Only When I Lose Myself
Breathe
Dream On
When The Body Speaks
Freelove
Shine
The Sweetest Condition
I Am You
A Pain That I'm Used To
Precious
The Sinner In Me
The Darkest Star
Powiem Wam, że się już balem, że ktoś wyskoczy z Martyrem.
Jeśli chodzi o Sounds, to:
Corrupt - myślę, że nie muszę tłumaczyc, bo ten utwór ma na forum prejz. Moim zdaniem jeden z najlepszych kawałków DM w ogóle, na pewno ostatnich 20 lat.
Miles Away - Gahan zaczął się na tej płycie bardzo wyrabiać jako autor. Długo mógłbym mówić jak bardzo szanuję ten kawałek. Gitary, analogowa elektronika ala John Carpenter, wyjątkowo dobry tekst i wokal Gahana. Atmosfera tego utworu miażdży.
Little Soul - będę bronił tego utworu, bo to przebłysk geniuszu. Świeże jak na DM podejście do muzyki i instrumentów, genialny pomysł żeby Martin i Dave śpiewali w duecie, klimat, który bardzo rzadko udaje się uzyskać. To jest utwór bardziej niedoceniony niż The Love Thieves.
Jezebel - kiedy wyszła płyta, to byłem tym utworem, najłagodniej pisząc, niepocieszony. Dużo się zmieniło, do tego stopnia, że w tej chwili uznaję go za jeden z najlepszych Martina, który po latach znalazł swój język w syntezatorowej muzyce. Więcej ciepła, mniej chłodu, a mimo smutnawo.
Ghost - o ile na PTA, Martin poruszał się w kwestii syntezatorów trochę na oślep, to w 2008 miał już trochę więcej pojęcia na temat wszystkiego co kupił na eBayu. Ghost to najlepszy przykład. Piękny utwór, prosty utwór, to co lubię w muzyce elektronicznej, tu zrealizowane na wyjątkowo wysokim poziomie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Ok, to SOTU, tutaj będzie prosto.
- Ghost - no tutaj znacznie lepiej idzie im do dobudowywanie elektronicznej opowieści do numeru, na Newborn już było dobrze, ale tutaj jest już zupełnie bez żadnego zarzutu, co najwyżej zarzutem może być trudność z zdobyciu jakiegoś oficjalnego fizycznego nośnika, na którym Ghost się znajduje,
- In Chains - to "strojenie" syntezatorów na dzień dobry ma swój urok, sam numer dzięki temu też dostaje odpowiedniego charakteru, ale ten duszny klimat tutaj oddany bardzo solidnie i pod względem syntezatorowego grania jakiegoś banału totalnego nie ma,
- Corrupt - o ile na wersję albumową lekko patrzę z przymrużonym okiem, tak po koncercie... oj ten numer ma charakter, pełna zgoda z Hienem,
- Fragile Tension - dobry electropop nie jest zły vol. 2, jeszcze bardziej skondensowana forma, prosty, ale bardzo dobry efekt
I starczy
Ubóstwiam Jezebel, ale czy on jest rzeczywiście najlepszy, gdy patrzę na niego bez mojego hurraoptymizmu, trochę jak... z Freelove, za mało życia jest na płycie. Ale jeśli ktoś mnie jeszcze przekona bardziej, to dołożę do listy.
- Ghost - no tutaj znacznie lepiej idzie im do dobudowywanie elektronicznej opowieści do numeru, na Newborn już było dobrze, ale tutaj jest już zupełnie bez żadnego zarzutu, co najwyżej zarzutem może być trudność z zdobyciu jakiegoś oficjalnego fizycznego nośnika, na którym Ghost się znajduje,
- In Chains - to "strojenie" syntezatorów na dzień dobry ma swój urok, sam numer dzięki temu też dostaje odpowiedniego charakteru, ale ten duszny klimat tutaj oddany bardzo solidnie i pod względem syntezatorowego grania jakiegoś banału totalnego nie ma,
- Corrupt - o ile na wersję albumową lekko patrzę z przymrużonym okiem, tak po koncercie... oj ten numer ma charakter, pełna zgoda z Hienem,
- Fragile Tension - dobry electropop nie jest zły vol. 2, jeszcze bardziej skondensowana forma, prosty, ale bardzo dobry efekt
I starczy
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
In Chains
Wrong
Corrupt
Ghost

Wrong
Corrupt
Ghost
Nawet nie wiesz, jaką miałem na to ochotę.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Stripped wyżej napisał, żeby być bardziej pewnym swoich głosów, Dragon, chyba nie zauważyłeśDragon pisze:13 mar 2021 00:22
I starczyUbóstwiam Jezebel, ale czy on jest rzeczywiście najlepszy, gdy patrzę na niego bez mojego hurraoptymizmu, trochę jak... z Freelove, za mało życia jest na płycie. Ale jeśli ktoś mnie jeszcze przekona bardziej, to dołożę do listy.
Jutro dam głos (tak, wiem, że formalnie to to jutro już jest).
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Zauważyłem, no ale takie klepanie nazw to nie dla mnie - ale przesłuchałem sam Jezebel jeszcze i już wiem xD więc ja zgłaszam całą piąteczkę
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
In Chains - swietne intro ale i kawałek ogólnie, trochę inna gitara niż przywykłem ale jest git, przejścia tylko nie lubię bo tak wybijają z rytmu i brzmią dziwnie
In Sympathy - jeden z tych najbardziej pokrzywdzonych numerów DM, lekki wpadający w ucho, fajny bas i tekst
Corrupt - numero uno, electro bluesowy klasyk od samego początku
In Sympathy - jeden z tych najbardziej pokrzywdzonych numerów DM, lekki wpadający w ucho, fajny bas i tekst
Corrupt - numero uno, electro bluesowy klasyk od samego początku
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Sorry za dubla ale muszę przyznać że to The Darkest Star to jak dla mnie jakiś ponury żart, oni nigdy nie nagrali bardziej karykaturalnego mrocznego kawałka, ten fortepian i to wycie wokali to soundtrack z jakiegoś horroru klasy B 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
In Symphaty to mój ulubiony kawałek z płyty, ale daleko mu do bycia najlepszym. Zdecydowanie za bardzo naśladują tu zespoły, które swego czasu wybiły się na małpowaniu DM. Fajny kawałek, ale to takie powielanie tego co już robili wcześniej, nieraz z lepszym rezultatem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Stary, szanuj soundtracki z horrorów klasy B xd Ostatnio głównie tego słucham i zadziwia mnie jak zajebista muzyka do takich filmów powstawała.stripped pisze:13 mar 2021 11:11Sorry za dubla ale muszę przyznać że to The Darkest Star to jak dla mnie jakiś ponury żart, oni nigdy nie nagrali bardziej karykaturalnego mrocznego kawałka, ten fortepian i to wycie wokali to soundtrack z jakiegoś horroru klasy B![]()
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn