Best of Forum

Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 17 maja 2022 21:35

Susumu Yokota - kinoko

Prawdę mówiąc słuchając tego kawałka czułem się nieco jakbym słuchał powtórki z Cortiniego z dorzuconym bitem. Elektroniczny suspens, początkowo trochę filmowo jakbym słuchał Carpentera ale potem wchodzi rytm i robi się jakby trip-hopowo, szczerze nie wiem czy to aż tak unikatowe jak to malowałeś w swym opisie. Jest ok ale szału też nie ma.

Elvis Presley - I'll Remember You

Do Elvisa jestem ciut uprzedzony może bo uwielbia go pewna moja znajoma i od tych wzdychań na jego temat naprzewracałem się już w życiu oczami. Król jaki jest każdy widzi, głos jak dzwon, sentymentalna nuta, taka ulotna senna aranżacja nieco. Brakuje mi własnych osobistych feelsów chyba żeby szczerze docenić ten numer, jak na pierwsze wrażenia trochę meham. Wyczuwam tu dziaderskie ciągoty Hiena jak przy Monteleone, trochę taka muza do winka wieczorem na kanapie z ukochaną ale jak się ma te 60+ hehe.

Taylor Swift - tolerate it

Z Taylor żadnych wspomnień nie mam, nawet chyba jakiś jej kawałek lubię ale zapomniałem tytułu. Generalnie wokal Taylor nie grzeje mnie ni ziębi, jak mówiłem przy recenzji Leighton Meester dla mnie to taki uniwersalny damski wokal ale czasem jak coś jest do wszystkiego to jest też do niczego :P nie wiem no, pianinko i wokal ale feelsów nie czuję tu żadnych, jednym uchem wpada a drugim wypada ten kawałek. Ładna melodia, ciepła ballada, ale mnie nie porusza jakoś mocno. W sumie ja zaraz będę miał też pianinko i damski wokal u siebie, zobaczymy co shodan powie.

Elektryczne Gitary - Przewróciło się

Numer stary jak świat, znany i lubiany, ogólnie powiedziałbym taki SYMPATYCZNY. Czasem od biedy w radiu mogę zostawić i nie przełączyć, albo gdybym miał taki właśnie olewczy nastrój zanucić sobie. Złego słowa w sumie nie ma co tu mówić ale zachwytem emanował nie będę, numer jest ok, klimat może nie do końca mój i tyle.

King Crimson - 21st Century Schizoid Man

Ładnie żeś Pan temat Kink Crimeson pociągnął nie powiem. Na początku szybko już spoko skojarzenie bo tytułowa fraza samplowana była przez Kanye Westa w jego singlu POWER swego czasu (a myślałem wtedy że to jego wokal z efektem). Teraz sprawa druga, posłuchałem i doczytałem tekst i mam jeszcze kolejną ciekawą myśl, ja tu widzę podobieństwo do... New Dress depeszy. Trochę budową i tematyką tekstu i tą podobnie powtarzaną frazą na końcu, w dodatku w KC efekt na wokalu jest cały czas a w New Dress wchodzi tylko na tą tytułową frazę "Princess Di is wearing a new dress". Serio, nie byłbym zdziwiony gdyby stąd pochodziła inspiracja do tego numeru DM, teoria naciągana może ale mi to się ładnie łączy. No i dają czadu chłopcy z KC tak poza tym, zajebisty numer i elegancko wkręciłeś mi apetyt na ten album z MORDĄ. Z miejsca też rozumiem już nieco jego wagę patrząc że numer pochodzi z 1969 roku, ała, chłopcy przylecieli z przyszłości ewidentnie. Świetny to numer i bardzo łatwa wygrana kolejki Miętus! Swoją drogą na tego typu wrzutki chyba liczyłem wchodząc w tą grę czyli że poznam coś uznanego czego sam jeszcze nie słuchałem dotąd.

White Door - Behind The White Door

Dev wraca do ejtisów i zarzuca obskjurem i to bardzo przyjemnym muszę powiedzieć. Podoba mi się brzmienie tego numeru, pastelowe ejtisowe, kojarzy mi się jakoś z Tears For Fears czy Roxy Music. Zabieg z zacinaniem się kawałka bardzo fajny, oryginalny. W sumie wygrana kolejki wraz z wrzutką mentosa, a może i ta jest moją ulubioną bo lżejszą?

Kolejeczka taka może być, coś dobrego wszak się przewinęło a ballady na które meham mogą okazać się growerami z czasem.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 maja 2022 21:43

No zobaczymy Mudżyn, czy to Twoje pianinko jest rzeczywiście takie lepsze. :P
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 17 maja 2022 21:45

Nie będzie ono akurat tak istotne jak w numerze Taylor, będzie za to wokal który bardziej mi odpowiada
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 maja 2022 21:47

Że Tobie? To wierzę, ale czy nam?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 17 maja 2022 22:01

Czy Elvis dziadersowy? O ile z Knopflerem mogę się zgodzić, to Presley jest jednak trochę bardziej uniwersalny i ponadczasowy, podobnie jak Sinatra. O takich wykonawcach słuch nigdy nie ginie i jest ku temu powód. Monteleone to jednak deep cut.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 17 maja 2022 22:02

Nie mówię że dad rock/dad pop, tylko że dla dziadków :p
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 17 maja 2022 22:05

No właśnie średnio. Powiem nawet, że większość osób, które słuchają Elvisa, jakie znam, to ludzie w moim wieku lub młodsi. Ta muza starzeje się rocznikowo, ale nadal wydaje się bardzo świeża, podobnie jak The Beatles.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 17 maja 2022 22:09

Ja, niestety, nie znam nikogo, kto by słuchał Elvisa (nie wiem, może dlatego nie słuchałem go generalnie, że mnie nikt nim nie zaraził?)
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 maja 2022 22:11

stripped daj spokój z tymi dziadkami. Zaraz sam nim będziesz.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 17 maja 2022 22:15

Mnie to zaczyna śmieszyć, ta dyskusja o dziadach (dobrze, że nie o dziadostwach ;))
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 17 maja 2022 22:21

shodan pisze:
17 maja 2022 22:11
stripped daj spokój z tymi dziadkami. Zaraz sam nim będziesz.
Lol, kto to mówi :D
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 17 maja 2022 22:40

Dla Murzyna muzyka istnieje od lat 70, czyli czarnego funku xD Dopiero odkrył lata 60te dzięki King Crimson, więc dajmy mu czas.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 17 maja 2022 22:45

Hłe hłe hłe nie bądź taki przemądrzały dziadku :D wiesz że nie o metryki się rozchodzi a klimacik. Odpal Elvisa i pakuj się pod kocyk :D
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 17 maja 2022 22:50

"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 17 maja 2022 22:51

Yokota ewidentnie weryfikuje kto normik a kto nie

Elvis może być dziadersowy co najwyżej dla dojrzałych wiekowo Amerykanów, którzy mogą pamiętać jego występy na żywo, wobec polskich słuchaczy wgl bym tego określenia nie używał w tym kontekście.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 maja 2022 22:55

Nasz Mudżyn to taki super nowoczesny model Mudżyna, że szok!!! :shock:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 17 maja 2022 22:57

Elvisa jako artystę i muzyka też trzeba rozumieć. Pamiętam, jak w latach 90 Portishead się wkurwiali, że ich muzyki używa się jako chillowy podkład pod domówkę ze znajomymi i dziećmi. Niektórzy po prostu nie czumają kaki.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 17 maja 2022 23:01

stripped pisze:
17 maja 2022 22:45
Hłe hłe hłe nie bądź taki przemądrzały dziadku :D wiesz że nie o metryki się rozchodzi a klimacik. Odpal Elvisa i pakuj się pod kocyk :D
No mi się wydaje, ze tu sie rozchodzi o metrykę, bo w sumie jedynym argumentem za "dziaderstwem" Elvisa jest data nagrania xd

RECKI SIĘ PISZĄ, MOONLOOP NIE BIJ
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 17 maja 2022 23:02

Tylko mają być dobre.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 18 maja 2022 21:57

Susuma Yokota - Kinoko

Dragon trochę zaskoczył - wrzucił coś, co trwa krócej niż 420 godzin. Ale tylko trochę, bo muzycznie to klasyczny smoku going smoking(ciężko trochę uwierzyć, że w pierwszej kolejce wrzucił Soundgarden xd). Prawdę powiedziawszy za pierwszym odsłuchem nawet się trochę podjarałem, że takie fajne i w ogóle klimatyczne, ale z każdym kolejnym było już trochę gorzej. Ale wydaje mi się, że to bardziej kwestia tego, że to jest typ muzyki, który należy sobie dawkować od czasu do czasu i chyba lepiej by mi weszło to podczas słuchania całego albumu. Podoba mi się ten tropikalno-japoński klimat, shodan dobrze to określił, że to brzmi tak japońsko, że nawet nie trzeba znać muzy z kraju kwitnącej wiśni, by to zauważyć. Daję okejkę, ale bez znaczka jakości.

Gang Starr - Skills

A tu mam mały problem. W sumie to nawet nie z nagraniem, a bardziej… ze sobą. xD Po prostu, chyba, nie kumam rapu z USA i znakomita większość tej muzyki brzmi dla mnie praktycznie tak samo. Zwłaszcza w przypadku tego z 90sów i wczesnych zerowych bardziej mam wrażenie, że słucham soundtracku do San Andreas puszczonego w tle czy czegoś podobnego i zlewa mi się to w jedno. No ale jakby ten no… w sumie dobrze się mi tego słucha, więc bardziej props niż klops.

Elvis Presley - I'll Remember You

Nie znam prawie wcale muzy Elvisa, tbh zawsze wydawał mi się być ciut przypałowym amerykańskim odpowiednikiem Krzysztofa Krawczyka i trochę mi go obrzydziła popkultura (zadawanie się z fanami proga też nie pomagało xD). W sumie zaskoczyłem się dość pozytywnie - to jest całkiem ładna ballada. Typ ma głos jak dzwon, w tle dzieją się fajne rzeczy, jest klimacik, są super chórki. W czasach, gdy jeszcze Czez partycypował w tej zabawie to on wrzucił kiedyś taką piosenkę, która brzmiała jak soundtrack włoskiej knajpy (tak ją przynajmniej opisałem) i mocno mi się z nią kojarzy, tylko w przeciwieństwie do niej I'll Remember You mi się podoba.

Taylor Swift - Tolerate It

Gdzieś tam do mojej bańki doszły słuchy, że ta cała Taylor Swift jest spoko i w ogóle. Oczywiście nie sprawdzałem XD I w sumie to jakby jest, ale… tu mi czegoś brakuje. Taką muzykę dość ciężko jest spieprzyć. Przynajmniej w taki sposób, bym mógł stwierdzić, że nie mogę tego słuchać i nie podoba mi się. Tylko no właśnie - ja żadnych ciarek tu nie czuję. Ani zachwytu, ani żenady. Po prostu ta piosenka jest. Gdyby była zła czy coś to pal sześć, ale ona po prostu jest nie dla mnie. Może kiedyś dam szansę jakiejś jej płycie i w kontekście tejże spodoba mi się bardziej? I dunno.

Elektryczne Gitary - Przewróciło się niech leży

Elektryczne Gitary to dla mnie kwintesencja 90sowego humoru - gdy słyszę wokal Sienkiewicza to od razu mam przed oczami Kilera albo jakiś zapomniany serial z lat 90. To prosta, sympatyczna muzyka, ale raczej do słuchania w małych dawkach, bo to jednak na dłużsża metę zbyt proste granie. Każdy chyba poznał kiedyś taką osobę, która jest sympatyczna i w ogóle, ale na dłuższą metę jej obecność męczy - no i tak jest mniej więcej z tą muzyką. A z racji tego, ze oceniamy tylko piosenkę to w sumie jestem na plus. Śmieszna ta kolejka, jak zobaczyłem co wrzucacie to miałem krytykować i szkalować, ale jak przesłuchałem to praktycznie wszystko mi się podoba xD

White Door - Behind The White Door

Szok, skandal I niedowierzanie - dev rzutem na taśmę wygrał kolejkę. Pierwotnie miałem dać zielony laur dragonowi, ale przy ostatnim odsłuchu zaskoczyło. Bardzo lubię obskurne, niszowe rzeczy i lubię ejtisy, a ten kawałek to kwintesenscja wręcz tego brzmienia. Dla mnie to literalnie brzmi tak, jakby ktoś wyciągnął wszystko co najfajniejsze w synthpopie tamtej dekady i upchał w sześciu minutach. Jaram się na maxa bez cukru, chyba jedno z największych odkryć tej zabawy. Musiał w pełni się zrehabilitował za Prince Igora xD

Kolejka pełna pozytywnych niespodzianek - i gites majonez.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA