Poznawanie nowych Depeszów
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Poznawanie nowych Depeszów
Wczoraj byłam na nocy muzeów w Warszawie w grupie nieznanych mi dziewczyn, żeby pozwiedzać nowe miejsca. I o ile muzeów za wiele nie zobaczyłyśmy, to mocno się zgrałyśmy i zintegrowałyśmy. Już byłam bardzo szczęśliwa, a okazało się, że trzy z nich są fankami DM... na co ja wybuchłam ekscytacją, bo jak kiedyś mówiłam od dawna chciałam poznać na żywo jakiś depeszy (nie fanatyków). Bardzo lubię poznawać nowych ludzi, tym bardziej, kiedy z nimi są trzy depeszki!
;*
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No to nieźle. Ja w całym życiu tylu depeszy chyba nie poznałem nie licząc szkoły.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Gratki Livv. A Ty Shodan nie klam 
Enjoy The Silence
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Hmm, ciekawie. Ja sama się nie spodziewałam, że w tych czasach, kiedy zespół raczej nie góruje na listach przebojów muzyki, jaką większość ludzi z mojego środowiska by słuchała, poznam muzyczne bratnie dusze! Jest to zadowalające, chociaż z pierwszych rozmów z nimi wynika, że to ja mam największe doświadczenie z muzyką zespołu i wiedzę na jego temat. Ciesze się, że będę znać koleżanki, z jakimi się tą wiedzą podzielę. Naprawdę piękny dzień.shodan pisze:19 maja 2024 09:46No to nieźle. Ja w całym życiu tylu depeszy chyba nie poznałem nie licząc szkoły.
;*
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Dziękuję! Jestem ciekawa, czy w takim razie Shodan poznał jakiś depeszy na żywo? Nie za wiele mi o tym wiadomo.
;*
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Ja kiedyś poznałem depeszkę na ognisku w górach. Ale to się rzadko trafia.
Przeważnie się jednak spotykało starych rockmanów
Przeważnie się jednak spotykało starych rockmanów
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Wydaje mi się, że spotkanienie kogoś kto słucha DM nie jest tak trudne jak znalezienie igły w stogu siana.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
W pracy znałem dwóch braci, którzy byli fanami. I chyba tyle. Oczywiście nie liczę kolegów z czasów szkolnych, bo wtedy DM było w modzie. No i dwóch osób z tego forum, z którymi miałem przyjemność się spotkać.Livv Depeszkaa pisze:19 maja 2024 11:23Jestem ciekawa, czy w takim razie Shodan poznał jakiś depeszy na żywo?
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
To też zależy od środowiska, w jakim się przebywa. W dużym mieście stosunkowo łatwiej znaleść jest ludzi słuchających DM niż na obrzeżach, w małych miastach czy wsiach. Ale tak jest akurat z wieloma rzeczami. Ja zaczęłam spotykać ludzi powiązanych z DM jak zaczęłam przebywać w stolicy. A i tak częściej jeśli już to spotykało się wspomnianych tutaj starych rockmanów ze stereotypowym podejściem do muzyki.dejmien pisze:19 maja 2024 15:16Wydaje mi się, że spotkanienie kogoś kto słucha DM nie jest tak trudne jak znalezienie igły w stogu siana.
;*
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Ja tam nie wiem, prawie w ogóle nie wychodzę z domu, a mam mnóstwo znajomych, którzy dobrze znają i lubią Depeche Mode
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
U mnie jest na odwrót akurat. Dużo wychodzę z domu i spędzam poza nim większość czasu, a jednak fanów DM brak. Dlatego spotkanie tych dziewczyn było dla mnie miłym zaskoczeniem. Ludzie teraz jednak w dużej części słuchają innej muzyki, przynajmniej to wynika z mojego doświadczenia. Więc tym bardziej to chyba zależy od środowiska, może też trzeba mieć szczęście.
;*
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Proponuje wybrac sie na impreze depeszowska. Tam mozna spotkac depeszow 
Enjoy The Silence
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Hah, zależy jeszcze jakich- tych bardziej fanatycznych, o obsesyjnym usposobieniu, czy bardziej tych "normalnych". Z tym z tego co słyszałam bardzo różnie...
;*
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Pytanie tylko po co spotykać "depesza"? Bo jak zdefiniujemy "depesza" jako kogoś kto po prostu słucha, lubi DM to do znalezienia takich ludzi serio nie trzeba świecy. Natomiast spotkanie tzw. "tru depesza" to żadna atrakcja.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Myślę, ze jednak fani w wieku Liv to już inne pokolenie, które nie wyciera podłogi o północy przy Pimpfie i nie szarpie się po pijaku z innymi, bo skrytykowali fryzurę Gahana z 85. Ja mam takie doświadczenia, że jak ktoś wspomina DM, to udaję, że ich nie znam, ale wierzę w rigcz młodszych ludzi, którzy nie robią z bycia fanem DM, dresiarni.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Za moimi chęciami nie ma jakiś konkretnych przyczyn, raczej jest to po prostu przyjemność poznać osobę o wspólnym muzycznym zainteresowaniu. Przynajmniej w moim przypadku, jak już wcześniej wspominałam, znalezienie kogoś kto lubi i słucha DM było ciężkie. Jeśli już to raczej ja z czasem trwania relacji wciągałam kogoś w DM niż na odwrót. Teraz znam trochę osób słuchających muzyki chłopaków i cieszy mnie to. A "tru depeszy" wolałabym mijać szerokim łukiem.dejmien pisze:20 maja 2024 08:17Pytanie tylko po co spotykać "depesza"? Bo jak zdefiniujemy "depesza" jako kogoś kto po prostu słucha, lubi DM to do znalezienia takich ludzi serio nie trzeba świecy. Natomiast spotkanie tzw. "tru depesza" to żadna atrakcja.
;*
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
No ja zdecydowanie wolałabym unikać ludzi zniżających się na poziom takich zachowań... Nie wiem jaki mają one związek z rzeczywistym "integrowaniem się przez muzykę" na depotekach. Czytałam co po niektóre historie na forum z takich imprez i aż szkoda mi się zrobiło, że wokół dobrej muzyki zespołu robi się tak kiczowatą, patusiarską otoczkę. Ja jestem z pokolenia z zupełnie inną perspektywą na DM, zespołu, który lata swojej największej sławy ma dawno za sobą. Wbrew pozorom ma to swoje zalety.Hien pisze:20 maja 2024 08:59Myślę, ze jednak fani w wieku Liv to już inne pokolenie, które nie wyciera podłogi o północy przy Pimpfie i nie szarpie się po pijaku z innymi, bo skrytykowali fryzurę Gahana z 85. Ja mam takie doświadczenia, że jak ktoś wspomina DM, to udaję, że ich nie znam, ale wierzę w rigcz młodszych ludzi, którzy nie robią z bycia fanem DM, dresiarni.
;*
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
W zasadzie to moja perspektywa była podobna, bo zacząłem słuchać w 1998 r., na zloty chodziłem krótko między 2004, a 2005 r. (miałem 18 lat), wtedy DM też już było raczej po największych sukcesach, ale też widać było, że duża ilość starszych fanów się tam zatrzymała i hejtowała wszystko, co wyszło od magicznego odejścia Anala z zespołu. Dlatego wzdrygam się trochę na dźwięk określenia "depesz", bo to już jednak jest obciążone kilkoma warstwami 'czegoś' więcej. Swoją drogą, sporo się naoglądałem rzeczy na imprezach DM, ale chyba najgorsi byli ludzie, którzy ciągali ze sobą na całonocne chlanie 6-7 letniego Alanka (tak miał na imię), który wygrywał wszystkie konkursy Dave Dancing, bo go starzy wytresowali na Gahana. To już musi być dorosły człowiek teraz, ale przy takim dzieciństwie, to można się jedynie domyślać, czy z niego wyrosły gruszki na wierzbie, czy śliwki na sośnie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No takich akcji z dziećmi to nie słyszałem. 
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Podejrzewam, że tak wyrastają Astizy wszelkiej maści.