Hien jaką płytę Halou byś mi polecił jako następną, bo nie chcę zarżnąć tego Wiser na amen.
Best of Forum
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Re: Best of Forum
Ano lepiej. A ja zawsze myślałem, że Wy znacie wszystko.
Hien jaką płytę Halou byś mi polecił jako następną, bo nie chcę zarżnąć tego Wiser na amen.
Hien jaką płytę Halou byś mi polecił jako następną, bo nie chcę zarżnąć tego Wiser na amen.
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Szczerze to taka se ta kolejka. Rozpieściliście mnie
donGURALesko - Mercedes Benz
Spośród wielu pojawiających się rapsów w tej zabawie to te są zdecydowanie najsłabsze. Sory, smoku, miałeś parę fajnych kolejek i zjechałeś z poziomem niemożebnie. Pewnie zostanę nazwany heretykiem, ale to jest dla mnie po prostu słabe. Męczy mnie ten bit brzmiący jak zapętlona fletnia pana, koleś pieprzy jakieś rymy częstochowskie i dla mnie to po prostu wlatuje jednym i wylatuje drugim uchem. Czarnuch brat Reno wrzucił tu kiedyś utwór swojego brata i może nie była to moja piosenka życia, ale cholera jednak czułem tam włożone serducho, klimat i w ogóle TO COŚ. Tu słyszę jakiegoś dzbana mówiącego o tym, że jeździ mercedesem a nie sedesem pod wkurwiające muzyczki.
No sory stary, tez bym ci usunął to z telefonu jakbym mógł xD
Grinderman - No Pussy Blues
Kiedyś byłem takim typem typa, co to forsował, że w sumie nie ma co sobie zaprzątywać głowy takimi bzdurami jak teksty w muzyce, kontekst, otoczka etc. blabalba, bo wychodziłem z założenia, że jak coś jest dobre, to to się obroni samo. W sumie ten kawałek jest dobrym przykładem na to, że takie podejście jest może tyle kretyńskie, co jednak niesprawiedliwe - "Niekoci blues" podobał mi się przesłuchany "na sucho", ale po zapoznaniu się z jego historią to mój zdecydowany faworyt tej kolejki. Złośliwcy pewnie by napisali, że się utożsamiam, ale mam przygotowaną ripostę pod opisem wrzuty shodana.
Mega mnie jara to, jak przez dobrych parę minut jest tutaj budowane napięcie poprzez te hmmm "podrygi" (nie umiem tego lepiej nazwać, sory xd), by ostatecznie eksplodować gniewem, wkurwem i frustracją w końcówce. Świetna rzecz fajna.
Doves - Sea Song
Cholera. Powiedzieć, że nie umiesz uciec od Wilsona, to tak jakby nic nie powiedzieć. Ja na początku byłem pewien, że to jakiś jego projekt. Wszystko tu brzmi tak bardzo jak Porcupine Tree, że aż musiałem sprawdzić, czy on tam nie maczał paluchów. Mam też deja vu nie tylko na poziomie brzmieniowym, ale i kompozycyjnym, bo progresje akordów na gitarkach przypominają mi do złudzenia pewną neofolkową balladkę, której słuchałem blisko dekadę temu. Nie napiszę jaką, bo planuję ją w bliżej nieokreślonej przyszłości wrzucić xD No i jakoś to i to dodane do siebie sprawia, że nie umiem się wkręcić, bo cały czas te podobieństwa mi się plączą po głowie i zamiast słuchać muzyki cały czas mi chodzi po głowie to, że słucham jakiegoś dziwnego mash-upu łamane na coveru. Trochę lipton, bo generalnie słyszę, że to nie jest to jakaś zła piosenka, ale co z tego, skoro mam te SKOJARZENIA i dupa zbita.
Nie słuchajcie muzyki. Nie warto.
INXS - Don't Change
Zawsze lubiłem te oklepane niby przeboje INXS. Niby taki tam pop-rock do radia, ale słychać było w tej muzie fun, dystans do siebie, humor, i w ogóle Hutchance to był spoko kolo z charyzmą. Takie I need you tonight jest jednocześnie megahiciorem i brzmi wręcz jak pastisz tych wszystkich "romantycznych" rockowych piosenek, myślę, że jednak to jest jakaś sztuka nagrać coś takiego, a poza tym podoba mi się fakt, że tuż po nim wchodzi Mediate, które jest czymś ala tribute dla Boba Dylana i jego Subterrean Homesick Blues. Mimo to nie wgłębiałem się w resztę twórczości. Nie wiem, pewnie bałem się, że poza hitami nie mają zbyt wiele do zaoferowania?
Don't Change jest takie o. Mógłbym napisać, że to najsłabsza ich piosenka, którą poznałem, ale to byłoby jednak dość krzywdzące, bo... no kurde, nie jest zła. Ale nie wiem, trochę mi na niej brakuje tego późniejszego brzmienia, tego wspomnianego dystansu. To po prostu brzmi zbyt RZETELNIE xd Ot, muzyka do posłuchania, ale bez większych emocji.
Jem - It's Amazing
Przykro mi - też pamiętam te piosenkę. Kojarzy mi się z okolicami 2008/09 roku, a że wtedy moja edukacja muzyczna była jaka była oraz nie słuchałem wówczas radia Mazury ani nawet radia Żak (do dziś żałuję, że nie dane mi było odwiedzić placówki tej radiostacji podczas mojej wizyty w Pabianicach 2 lata temu xd), więc zakładam, że to musiało być jakieś RMF czy inna Zetka. Zresztą, nawet Wiki twierdzi, że ta piosenka była na liście Polska Airplay Top 100, cokolwiek to znaczy xD Prawda jest taka, że wy po prostu siedzieliście w 2009 roku 24/7 na forum i słuchaliście SotU........
Anyway, nawet to nawet przyjemny, popowy utworek. Mimo, iż generalnie uważam, że radiowy pop z przełomów dekad był raczej chujowaty, to paradoksalnie ten czynnik sentymentalny robi jakąś robotę. Acz drażni mnie parę rzeczy. Wiem, że skądś kojarzę motyw muzyczny z intra i przewijający się przez całą piosenkę, w sensie jestem pewien, że to jakiś zsamplowany motyw z muzyki klasycznej, ale za cholerę nie wiem co to i kogo to xD No i pop z tamtych lat nie byłby popem z tamtych lat, gdyby czegoś nie sknocono - naprawdę nie kumam tej zwrotki z vocoderem. Serio, brzmi to tak żałośnie, tandetnie i efekciarsko oraz pasuje jak pięść do nosa. Czy wtedy wszyscy producenci muzyczni mieli jakieś problemy ze słuchem czy po prostu tak się podjarali tą zabawką?
Szkoda, bo gdyby nie to, to myślę, że całość oceniłbym wyżej, znacznie wyżej.
Jon Bon Jovi - Santa Fe
Melczet znowu dostarcza <3
W sumie jestem zaskoczony. Liczyłem na coś takiego jak u INXSów, a dostałem... no nie no, nie dostałem neoproga. Prawda jest taka, że tego serio się słucha o wiele, wiele lepiej niż neoprogra. To mi trochę zalatuje jakimś Meatloafem czy inną Jolką, Jolką.... czyli maksymalnie długą, emocjonalną, wręcz przegiętą balladą, która jest tak przegiętą, że aż dobra. To chyba jest ten poziom egzaltacji, gdzie człowiekowi się wydaje, że typ którego słucha nie kalkuluje, tylko wypruwa z siebie ostatnie flaki i napieprza jakby miało nie być jutra. A że momentami to zalatuje melodyjką z reklamy Nutelli? Co mnie to.
Czasem potrzebuję takich rzeczy.
Ogólnie więc w skali od 1 do ŚREDNIO było raczej średnio, ale nie było znowu tragicznie. Faktem, że poprzednie kolejki lepsze, ale murzyn wrzucił naprawdę coś konkretneego i parę fajnych rzeczy też się przewinęło.
Mam nadzieję, że w następnej turze ja was nie zaskoczę, bo przygotowałem coś ŚREDNIEGO.
donGURALesko - Mercedes Benz
Spośród wielu pojawiających się rapsów w tej zabawie to te są zdecydowanie najsłabsze. Sory, smoku, miałeś parę fajnych kolejek i zjechałeś z poziomem niemożebnie. Pewnie zostanę nazwany heretykiem, ale to jest dla mnie po prostu słabe. Męczy mnie ten bit brzmiący jak zapętlona fletnia pana, koleś pieprzy jakieś rymy częstochowskie i dla mnie to po prostu wlatuje jednym i wylatuje drugim uchem. Czarnuch brat Reno wrzucił tu kiedyś utwór swojego brata i może nie była to moja piosenka życia, ale cholera jednak czułem tam włożone serducho, klimat i w ogóle TO COŚ. Tu słyszę jakiegoś dzbana mówiącego o tym, że jeździ mercedesem a nie sedesem pod wkurwiające muzyczki.
No sory stary, tez bym ci usunął to z telefonu jakbym mógł xD
Grinderman - No Pussy Blues
Kiedyś byłem takim typem typa, co to forsował, że w sumie nie ma co sobie zaprzątywać głowy takimi bzdurami jak teksty w muzyce, kontekst, otoczka etc. blabalba, bo wychodziłem z założenia, że jak coś jest dobre, to to się obroni samo. W sumie ten kawałek jest dobrym przykładem na to, że takie podejście jest może tyle kretyńskie, co jednak niesprawiedliwe - "Niekoci blues" podobał mi się przesłuchany "na sucho", ale po zapoznaniu się z jego historią to mój zdecydowany faworyt tej kolejki. Złośliwcy pewnie by napisali, że się utożsamiam, ale mam przygotowaną ripostę pod opisem wrzuty shodana.
Doves - Sea Song
Cholera. Powiedzieć, że nie umiesz uciec od Wilsona, to tak jakby nic nie powiedzieć. Ja na początku byłem pewien, że to jakiś jego projekt. Wszystko tu brzmi tak bardzo jak Porcupine Tree, że aż musiałem sprawdzić, czy on tam nie maczał paluchów. Mam też deja vu nie tylko na poziomie brzmieniowym, ale i kompozycyjnym, bo progresje akordów na gitarkach przypominają mi do złudzenia pewną neofolkową balladkę, której słuchałem blisko dekadę temu. Nie napiszę jaką, bo planuję ją w bliżej nieokreślonej przyszłości wrzucić xD No i jakoś to i to dodane do siebie sprawia, że nie umiem się wkręcić, bo cały czas te podobieństwa mi się plączą po głowie i zamiast słuchać muzyki cały czas mi chodzi po głowie to, że słucham jakiegoś dziwnego mash-upu łamane na coveru. Trochę lipton, bo generalnie słyszę, że to nie jest to jakaś zła piosenka, ale co z tego, skoro mam te SKOJARZENIA i dupa zbita.
Nie słuchajcie muzyki. Nie warto.
INXS - Don't Change
Zawsze lubiłem te oklepane niby przeboje INXS. Niby taki tam pop-rock do radia, ale słychać było w tej muzie fun, dystans do siebie, humor, i w ogóle Hutchance to był spoko kolo z charyzmą. Takie I need you tonight jest jednocześnie megahiciorem i brzmi wręcz jak pastisz tych wszystkich "romantycznych" rockowych piosenek, myślę, że jednak to jest jakaś sztuka nagrać coś takiego, a poza tym podoba mi się fakt, że tuż po nim wchodzi Mediate, które jest czymś ala tribute dla Boba Dylana i jego Subterrean Homesick Blues. Mimo to nie wgłębiałem się w resztę twórczości. Nie wiem, pewnie bałem się, że poza hitami nie mają zbyt wiele do zaoferowania?
Don't Change jest takie o. Mógłbym napisać, że to najsłabsza ich piosenka, którą poznałem, ale to byłoby jednak dość krzywdzące, bo... no kurde, nie jest zła. Ale nie wiem, trochę mi na niej brakuje tego późniejszego brzmienia, tego wspomnianego dystansu. To po prostu brzmi zbyt RZETELNIE xd Ot, muzyka do posłuchania, ale bez większych emocji.
Jem - It's Amazing
Przykro mi - też pamiętam te piosenkę. Kojarzy mi się z okolicami 2008/09 roku, a że wtedy moja edukacja muzyczna była jaka była oraz nie słuchałem wówczas radia Mazury ani nawet radia Żak (do dziś żałuję, że nie dane mi było odwiedzić placówki tej radiostacji podczas mojej wizyty w Pabianicach 2 lata temu xd), więc zakładam, że to musiało być jakieś RMF czy inna Zetka. Zresztą, nawet Wiki twierdzi, że ta piosenka była na liście Polska Airplay Top 100, cokolwiek to znaczy xD Prawda jest taka, że wy po prostu siedzieliście w 2009 roku 24/7 na forum i słuchaliście SotU........
Anyway, nawet to nawet przyjemny, popowy utworek. Mimo, iż generalnie uważam, że radiowy pop z przełomów dekad był raczej chujowaty, to paradoksalnie ten czynnik sentymentalny robi jakąś robotę. Acz drażni mnie parę rzeczy. Wiem, że skądś kojarzę motyw muzyczny z intra i przewijający się przez całą piosenkę, w sensie jestem pewien, że to jakiś zsamplowany motyw z muzyki klasycznej, ale za cholerę nie wiem co to i kogo to xD No i pop z tamtych lat nie byłby popem z tamtych lat, gdyby czegoś nie sknocono - naprawdę nie kumam tej zwrotki z vocoderem. Serio, brzmi to tak żałośnie, tandetnie i efekciarsko oraz pasuje jak pięść do nosa. Czy wtedy wszyscy producenci muzyczni mieli jakieś problemy ze słuchem czy po prostu tak się podjarali tą zabawką?
Szkoda, bo gdyby nie to, to myślę, że całość oceniłbym wyżej, znacznie wyżej.
Jon Bon Jovi - Santa Fe
Melczet znowu dostarcza <3
W sumie jestem zaskoczony. Liczyłem na coś takiego jak u INXSów, a dostałem... no nie no, nie dostałem neoproga. Prawda jest taka, że tego serio się słucha o wiele, wiele lepiej niż neoprogra. To mi trochę zalatuje jakimś Meatloafem czy inną Jolką, Jolką.... czyli maksymalnie długą, emocjonalną, wręcz przegiętą balladą, która jest tak przegiętą, że aż dobra. To chyba jest ten poziom egzaltacji, gdzie człowiekowi się wydaje, że typ którego słucha nie kalkuluje, tylko wypruwa z siebie ostatnie flaki i napieprza jakby miało nie być jutra. A że momentami to zalatuje melodyjką z reklamy Nutelli? Co mnie to.
Czasem potrzebuję takich rzeczy.
Ogólnie więc w skali od 1 do ŚREDNIO było raczej średnio, ale nie było znowu tragicznie. Faktem, że poprzednie kolejki lepsze, ale murzyn wrzucił naprawdę coś konkretneego i parę fajnych rzeczy też się przewinęło.
Mam nadzieję, że w następnej turze ja was nie zaskoczę, bo przygotowałem coś ŚREDNIEGO.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
prostytutka mogłem nie pisać o tych konotacjach z PT, ale nie sądziłem, że to Wam tak wejdzie pod czachę. Ja, człowiek który ma 25k scrobbli PT, słyszę tylko powierzchowne podobieństwie i tyle. W sumie to jedyny taki kawałek Doves i jeśli ktoś tu z kogoś zgapiał, to Wilson z nich, a nie na odwrót. Ehh, wkurwiłeś mnie Mentos xd ja naprawdę muszę Was traktować jak dzieci i recenzować własne wrzuty pod kątem pedagogicznym. Gdybym nic nie napisał, to by nikt z tymi bzdurami nie wyskoczył. Xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Dałbym sobie rękę królowej odciąć, że słyszałbym je i bez twoich sugestii xd
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ta, jasne.
BTW widzę, że Mentos ma potworny problem z hitami do radia xd
BTW widzę, że Mentos ma potworny problem z hitami do radia xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
No przecież napisałem, że lubię hity INXS, co ty dajesz
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Hien ze 100 km bym sam wyczuł, że to kalka PT. Bez Twoich opisów. Jak można tego nie słyszeć?
I nie prawda, że to Doves zgapili od PT, bo PT ma z 1000 utworów w tym stylu. Trains to 100% Wilsona w Wilsonie.
I nie prawda, że to Doves zgapili od PT, bo PT ma z 1000 utworów w tym stylu. Trains to 100% Wilsona w Wilsonie.
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
No widzisz Hien, shodan też to słyszy. To trzeba chyba... nie wiem, nie kojarzyć It's Amazing z radia, by tego nie usłyszeć ;ppp
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Sorry Hien ale myślę że też bym to słyszał, zbiegiem okoliczności wrzuciliście podobne klimaty i to jeden po drugim, ślepy by nie połączył. Ale patrząc po datach domyślam się że Doves było pierwsze.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Panie, bredzisz. Wilson zgapiał nawet tytuł utworu z pierwszej linijki tekstu kawałka, który muzycznie zgapiał xdshodan pisze:06 kwie 2022 21:22Hien ze 100 km bym sam wyczuł, że to kalka PT. Bez Twoich opisów. Jak można tego nie słyszeć?
I nie prawda, że to Doves zgapili od PT, bo PT ma z 1000 utworów w tym stylu. Trains to 100% Wilsona w Wilsonie.
Nie przypominam sobie też kawałków w takim stylu sprzed 2003 w pt więc poproszę o jakieś przykłady. Zresztą nie przypominam sobie Shodan żebyś słyszał coś Doves poza jednym utworem, więc dosyć śmiałe tezy rzucasz.
Nie chce mi się spierać o takie rzeczy i zaśmiecać temat, ale jak dla mnie pier.dolicie głupoty i to ostro, że oczy puchną.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja się też odnoszę tylko do tego jednego utworu Doves, który jest zerżnięty z Wilsona. I to nie jest zarzut, bo jak zrzynać, to z najlepszych.
A ja Wilsona naprawdę cenię. Mimo tego, co się o nim od jakiegoś czasu pisze.
A ja Wilsona naprawdę cenię. Mimo tego, co się o nim od jakiegoś czasu pisze.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Wg s.fm, Sea Song był już wykonywany przez Doves w lutym 1998 roku
https://www.setlist.fm/setlist/doves/19 ... 2ce82.html
więc powstał pewnie w 96-97 (nagrań do Lost Souls dokonywano między 96 a 2000). Pokaz mi kawałek PT sprzed 97, który potwierdza teorie o zjeżdżaniu z Wilsona. Poczekam.
https://www.setlist.fm/setlist/doves/19 ... 2ce82.html
więc powstał pewnie w 96-97 (nagrań do Lost Souls dokonywano między 96 a 2000). Pokaz mi kawałek PT sprzed 97, który potwierdza teorie o zjeżdżaniu z Wilsona. Poczekam.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Po pierwsze to małe oszustwo, bo 2000 to nie 1996.
Po drugie odpowiem na tę chwilę jak pewien kolega Jari - w tej chwili nie pamiętam, ale jak znajdę, to dam znać. Tylko że on nigdy nie dawał znać.
Jest jeszcze jedna ewentualność, że to Wilson w chu.j dyskografii oparł na jednym utworze Doves. A wtedy będę naprawdę zdziwiony.
A po czwarte - fan Wilsona stara się zdyskredytować Wilsona.
Po drugie odpowiem na tę chwilę jak pewien kolega Jari - w tej chwili nie pamiętam, ale jak znajdę, to dam znać. Tylko że on nigdy nie dawał znać.
Jest jeszcze jedna ewentualność, że to Wilson w chu.j dyskografii oparł na jednym utworze Doves. A wtedy będę naprawdę zdziwiony.
A po czwarte - fan Wilsona stara się zdyskredytować Wilsona.
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Na podstawie suchych danych i dat trzeba twierdzić, że to kuriozalna dyskusja lolz
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Poprawiłem hłe hłe
shodan pisze:06 kwie 2022 22:22A po czwarte - fan Wilsona stara się zdyskredytować fanatyka Wilsona.![]()
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No, tak też myślałem. Mądrzyć się łatwo. Fakty kontra "wiem, bo wiem".
Szkoda tego tematu na takie "dyskusje".
STIWEN ŁILSON WEZYR, A DOVES KRADLI
Szkoda tego tematu na takie "dyskusje".
STIWEN ŁILSON WEZYR, A DOVES KRADLI
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nawet jeżeli, to i tak jeden utwór nic nie znaczy. 
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
CO tu się odwilsonowało xD
Ja dodam swoje pare groszy w tej dyskusji w kolejnej kolejce
Ja dodam swoje pare groszy w tej dyskusji w kolejnej kolejce
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja jednak proponuję zakończyć, bo się zaraz okaże, że Drak Side of The Moon to też skucha z Wiltona. Nie potrafię tego wprawdzie niczym poprzeć, ale co z tego xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
To akurat proste. Na Dark Side... i płytach Wilsona jest gitara, chyba wiadomo kto od kogo zrzynał.