Do jazz rapu jeszcze dojdziemy, GS zmagali się z tą łatką na początku lat 90. ale tu faktycznie czuć często echa tamtego grania.
Best of Forum (Edycja albumowa)
-
stripped
- Posty: 13775
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Re: Re:
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
To niemożliwe, bo Mart nigdy nie był w stanie wypocić tyle utworów myśląc o konkretnej płycie. Skończyłoby się z dziesięcioma instrumentalami co najwyżej, ale jak nieforemnym tworem byłaby taka płyta.shodan pisze:04 cze 2022 21:07Dobra płyta DM mogłaby mieć i ze 30 utworów i bym pewnie nie narzekał.
Gang Starr - Moment of Truth
Gang Starr nie wydaje się być dobrym projektem muzycznym, który warto poznawać przez pojedyncze wrzutki. Skillz samo w sobie było dość średniutkie, ale Mudżyn szybko się zreflektował i zaproponował coś ciekawszego. Zestaw bitów na tej płycie jak idealna matryca dla innych producentów. Teoretycznie niewielkim środkiem osiąga się tutaj łatwo zapadające w pamięć, charakterystyczne pętle, które przy odpowiednio podają nawijce przyjmują się od razu (You Know My Steez, B.I. Vs Friendship). Nie wiem czy to dobrze, że ta płyta jest aż tak długa, bo w pewnym momencie mimo dobrego nastawienia nie ma szans po dwóch, trzech odsłuchach spamiętać wszystkiego tak dokładnie i szczegółowo, wiele krótszych rzeczy też szybko zanika w głowie. Podkłady w zależności od utworu uderzają w bardziej jazzowe, r'n'b, a może i nawet funkowe skojarzenia, mimo konsekwentnego stosowania oszczędnych środków zróżnicowanie jest dość duże. Ale trzeba przesłuchać parę razy, żeby to wyłapać. Temat jest na pewno rozwojowy, bo to naprawdę dobra muzyczna robota. Choroba wypełniania kompaktów po brzegi pozwoliła mi zapomnieć o wielu ciekawych projektach, z tego względu często z mojej rozpiski albumów znikały niektóre pozycje, które może i zawierały rzeczy wybitne, ale które znajdowały się w przeciętnym otoczeniu. Tutaj solidny poziom utrzymuje się w zasadzie do samego końca, tyle że pewne rozwiązania faktycznie zaczynają się powtarzać. Na przykład gdzieś w środku MoT pojawiają się po sobie numery oparte na bitach korzystających z jakichś fortepianowych zagrywek (okolice What I'm Here 4), tutaj zaczynałem lekko tracić zainteresowanie, ale potem przychodziło znowu coś innego i było lepiej. Z drugiej strony takie She Knowz What She Wantz trochę mnie rozczarowało, niby gdzieś tam grało z takimi soulowymi brzmieniami, ale wyszło bardzo po łebkach, tego typu rzeczy traktuję jako fillery właśnie. In Memory Of... to faktyczna wisienka na torcie, choć i tak do pewnego stopnia podobna do reszty to jednak wyróżniająca się bardzo konkretnym przekazem. Tak z ręką na sercu to pewnie po miesiącu regularnego słuchania umiałbym wszystko ładnie od siebie odróżnić.
Na przyszłość zapisuję sobie przede wszystkim rzeczy z pierwszej połowy płyty, najlepsze rzucono na początek i to są twory niestarzejące się w ogóle. Jedynym istotnym mankamentem jest po prostu długość trwania.
-
stripped
- Posty: 13775
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Zgodzę się że gdzieś w 3/4 płyty chwilami odnoszę wrażenie jakby te same melodie już były, właśnie gdzieś koło What I'm Here 4 albo duet My Advice 2 You - Make 'em Pay. Nie przemyślałem tego że faktycznie na pierwsze rzuty uchem to brzmi jednakowo, po wciągnięciu się jednak odbiera się to inaczej, jest zróżnicowanie ale jednocześnie obracamy się w jakiejś spójnej palecie brzmień a ja takie spójne płyty lubię (za to lubię np. PTA depeszy abstrahując od jakości kompozycji/tekstów piosenek).
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Na pewno pomaga ta sprawczość Premiera, zapomniałem o The Mall i Betrayal, a to na drugiej części płyty chyba najbardziej wyraziste rzeczy.
-
shodan
- Posty: 18314
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
To jest racja. SOTU i Delta mają po 13 utworów i tu już słychać słabsze momenty.Dragon pisze:06 cze 2022 13:25Mart nigdy nie był w stanie wypocić tyle utworów myśląc o konkretnej płycie. Skończyłoby się z dziesięcioma instrumentalami co najwyżej, ale jak nieforemnym tworem byłaby taka płyta.
Wracając do Moment of Truth - 20 utworów dla kogoś tak nieosłuchanego w hip-hopie jak ja, to naprawdę mordercza rzecz.
-
stripped
- Posty: 13775
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Notuję, notuję 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18314
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Widzę, że niektórym jednak jeszcze trudniej się przebić przez tę ścianę rapu niż mnie. 
-
stripped
- Posty: 13775
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Już nie poganiam bo jak mam przeczytać dwa zdania wypocone podczas wizyty w kiblu to już lepiej dam czas by się przetrawiło to xd
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Cholera, miałem aż trzy.
A nie, jednak dwa, kropkę zamiast przecinka żem wstawił.
A nie, jednak dwa, kropkę zamiast przecinka żem wstawił.
-
stripped
- Posty: 13775
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Nie masz przypadkiem eliminatora do ogarnięcia?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Ja przyznaję bez bicia, że muszę odsłuchać ten album przynajmniej jeszcze raz a realnie będę miał do tego możliwość dopiero w sobotę 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
stripped
- Posty: 13775
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Zobaczymy jak to będzie szło, jeśli tylko Ty zostaniesz to pewnie puszczę kolejkę co by już Twój album mogli omawiać ludki, nadrobisz i nie będziesz w tyle wtedy najwyżej bo i tak pauzę będziesz miał.
Ewidentnie przegiąłem
Ewidentnie przegiąłem
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18314
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Właśnie ściągnąłem album deva i zabieram się za odsłuchy. Chociaż się boję, bo sam dev trochę mnie tymi porównaniami do Nickelback nastraszył. 
-
stripped
- Posty: 13775
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Kolega z pracy przy pierwszym odsłuchu spytał mnie czy to oni xdddd
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
No ja się muszę odpowiednio nastawić i przygotować mentalnie na odsłuch tego albumu xd
-
shodan
- Posty: 18314
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
To dla mnie niezbyt dobra wiadomość.stripped pisze:08 cze 2022 10:32Kolega z pracy przy pierwszym odsłuchu spytał mnie czy to oni xdddd
Ładne avatarki weszły widzę panowie.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Gang Starr – Moment of Sruf
Ależ to jest przyjemny album. Bity są tak bardzo dobre, ciepłe, wymyślne (mimo że to są totalnie proste loopy), że mógłbym tego słuchać cały dzień. Czy długość wpływa negatywnie na wrażenia. Owszem, jeśli traktuje się to jako całość. Gdyby to były np. 4 EP, to by się tego słuchało lepiej, ale kiedy siadam poważnie do przesłuchania i skupiam się na grubo ponad 70 minut, to pod koniec jestem już wyczerpany. Jestem przekonany, że powroty do pojedynczych utworów, a nawet segmentów tej płyty będą znacznie przyjemniejsze i od początku biorę to pod uwagę. Murzyn faktycznie daje grubą pracę domową dla ludzi, którzy nie słuchają rapu na co dzień, ale kiedy ktoś wrzuca płytę na takim poziomie, to naprawdę warto wysiedzieć, wysłuchać, dać szansę.
Słuchając tego miałem jedno skojarzenie – Tony Hawk’s Pro Skater. Doczytałem, że numery Gang Starr pojawiły się w końcu w czwartej części (w którą już nie grałem), więc prawilnie, ale IMO pasowaliby idealnie do pierwszej Tony’ego.
Poczytałem trochę tekstów i kumam tematykę tej płyty, ale nadal to właśnie bity robią dla mnie tutaj większość roboty. I to mnie chyba różni najbardziej od hc hip-hopowców, bo dla nich teksty są najważniejsze lub przynajmniej tak samo ważna jak muzyka. To trochę jak czytać poezję, ale jarać się fakturą papieru i ja właśnie trochę tak robię xD Od razu po wysłuchaniu Moment of Truth, odpaliłem na YT ten filmik
https://www.youtube.com/watch?v=r7yv1wYZ-KI
w którym DJ Premier osobiście pokazuje, co samplował na tym albumie i jest to zdecydowanie wspaniała kolekcja muzyki i dokładnie to, czego się spodziewałem/oczekiwałem. Gdybym miał wybrać ulubione kawałki, to na pewno pierwsza 1/3 albumu, a później New York Strait Talk, What I'm Here 4, She Knowz What She Wantz, w sumie wszystko aż po In Memory Of. Shodan mówi, że to dla niego album trudny, a dla mnie wręcz przeciwnie, wchodzi jak w masło. Będę do Moments of Trith wracał na stopro i nie dziwi mnie w ogóle, że to taka klasyka czarnego hip-hopu. RIP Guru.
Ależ to jest przyjemny album. Bity są tak bardzo dobre, ciepłe, wymyślne (mimo że to są totalnie proste loopy), że mógłbym tego słuchać cały dzień. Czy długość wpływa negatywnie na wrażenia. Owszem, jeśli traktuje się to jako całość. Gdyby to były np. 4 EP, to by się tego słuchało lepiej, ale kiedy siadam poważnie do przesłuchania i skupiam się na grubo ponad 70 minut, to pod koniec jestem już wyczerpany. Jestem przekonany, że powroty do pojedynczych utworów, a nawet segmentów tej płyty będą znacznie przyjemniejsze i od początku biorę to pod uwagę. Murzyn faktycznie daje grubą pracę domową dla ludzi, którzy nie słuchają rapu na co dzień, ale kiedy ktoś wrzuca płytę na takim poziomie, to naprawdę warto wysiedzieć, wysłuchać, dać szansę.
Słuchając tego miałem jedno skojarzenie – Tony Hawk’s Pro Skater. Doczytałem, że numery Gang Starr pojawiły się w końcu w czwartej części (w którą już nie grałem), więc prawilnie, ale IMO pasowaliby idealnie do pierwszej Tony’ego.
Poczytałem trochę tekstów i kumam tematykę tej płyty, ale nadal to właśnie bity robią dla mnie tutaj większość roboty. I to mnie chyba różni najbardziej od hc hip-hopowców, bo dla nich teksty są najważniejsze lub przynajmniej tak samo ważna jak muzyka. To trochę jak czytać poezję, ale jarać się fakturą papieru i ja właśnie trochę tak robię xD Od razu po wysłuchaniu Moment of Truth, odpaliłem na YT ten filmik
https://www.youtube.com/watch?v=r7yv1wYZ-KI
w którym DJ Premier osobiście pokazuje, co samplował na tym albumie i jest to zdecydowanie wspaniała kolekcja muzyki i dokładnie to, czego się spodziewałem/oczekiwałem. Gdybym miał wybrać ulubione kawałki, to na pewno pierwsza 1/3 albumu, a później New York Strait Talk, What I'm Here 4, She Knowz What She Wantz, w sumie wszystko aż po In Memory Of. Shodan mówi, że to dla niego album trudny, a dla mnie wręcz przeciwnie, wchodzi jak w masło. Będę do Moments of Trith wracał na stopro i nie dziwi mnie w ogóle, że to taka klasyka czarnego hip-hopu. RIP Guru.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13775
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Spoko filmik, chyba kilka z tej serii oglądałem kiedyś, fajnie na szybko ukazuje spektrum sampli. DJ Premier to jak na porządnego producenta też mocny crate digger (kolekcjoner winyli i poszukiwacz sampli) oraz jak na prawdziwego DJ-a przystało ma niesamowity łeb również do rapowych tekstów, przeważnie bardzo trafnie wyszpera jakieś rapowe acapelle z których klei swoje skreczowane refreny.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13775
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
To jest to że ja znając ten album już dość dobrze słucham tego jak jakiegoś muzaku prawie lol, ale to tak jak kiedyś stwierdziłem że przy płytach DM łatwo mógłbym zasypiać bo wysiłek dla mózgownicy zerowy, doskonale wiem co jest "za rogiem" i umysł może sam dopowiadać.Hien pisze:08 cze 2022 14:23Gang Starr – Moment of Sruf
kiedy siadam poważnie do przesłuchania i skupiam się na grubo ponad 70 minut, to pod koniec jestem już wyczerpany.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Albumy mające 60+ to za pierwszym razem zawsze jest mordęga, choćby nie wiem jakie to było dobre. Nie lubię takich płyt, ale jak już z jakiegoś powodu spędzę z nimi trochę czasu, to potem jest z górki. Ja się Gang Starr nie dziwię, bo to jednak były 90sy i nadal ludzie jarali się możliwościami CD, na których można było upchnąć 80 minut muzyki. Z ich perspektywy to było super, że mogli zamieścić tak dużo treści i muzyki, którą uważali za wartościową. Z perspektywy słuchacza, to już nie takie bailando, ale co. Płyta uznawana jest klasyk, więc jak widać nie było źle.
To jest trochę paradoks, bo potrafię sobie robić playlisty jednego wykonawcy, które mają po 2h, ale jednak to nie jest to samo.
To jest trochę paradoks, bo potrafię sobie robić playlisty jednego wykonawcy, które mają po 2h, ale jednak to nie jest to samo.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn