Best of Forum (Albumy) vol. 2
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Re: Best of Forum (Albumy) vol. 2
Ale ten Scroball i Simple Scrobbler będą mi scrobblowały na moje konto na last?
Ja preferuję odsłuchy z mp4 niż z telefonu. Player jest mniejszy, gra z wygaszonym ekranem i znacznie dłużej trzyma bateria. No i po prostu lepiej gra. I też mam w nim dużą kartę pamięci.
Ja preferuję odsłuchy z mp4 niż z telefonu. Player jest mniejszy, gra z wygaszonym ekranem i znacznie dłużej trzyma bateria. No i po prostu lepiej gra. I też mam w nim dużą kartę pamięci.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Przecież Ci Hien napisał że ludzie tu korzystają ze Scroballa, w tym ja, to gdzie ma scrobblować na konto kosmitów czy na moje?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Wuja, nie wiem jak u Ciebie, ale mój telefon gra muzykę z wygaszonym ekranem lol. Ty chyba jeszcze się nie wyspałeś po tym tygodniu nad morzem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
A mój nie gra. Chyba że trzeba coś zmienić w ustawieniach.
A te programy to w sumie w mojej sytuacji nic by nie dały, bo ja na telefonie nie słucham plików mp3 tylko YT Music. I w sumie pewnie dlatego musi być ekran włączony.
A te programy to w sumie w mojej sytuacji nic by nie dały, bo ja na telefonie nie słucham plików mp3 tylko YT Music. I w sumie pewnie dlatego musi być ekran włączony.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No to wszystko się wyjaśniło, tzn, mógłbyś wyłączać ekran gdybyś płacił. Szczerze mówiąc, nie wiem co to za problem wrzucić sobie mp3 na telefon, ale już nie wałkujmy tego tematu, bo jeszcze zrobi się ciekawszy od płyty Dragona.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
W sumie dużo nie brakuje.
A wrzucenie plików mp3 do telefonu nie jest dla mnie problemem. Ale jak mam dobry mp4 player, to w sumie po co?
Na telefonie słucham tylko w jednym przypadku. Jak coś robię w domu (np. sprzątam czy robię coś na działce). Wtedy włączam słuchawki na blu tut i słucham wygodnie bez zbędnego okablowania. Najczęściej albumów z bestek lub jakichś nowości.
A wrzucenie plików mp3 do telefonu nie jest dla mnie problemem. Ale jak mam dobry mp4 player, to w sumie po co?
Na telefonie słucham tylko w jednym przypadku. Jak coś robię w domu (np. sprzątam czy robię coś na działce). Wtedy włączam słuchawki na blu tut i słucham wygodnie bez zbędnego okablowania. Najczęściej albumów z bestek lub jakichś nowości.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Po to żeby scrobblować, od tego się dyskusja zaczęła Wuja 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Co do scrobblowania, to ja polecam Pano Scrobbler, mam to na w sumie wszystkich sprzętach grających w moim domu i śmiga jak złoto, nawet można tam edytować scrobble i w ogóle, ać słyszałem, że się gryzie z niektórymi sprzętami Xiaomi.
Ja osobiście nie pamiętam kiedy ostatnio używałem jakiegokolwiek odtwarzacza mp3 czy czegoś podobnego, chyba z dobre 10 lat temu miałem fajną Sansę Clip Plus, ale nie mam pojęcia gdzie mogła mi się zawieruszyć i chyba nie działa. Fajny sprzęt, nawet dało się tam odpalić Dooma i przesyłać scrobble po zmodowaniu. xD Teraz nie używam, nie potrzebuję, wydaje mi się też, że różnica w jakości dźwięku między przeciętnym nawet smartfonem a najlepszym grajkiem mp4 to jakiś mit, ale nie znam się.
Ja osobiście nie pamiętam kiedy ostatnio używałem jakiegokolwiek odtwarzacza mp3 czy czegoś podobnego, chyba z dobre 10 lat temu miałem fajną Sansę Clip Plus, ale nie mam pojęcia gdzie mogła mi się zawieruszyć i chyba nie działa. Fajny sprzęt, nawet dało się tam odpalić Dooma i przesyłać scrobble po zmodowaniu. xD Teraz nie używam, nie potrzebuję, wydaje mi się też, że różnica w jakości dźwięku między przeciętnym nawet smartfonem a najlepszym grajkiem mp4 to jakiś mit, ale nie znam się.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Moje ostatnie empecztery to było sony jakieśtam, używałem tego parę lat po 2010 r., nawet obejrzałem na tym w pociągu jakieś Resident Evil ówczesne, bo chciałem być cool (w trakcie wysiadło ogrzewanie, ale to historia na jedną wrzutę muzyczną). W 2012 r. wymieniłem telefon na smartfona i jakoś od 2014 przesiadłem sie na słuchanie z telefonu. Grunt, że scrobbluje. Były jeszcze czasy kiedy miałem discmana czytającego cdr z mp3, to była lambada niezła w 2004 r. No, ale wtedy nie było lasta. Nie wiem po co ja w ogóle wtedy muzyki słuchałem lol.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No to w sumie jest jakiś powód.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Strona gadki o scrobblowaniu a płyta mchem porasta powoli
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dragon ma tendencję do mordowania bestek, jak nie filmem to albumem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Morduje wrzutkami, straszy meltdownami... oj coś niezbyt gruboskórni jesteście 
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Widzisz, gdyby ten album produkował Flood, to by wszyscy chętniej słuchali, a tak to dupa.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Mnie się podoba, tylko jeszcze nie zabrałem się za ubranie tego w słowa
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nie pisałem recki dzisiaj tylko jeszcze 3 razy posłuchałem. I w sumie chyba dobrze.
Jutro się zamelduję z opisem.
Jutro się zamelduję z opisem.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Na początek przyszła mi do głowy taka rzecz: planowałem wstawić reckę jeszcze przed wyjazdem, ale brakło czasu, bo zapomniałem, że do zaplanowanych już rzeczy trzeba dodać w moim przypadku przynajmniej kilka godzin, jeśli spraw do ogarnięcia jest tak dużo.
Choć w sumie to przez ten czas wnioski nie uległy jakiejś radykalnej zmianie.
Auscultation - L'étreinte imaginaire (2015)
Tego albumu słuchałem wyłącznie sam na sam (jakoś nie widzi mi się słuchanie wielu proponowanych tu rzeczy z ludźmi, zresztą, najpierw by trzeba było siedzieć z tymi ludźmi w celu poznawania muzyki). Przyznam, że dla mnie to jest w dużej mierze muzyka tła, a we mnie jednak chęć działania w ostatnim czasie jest dużo silniejsza i własne potrzeby kłócą się nieco z funkcją owej twórczości. Zapewne z tego powodu nie weszła mi ona zbyt dobrze i będzie należało odsłuchać ją kiedyś w bardziej sprzyjających okolicznościach. Chociaż... ja się w sumie w ostatnim czasie mocno oddaliłem od takich teł, ja już wolę posłuchać jako podkładu do robienia czegoś innego np. pulsującego The Orb. W sumie nie wiem, kiedy to się stało, zapewne na przestrzeni ostatnich trzech lat, kiedy słuchałem wszystkiego mocniej, intensywniej, widać teraz, że okres ucieczki od muzyki pop czy od innej piosenki, który zaczął się u mnie koło 2008-2009, chyba dobiegł końca. Pamiętam, że któregoś dnia pomyślałem sobie: te piosenki grane w radiu w sumie osłuchały mi się, to brzmienie jest zupełnie ok, tym bardziej, że zacząłem masę tych piosenek podśpiewywać czy wybijać ich rytm. I z tym się lepiej czuję niż ze starociami z lat 70., dużo lepiej. A potem to już był świadomy wybór.
Osłuchiwanie - Wymyślony ucisk. Sama nazwa jest już po części zachęcająca (lubię dziwne nazwy), a po części zniechęcająca (w dużej mierze preferuję prostotę). Okładka przypomina mi trochę stare kasety magnetofonowe. No i kojarzy się od razu z Japonią (nie znam bliżej tej kultury, nigdy specjalnie w nią nie wsiąkłem, co najwyżej czytałem co nieco o wojnach toczonych przez Japonię od końca XIX wieku i czułem, że to kompletnie inny świat). Dźwięk współczesny, elektroniczny, od początku kojarzy się ze środowiskiem komputerowym i trwa to aż do momentu, w którym wchodzą jakieś rytmiczne przeszkadzajki, nabiera wtedy mocno przyziemnego charakteru. Dobrze, że ten bit nie jest natarczywy. Przyznać muszę, że nagrania nie pobudzają mnie jakoś specjalnie emocjonalnie, ot, gra sobie coś w tle, byle nie za długo.
Te klimaty przypominają mi trochę podziwianie różnych widoków, ale z punktu widokowego, a nie z bliska, budzą też chęć wejścia na te widoczne punkty, ale na wszystkie naraz to się przecież nie da. Muzyka raczej sączy się niż narzuca jakieś wizje, Composure Fuzz przywołuje jakiś górski wodospad, widok kryształów, może ten bit za mocny (tak! nawet ten!), niewiele się w sumie dzieje, tylko słuchać i podziwiać (albo nie), muzyka monotonna i dobrze, że się zbytnio nie zmienia, to by jednak było zbyt wysublimowane jak na mnie. W sumie największy problem to mam z tym, że nie wiem, co ja mam tu pisać, tego się słucha, kontempluje przy tym, obserwuje, podziwia lub odpoczywa, ale jak o tym pisać?
Nie jest to złe, być może z czasem będzie we mnie wzrastało, nie wiem, bo właśnie czasu potrzeba, by to przetrawić, na razie przysłuchuję się z pewnym zainteresowaniem, ale zmierzam gdzie indziej, wyjazd się już skończył, niestety
. Zresztą, muzyka nie pasuje klimatem do tej wyprawy, tam jednak dużo było hałasu generowanego przez ludzi, a tu takich odjazdów nie ma. Generalnie jest ok. Takie było pierwsze wrażenie, takie są wszystkie kolejne. 
Auscultation - L'étreinte imaginaire (2015)
Tego albumu słuchałem wyłącznie sam na sam (jakoś nie widzi mi się słuchanie wielu proponowanych tu rzeczy z ludźmi, zresztą, najpierw by trzeba było siedzieć z tymi ludźmi w celu poznawania muzyki). Przyznam, że dla mnie to jest w dużej mierze muzyka tła, a we mnie jednak chęć działania w ostatnim czasie jest dużo silniejsza i własne potrzeby kłócą się nieco z funkcją owej twórczości. Zapewne z tego powodu nie weszła mi ona zbyt dobrze i będzie należało odsłuchać ją kiedyś w bardziej sprzyjających okolicznościach. Chociaż... ja się w sumie w ostatnim czasie mocno oddaliłem od takich teł, ja już wolę posłuchać jako podkładu do robienia czegoś innego np. pulsującego The Orb. W sumie nie wiem, kiedy to się stało, zapewne na przestrzeni ostatnich trzech lat, kiedy słuchałem wszystkiego mocniej, intensywniej, widać teraz, że okres ucieczki od muzyki pop czy od innej piosenki, który zaczął się u mnie koło 2008-2009, chyba dobiegł końca. Pamiętam, że któregoś dnia pomyślałem sobie: te piosenki grane w radiu w sumie osłuchały mi się, to brzmienie jest zupełnie ok, tym bardziej, że zacząłem masę tych piosenek podśpiewywać czy wybijać ich rytm. I z tym się lepiej czuję niż ze starociami z lat 70., dużo lepiej. A potem to już był świadomy wybór.
Osłuchiwanie - Wymyślony ucisk. Sama nazwa jest już po części zachęcająca (lubię dziwne nazwy), a po części zniechęcająca (w dużej mierze preferuję prostotę). Okładka przypomina mi trochę stare kasety magnetofonowe. No i kojarzy się od razu z Japonią (nie znam bliżej tej kultury, nigdy specjalnie w nią nie wsiąkłem, co najwyżej czytałem co nieco o wojnach toczonych przez Japonię od końca XIX wieku i czułem, że to kompletnie inny świat). Dźwięk współczesny, elektroniczny, od początku kojarzy się ze środowiskiem komputerowym i trwa to aż do momentu, w którym wchodzą jakieś rytmiczne przeszkadzajki, nabiera wtedy mocno przyziemnego charakteru. Dobrze, że ten bit nie jest natarczywy. Przyznać muszę, że nagrania nie pobudzają mnie jakoś specjalnie emocjonalnie, ot, gra sobie coś w tle, byle nie za długo.
Te klimaty przypominają mi trochę podziwianie różnych widoków, ale z punktu widokowego, a nie z bliska, budzą też chęć wejścia na te widoczne punkty, ale na wszystkie naraz to się przecież nie da. Muzyka raczej sączy się niż narzuca jakieś wizje, Composure Fuzz przywołuje jakiś górski wodospad, widok kryształów, może ten bit za mocny (tak! nawet ten!), niewiele się w sumie dzieje, tylko słuchać i podziwiać (albo nie), muzyka monotonna i dobrze, że się zbytnio nie zmienia, to by jednak było zbyt wysublimowane jak na mnie. W sumie największy problem to mam z tym, że nie wiem, co ja mam tu pisać, tego się słucha, kontempluje przy tym, obserwuje, podziwia lub odpoczywa, ale jak o tym pisać?
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Kap kap płyną łzy
W łez kałużach ja i Ty
Wypłakane oczy i przekwitłe bzy

W łez kałużach ja i Ty
Wypłakane oczy i przekwitłe bzy
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Biorąc pod uwagę Twoje zalatanie i brak czas na cokolwiek, to muzyka tła powinna być idealna.Malkolit pisze:03 kwie 2023 10:05Przyznam, że dla mnie to jest w dużej mierze muzyka tła, a we mnie jednak chęć działania w ostatnim czasie jest dużo silniejsza i własne potrzeby kłócą się nieco z funkcją owej twórczości.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
O tu nawet ja się nie zgodzę, przy aktywniejszych zajęciach taka muza nijak nie koresponduje, ja sam to potraktowałem ciut jak muzę tła ale do relaksujących zajęć, spacer z psem czy mozolne siedzenie w pracy, przy zabieganiu to prędzej niektóre fragmenty Erpland bardziej wchodzą myślę
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup