Best of Forum (Edycja albumowa)
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Blondie - Eat to the Beat
Kurde, nie wiem xD Blondie to jeden z tych kobylastych zespołów z tamtych czasów, o których więcej nie wiedziałem niż wiedziałem. Znałem utwory, znałem hiciory (zresztą, chyba każdy ich numer był hitem, i to nawet jak nie był singlem, o czym wiem teraz po odsłuchaniu tego albumu xD), wiedziałem, że wokalistką jest (don't divorce me) Debbie, i to właściwie wszystko. Muzyka fajna, podobała mi się, zresztą na przestrzeni lat odkrywałem coś innego przypadkiem (np. Rapture podesłane mi przez Hiena zeszłej jesieni) i zawsze zaskakiwało w pozytywny sposób. Przez te wszystkie lata myślałem, że wydali jakiś pierdylion albumów (wydali całe 11) i na scenie są chyba od zawsze (najpierw myślałem, że to typowa grupa ejtisowa, gdzie oni na początku tychże lat 80. zakończyli działalność), ale jakoś nie przyszło mi do głowy wpisać nazwy w Wiki i po prostu poczytać. Zrobiłem to teraz xD nigdy nie miałem crusha na Harry, ale bardzo podobała mi się jej osobowość sceniczna (jeśli mogę tak to nazwać). Jej głos bardzo pasował do tej muzy, nawet jak bardziej mamrotała niż śpiewała. No ale do rzeczy. Eat to the Beat to pierwszy album, jaki przesłuchałem od nich w całości. I mam podobne odczucia co Mentos - jest RZETELNIE, bez dwóch zdań, jest parę hiciorów, jest Atomic (Vice City for life <3), z utworów których do tej pory nie znałem absolutnie wygrywa Union City Blue, ma jakiś dreamowy vibe. Podobnie z Shaylą i z Dreaming (huehue). Reszty nie nazwę czasouzupełniaczami, ale jak ktoś nie jest fanem to myślę, że wielkiej uwagi nie przykuje. Słuchało się fajnie (skończyłem dziś rano na dobrą sprawę), ale nie wbiło mi się w głowę jakoś mocno. Całość byłaby mi pewnie bliższa w 2006 roku, kiedy wsiąkałem w 80s/late 70s i wtedy szukałem takich brzmień. Ale wtedy jarałem się solówkami Golda i Visage, więc no lepiej chyba nie (choć Blondie to zupełnie inna liga). Wszystko bardzo mi ciągnie Ameryką, aż nabrałem ochoty na wycieczkę xD Podsumowując - jest fajnie, ale nie rozrywa mnie na kawałki, są momenty wybitne i wyborne ale przy nich reszta mi jakoś blednie. Za to na plus u nich zawsze Clem Burke i jego pałkowanie. Dokładnie takie, jakie lubię.
Kurde, nie wiem xD Blondie to jeden z tych kobylastych zespołów z tamtych czasów, o których więcej nie wiedziałem niż wiedziałem. Znałem utwory, znałem hiciory (zresztą, chyba każdy ich numer był hitem, i to nawet jak nie był singlem, o czym wiem teraz po odsłuchaniu tego albumu xD), wiedziałem, że wokalistką jest (don't divorce me) Debbie, i to właściwie wszystko. Muzyka fajna, podobała mi się, zresztą na przestrzeni lat odkrywałem coś innego przypadkiem (np. Rapture podesłane mi przez Hiena zeszłej jesieni) i zawsze zaskakiwało w pozytywny sposób. Przez te wszystkie lata myślałem, że wydali jakiś pierdylion albumów (wydali całe 11) i na scenie są chyba od zawsze (najpierw myślałem, że to typowa grupa ejtisowa, gdzie oni na początku tychże lat 80. zakończyli działalność), ale jakoś nie przyszło mi do głowy wpisać nazwy w Wiki i po prostu poczytać. Zrobiłem to teraz xD nigdy nie miałem crusha na Harry, ale bardzo podobała mi się jej osobowość sceniczna (jeśli mogę tak to nazwać). Jej głos bardzo pasował do tej muzy, nawet jak bardziej mamrotała niż śpiewała. No ale do rzeczy. Eat to the Beat to pierwszy album, jaki przesłuchałem od nich w całości. I mam podobne odczucia co Mentos - jest RZETELNIE, bez dwóch zdań, jest parę hiciorów, jest Atomic (Vice City for life <3), z utworów których do tej pory nie znałem absolutnie wygrywa Union City Blue, ma jakiś dreamowy vibe. Podobnie z Shaylą i z Dreaming (huehue). Reszty nie nazwę czasouzupełniaczami, ale jak ktoś nie jest fanem to myślę, że wielkiej uwagi nie przykuje. Słuchało się fajnie (skończyłem dziś rano na dobrą sprawę), ale nie wbiło mi się w głowę jakoś mocno. Całość byłaby mi pewnie bliższa w 2006 roku, kiedy wsiąkałem w 80s/late 70s i wtedy szukałem takich brzmień. Ale wtedy jarałem się solówkami Golda i Visage, więc no lepiej chyba nie (choć Blondie to zupełnie inna liga). Wszystko bardzo mi ciągnie Ameryką, aż nabrałem ochoty na wycieczkę xD Podsumowując - jest fajnie, ale nie rozrywa mnie na kawałki, są momenty wybitne i wyborne ale przy nich reszta mi jakoś blednie. Za to na plus u nich zawsze Clem Burke i jego pałkowanie. Dokładnie takie, jakie lubię.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Będę się forever zastanawiał, czemu ze wszystkich płyt Blondie, Melki wybrał akurat Eat To The Beat xD
BTW, to "RZETELNE" już chyba trochę zabiliśmy, zwłaszcza Dev.
BTW, to "RZETELNE" już chyba trochę zabiliśmy, zwłaszcza Dev.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja mogę się poszczycić tym, że nie użyłem tego wyświechtanego zwrotu ani razu. 
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Ktoś MUSIAŁ.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
ŻARŁ I ŻYŁ
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Bo to był pierwszy album, który poznałem w całości, ten, który mnie przekonał, że warto się zabrać za całość dyskografii (no, z tą całością nie przesadzajmy, raczej to całość z pierwszego okresu, potem to już różnie bywałoHien pisze:17 mar 2022 10:40Będę się forever zastanawiał, czemu ze wszystkich płyt Blondie, Melki wybrał akurat Eat To The Beat xD
BTW, to "RZETELNE" już chyba trochę zabiliśmy, zwłaszcza Dev.
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Klip do Shayli ma depmodowy vibe xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Wygląda trochę jak zgrywka z niemieckiego programu muzycznego.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Słuchajta pany, mam pomysła. Tak sobie pomyślałem, czy w tej naszej zabawie nie dodać by jednego elementu, a mianowicie przy reckach dodawania ocen w skali np. 10-stopniowej.
Po pierwsze: czasami recki są tak pisane, że trudno wywnioskować, w jakim stopniu dana płyta czy utwór się komuś podoba lub nie podoba. Wciąż tylko czytam, że coś jest rzetelne. Ale na ile rzetelne? Byłby lepszy ogląd, gdyby recenzujący dodał konkretną ocenę. Wiedziałbym np. na jaką ocenę wyceniana jest owa sławetna rzetelność np. utworu Normal czy albumu Schoolyard Ghosts. Bo dla jednego rzetelnie to może być 5/10, a dla drugiego 7/10.
Po drugie: można by na koniec sporządzić autentyczny ranking najlepszych płyt/utworów i forumowiczów zapodających muzykę. Dodałoby to szczyptę takiej fajnej rywalizacji, którą zapoczątkował Mentos swoim prywatnym rankingiem w temacie o albumach. Tylko oprócz rankingu Mentosa czy innego pojedynczego forumowicza byłby dodatkowo ranking ogólny całości.
Ja oczywiście zajmę się wszystkimi podliczeniami.
Po pierwsze: czasami recki są tak pisane, że trudno wywnioskować, w jakim stopniu dana płyta czy utwór się komuś podoba lub nie podoba. Wciąż tylko czytam, że coś jest rzetelne. Ale na ile rzetelne? Byłby lepszy ogląd, gdyby recenzujący dodał konkretną ocenę. Wiedziałbym np. na jaką ocenę wyceniana jest owa sławetna rzetelność np. utworu Normal czy albumu Schoolyard Ghosts. Bo dla jednego rzetelnie to może być 5/10, a dla drugiego 7/10.
Po drugie: można by na koniec sporządzić autentyczny ranking najlepszych płyt/utworów i forumowiczów zapodających muzykę. Dodałoby to szczyptę takiej fajnej rywalizacji, którą zapoczątkował Mentos swoim prywatnym rankingiem w temacie o albumach. Tylko oprócz rankingu Mentosa czy innego pojedynczego forumowicza byłby dodatkowo ranking ogólny całości.
Ja oczywiście zajmę się wszystkimi podliczeniami.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
shodan kombinuje jakby tu sobie wypełnić czas pod nieobecność Czeza xd
Nie wiem czy to dobry pomysł, ja właśnie uważam że te wszystkie emotki, kolorki itp są skrótami i wolę żeby każdy uważnie przeczytał recenzję niż szukał oceny na jej końcu. Przeliczanie utworów na liczby już mnie nie kręci jak dawniej chyba, nie wiem jak mam ocenić coś co jest niby solidne (mój nowy substytut słowa rzetelne) ale w sumie nie kręci mnie ni chu chu a jak coś co w sumie jest ch*jowe czy kiczowate ale ja tam lubię.
Nie wiem czy to dobry pomysł, ja właśnie uważam że te wszystkie emotki, kolorki itp są skrótami i wolę żeby każdy uważnie przeczytał recenzję niż szukał oceny na jej końcu. Przeliczanie utworów na liczby już mnie nie kręci jak dawniej chyba, nie wiem jak mam ocenić coś co jest niby solidne (mój nowy substytut słowa rzetelne) ale w sumie nie kręci mnie ni chu chu a jak coś co w sumie jest ch*jowe czy kiczowate ale ja tam lubię.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No spoko. Tak w ogóle nie chodziło mi tu tak naprawdę o ocenianie jakichś wartości artystycznych, tylko stopnia sympatii każdego z nas do danej muzyki. Ja mam gdzieś, czy coś jest odkrywcze, nowatorskie, gładkie, świeże czy może zbutwiałe. Dla mnie jest ważne, czy coś mi po prostu podchodzi czy nie.
To nie ja tu oceniam utwory/albumy na podstawie ww kryteriów.
To nie ja tu oceniam utwory/albumy na podstawie ww kryteriów.
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Absolutnie nie chcę żadnych cyferek, znacznie lepiej czuć intencje w tekście, lepiej to odda ambiwalentne podejście niż zwykłe podsumowujące 5/10. Ja mam gdzieś etykietki liczbowe, liczy się dla mnie to jak ktoś odczuwa muzykę i z czym się komu kojarzy. Muzyka jako przekaźnik emocji i przetwornik odczuć, nie jakieś takie totto lotto.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja również jestem przeciwny upychaniu muzyki w liczby. Nie można w ten sposób oceniać różnych utworów, które mają różne i różnego rodzaju atuty, a czasami nawet takie, których nie idzie opisać. Tak jak powiedział Dragon, opisy najlepiej oddają szarość odbierania muzyki, a nawet w ramach opisów nie da się czasami oddać emocji. Matematyka tylko pogorszy sprawę.
Często zdarza Ci się mówić "nie wiem jak ja mogłem nie lubić tego i tamtego". Może właśnie w tym rzecz, żeby wyjść czasami poza własne betonowe upodobania i, tak jak pisałem, zastanowić się nad tymi innymi walorami, zamiast z góry mieć to gdzieś. Bo "gdzieś" to łatwo mieć, trudniej spojrzeć ponad to.
Mnie się to w recenzjach podoba najbardziej, bo taka jest rzeczywistość. Czasami po prostu nie wiadomo. Ja tak miałem np. z numerem Melkiego.shodan pisze:18 mar 2022 18:24czasami recki są tak pisane, że trudno wywnioskować, w jakim stopniu dana płyta czy utwór się komuś podoba lub nie podoba.
A może warto się czasami nad tymi elementami zastanowić? Nie mówię, żeby od razu oceniać pod tym kątem, ale..shodan pisze:18 mar 2022 18:40Ja mam gdzieś, czy coś jest odkrywcze, nowatorskie, gładkie, świeże czy może zbutwiałe. Dla mnie jest ważne, czy coś mi po prostu podchodzi czy nie.
To nie ja tu oceniam utwory/albumy na podstawie ww kryteriów.
Często zdarza Ci się mówić "nie wiem jak ja mogłem nie lubić tego i tamtego". Może właśnie w tym rzecz, żeby wyjść czasami poza własne betonowe upodobania i, tak jak pisałem, zastanowić się nad tymi innymi walorami, zamiast z góry mieć to gdzieś. Bo "gdzieś" to łatwo mieć, trudniej spojrzeć ponad to.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Spoko temat uważam za nieaktualny.
Choć nadal nie wiem, komu w jakim stopniu się podobał Schoolyard Ghosts. Nawet opinii Hiena nie jestem pewien.
A Dragon to się boi, że będzie za te swoje instrumentale miał za dużo jedynek. A stripped za swoje rapy.
Choć nadal nie wiem, komu w jakim stopniu się podobał Schoolyard Ghosts. Nawet opinii Hiena nie jestem pewien.
A Dragon to się boi, że będzie za te swoje instrumentale miał za dużo jedynek. A stripped za swoje rapy.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ale to jest właśnie najlepsze w muzyce, że ta opinia nie musi być zerojedynkowa
Zresztą ja się wypowiadałem z trochę innej pozycji niż reszta, czyli psychofana no-man. Brałem pod uwagę mnóstwo rzeczy, o których inni nie wiedzieli, lub które inni mieli (słusznie) w dupie 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Przejrzałeś mnieshodan pisze:18 mar 2022 19:42Spoko temat uważam za nieaktualny.
Choć nadal nie wiem, komu w jakim stopniu się podobał Schoolyard Ghosts. Nawet opinii Hiena nie jestem pewien.
A Dragon to się boi, że będzie za te swoje instrumentale miał za dużo jedynek. A stripped za swoje rapy.![]()
A tak serio to co to da że będziemy się przerzucać jedynkami i dwójkami wzajemnie. Naprawdę nie przypadło mi do gustu Schoolyard Ghosts bo to nie mój klimat, może dzisiaj Katie Melua sprawdzę choć też obawiam się podobnej zamułki, no może cieplejszej. Stinga na pewno wyżej oceniam od no-man na razie. Tak czy siak pogodziłem się z faktem że my shodan to raczej na dwóch różnych biegunach w tej grze stoimy, przynajmniej póki co, no ale Ty nie wrzucasz Swans chociaż
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja jako fan wszelkiego rodzaju statsów wszystko przerobiłbym na liczby.stripped pisze:18 mar 2022 19:55A tak serio to co to da że będziemy się przerzucać jedynkami i dwójkami wzajemnie.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Tak mi się przypomniało, jak Antek Fantano dał 10/10 debiutowi Kids See Ghosts (płyty słabej nawet jak na Kanye) i od tamtej pory tylko o tym się mówiło. Nikt w sumie nie pamięta tej płyty, tylko to, że Melon dał dychę. Taki jest sens wystawiania ocen xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Moje instrumentale to same bangery, wiadomo.