Best of Forum
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No ale Hien co w tym złego lub dziwnego? To zasadniczo uwzględnia wszystko co nie wpisuje się w anglosaskie tradycje wyrastające z popu i rocka, teoretycznie uwzględnia wszelakie folkowo-etniczne sceny włącznie z tymi z Europy Wschodniej ale ja przeważnie szukam pod tym terminem etnicznej muzyki z krajów Trzeciego Świata i jej pochodnych tudzież fuzji z innymi gatunkami, wolę bardziej worldbeat od samego world music.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A ja coś mówiłem o złym lub dziwnym?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Bo nie wiem, brzmiało jakbyś się dziwił i nie wiem dlaczego twierdzisz że nazwa nie ma sensu. Myślę że muzyka z tej szufladki jest może słabo marketingowana i upraszczana.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No nie ma, bo jeżeli mam włączać "WORLD music" żeby to była loteria z jakiego z wielu "nie anglosaskich" krajów to będzie brzmienie, to jest to bez sensu. Przecież te rdzenne nurty potrafią bardzo się od siebie różnic, a wszystkie pcha się do zdecydowanie za dużego wora, który samą nazwą sugeruje praktycznie wszystko i cokolwiek.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Ten to mi się z trance'm kojarzy xD
Dla mnie to pojęcie, pod które podchodzi cała ława tych wszystkich wykonawców z pogranicza soulu/popu z elementami folkowymi. Loteria, o której pisze Hien, ale taka zachowawcza, bo tam nigdy do końca nie ma zagłębienia się w konkretne lokalne granie. Jak chcę muzykę plemienną, rdzenną, zakorzenioną w obcej dla Europejczyka kulturze to na pewno nie znajdę jej w pod hasłem "world music". To brzmi dobrze na kompilacjach leżących w Empiku.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Jak Melki napisał o World music, to powinienem się nastawić na jakieś fajne, lokalne granie niespodziankę, ale doświadczenie mi podpowiada, że skończy się na MURZYNACH tłukących w djembe.
A sam lubię tak zwane WM jako dodatkowy element czegoś innego, ala afrykańskie zaśpiewy samplowane w Still. W innym wypadku, raczej nie szukam takich dźwięków. Kiedy miałem mega fazę na Gabriela to starałem się śledzić zespoły grające w ramach WOMAD. Większość z tego mnie kompletnie nie wzięła, poza paroma stricte perkusyjnymi grupami, które bazowały na rytmie.
Ogólnie jestem otwarty na to co wrzuci Melki, grunt żeby to nie pochodziło z Jugosławii. Mam alergie na takie granie.
A sam lubię tak zwane WM jako dodatkowy element czegoś innego, ala afrykańskie zaśpiewy samplowane w Still. W innym wypadku, raczej nie szukam takich dźwięków. Kiedy miałem mega fazę na Gabriela to starałem się śledzić zespoły grające w ramach WOMAD. Większość z tego mnie kompletnie nie wzięła, poza paroma stricte perkusyjnymi grupami, które bazowały na rytmie.
Ogólnie jestem otwarty na to co wrzuci Melki, grunt żeby to nie pochodziło z Jugosławii. Mam alergie na takie granie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Eric Brosius – South Quarter
No i takie rzeczy to ja panie Hienie lubię.
Mnie muzyka, jak każdego pewnie, musi czymś ująć. Za co innego lubię no-man, za co innego DM, a jeszcze za co innego takie rzeczy jak South Quarter. Tutaj liczy się klimat. Tajemniczy i złowieszczy klimat. Może nie wszystkich on ujmie, ale mnie ujął na pewno. Dotychczas niewiele miałem muzyki z gier czy filmów na dysku, ale dzięki Hienowi utworzyłem specjalny folder Soundtracki, gdzie do muzyki z filmów i gier o Alienach i System Shocka doszedł już Carpenter i teraz Eric Brosius (cały album oczywiście). I jestem pewien, że to nie koniec. A i jeszcze stripped dorzucił Glassa, bo to też z filmu przecież.
W grę Thief nigdy nie grałem, ale oglądałem filmiki i uważam, że ta muzyka idealnie oddaje klimat gry. Mógłbym się w takie rzeczy zasłuchiwać bez końca.
Micachu & The Shapes - Turn Me Well
Taki dziwny utwór, ale podoba mi się. Wbrew pozorom lubię nie tylko gładkie utwory, ale i różne takie dziwadła.
Odgłos odkurzacza? Czemu by nie. Lubię też takie, jakby to powiedzieć, postrzępione czy też może bardziej trzeszczące dźwięki jak tu. Ciekawa melodia, fajny klawisz, nietypowa perka i niezły wokal. Do tego utwór jest bardzo krótki, co w sumie jest zaletą, bo człowiek co najwyżej może odczuwać niedosyt zamiast przesytu.
Dobra rzecz.
Enya - Only Time
Słuchając cały czas myślałem, że to propozycja Czeza, bo to takie jego klimaty przecież. A przecież Czez zawiesił działalność. Tym razem wrażliwości wykazał się Melki.
Dragon strasznie zbeształ ten utwór, ale się nie zdziwiłem, bo Dragon jednak preferuje zupełnie inne klimaty. Ja takie bajkowe klimaty ala Enya za to bardzo lubię mając gdzieś memiarzy i innych prześmiewców. Piękna nastrojowa melodia, piękne brzmienie i piękny bajkowy clip. Aż mi się błogo zrobiło na duszy.
Television - Guiding Light
Suszyliśmy Dragonowi głowę o te jego wcześniejsze wrzutki, więc zapodał taką muzykę, że przynajmniej ja od razu zatęskniłem za jego instrumentalami.
Television to muzyka nie za bardzo dla mnie. Niby wszystko brzmi poprawnie, ale słuchając nie mogłem się doczekać końca. A trzeba było długo czekać tego końca, bo utwór jest zdecydowanie za rozwlekły. Wokalista mnie też raczej irytuje niż zachwyca. Aż sprawdziłem, z którego roku to utwór i od razu zrozumiałem, czemu mi się nie podoba. Nawet dla kogoś w moim wieku to jest zbyt stare. Rzadko coś z lat 70-tych jest w stanie do mnie przemówić.
Oren Lavie - Her Morning Elegance
To taki utwór środka tabeli. Ani zachwycający, ani zły. Przyjemnie sobie płynie, można się zrelaksować, odprężyć, po kilku odsłuchach nawet nieco zyskuje, ale nie miałem jednak ochoty od razu rzucić się do kompa, żeby ściągnąć całą płytę, jak w przypadku Erica Brosiusa. Her Morning Elegance w żadnym elemencie nie wzbudził we mnie jakiegoś szczególnego zaciekawienia. Po prostu ok i tyle.
Peacock Palace - Like a Snake
Mentos zjechał Hiena za damski pop, po czym wrzucił damski pop. Mnie wcześniej zjechał za Feel Williamsa jako coś do bólu przeciętnie radiowego, po czym wrzucił coś… do bólu przeciętnie radiowego.
Utwór dla mnie niestety kompletnie bez historii. Niby jak leci to jest spoko, ale już dwie sekundy po zakończeniu do zapomnienia.
No i takie rzeczy to ja panie Hienie lubię.
Mnie muzyka, jak każdego pewnie, musi czymś ująć. Za co innego lubię no-man, za co innego DM, a jeszcze za co innego takie rzeczy jak South Quarter. Tutaj liczy się klimat. Tajemniczy i złowieszczy klimat. Może nie wszystkich on ujmie, ale mnie ujął na pewno. Dotychczas niewiele miałem muzyki z gier czy filmów na dysku, ale dzięki Hienowi utworzyłem specjalny folder Soundtracki, gdzie do muzyki z filmów i gier o Alienach i System Shocka doszedł już Carpenter i teraz Eric Brosius (cały album oczywiście). I jestem pewien, że to nie koniec. A i jeszcze stripped dorzucił Glassa, bo to też z filmu przecież.
W grę Thief nigdy nie grałem, ale oglądałem filmiki i uważam, że ta muzyka idealnie oddaje klimat gry. Mógłbym się w takie rzeczy zasłuchiwać bez końca.
Micachu & The Shapes - Turn Me Well
Taki dziwny utwór, ale podoba mi się. Wbrew pozorom lubię nie tylko gładkie utwory, ale i różne takie dziwadła.
Odgłos odkurzacza? Czemu by nie. Lubię też takie, jakby to powiedzieć, postrzępione czy też może bardziej trzeszczące dźwięki jak tu. Ciekawa melodia, fajny klawisz, nietypowa perka i niezły wokal. Do tego utwór jest bardzo krótki, co w sumie jest zaletą, bo człowiek co najwyżej może odczuwać niedosyt zamiast przesytu.
Dobra rzecz.
Enya - Only Time
Słuchając cały czas myślałem, że to propozycja Czeza, bo to takie jego klimaty przecież. A przecież Czez zawiesił działalność. Tym razem wrażliwości wykazał się Melki.
Dragon strasznie zbeształ ten utwór, ale się nie zdziwiłem, bo Dragon jednak preferuje zupełnie inne klimaty. Ja takie bajkowe klimaty ala Enya za to bardzo lubię mając gdzieś memiarzy i innych prześmiewców. Piękna nastrojowa melodia, piękne brzmienie i piękny bajkowy clip. Aż mi się błogo zrobiło na duszy.
Television - Guiding Light
Suszyliśmy Dragonowi głowę o te jego wcześniejsze wrzutki, więc zapodał taką muzykę, że przynajmniej ja od razu zatęskniłem za jego instrumentalami.
Television to muzyka nie za bardzo dla mnie. Niby wszystko brzmi poprawnie, ale słuchając nie mogłem się doczekać końca. A trzeba było długo czekać tego końca, bo utwór jest zdecydowanie za rozwlekły. Wokalista mnie też raczej irytuje niż zachwyca. Aż sprawdziłem, z którego roku to utwór i od razu zrozumiałem, czemu mi się nie podoba. Nawet dla kogoś w moim wieku to jest zbyt stare. Rzadko coś z lat 70-tych jest w stanie do mnie przemówić.
Oren Lavie - Her Morning Elegance
To taki utwór środka tabeli. Ani zachwycający, ani zły. Przyjemnie sobie płynie, można się zrelaksować, odprężyć, po kilku odsłuchach nawet nieco zyskuje, ale nie miałem jednak ochoty od razu rzucić się do kompa, żeby ściągnąć całą płytę, jak w przypadku Erica Brosiusa. Her Morning Elegance w żadnym elemencie nie wzbudził we mnie jakiegoś szczególnego zaciekawienia. Po prostu ok i tyle.
Peacock Palace - Like a Snake
Mentos zjechał Hiena za damski pop, po czym wrzucił damski pop. Mnie wcześniej zjechał za Feel Williamsa jako coś do bólu przeciętnie radiowego, po czym wrzucił coś… do bólu przeciętnie radiowego.
Utwór dla mnie niestety kompletnie bez historii. Niby jak leci to jest spoko, ale już dwie sekundy po zakończeniu do zapomnienia.
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Ja to nawet new age lubię, ale oczywiście jak każdy nurt ma swoje odmiany - jest sekcja midi grania (przede wszystkim rzeczy wydawane pod koniec 80', na początku 90'), sekcja mieszająca tego typu brzmienia z kosmicznym ambientem no i takie gładziuchy, odmiana pościelowa. Przy tej ostatniej ja wysiadam (jak Anna Maria Jopek oczywiście).
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Wracając do ambientu to ja przed wrzuceniem Glassa pisałem że coś ze wspólnym mianownikiem do Tangerine Dream będę miał choć to szeroka klamra bo w sumie chodziło mi o to że numer był w GTA4 grany w tym samym radyjku co TD i ogólnie oba tamtejsze numery mi kojarzyły się trochę sci-fi, może seans Koyaanisqatsi lepiej to oddaje.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja nawet nie wiem jaki mam problem z Enjyą, chyba to, że to jest dla mnie zbyt wykalkulowane i bezemocjonalne. Szanuję, ale to wszystko. A new age, to mi się bardziej kojarzy z niektórymi płytami Oldfielda, które bardzo lubię.
Murzyn mi swoim postem przypomniał, że miałem się jeszcze odnieść do tego
Shodan, widziałem że słuchałes osta z System Shock 2. To jest popularny błąd, że muzykę do niego robił Brosius, ale nie robił. To innych dwóch gości z LG.
Murzyn mi swoim postem przypomniał, że miałem się jeszcze odnieść do tego
Dlatego napisałem, że moje skojarzenia Glassowe są kompletnie nie związane z muzyką xD
Shodan, widziałem że słuchałes osta z System Shock 2. To jest popularny błąd, że muzykę do niego robił Brosius, ale nie robił. To innych dwóch gości z LG.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Eric Brosius - South Quarter
Ło Panie, Thief 3 <3 Na zawsze w sercu, absolutnie genialna gra (wstyd się przyznać, że to jedyna część Thiefa, jaką skończyłem; TAK Hienałcze, wiem, czwóreczka, w końcu pęknie
). Numer oczywiście znam, podobnie jak i twórcę, cały bodaj Thief wyszedł spod jego rąk muzycznie (robił też coś przy System Shock 2). Bardzo klimatyczny kawałek, który nawet w tak blady dzień jak ten generuje wokół mnie mrok jakiejś zapadłej części starówki jakiegoś zapomnianego miasta (podobno Tallin tak wygląda, może się wybiorę). Trochę Eno vibes, trochę nie. Generalnie w odróżnieniu od takiego Murzyna tutaj, jestem bez problemu w stanie słuchać takiej muzyki w oderwaniu od dzieła. Umieszczona w odpowiedniej lokacji i porze dnia i roku tworzy magię, której nie da się podrobić. Hien +1, mój faworyt.
Television - Guiding Light
Miło usłyszeć coś innego od Dragona xD I znów, Television znam, choć na dobrą sprawę tylko tę płytę w całości (właściwie wystarczy jeszcze 1 i znam niemal całą dyskografię). Marquee Moon to klasyk post punkowy, jednak podobnie jak Hien Real Life czy Correct Use of Soap od Magazine lubię bardziej. Nie słucha się tego źle mimo dość oczywistych inspiracji w tym numerze. Podobał mi się głównie ze względu na to, że to było dragonowe przełamanie pewnego patternu. Nie powiedziałbym, że to dziaderski rock, TV jednak stoi w jednym rzędzie właśnie z Magazine, Split Enz, Wire czy Gang of Four jeśli o post punk chodzi i do dziś się tych wykonawców i ich płyt słucha. Tutaj może mają gdzieś lekkie boomerskie przebicia, ale ja wracam dzięki temu do swoich post punkowych korzeni (jesień 2007) i jest to fajna wycieczka w przeszłość. Propsy.
Micachu & the Shapes - Turn Me Well
WTF is this xD to jest tak niespodziewane dla mnie, że nie wiem co powiedzieć. Muzyka syczy w tle bardziej niż gra, byłem zaskoczony dziecięcą twarzą w wideo, myślałem, że to coś okrutnie świeżego. Nie do końca, ale chyba nic dla mnie. Taki shoegaze gdzie jest więcej shoe niż gaze. Nie tym razem, kawałek poza moim scopem całkowicie. Daję nope.
Julia Marcell - Andrew
To ja tutaj mam odczucia podobne jak Dragon czy bardziej nawet Shodan. Nie jest to zły kawałek, bardzo wkręciło mi się outro. Te smyczki elegancko tworzyły klimat całego utworu i nagle wywaliły w całkiem zgrabnej codzie (niemal). Tekst wpadł mi jednym uchem drugim wypadł, bardzo kojarzy mi się (wraz z muzyką zresztą) z hipsterskim graniem z początku drugiej dekady XXI wieku (wtedy dużo takich rzeczy słuchałem, ale nie polskich), nic szczególnego. O samej Marcell zresztą pierwszy raz usłyszałem w 2012 roku właśnie, jedna moja była przyjaciółka bardzo się nią jarała (Marcell była chyba pierwszą polską artystką low key która zrobiła użytek z kickstartera oidp). Nawet coś mi podsyłała, ale jakoś to zignorowałem wtedy. Brzmi jak coś, co mogłoby grać w dowolnym fancy lokalu w Warszawie ew. na Offie w Łodzi i tylko tam xD nie potrafię tego lepiej wyjaśnić. To jest nadal mocno hipsterskie (choć hipsterów już nie ma), co nie znaczy, że złe. Muzyka super. Ale po więcej Marcell chyba nie będzie mi się chciało sięgnąć. Na pewno nie teraz. Btw, mam wrażenie, że pierwsze sekwencje były nagrywane gdzieś na Targówku, poznałem bloki
Peacock Palace - Like a Snake
Gdyby nie Thief, który wygrywa u mnie przez sentyment, to byłby zwycięzca tej kolejki. Jakże przyjemnie się tego słuchało xD niezobowiązujące, skoczne, melodyjne. Odświeżacz muzyczny, jakiego potrzebowałem po katowaniu się BdG i własną twórczością ostatnio. Nie słyszałem tego wcześniej na pewno, tak jak czegokolwiek tego zespołu czy o tym zespole. Byłem nieco zaskoczony, że to grupa z Niemiec. Nie wiem, czy będzie mi się chciało zasysać całą płytę, ale był to naprawdę fajny seans. Coś, co kojarzy się z wakacjami, ale nie widziałbym tego od razu na letniej składance (w przeciwieństwie do Hiena). Może mało widziałem. Teraz napie*dalam po mieszkaniu i nucę refren. Mentos zajmuje drugie miejsce, bezapelacyjnie. Mam (poza damskim wokalem) Electronic vibe, ale bardziej z czasów Twisted Tenderness. Umiem sobie wyobrazić, że śpiewa to Sumner xD
Enya - Only Time
Tak, ja też nie znałem tytułu tego kawałka, a potem oczywiście się okazało, że jak najbardziej znam kawałek. Jest fajny ale głównie przez nostalgię. To jest dokładanie taka muza, jakiej spodziewałbym się po Melkim xD Enya to tak do bólu charakterystyczny punkt lat 90., że właściwie nie wiem, co tu więcej napisać. To jest symbol tamtych czasów, ten numer i dziesiątki innych i jej i takich właśnie wykonawców, co jak sprawdzić na Wiki to ciągle żyją i mają się dobrze i czasem nawet nagrywają nowe rzeczy, ale nikogo to już nie obchodzi, bo wtedy byli na topie i tam przynależą. Enyę internet sobie przypomniał, jak gdzieś powiedziała, że żyje samotnie w swoim zamku z bodaj setką kotów. Tak trzeba żyć. Czy trzeba takich rzeczy słuchać to już inna sprawa. Ale jak zamknę oczy to znowu jestem w podstawówce. Tyle że nie jestem, niech chociaż ten zamek będzie.
Ło Panie, Thief 3 <3 Na zawsze w sercu, absolutnie genialna gra (wstyd się przyznać, że to jedyna część Thiefa, jaką skończyłem; TAK Hienałcze, wiem, czwóreczka, w końcu pęknie
Television - Guiding Light
Miło usłyszeć coś innego od Dragona xD I znów, Television znam, choć na dobrą sprawę tylko tę płytę w całości (właściwie wystarczy jeszcze 1 i znam niemal całą dyskografię). Marquee Moon to klasyk post punkowy, jednak podobnie jak Hien Real Life czy Correct Use of Soap od Magazine lubię bardziej. Nie słucha się tego źle mimo dość oczywistych inspiracji w tym numerze. Podobał mi się głównie ze względu na to, że to było dragonowe przełamanie pewnego patternu. Nie powiedziałbym, że to dziaderski rock, TV jednak stoi w jednym rzędzie właśnie z Magazine, Split Enz, Wire czy Gang of Four jeśli o post punk chodzi i do dziś się tych wykonawców i ich płyt słucha. Tutaj może mają gdzieś lekkie boomerskie przebicia, ale ja wracam dzięki temu do swoich post punkowych korzeni (jesień 2007) i jest to fajna wycieczka w przeszłość. Propsy.
Micachu & the Shapes - Turn Me Well
WTF is this xD to jest tak niespodziewane dla mnie, że nie wiem co powiedzieć. Muzyka syczy w tle bardziej niż gra, byłem zaskoczony dziecięcą twarzą w wideo, myślałem, że to coś okrutnie świeżego. Nie do końca, ale chyba nic dla mnie. Taki shoegaze gdzie jest więcej shoe niż gaze. Nie tym razem, kawałek poza moim scopem całkowicie. Daję nope.
Julia Marcell - Andrew
To ja tutaj mam odczucia podobne jak Dragon czy bardziej nawet Shodan. Nie jest to zły kawałek, bardzo wkręciło mi się outro. Te smyczki elegancko tworzyły klimat całego utworu i nagle wywaliły w całkiem zgrabnej codzie (niemal). Tekst wpadł mi jednym uchem drugim wypadł, bardzo kojarzy mi się (wraz z muzyką zresztą) z hipsterskim graniem z początku drugiej dekady XXI wieku (wtedy dużo takich rzeczy słuchałem, ale nie polskich), nic szczególnego. O samej Marcell zresztą pierwszy raz usłyszałem w 2012 roku właśnie, jedna moja była przyjaciółka bardzo się nią jarała (Marcell była chyba pierwszą polską artystką low key która zrobiła użytek z kickstartera oidp). Nawet coś mi podsyłała, ale jakoś to zignorowałem wtedy. Brzmi jak coś, co mogłoby grać w dowolnym fancy lokalu w Warszawie ew. na Offie w Łodzi i tylko tam xD nie potrafię tego lepiej wyjaśnić. To jest nadal mocno hipsterskie (choć hipsterów już nie ma), co nie znaczy, że złe. Muzyka super. Ale po więcej Marcell chyba nie będzie mi się chciało sięgnąć. Na pewno nie teraz. Btw, mam wrażenie, że pierwsze sekwencje były nagrywane gdzieś na Targówku, poznałem bloki
Peacock Palace - Like a Snake
Gdyby nie Thief, który wygrywa u mnie przez sentyment, to byłby zwycięzca tej kolejki. Jakże przyjemnie się tego słuchało xD niezobowiązujące, skoczne, melodyjne. Odświeżacz muzyczny, jakiego potrzebowałem po katowaniu się BdG i własną twórczością ostatnio. Nie słyszałem tego wcześniej na pewno, tak jak czegokolwiek tego zespołu czy o tym zespole. Byłem nieco zaskoczony, że to grupa z Niemiec. Nie wiem, czy będzie mi się chciało zasysać całą płytę, ale był to naprawdę fajny seans. Coś, co kojarzy się z wakacjami, ale nie widziałbym tego od razu na letniej składance (w przeciwieństwie do Hiena). Może mało widziałem. Teraz napie*dalam po mieszkaniu i nucę refren. Mentos zajmuje drugie miejsce, bezapelacyjnie. Mam (poza damskim wokalem) Electronic vibe, ale bardziej z czasów Twisted Tenderness. Umiem sobie wyobrazić, że śpiewa to Sumner xD
Enya - Only Time
Tak, ja też nie znałem tytułu tego kawałka, a potem oczywiście się okazało, że jak najbardziej znam kawałek. Jest fajny ale głównie przez nostalgię. To jest dokładanie taka muza, jakiej spodziewałbym się po Melkim xD Enya to tak do bólu charakterystyczny punkt lat 90., że właściwie nie wiem, co tu więcej napisać. To jest symbol tamtych czasów, ten numer i dziesiątki innych i jej i takich właśnie wykonawców, co jak sprawdzić na Wiki to ciągle żyją i mają się dobrze i czasem nawet nagrywają nowe rzeczy, ale nikogo to już nie obchodzi, bo wtedy byli na topie i tam przynależą. Enyę internet sobie przypomniał, jak gdzieś powiedziała, że żyje samotnie w swoim zamku z bodaj setką kotów. Tak trzeba żyć. Czy trzeba takich rzeczy słuchać to już inna sprawa. Ale jak zamknę oczy to znowu jestem w podstawówce. Tyle że nie jestem, niech chociaż ten zamek będzie.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Tak wiem. Czytałem o tym. Ale swoje 5 groszy Brosius też pewnie finalnie wtrącił.Hien pisze:24 mar 2022 15:25Shodan, widziałem że słuchałes osta z System Shock 2. To jest popularny błąd, że muzykę do niego robił Brosius, ale nie robił. To innych dwóch gości z LG.
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Niemożliwe, bym kogoś tutaj zjeżdzał za sam fakt wrzucania babskiego popu, ęmposibl....
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Niemożliwe to są Twoje opóźnienia w reckach. 
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Kwikłem xDdevotional pisze:24 mar 2022 15:47dziesiątki innych i jej i takich właśnie wykonawców, co jak sprawdzić na Wiki to ciągle żyją i mają się dobrze i czasem nawet nagrywają nowe rzeczy, ale nikogo to już nie obchodzi,
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
No tak to wygląda xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Ja wrzucę swoje późnym wieczorem.
Dev, jeszcze co najmniej jedno takie cudo wrzucę (bo inne, które przychodzą mi do głowy, to są jeszcze dużo starsze
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Ołjeee, get me back to the 90s boy

Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Też nie lubię tego określenia, ale przyjęło się, a nie wiem, czym je zastąpić. Myślę, że ten termin określa próbę zmierzenia się muzyków z kultury Zachodu z muzykami innych kultur, ale bez ich dokładnego odzwierciedlania, raczej pokazania, jak ją widzą ludzie Zachodu.Dragon pisze:24 mar 2022 12:54Muzyka świata to trochę jak alternatywna, pojęcie-worek bez znaczenia konkretnego.
Nie, nie będzie Afryki (choć w sumie mogłaby być
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To ja raczej nie docenię 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn