Best of Forum

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 maja 2022 22:03

Nie ma Freestylera w THPS2, ale ta gra to taki timestamp, równie ikoniczna dla 00sów, o ile nie bardziej, musiałem wspomnieć dla ubarwienia kontekstu. Dodam, że miałem w szafie bojówki i skejtowe buty na płaskiej podeszwie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 maja 2022 22:52

Tak, THPS2 to był głośny tytuł. Chyba nawet oceniony w CDA na 10/10.
Ja takich gier akurat nie lubię, ale jak ktoś dał taką ocenę, to znaczy, że w swoim gatunku była raczej dobra.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 09 maja 2022 09:13

The Psychedelic Furs - All Of This And Nothing

Mam tutaj bardzo zbliżone odczucia co Hien. Dobry utwór, podoba mi się jego budowa, melodia w refrenie, perkusja, brzmienie gitar i głos wokalisty. Jednocześnie chyba nie wgłębiłbym się raczej na większą skalę w muzykę tego wykonawcy. W pojedynczych utworach taka muzyka jest spoko, ale żeby posłuchać płyty, to już niekoniecznie.
No ale, że my tutaj rozmawiamy o pojedynczych utworach właśnie, to stwierdzam, że to po prostu bardzo solidny numer.

Republika - Strażnik Snu

Jak zobaczyłem, co wrzucił Hien, to poczułem lekkie rozczarowanie. Łee, myślałem, że będzie coś fajnego od Hiena, a tu polska wrzutka. Ale od początku zaskoczyło mnie bardzo dobre brzmienie utworu. Ten trzeszczący dźwięk, który słychać od początku jest świetny. Wokal Ciechowskiego zawsze uważałem za naprawdę dobry. Linia melodyczna też jest fajna. Mimo, że utwór ma już 24 lata, to nadal brzmi naprawdę zaskakująco dobrze. Kompletnie inaczej (dużo lepiej) się to starzeje niż choćby muzyka LadyPank.

Renaissance - Trip to the Fair

Hien napisał, że za bardzo się już nasłuchał takich rzeczy. Ja przeciwnie – w ogóle nie słuchałem takiej muzyki. Dlatego łyknąłem ten utwór od pierwszego przesłuchu. My tu sobie nie raz robiliśmy podśmiechujki z Dragona na temat długości utworów czy ich monotematyczności, ale prawda jest taka, że większość propozycji Dragona mi się bardzo podoba. I ten utwór też do nich należy. Już raz Dragon zapodał iście bajkowe klimaty za sprawą Premiata Forneria Marconi, a teraz to. Ten utwór mógłby z powodzeniem być soundtrackiem do jakiejś baśni Disneya.
Fortepianowe partie na początku są imponujące. Dźwięki cymbałków i pozytywki też brzmią super. Piękna melodia wyśpiewywana przeuroczym wręcz głosem wokalistki i bajkowe chórki wprowadzają mnie w prawdziwy błogostan. :grins:
Piękna rzecz. Chyba dla mnie najlepsza w tej kolejce. Okładka też piękna. Kto wie, czy nie pokuszę się o zassanie i wypróbowanie całego albumu.

Fairport Convention - Come All Ye

Na początku miałem zjechać ten utwór na czym świat stoi. Tym bardziej jak zobaczyłem rok produkcji i grafiki zespołu. Wydawało mi się, że prezentują oni sobą wszystko, czego w muzyce nie lubię. Ale po paru razach osłuchałem się na tyle, że przynajmniej przestało mnie to drażnić. W sumie to brzmi jak amerykańskie country. I gdy zamiast kudłatych angoli grających na smutnej scenie z lat 70’ wyobrażam sobie kowbojów pogrywających przy kuflu piwa na amerykańskim ranczu wśród łąk i pasących się koni, to jest dużo lepiej. Wokalistka ma rzeczywiście ciekawy głos. Ale w twórczość tego zespołu raczej nie mam ochoty się wgłębiać. Takie to jednak nie do końca dla mnie. Szczególnie na dłuższą metę.

Sparks - This Town Ain't Big Enough For Both Of Us

Nie powiem, że jestem znawcą Sparksów, znam zaledwie parę utworów na krzyż. Ale This Town Ain't Big Enough For Both Of Us zawsze lubiłem. Ciekawa melodia z bardzo ciekawym wokalem. Klawisze pianina dobrze zgrywają się z narowistymi gitarami i żwawą perkusją. Już kiedyś naoglądałem się tego utworu w wersji live. Ten gość w okrągłych okularach i wąsiku grający na pianinie jest zaje.bisty. :D
Fajnie, że Mintaj przypomniał o tym utworze.

Warren G & Sissel Kyrkjebo - Prince Igor

Utwór bardzo dobrze mi znany, choć nigdy nie wiedziałem oczywiście nawet, kto go wykonuje. Po prostu tu czy tam się słyszało. Stripped pisze, że ten numer to kolejny taki rap dla ludzi którzy nie słuchają rapu. Czyli teoretycznie np. dla mnie. Choć szczerze mówiąc nawet ja nie słuchając rapu na co dzień potrafię od ręki wymienić parę utworów ze Stilmatic, które robią na mnie lepsze wrażenie (tak, tak Mudżyn, nie zapomniałem o Nasu, a nawet zassałem wreszcie tę płytę i czasami słucham z przyjemnością). :)
Prince Igor to nie jest oczywiście zły utwór, ale jakoś wstrząsającego wrażenia też na mnie nie robi. Więc twierdzenie golasa, że to dla ludzi nie słuchających rapu nie do końca się chyba sprawdza. To połączenie rapu i muzyki operowej jest takie sobie. Jak mam słuchać rap, to już niech to będzie rzeczywiście rap od początku do końca. W podobny sposób bardzo nie lubię, gdy stare zespoły typu np. Bad Boys Blue próbują odgrzewać swoje stare hity za pomocą raperskich wstawek. Od razu jeżą mi się włosy na głowie.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 09 maja 2022 10:09

No ale zaraz zaraz shodan, sam dowodzisz swoją wzmianką o Stillmatic że rapu to jednak słuchasz a mało tego za znawcę wszak uchodzisz bo bezbłędnie i błyskawicznie odróżniasz raperów od GADACZY :8
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 09 maja 2022 13:14

No tak, mam Stillmatic, więc jestem ekspertem od rapu. :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 09 maja 2022 13:17

To znaczy, że Shodan jest ewidentnie chętny na więcej rapu. Załatwimy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 09 maja 2022 13:41

Rap tak, gadaczom mówię stanowcze nie :P
A wiecie, że już potrafię bezbłędnie i błyskawicznie ich wychwycić. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 10 maja 2022 10:21

Widzę, że kolejka w połowie nie z mojej bajki. Ale to nic, bo już bywały propozycje z innej beczki, które bardzo mi się podobały.

The Psychedelic Furs - All Of This And Nothing

Ciekawy kawałek - pierwsza minuta dziesięć to jakby wstęp do utworu właściwego. Potem akustyczne brzmienie ustępuje miejsca elektrycznemu. Fajne gitarowe brzmienia, nieco transowy pochód, kawałek dosyć mocny, wokal ciekawy, choć mógłby być nieco łagodniejszy (ta chrypa...) Ale to drobnostka. W sumie wtedy mógłby być odlot w stylu jakichś starych zespołów psychodelicznych, przynajmniej tak mi się one kojarzą. Bardzo chwytliwy refren, na dłuższą metę wrzyna się w głowę. Outro jak intro, przyjemne, dosyć oszczędne, podoba się. Ciekawa sprawa, choć trochę nie w moich klimatach. Na dłuższą metę dopiero się okaże, czy to jest dla mnie.

Republika - Strażnik Snu

Republikę poznałem jeszcze w latach 90., kiedy spędzałem dużo czasu u dziadków, Mamonę wtedy często puszczali (i powrót do tego kawałka po latach był wielkim przeżyciem). Ale w twórczość zespołu głębiej nie wchodziłem. Strażnik Snu bardzo mi się podoba sposobem prowadzenia nieco połamanej linii wokalu. Warstwa tekstowa, jak zwykle u Ciechowskiego, znakomita, czuć, że autor się przyłożył i dla słuchacza jest to czysta przyjemność. Czuć to lekko erotyczne zabarwienie niezbyt natarczywej piosenki, chwytliwy refren pomaga utrzymać letnią temperaturę. Dobre, wyraziste brzmienie (nie zamulone i nie szumiące). Muszę się kiedyś zagłębić bardziej w Republikę, w twórczość Ciechowskiego, bo generalnie bardzo mi się podoba.

Bomfunk MC's - Freestyler

https://www.youtube.com/watch?v=1-PPLSK7OvA

Pierwszy raz usłyszałem Fristajlo dzięki wyżej podlinkowanej reklamie. W sumie do dzisiaj z tym mi się kojarzy. Chyba jeszcze nie było kawałka, który tak bardzo kojarzyłby mi się z podkładem telewizyjnym. Przywołuje mi to jeszcze na myśl różnego rodzaju parkoury (ze słynnym już gościem, który po przejściu przez przejście władował się w uliczną latarnię ;( ) czy gry komputerowe w typu jednoosobowych gier akcji. Nawet fajny bit, drapieżna elektronika, po którymś odsłuchu wychwyciłem gitarę, która też mnie intryguje, ale to łakamaka taka i owaka brzmi kuriozalnie, jakby gość się założył, ile słów z siebie wypluje w krótkim czasie. To jest raz fajne, potem zaczyna śmieszyć, a potem nudzić. Czyli, mówiąc inaczej, kawałek wybitnie rozrywkowy. Ciekawi mnie, Shodan, że właśnie Ty to wrzuciłeś ;)

Renaissance - Trip To The Fair

Renaissance poznawałem w roku 2016, czyli wtedy, kiedy miałem boom na różne progowe i okołoprogowe zespoły. Renaissance to zdecydowanie progowi symfonicy, choć słychać, że John Tout to nie Keith Emerson (nie ta biegłość), więc przy interesujących wciąż klawiszowych pasażach muzyka ma całkiem inny charakter - zdecydowanie bardziej baśniowy, a mniej agresywny. Generalnie w takiej muzyce agresywne gitary schodzą często na dalszy plan. Ta baśniowość wydaje się nieco naiwna, jak w sumie cały prog, ale ma wiele uroku i łatwo od niej przejść dalej w głąb muzyki tamtych czasów. Fajne brzmienie - trzeba się przyzwyczaić do niego, ale z jaką muzyką jest inaczej? Czasem tylko coś wchodzi od razu. Kilka płyt w całości słyszałem: Prologue, Ashes Are Burning, Scheherezade And Other Stories to te najpopularniejsze (wszystkie mniej więcej z połowy lat 70.) Co my tu mamy? Długi wstęp klawiszowy, energiczny, śmiech jakby wróżek czy dam pałacowych, po czym następują zwrotki i partie wokalne, znacznie spokojniejsze. Annie Haslam to bardzo dobra wokalistka o przyjemnej barwie głosu. Im dłużej pieśń trwa, tym mocniej zatapiamy się w baśni. Tekstowa warstwa ok, pasuje, choć w sumie to bez większego znaczenia dla mnie. Piękna sprawa, pretensjonalne momenty łagodzi ich komiczność, a nie powaga, łagodniejsze są ujmujące. Wielki plus.

Sparks - This Town Ain't Big Enough For Both Of Us

Mam problem z tym kawałkiem, bo po wielu nawet odsłuchach wciąż przepływa obok mnie, a wydaje się bardzo fajny, podobają mi się śpiewne wokale, delikatna aranżacja, nie za bardzo rozumiem, co nie gra. Może potrzeba jeszcze mitycznych 20 razy, żeby zachwyciło? I te głośniejsze, gitarowe momenty są świetne, i te delikatniejsze, jak we wstępie. Czuć ten klimacik lat 70., to może być nawet najlepsza propozycja z całej kolejki, jak się przegryzie. Może być właśnie "heartbeat, increasing heartbeat". Tekstowo, widzę, jest równie lekka jak muzyka. Poczekam, aż się przegryzie, a wtedy Mintaj wygra całą rundę.

Warren G & Sissel Kyrkjebo - Prince Igor

A to chyba najsłabsza propozycja rundy, to jest kompletnie nie z mojej bajki nawet po wielu odsłuchach, w przeciwieństwie do Sparksów i do Psychodelików. Pisaliśmy kiedyś o Simple no-man, że to utwór, który składa się z wielu pozornie niepasujących elementów, które jednak dobrze ze sobą współgrają. A tu mamy niepasujące elementy, które rzeczywiście nie pasują do siebie. Jak tylko wchodzi ten raper, to psuje łagodny, subtelny nastrój wytworzony we wstępie. Potem te wysokie zaśpiewy z kompletnie innej bajki - i jeszcze ten bit w tle, który od razu sprowadza anioły na ziemię (a może to nie anioły, tylko panienki koło rapera, którym kazano się popisywać?) Generalnie nie jest to aż tak złe, ale w sumie, kiedy pierwsze wrażenie opadnie, to wydaje się przez swoją kontrastowość niepotrzebnie wydłużony. Raczej nie będę do tego wracał.

Zwycięzcy: Dragon, Mintaj. Duży plus dla Hiena, plus także dla Gołego.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 10 maja 2022 10:33

Malkolit pisze:
10 maja 2022 10:21
to łakamaka taka i owaka brzmi kuriozalnie, jakby gość się założył, ile słów z siebie wypluje w krótkim czasie.
Jak najbardziej rozumiem ten zarzut, wsłuchując się w rymy a raczej doczytując tekst nieco parskałem śmiechem bo słabo prezentują się linijki w stylu

will your heart go on
Like Celine Dion
Karma Chameleon

Albo

You know they can't handle us like Debbie does Dallas
Yeah, we come scandalous so who the fuck is Alice
She from Buckingham Palace?

Takie dokładanie rymów na siłę ALE jednocześnie trzeba wziąć pod uwagę kontekst kawałka ktory niby (nie możemy tego zweryfikować) jest fristajlowy, jak to nawija raper "straight from the top of my dome" czyli prosto z głowy, zatem pod tym warunkiem wybaczam bo jeśli faktycznie tak było to można spojrzeć z przymrużeniem oka na techniczne niedociągnięcia.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 10 maja 2022 10:47

stripped pisze:
10 maja 2022 10:33
will your heart go on
Like Celine Dion
Karma Chameleon
Przecież to jest genialne xDDD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 10 maja 2022 10:51

Chodzi mi o wrzucanie Karma Chameleon dla rymu raczej
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 10 maja 2022 10:52

Przecież to jest genialne xDDD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 10 maja 2022 11:00

W rapie co drugi bawi się w takie popkulturowe gierki w skojarzenia z tytułami, nie rozumiem zarzutu xD
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 10 maja 2022 11:01

W ogóle kogo obchodzi tekst. :P
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 10 maja 2022 11:04

No właśnie, najlepiej wrzucać po prostu instrumentale
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 10 maja 2022 11:12

O nie, wokal to najważniejszy właśnie instrument.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 10 maja 2022 11:13

Ok. Rap acapella od teraz.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 10 maja 2022 11:23

Dragon pisze:
10 maja 2022 11:00
W rapie co drugi bawi się w takie popkulturowe gierki w skojarzenia z tytułami, nie rozumiem zarzutu xD
Ja nie wiem, bo nie słucham sam z siebie rapu ;(
Zresztą, w popie czy w rocku też takich nawiązań jest pełno, nie widzę w tym problemu, a czasem to nawet intrygujące.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 10 maja 2022 11:24

shodan pisze:
10 maja 2022 11:12
O nie, wokal to najważniejszy właśnie instrument.
Zgadzam się, w wielu utworach, których słucham, właśnie wokal jest bardzo ważny. Zły śpiewak rozwali i najlepszy kawałek, dobry przeciętny wyciągnie na wyżyny (Gahan, żeby nie szukać daleko).
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 10 maja 2022 12:22

stripped pisze:
10 maja 2022 11:13
Ok. Rap acapella od teraz.
Fishmans acapella
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn