Bezdyskusyjne jest dla mnie wyszukanie 25 wyróżniających sie płyt. Tu Violator się nie wyróżnia, tysiące postów tutaj dostał.
Best of Forum (Edycja albumowa)
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
10 płyt Dragon, dziesięciu.
Tyle na pierwszy rzut a więcej jeśli zabawa się przyjmie.
Czez rozczaruję Cię teraz ale nie przesłuchałem The Things You Said. Nie potrzebowałem tego by się rzeczowo wypowiedzieć na temat tego utworu a na tym rzecz miała polegać by się z czymś ZAPOZNAĆ i wypowiedzieć. Nie przesłuchałem też Wuthering Heights, wybacz Mentos
Tyle na pierwszy rzut a więcej jeśli zabawa się przyjmie.
Czez rozczaruję Cię teraz ale nie przesłuchałem The Things You Said. Nie potrzebowałem tego by się rzeczowo wypowiedzieć na temat tego utworu a na tym rzecz miała polegać by się z czymś ZAPOZNAĆ i wypowiedzieć. Nie przesłuchałem też Wuthering Heights, wybacz Mentos
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A człowiek myślał, że 16 lat czytania tutaj o DM to dużo 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
No dobra, niech będzie dziesięć
z tej 25 wybiorę w takim razie najbardziej wyróżniające się i najmniej znane.
The Things You Said też chyba specjalnie nie włączyłem
The Things You Said też chyba specjalnie nie włączyłem
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja też nie włączyłem, ale utwór potrafiłbym sobie w głowie podzielić nawet na multitracki. Zresztą z Violstorem jest podobnie. Obudzę się w nocy i narysuję bezbłędnie widmo dźwięku od tyłu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Zdradzony o świcie
Jeśli zabawa ogranicza się do 10 albumowych propozycji to ja problemu osobiście nie mam, bo w moim życiowym top 10 i tak żadnej płyty DM nie ma, w 25 hmmm może coś by się załapało, no problem by się mógł pojawić gdybyśmy dobili do setki, ale chyba też dałbym se radę. Jakoś.
A skoro już tu jestem, to wrzcam swój typ:
King Crimson - Discipline
https://www.youtube.com/playlist?list=P ... 8k-lfy1tvo - playlista z całym albumem (fajnie w ogole, ze Fripp zaakceptował istnienie serwisów streamingowych, bo sytuacja w której jedynym miejscem, gdzie można posłuchać albumów KC jest pornosajt była... dziwna xd)
Wyjeżdzam z grubej rury na dzień dobry. Lubię rock progresywny i od zawsze lubię nowofalowe granie, więc siłą rzeczy logicznym jest, że płyty która czerpie z obu tych nurtów pełnymi garściami powinienem przynajmniej nie lubić, a nawet tolerować. A tu klops, bo to jedna z moich ulubionych płyt w ogóle.
To chyba zasługa tego, że to naprawdę PROGRESYWNA płyta, a już w momencie jej premiery rock progresywny dawno zjadł własny ogon i był zazwyczaj równoznaczny z patetycznym pitoleniem kilkugodzinnych suit o dupie Maryny oraz parodiowaniem kantat na gitarkach (co gorsza, najgorsze dopiero miało nadejść). I tu gdzieś na zgliszczach tego nurtu, jak Filip z popiołów, Fripp po latach czytania ksiąg na odludziu oraz współpracowania jako muzyk sesyjny, nagrał album bezpretensjonalny, świeży i wybitny.
Jak dla mnie strzałem w dziesiątkę był angaż tego kolesia od Zappy vel Belewa - to nie tylko symbol tego, że Fripp naprawdę nie boi się eksperymentować (kaman, przecież wcześniej współpracował z Gregiem Lake'iem xd), ale świetny wokalista, ważny element tamtej odsłony KC, bez którego pokręconej osobowości na pewno by ta płyta nie była tak dobra jak jest.
Wszystkie kawałki są świetne i nie mam zamiaru tutaj żadnego wyróżniać, Elephant Talk jest cudownie PARANOIDALNE, Matte Kudasai wzruszające, Thela Hun Ginjeet pokręcone. Dalej mi się nie chce pisać, więc jednak jakieś wyróżniłem xD
Więcej pisać nie zamierzam, bo swoją paplaniną jeszcze was odstraszę, bierzcie i słuchajcie tego wszyscy
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ale wiesz Shodan, że to był żart? 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Ooo Discipline dawno w całości nie slyszałem, chyba najmilszy odsłuch się szykuje w tym zestawie.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Discipline znam chyba tak dobrze jak Violatora i nawet słuchałem jakiś czas temu, ale może się skuszę. Na pewno najlepszy album z trylogii, ale nie przebija u mnie Thrak.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Sting - The Soul Cages
https://www.youtube.com/watch?v=mrUMCYw ... _p&index=1
Tak jak pisałem w temacie o utworach Sting to był jeden z moich pierwszych muzycznych ulubieńców. A wydaną w 1991r. płytę The Soul Cages uważam do dziś za jego najlepsze dzieło i darzę wyjątkowym sentymentem. Co ciekawe Sting przed nagraniem płyty borykał się podobnie jak Gore przed Exciterem z blokadą twórczą. I jemu, podobnie jak Gorowi, udało się jednak potem napisać zestaw świetnych utworów tworzących najlepszą płytę w dorobku.
Płyta Stinga jest dosyć mroczna i w wielu miejscach bardzo melancholijna. Nie ma tam wielkich przebojów jak na wcześniejszych płytach Stinga czy Police. Nie ma efekciarstwa. Jest za to niepowtarzalny klimat i prostota.
Pamiętam doskonale, gdy w letnie wieczory i noce siadałem w oknie i słuchając tej płyty gapiłem się w gwieździste niebo, na uśpione osiedle, ulice, drzewa. Spędziłem w ten sposób naprawdę dziesiątki jak nie setki godzin za każdym razem przenosząc się w inny świat. Do dziś The Soul Cages kojarzy mi się z letnimi i ciepłymi nocami z lat młodości.
Ulubione utwory: Mad About You, Why Should I Cry For You i przepiękne wprost When The Angels Fell.
https://www.youtube.com/watch?v=mrUMCYw ... _p&index=1
Tak jak pisałem w temacie o utworach Sting to był jeden z moich pierwszych muzycznych ulubieńców. A wydaną w 1991r. płytę The Soul Cages uważam do dziś za jego najlepsze dzieło i darzę wyjątkowym sentymentem. Co ciekawe Sting przed nagraniem płyty borykał się podobnie jak Gore przed Exciterem z blokadą twórczą. I jemu, podobnie jak Gorowi, udało się jednak potem napisać zestaw świetnych utworów tworzących najlepszą płytę w dorobku.
Płyta Stinga jest dosyć mroczna i w wielu miejscach bardzo melancholijna. Nie ma tam wielkich przebojów jak na wcześniejszych płytach Stinga czy Police. Nie ma efekciarstwa. Jest za to niepowtarzalny klimat i prostota.
Pamiętam doskonale, gdy w letnie wieczory i noce siadałem w oknie i słuchając tej płyty gapiłem się w gwieździste niebo, na uśpione osiedle, ulice, drzewa. Spędziłem w ten sposób naprawdę dziesiątki jak nie setki godzin za każdym razem przenosząc się w inny świat. Do dziś The Soul Cages kojarzy mi się z letnimi i ciepłymi nocami z lat młodości.
Ulubione utwory: Mad About You, Why Should I Cry For You i przepiękne wprost When The Angels Fell.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Czekamy jeszcze na Melkiego a w międzyczasie mam takie pytanie - czy Wy też tak macie że pierwszy odsłuch płyty to właściwie można wyrzucić do kosza? Dla mnie - ja to zawsze nazywam rozdziewiczaniem uszu - przy pierwszym odsłuchu piosenki zlewają mi się ze sobą w większości, co najwyżej wyłapuję jakiś jeden czy dwa kawałki, taki punkt zaczepienia i potem dopiero drugi odsłuch i kolejne ustawiają mi klocki w głowie na temat danej płyty.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Zależy. Czasami jak się mogę w pełni skupić, lub znam dobrze wykonawcę, to potrafię wyłapać więcej. Zazwyczaj jednak pierwsze przesłuchanie, to jest takie demo. Co najwyżej pamiętam, które utwory podobały mi się najbardziej, ale też nie zawsze pamiętam dlaczego. Dlatego Waszych płyt będę słuchał minimum dwa, razy, chyba że będę znał (a większość póki co znam).
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Panowie pytanko bo nie możemy z Hienem dojść do porozumienia a nie chcę niczego narzucać na siłę.
Chodzi mi o kwestie naszych recenzji.
W moim zamyśle wyglądało to tak - wrzucamy propozycje a następnie lecimy sobie z płytami kolejno wg kolejności wrzucenia (moja propozycja poszła pierwsza - najpierw sluchacie i recenzujecie moją, potem przechodzimy do nastepnej - Hien był drugi itd itp). W ten sposób mamy jakiś tryb, wiemy po kolei co odsłuchać i mamy czas się przygotować, poza tym kiedy recenzowana jest nasza płyta mamy chwilę pauzy i odsluchujemy sobie już coś nastepnego w kolejce.
Hien mówi że wolałby wrzucić sobie najpierw recenzje tego co już zna i żeby nie być zmuszonym do sluchania teraz czegoś na co nie mialby ochoty bo może akurat nie ma fazy na rapsy. Wg mnie zrobi się burdel.
Nie chcę też czekać aż każdy przesłucha wszystko i dopiero w jednym poscie wszystko zrecenzuje (jak z utworami) bo potrwa to wieki, będzie przerwa w pisaniu na tydzień albo dwa zanim spłyną posty.
Co sądzicie?
Chodzi mi o kwestie naszych recenzji.
W moim zamyśle wyglądało to tak - wrzucamy propozycje a następnie lecimy sobie z płytami kolejno wg kolejności wrzucenia (moja propozycja poszła pierwsza - najpierw sluchacie i recenzujecie moją, potem przechodzimy do nastepnej - Hien był drugi itd itp). W ten sposób mamy jakiś tryb, wiemy po kolei co odsłuchać i mamy czas się przygotować, poza tym kiedy recenzowana jest nasza płyta mamy chwilę pauzy i odsluchujemy sobie już coś nastepnego w kolejce.
Hien mówi że wolałby wrzucić sobie najpierw recenzje tego co już zna i żeby nie być zmuszonym do sluchania teraz czegoś na co nie mialby ochoty bo może akurat nie ma fazy na rapsy. Wg mnie zrobi się burdel.
Nie chcę też czekać aż każdy przesłucha wszystko i dopiero w jednym poscie wszystko zrecenzuje (jak z utworami) bo potrwa to wieki, będzie przerwa w pisaniu na tydzień albo dwa zanim spłyną posty.
Co sądzicie?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ale Panie Murzyn, to nie tak było.stripped pisze:27 sty 2022 10:02Hien mówi że wolałby wrzucić sobie najpierw recenzje tego co już zna i żeby nie być zmuszonym do sluchania teraz czegoś na co nie mialby ochoty bo może akurat nie ma fazy na rapsy. Wg mnie zrobi się burdel.
Mnie chodzi o to, że np Discipline, czy subHuman mogę sobie raz na odświeżenie przesłuchać i już mogę pisać. W międzyczasie mógłbym poświęcić więcej czasu na słuchanie Nasa, bo płyty nie znam. W innym wypadku, muszę się teraz spieszyć ze słuchaniem tego albumu i imo odbiór może być gorszy. Ostatecznie wszystko może się wydłużyc przy kolejności narzuconej. Nie mam 100% zdania na ten temat, ale widzę problemy w jednej i drugiej opcji.
Inna sprawa, że nie wiem po co pytasz, cokolwiek ustalimy, to i tak każdy zrobi po swojemu xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja zrobię jak ustalicie. Moja jedyna sugestia - unikajmy zbędnego bałaganu. Żebyśmy za parę tygodni się w tym nie zakopali. Od początku zakładałem, że wszystkie recki będą jednym poście, ale przy co niektórych forumowiczach może to rzeczywiście trwać wieczność.
Zazwyczaj tak jest. To co po jednym odsłuchu jest jedynie jedną wielką papką, dopiero po dalszych odsłuchach nabiera kształtu. Pamiętam dokładnie pierwszy odsłuch w radiowej trójce SOFAD. Jedyne, co utkwiło mi w pamięci, to świetny i wielokrotnie powtarzający się refren w WIMS.stripped pisze:27 sty 2022 07:36czy Wy też tak macie że pierwszy odsłuch płyty to właściwie można wyrzucić do kosza? Dla mnie - ja to zawsze nazywam rozdziewiczaniem uszu - przy pierwszym odsłuc
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Akademicka dyskusja, a problem właściwie nie do rozstrzygnięcia, bo każdy słucha inaczej, w inny sposób podchodzi do samego odsłuchu, artysty, różny stopień uwagi poświęca... Sztywne ramy nie miałyby kompletnie sensu.
Pojedynczy i podwójny odsłuch - one obydwa mają sens, jeśli dla kogoś jest to po prostu wyczerpująca metoda na poznanie. Raczej sam będę wybierał słuchanie po dwa razy, bo tylko kompletne nudy albo bardzo przewidywalne płyty dla mnie wystarczą na raz
Pojedynczy i podwójny odsłuch - one obydwa mają sens, jeśli dla kogoś jest to po prostu wyczerpująca metoda na poznanie. Raczej sam będę wybierał słuchanie po dwa razy, bo tylko kompletne nudy albo bardzo przewidywalne płyty dla mnie wystarczą na raz
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Chciałem żeby rozmawiać o jednej płycie na raz tylko bo może nie skończy się na zwykłym wrzuceniu recek/reakcji a będzie chwila dyskusji zanim przejdziemy dalej, kto wie.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
A pod tym względem to faktycznie można się trzymać kolejności wrzucania, prowadzenie dyskusji na sześć tematów to trochę mija się z celem. Aż tak raczej nie będziemy się czasowo rozjeżdżać, o tych płytach na pewno w ciągu tygodnia nie da się zapomnieć. 
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Jak Melki wrzuci swój typ przypomnę kolejność tej kolejki i będę czuwał nad tym
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup