Best of Forum (Edycja albumowa)

Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Re:

Post 19 mar 2022 09:43

stripped pisze:
18 mar 2022 22:21
No niestety mentos nawiązywał tu nieraz do słynnych słów że pisanie o muzyce jest jak tańczenie o architekturze
To powiedzonko to jedno z najgorszych w historii ludzkości. Doświadczamy sztuki i naturalne jest, że swoje wrażenia przede wszystkim możemy oddać za pomocą słów, porównań, metafor. Czasami ktoś popada w kicz i przesadę, ale w sumie co z tego? Wtedy można odnieść się jakoś do jego języka, pomylonego porównania, itp., ale myślę, że tak jak sztuka jej odbiór jest też w pewnym sensie nieograniczony. Nie widzę regulaminu prawidłowego oceniania muzyki.

Z drugiej strony jak się tak zastanowić to i tańczenie o architekturze ma swój sens.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 19 mar 2022 13:25

Tydzień minął zatem tradycyjnie zrobimy tak że Czez dorzuci reckę Blondie z opóźnieniem a my jedźmy dalej z tematem bo trochę marnujemy czas w tej chwili a można coś popchnąć w międzyczasie. Zapraszam do omawiania Koyaanisqatsi.

P.S.

Pozwoliłem sobie też zaktualizować link do Grimes bo wrzucona przez mentosa playlista nie zawierała pierwszego utworu z płyty a ostatni powielony był jeszcze wersją z teledyskiem.

Blondie - Eat To The Beat
https://www.youtube.com/watch?v=vEjCDri ... _78tEqNE0Y

Philip Glass - Koyaanisqatsi
https://youtube.com/playlist?list=OLAK5 ... E4qQRsnc7s

The Advisory Circle - Other Channels
https://www.youtube.com/playlist?list=O ... FKpCl14M_E

The Bravery - The Bravery
https://open.spotify.com/album/6Iwyh8h43Jl4U3orWe4oGC

https://youtube.com/playlist?list=OLAK5 ... wmKr-jR0fg

Katie Melua - In Winter
https://www.youtube.com/watch?v=LPYxvgw ... u&index=10

GAS - Pop
https://youtube.com/playlist?list=OLAK5 ... pJa-LKGi7I

Grimes - Visions
https://youtube.com/playlist?list=OLAK5 ... uSAJ41cz1M

Jean Michel Jarre - Magnetic Fields
https://youtu.be/hgScmJUUCoI
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 19 mar 2022 15:16

No to jedziem ze śledziem

Philip Glass - Koyaanisqatsi

Pierwszy kontakt z muzyką Glassa? Okolice drugiej klasy liceum. Przebijając się przez listę kanałów na dekoderze natrafiłem na film o dziwnie dla mnie brzmiącym tytule Powaqqatsi. Jakiś Cinemax musiał go puszczać. Wspomniany obraz to druga część trylogii filmowej, pierwszą z nich jest właśnie to, co podsyła Murzyn. Wtedy urzekło mnie ciepłe brzmienie, bogate nawiązania z różnych stron świata, specyficzna zwartość materiału, jego minimalizm. Drugie podejście to Glassworks, tutaj najpewniej przysłużyło się jedno z forów muzycznych albo któraś z list na RYMie, gdzieś ta płyta musiała się przewinąć, że tak od czapy po trzech latach skusiłem się na coś innego. Ta jeszcze bardziej przypadła mi do gustu. Dziś wrażenia po trzeciej płycie.

Odnosząc się do filmu muszę przyznać, że tam muzyka Glassa to właściwie jedna z bohaterek całości. Kieruje widza w stronę określonego odbioru i oceny prezentowanych ujęć. Jest bardzo ilustracyjna i narracyjna. Dla mnie stanowi "głos" natury, jej nerwowy impuls, reakcję na działania człowieka. Bije z niej taki niewyrażony wprost bunt, gniew, jakby za moment miała eksplodować. Nerwowość i zawieszenie podbijają zdające się nie kończyć repetycje. Najmocniej na mnie działa jednak fragment tytułowy (razem z kończącym płytę Prophecies, tam dochodzi rozbudowane wprowadzenie), tam zbiera się najwięcej żalu, bezradności wobec zaistniałego, zostaje tylko to wygłoszone koyaanisqatsi, złowrogie hasło określające stosunek do dziejących się zmian środowiska. Wszystko to w dobie katastrofy klimatycznej zdaje się pohukiwać jeszcze groźniej.

Kiedy słucham muzyki Glassa samodzielnie, to tych najdłuższych części słucha się najtrudniej. Nie jest to najbardziej przyswajalny minimal na świecie, ale z drugiej strony to jeszcze nie totalnie odlotowe psychodele jak E2-E4 czy Time Machines, choć kanonadzie w The Grid pod tym względem niewiele do wspomnianych brakuje. Dźwięki się coraz bardziej ścieśniają, tempo przyspiesza i nagle budzimy się w środku lotu kosmicznego. Moją uwagę najbardziej zwracają momenty współbrzmienia syntezatorów z pozostałymi akustycznymi instrumentami i partiami wokalnymi. Bardzo satysfakcjonujące, niespotykane za często w takiej formie, a jednocześnie charakterystyczne dla tego kompozytora. Z obrazem zyskuje znacznie więcej, bo poza funkcją artystyczną pełni też rolę interpretatorki. Bez tego jest bardzo rzetelnie, choć jednocześnie niesamowicie posępnie. Da się polubić, jednak twórczości Glassa nie umiem słuchać zbyt często. Dla Koyaanisqatsi (tak jak Powaqqatsi i Glassworks) znajduję słowa uznania, ale do całości mógłbym wrócić za parę miesięcy, może rok albo i jeszcze później? Da się nią nasycić, ale za łatwo może dojść do przesycenia. Trzeba ostrożnie.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 19 mar 2022 15:28

Dla zabicia czasu odniosę się na bieżąco - dobrze prawisz Dragon, dla mnie dobrym określeniem byłoby może słowo INTENSYWNA. Chyba to musiało być powodem że porzuciłem ten album na długie 10 lat. Posępna, ciężka, ponura, przytłaczająca momentami, no monumentalna jak też już pisałem wyżej. Przyznam że siegałem po to poniekąd dla tego uczucia niepokoju jakie wzbudza ale od momentu wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą musiałem odłożyć tę płytę na bok bo działała jak soczewka.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 19 mar 2022 21:57

Philip Glass - Koyaanisqatsi

stripped zamieścił fajny opis tego albumu, z którym zgadzam się w każdym calu.
Koyaanisqatsi to bardzo dobry album. Od razu zaznaczę, że u mnie to top tej rundy o ile nie zwycięzca.
Już nie pierwszy raz się przekonałem, jak ważną rolę pełnią te Wasze opisy do muzyki (jaka szkoda, że ja tak nie potrafię opisywać :| ). Bez wzmianki strippeda o DM i MFTM sam nie skojarzyłbym oczywistych inspiracji albumem Glassa (jakoś nie mam umiejętności wyłapywania takich związków). Pimpf mógłby spokojnie być utworem z albumu Koyaanisqatsi i nikt by się nawet nie zorientował. Vessels czy Prophecies to utwory matki dla Pimpf. Tylko nie jestem przekonany, czy rzeczywiście Wilder się inspirował tutaj Glassem, czy może raczej Gore na etapie komponowania Pimpf.
Muzyka na Koyaanisqatsi jest rzeczywiście monumentalna, nadbudowująca, dramatyczna. Nie znalazłem niestety jeszcze czasu, żeby obejrzeć film z tą muzyką związany, ale na podstawie opisu strippeda i tak mogę to sobie bez problemu wyobrazić i jestem przekonany, że wiem, o czym ów film jest i w jaki sposób jest przedstawiony. Dla mnie jednak muzyka z tego albumu jeszcze bardziej pasowałaby do jakiejś gry czy też filmu z czasów powiedzmy średniowiecza czy coś takiego.
Na albumie słychać wszystko, o czym pisał stripped - piękne organy (Koyaanisqatsi, Prophecies), wszędobylskie chórki (szczególnie Vessels), instrumenty dęte (Cloudscape, Prophecies), smyczki w Pruit Igoe. Te smyczki mają taki orientalny wydźwięk, który bardzo lubię. Tytułowy utwór Koyaanisqatsi jest naprawdę imponujący. Pruit Igoe ma cudny klimat, szczególnie pierwsza połowa utworu. Kojarzy mi się to nawet trochę z soundtrackiem do Alien 4.
Na tym albumie jest tyle pięknych rzeczy, że szok. Album ma rzeczywiście moc! Posiada wszystko, co naprawdę lubię w muzyce.
Myślę, że jestem w stanie słuchać tej muzyki dużo częściej od Dragona. Podejrzewam, że nawet podczas wędrówek po lasach świetnie się sprawdzi. Na pewno wypróbuję. :) :tak:
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 19 mar 2022 22:31

Cieszę się zajebiście, zwłaszcza że słusznie w myślach obstawiałem że może Ci to shodan podejść bo lubisz takie różne filmowe klimaty i wrzuciłem ten album trochę dla zaskoczenia i trochę jako zadośćuczynienie dla Ciebie za to że tak dzielnie przebrnąłeś przez ten hip hop dotychczasowy (który celowo wrzuciłem najpierw by mieć go z głowy w tej dziesiątce). A najlepsze że nawet nie widziałeś dotąd filmu i muzyka się obroniła z palcem w d*pie :D
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 19 mar 2022 22:33

I jeśli mogę mieć prośbę to jeśli ktoś przesłuchał niech dorzuci ze dwa słowa nt. zamieszczonego utworu mojego autorstwa i da znać czy udało mi się uchwycić klimat czy nie ;)

Przypomnę link:

https://soundcloud.app.goo.gl/uJxkY
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 19 mar 2022 22:36

O jeszcze właściwie nie przesłuchałem, ale zaraz nadrobię.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 19 mar 2022 23:00

stripped pisze:
19 mar 2022 22:33
I jeśli mogę mieć prośbę to jeśli ktoś przesłuchał niech dorzuci ze dwa słowa nt. zamieszczonego utworu mojego autorstwa i da znać czy udało mi się uchwycić klimat czy nie ;)

Przypomnę link:

https://soundcloud.app.goo.gl/uJxkY
Organowa robota jeszcze bardziej daje barokowym Bachem, po wejściu perkusji trochę się rozmywa, ale miejscami byłoby nie do rozróżnienia, gdyby ktoś wypuścił to jako zaginioną kompozycję/szkic Glassa. ;) Czasami dzieje się za dużo i ten trans się wyczerpuje.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 19 mar 2022 23:35

stripped pisze:
19 mar 2022 22:33
I jeśli mogę mieć prośbę to jeśli ktoś przesłuchał niech dorzuci ze dwa słowa nt. zamieszczonego utworu mojego autorstwa i da znać czy udało mi się uchwycić klimat czy nie ;)

Przypomnę link:

https://soundcloud.app.goo.gl/uJxkY
Początek nawiązuje do tematu i jest to słyszalne, ale im bardziej forma się wzbogaca, tym bardziej czuć własną wariację na temat. Tym niemniej jestem ukontentowany. :)
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 19 mar 2022 23:41

Mogę tylko zawtórować Melkiemu.
Klimat uchwycony jak najbardziej. :)
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 20 mar 2022 23:38

Philip Glass - Koyaanisqatsi

Oj, podszedł mi ten album, podszedł, i to bardzo! Nie pamiętam, kiedy miałem pierwszy kontakt z dziełami Glassa, ani nawet, co to konkretnie było ( ;( ), ale musiało to mieć miejsca po roku 2016, kiedy to bardziej otworzyłem się na różnorodną muzykę. Rzeczywiście, album ten w wielu fragmentach przywołuje na myśl twórczość Depeche Mode (że zacznę od głównego forumowego wątku) - słychać echa Glassa w takich kawałkach jak Pimpf, jak It Doesn't Matter Two (chyba najbardziej oczywiste skojarzenie) czy nawet w minimalistycznym stosunkowo One Caress.
Zaczyna się od dość upiornego, za sprawą powtarzanego w mechaniczny sposób tytułu, utworu tytułowego. Muzyka to zdecydowanie podniosła, ale też zawierająca wiele przestrzeni, świetnie nadawałaby się jako muzyka ilustracyjna do filmu, którego jeszcze nie zdążyłem obejrzeć ;( . Niewiele dźwięków, a efekt znaczący i znakomity. Jest w tym coś wciągającego, co sprawia, że chce się do tego wracać i wracać, ma jakiś transowy potencjał.
W miarę trwania albumu pojawiają się kolejne, ubogacające jego tkankę instrumenty. Czy to organy, czy to instrumenty smyczkowe, czy to akustyczne wybrzmiewają naprawdę cudnie. Z pewnością nie jest to muzyka spokojna i nie jest na każdą okazję, choć nie ma wyrazistego bitu, warto się przy niej zatrzymać i skupić, żeby uzyskać maksimum wrażeń odsłuchowych. Można słuchać aż do nasycenia, bo to tylko cieszy ucho (a wrażenia kompletnie inne niż przy Ozric Tentacles, kompletnie inne niż przy muzyce, przy której czuję pełną radość jak Heavy Horses, czy tajemniczy klimat jak przy Zeit, więc Glass tylko wzbogaca paletę takich albumów).
Jest w tym coś wspaniałego, ale i groźnego, jest coś, co trudno wyrazić słowami, ale powoli przejmuje człowieka i pokazuje mu swoją wizję świata, z którą ciekawie było się zapoznać. Na pewno siła tego albumu będzie wzrastać przy kolejnych odsłuchach. Jestem ukontentowany. :)

Edit: przy kolejnych odsłuchach mam wrażenie, że twórcy muzyki do Settlersów inspirowali się Glassem.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 mar 2022 10:54

Phillip Glass - Koyaanisqatsi

Moja pierwsza uwaga jest taka, że Murzyn faktycznie trochę zaskoczył, bo się nie spodziewałem po nim słuchania TAKICH RZECZY. No, ale już poważniej, jest to ciekawy zwrot akcji.

To nie jest pierwszy raz kiedy słucham muzyki Glassa, ale na podstawie kilku różnych płyt można uznać, że nie do końca da się przewidzieć brzmienie reszty. Moim pierwszym kontaktem z jego muzyką oraz największym rozczarowaniem był soundtrack do oryginalnego Draculi, bardzo średni. Dopiero po Glassworks zmieniłem zdanie.

W każdym razie, o filmie Koyaanisqatsi nie słyszałem nawet na studiach, co jest dziwne bo mieliśmy przynajmniej kilka wykładów poświęconych kinu eksperymentalnemu i awangardzie.
Raczej nie chce mi się tego nadrabiać, muzyka wystarczy. Murzyn dowalił bardzo ciekawym albumem, dla mnie osobiście przyswajalnym ze względu na skojarzenia. Pisałem już w bestce o tym, że klimat gier z serii Thief kojarzy mi się z tego typu muzyką, mimo że sama muza z Thiefa prawie w ogóle nie brzmi w taki sposób. Słyszę też jakieś echa (lub raczej na odwrót) niektórych soundtrackowych rzeczy Keitha Emersona. Nie wiem, na co dzień nie słucham w ogóle tego typu muzyki, nie kręci mnie jakoś sxczególnie chóralne śpiewanie w tym stylu, ani takie naparzanie orkiestrowe. Mimo to, Koyaanisqatsi słuchało mi się doskonale. Myślę, że samo brzmienie nie ma tutaj większego znaczenia, ale atmosfera którą tworzy. Nawet tych typowo glassowych, zapętlonych fragmentów słucha się z niesamowitą przyjemnością. Nie chce mi się trochę rozpisywać na temat tej płyty, to taki rodzaj muzyki, o którym nie jestem w stanie zbyt wiele powiedzieć, bo brakuje mi wiedzy i jakiegoś fachowego słownictwa, którym mógłbym tutaj określać zabiegi. Ja to odbieram jak prosty chłop ze wsi i dobrze mi z tym. Jest to muzyka monumentalna, pełna patosu, ale jednocześnie nie brzmi pretensjonalnie, co samo w sobie uważam za wielki sukces Glassa.
Zrobiłem mały risercz i widzę, że Murzyna wersja to podstawka, a jest jeszcze 76 minutowy re-recording i z chęcią po niego sięgnę.

Swoją drogą, nie wiem czy Murzyn nie znalazł czasami life hacka na niektórych. Wystarczy zapodać w opisie jakąś konotację z Depeche Mode i nagle wszystkim się podoba xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 mar 2022 11:13

Hien pisze:
21 mar 2022 10:54
Zrobiłem mały risercz i widzę, że Murzyna wersja to podstawka, a jest jeszcze 76 minutowy re-recording i z chęcią po niego sięgnę.
Wspominałem o tym. Dlatego widzę że gdy bedziemy przechodzić do kolejnych płyt będę kopiował też opisy do nich bo nim przejdziemy do odsłuchu już zapomina się o tym co było we wrzucanym przez nas opisie.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 22 mar 2022 10:36

Philip Glass - Koyaanisqatsi

Trochę zaskoczenie, trochę nie. Trochę tak, bo nie spodziewałem się, że Mudżaj rzuci coś w tym stylu, poza tym tego albumu nie znałem (słyszałem jedynie o filmie, choć go nie oglądałem), trochę nie, bo trochę znam Glassa i wiedziałem, czego się mogę spodziewać. Mniej więcej. A może w ogóle? Wyśmienity seans, którym otworzyłem dzisiejszy dzień (miałem zamknąć wczorajszy, ale zmogło mnie wciąż tlące się przeziębienie). Walnęło od samego startu w jakiś sposób monumentalnym tytułowym, po nim zrobiło się tylko nieco lżej, całość doskonale opisuje określenie użyte przez Dragona wyżej choćby, czyli intensywność. To jest intensywna muzyka, wypełniająca, zgniatająca, ciężka wręcz. Ale na mnie zadziałała niczym koc obciążeniowy - dźwięk obezwładnia ale chce się temu oddać. Ten monumentalizm z kolei, jak zauważył Hien powyżej, mocno zalatuje soundtrackowością tzn. ja wiem, że to JEST soundtrack, ale to jest taki rodzaj muzyki, który nawet gdyby nim nie był musiałby nim być. Glass ma zresztą dużo takich rzeczy na koncie i chyba wszystko, co nagrał powinno być właśnie tak użyte (w przeciwieństwie do takiego Reicha np.). W ogóle Glass to dla mnie trochę to, jak brzmiałoby Recoil, gdyby Wilder był Brianem Eno. Poza tym czuć, kim inspirowało się EN na niektórych swoich eksperymentalnych płytach trololo. Atmosfera świetna, wszechogarnięcie kompletne, wrażenia wspaniałe. Dorzucam sobie do osobistych playlist, i w ogóle chyba trochę do Glassa wrócę. Się zobaczy.

Taką ciekawostką zajadę, Godfrey Reggio w 1989 roku nagrał miniaturę filmową do jednego z kawałków Alphaville na ich prośbę zresztą. W 1989 ukazał się 3 album Niemców i postanowili trochę zmienić formułę jego promowania (polegali głównie na telewizji, gdyż aż do 1993 nie grali koncertów) - zamiast ogarniać teledyski do singli, zdecydowali się zilustrować wizualnie cały album. Tak powstała kompilacja Songlines, gdzie każdy z 10 utworów z płyty ma swoje wideo. Niektóre były wyjątkowo beznadziejne (np. "teledysk" do Romeos), ale niektóre, jak np. Summer Rain czy The Middle of the Riddle to małe arcydzieła (to ostatnie zresztą wygrało jako sama animacja Oskara xD). Reggio zrobił wideo do instrumentala Patricia's Park, i zarówno owe wideo wygląda tak, jak opis Koyaanisqatsi, to jeszcze muzyka Alphaville brzmi jak Glass (oczywiście przefiltrowany przez Alphaville), więc połączenie - trochę przypadkowe - wyszło super xD oryginalne nagranie wyciągnięte z VHS można zobaczyć tu: https://www.youtube.com/watch?v=oxvOEq5LBlM
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 22 mar 2022 10:51

Lol przecież tu sporo scen jest żywcem wziętych z Koyaanisqatsi a nie zdziwiłbym się gdyby reszta pochodziła z pozostałych części trylogii filmowej Qatsi.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 22 mar 2022 12:00

Jak wyżej, nie znam tego dzieła, może tak być :D
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 mar 2022 09:40

Philip Glass - Koyaanisqatsi

O, o takie płyty nic nie robiłem w tej zabawie. Zajebista rzecz, chyba najlepsza jaką słyszałem w tej zabawie <3
Albumu słuchałem w oderwaniu od filmosa, coś o nim słyszałem, może kiedyś obejrzę, w internecie gdzieś znalazłem Pruitt Igoe w wersji z jegoż fragmentem i zrobiło to na mnie spore wrażenie. Właśnie - ta kompozycja to jest cud, miód i orzeszki, ale jednocześnie gdy ją usłyszałem, byłem pewien, że to nie był pierwszy raz. Potem przeczytałem post murzyna i olśniło mnie :idea: To jak ten utwór buduje napięcie i rośnie to jest totalnie rzecz, której szukam w muzyce.
Reszta też rozwala nery i ryje czosnek jak to mówi... nie no, nikt tak nie mówi. xd Będę wracać.

A iWaltz dla Glassa też spoko
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 23 mar 2022 09:49

mintaj pisze:
23 mar 2022 09:40
Pi
Wut?

Dość lakoniczna recenzja nie powiem ;(
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 23 mar 2022 09:58

mintaj pisze:
23 mar 2022 09:40
Philip Glass - Koyaanisqatsi

O, o takie płyty nic nie robiłem w tej zabawie. Zajebista rzecz, chyba najlepsza jaką słyszałem w tej zabawie <3


Spoko. Dziękówa jak to mówią. Pruit Igoe faktycznie działałoby nawet jako taki promo klip do filmu.

Możemy lecieć dalej zatem z The Advisory Circle. Albumu Czeza na tą chwilę nie uwzględniam w kolejce, i tak byłby/będzie ostatni jak coś.

The Advisory Circle - Other Channels
https://www.youtube.com/playlist?list=O ... FKpCl14M_E

The Bravery - The Bravery
https://open.spotify.com/album/6Iwyh8h43Jl4U3orWe4oGC

https://youtube.com/playlist?list=OLAK5 ... wmKr-jR0fg

Katie Melua - In Winter
https://www.youtube.com/watch?v=LPYxvgw ... u&index=10

GAS - Pop
https://youtube.com/playlist?list=OLAK5 ... pJa-LKGi7I

Grimes - Visions
https://youtube.com/playlist?list=PLlq7 ... lPbMPY3uiY
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup