Best of Forum (Wideoklipy)
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ważne, że na L
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Righeira - No Tengo Dinero
Oglądając to myślę sobie że słusznie wstrzymałem bestkę na parę miesięcy bo tego typu obrazki jakoś lepiej wchodzą mi w wakacje aniżeli w środku zimy, no ale to ja xD kiczowate lata 80. w pełnej krasie, kolorowo, jakieś zimne cyfrowe przestrzenie, dużo prostej geometrii, proste linie, kratki, kwadraty itepe, to wydaje mi się być bardzo charakterystyczne dla tamtych czasów. Do tego łączenie tego komputerowego futuryzmu z motywami retro, przebitki jakby z początku wieku bardziej, no może lata 30./40.? Nie podoba mi się jedynie kreska jaką są ujęci obaj Panowie ale stroje rzecz jasna stylowe, prosto z lat 80., fajne. Całościowo jest to dobre w tym co robi że tak powiem.
George Michael - Shoot The Dog
Tu mamy z kolei lata zerowe w pełnej krasie, Ameryka czasów młodego Busha, walenie prosto w wierzchołek kurwidołka xD niby nawiązujemy do Simpsonów ale kreska jednak brzydsza niestety. Nie wgryzałem się w tekst ale obrazkowo mocny komentarz do polityki jednak. Numer jest fajny tak w ogóle ale samplując dobry stary hit trudno spudłować, kiedyś było Second British Invasion na amerykańskie listy przebojów a potem o, brytyjski premier pieskiem amerykańskiego prezydenta został, jeszcze ten płaczacy Seaman dopełnia upadku imperium (nie chce mi się sprawdzać ale stawiam że to numer po Mundialu w Korei jak mu Ronaldinho piłkę za kołnierz posłał?). Ogółem całkiem spoko całość.
Patrycja Markowska - Alter Ego
Tu mamy współczesny klip sięgający już po inne środki wyrazu, postawiono na czarno-białą kolorystykę, ujęcia slow motion, rozmycie obrazu chwilami i grę światłem. Dwoje dojrzałych ludzi, zmysłowość, odrobina golizny ale z klasą i umiarem, później jeszcze jakieś ujęcia w czerwonym świetle dla podkreślenia erotycznego klimatu. Nic nadzwyczajnego ale ogółem jest to zgrabnie zrobione, podejrzewam że w czasach oglądania klipów w TV zatrzymałbym się przy nim z ciekawości więc można powiedzieć zdaje egzamin.
Rihanna - Umbrella
Parasolka była bardzo istotnym momentem w karierze RiRi ale nie będę w tym temacie poświęcał czasu utworom jako takim, skupiać mamy się na stronie wizualnej. Późne lata zerowe, nieco już chłodnawa kolorystyka, dużo się błyszczy, błyska i świeci, ale jednocześnie jest to odpowiednio stonowane, to jednak 2007 a nie 1997. O ile segmenty z Rihanną uchylającą się od lecącej wody są trochę głupawe w moim odczuciu to jednocześnie mają dla mnie vibe sekwencji typowych dla napisów początkowych do filmów o Bondzie. Fajniej wypada Rihanna tańcząc z parasolką w tym złotym (heh) deszczu. Sceny na tle tej biało-pomarańczowej ściany oceniam średnio, o ile sama piosenkarka nie grzeszy urodą i miło spojrzeć o tyle całość jest trochę kiczowata IMO. Rihanna goła pomalowana srebrną farbą zawsze spoko, zabawne bo byłem na 100% przekonany że ten zabieg to był w klipie do SOS a to jednak tutaj. Jednak co zabawne w sprzedawaniu golizny tudzież seksapilu lepiej dla mnie wypada Markowska.
Travis - Another Guy
Travisów celowo zostawiłem sobie na koniec bo chyba najciekawsze przemyślenia miałem właśnie na temat tego klipu ktory widziałem raz gdy Hien go wrzucił ale dopiero powróciwszy do niego teraz zapaliła mi się żaróweczka nad głową. Wiem że Kuba wyśmieje to co napiszę, dlatego polecam podejść do tego z nutą dystansu ale kurde ciekaw jestem co sami powiecie na to jak powiem że oglądając ten klip miałem wrażenie jakby był inspirowany tudzież trochę parodiował klip do... Policy of Truth xD
VHS stylizacja nawiązująca do epoki, jak zobaczyłem to ujęcie cieni chłopaków na tle green screena to doznałem tego olśnienia ale następne sceny jakby utwierdziły mnie w przekonaniu że może coś jest nawet na rzeczy heh. W ogóle ten odcień zieleni kojarzy mi się z tą która była w klipie DM chwilami. Mamy jazdę samochodem tak jak i w POT, mamy ogólnie podobną tematykę w sumie bo tam klip był o laskach które spotykały się z chłopakami z DM którzy nie wiedzieli że są waleni w rogi jakby, tu rolę lasek dla beki przejął sam reżyser teledysku. Ta scena choćby w której jeden z nich czeka pod fotobudką też kojarzy mi się ze scenkami z POT gdzie Panowie tacy zasmuceni czekali na tamte panny. To są takie drobne pierdółki, całkiem możliwe że zupełnie przypadkowe ale miałem tym większą bekę oglądając ten klip z tą ideą w głowie. Klip jest naprawdę spoko i na ten moment dzięki niemu chyba najbardziej sympatyzuję z tym numerem Travisów bo ukazuje ich jako chłopaków z dystansem.
Oglądając to myślę sobie że słusznie wstrzymałem bestkę na parę miesięcy bo tego typu obrazki jakoś lepiej wchodzą mi w wakacje aniżeli w środku zimy, no ale to ja xD kiczowate lata 80. w pełnej krasie, kolorowo, jakieś zimne cyfrowe przestrzenie, dużo prostej geometrii, proste linie, kratki, kwadraty itepe, to wydaje mi się być bardzo charakterystyczne dla tamtych czasów. Do tego łączenie tego komputerowego futuryzmu z motywami retro, przebitki jakby z początku wieku bardziej, no może lata 30./40.? Nie podoba mi się jedynie kreska jaką są ujęci obaj Panowie ale stroje rzecz jasna stylowe, prosto z lat 80., fajne. Całościowo jest to dobre w tym co robi że tak powiem.
George Michael - Shoot The Dog
Tu mamy z kolei lata zerowe w pełnej krasie, Ameryka czasów młodego Busha, walenie prosto w wierzchołek kurwidołka xD niby nawiązujemy do Simpsonów ale kreska jednak brzydsza niestety. Nie wgryzałem się w tekst ale obrazkowo mocny komentarz do polityki jednak. Numer jest fajny tak w ogóle ale samplując dobry stary hit trudno spudłować, kiedyś było Second British Invasion na amerykańskie listy przebojów a potem o, brytyjski premier pieskiem amerykańskiego prezydenta został, jeszcze ten płaczacy Seaman dopełnia upadku imperium (nie chce mi się sprawdzać ale stawiam że to numer po Mundialu w Korei jak mu Ronaldinho piłkę za kołnierz posłał?). Ogółem całkiem spoko całość.
Patrycja Markowska - Alter Ego
Tu mamy współczesny klip sięgający już po inne środki wyrazu, postawiono na czarno-białą kolorystykę, ujęcia slow motion, rozmycie obrazu chwilami i grę światłem. Dwoje dojrzałych ludzi, zmysłowość, odrobina golizny ale z klasą i umiarem, później jeszcze jakieś ujęcia w czerwonym świetle dla podkreślenia erotycznego klimatu. Nic nadzwyczajnego ale ogółem jest to zgrabnie zrobione, podejrzewam że w czasach oglądania klipów w TV zatrzymałbym się przy nim z ciekawości więc można powiedzieć zdaje egzamin.
Rihanna - Umbrella
Parasolka była bardzo istotnym momentem w karierze RiRi ale nie będę w tym temacie poświęcał czasu utworom jako takim, skupiać mamy się na stronie wizualnej. Późne lata zerowe, nieco już chłodnawa kolorystyka, dużo się błyszczy, błyska i świeci, ale jednocześnie jest to odpowiednio stonowane, to jednak 2007 a nie 1997. O ile segmenty z Rihanną uchylającą się od lecącej wody są trochę głupawe w moim odczuciu to jednocześnie mają dla mnie vibe sekwencji typowych dla napisów początkowych do filmów o Bondzie. Fajniej wypada Rihanna tańcząc z parasolką w tym złotym (heh) deszczu. Sceny na tle tej biało-pomarańczowej ściany oceniam średnio, o ile sama piosenkarka nie grzeszy urodą i miło spojrzeć o tyle całość jest trochę kiczowata IMO. Rihanna goła pomalowana srebrną farbą zawsze spoko, zabawne bo byłem na 100% przekonany że ten zabieg to był w klipie do SOS a to jednak tutaj. Jednak co zabawne w sprzedawaniu golizny tudzież seksapilu lepiej dla mnie wypada Markowska.
Travis - Another Guy
Travisów celowo zostawiłem sobie na koniec bo chyba najciekawsze przemyślenia miałem właśnie na temat tego klipu ktory widziałem raz gdy Hien go wrzucił ale dopiero powróciwszy do niego teraz zapaliła mi się żaróweczka nad głową. Wiem że Kuba wyśmieje to co napiszę, dlatego polecam podejść do tego z nutą dystansu ale kurde ciekaw jestem co sami powiecie na to jak powiem że oglądając ten klip miałem wrażenie jakby był inspirowany tudzież trochę parodiował klip do... Policy of Truth xD
VHS stylizacja nawiązująca do epoki, jak zobaczyłem to ujęcie cieni chłopaków na tle green screena to doznałem tego olśnienia ale następne sceny jakby utwierdziły mnie w przekonaniu że może coś jest nawet na rzeczy heh. W ogóle ten odcień zieleni kojarzy mi się z tą która była w klipie DM chwilami. Mamy jazdę samochodem tak jak i w POT, mamy ogólnie podobną tematykę w sumie bo tam klip był o laskach które spotykały się z chłopakami z DM którzy nie wiedzieli że są waleni w rogi jakby, tu rolę lasek dla beki przejął sam reżyser teledysku. Ta scena choćby w której jeden z nich czeka pod fotobudką też kojarzy mi się ze scenkami z POT gdzie Panowie tacy zasmuceni czekali na tamte panny. To są takie drobne pierdółki, całkiem możliwe że zupełnie przypadkowe ale miałem tym większą bekę oglądając ten klip z tą ideą w głowie. Klip jest naprawdę spoko i na ten moment dzięki niemu chyba najbardziej sympatyzuję z tym numerem Travisów bo ukazuje ich jako chłopaków z dystansem.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Podobno chcieliście reaktywować ten temat 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
PRZECIEŻ WUJA BYŁ NA WAKAJKACH
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
A GDZIE BYŁEŚ TY?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
WEŹ MNIE ZOSTAW W SPOKOJU CZŁOWIEKU OK
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
STRZELAJ W ŁOPONY
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
PATRZCIE GO, WIELCE ZAJĘTY PAN PROWADZĄCY NAGLE
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
PFFF KURDE PFFFF
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
nie no tak serio to kończmy tu też.
Pomyślałem sobie dzisiaj że jeśli chcielibyśmy żeby ten temat żył gdzieś w tle i nie przeszkadzał innym tematom możnaby go prowadzić w trybie dwumiesięcznym nawet, byłoby to wtedy odrobinę tematyczne (jak ktoś miałby ochotę wrzucić pod daną aurę) i tak moglibyśmy polecieć:
sierpień-wrzesień (koniec lata/wakacji)
październik-listopad (Spooktober, Halloween, Święto Zmarłych)
grudzień-styczeń (kolejka świąteczno-noworoczna)
luty-marzec (przedwiośnie)
kwiecień-maj (wiosna)
czerwiec-lipiec (wakacje)
Pomyślałem sobie dzisiaj że jeśli chcielibyśmy żeby ten temat żył gdzieś w tle i nie przeszkadzał innym tematom możnaby go prowadzić w trybie dwumiesięcznym nawet, byłoby to wtedy odrobinę tematyczne (jak ktoś miałby ochotę wrzucić pod daną aurę) i tak moglibyśmy polecieć:
sierpień-wrzesień (koniec lata/wakacji)
październik-listopad (Spooktober, Halloween, Święto Zmarłych)
grudzień-styczeń (kolejka świąteczno-noworoczna)
luty-marzec (przedwiośnie)
kwiecień-maj (wiosna)
czerwiec-lipiec (wakacje)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
W tej chwili to raczej wszystko lekko dycha, więc na ten moment absolutnie wszystko jedno - jeszcze z 3 sensowne propozycje i się odmeldowuję z ewentualnej dalszej zabawy z teledyskami.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Dobra żeby nie być takim gołosłownym bo jednak fajnie byłoby wiedzieć na czym stoimy umówmy się może że do 10 sierpnia dojedziecie mam nadzieję z reckami obecnej kolejki i potem do 17 sierpnia z kolejnymi wrzutami
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
dzisiaj bez filmu kosztem
No Tengo Dinero
Dev z lutego przesadził pod względem długości wrzutki. Twórcy też. Całkiem ciekawa animacja faktycznie momentami przypominająca wytwory z Dalekiego Wschodu. Nieźle pasuje do numeru. Jedno i drugie dość wykręcone, bezpretensjonalne. Te geometryczne abstrakcje to chyba malarskie nawiązanie pełną gębą. Szkoda, że Pan Musiał był zaproponował wersję przedłużoną, która do znudzenia ujeżdża kilka tych samych ujęć, scen i kolaży. Widzę po wynikach wyszukiwania na YT, że podstawka trwa 3.20, no ludzie kochani xD Wersja extended jak taka drugoligowa muzyczna '12, czyli mało zgrabne rozciąganie materiału, który na to kompletnie nie zasługuje. Potem taki ja mimo szczerych chęci w pewnym momencie się wyłącza, nudzi.
(Hey You) What's That Sound
Okej, dla takich wrzutek chcę zostać w tej zabawie! Po średnio zgrabnym wstępie czas na wideoklip pełną gębą. Całkiem zabawne. Technicznie przypomina rzeczy robione jeszcze jakiś czas wcześniej w Disco Relaksie na poważnie, a tu mamy do czynienia z konwencją i zdystansowanym ogrywaniem stylistyki z poprzedniej dekady. Mocno przerysowane, całkiem przesadzone bo bazujące na modzie, konkretnych płytach, ale o to tutaj chodziło, więc kulturka. Typ co chce zarażać ludzi ejtisami. Gdybym wiedział, że czerwonowłosy ma w pokoju plakaty z Mensch Machines i Human League, to bez wahania dałbym się zastrzelić z keyboardu. Udane swoiste przekraczanie wymiarów. Czasem główny bohater jest na greenscreenie, a czasem po prostu w tej ulicznej przestrzeni. To robi robotę i jest całkiem zabawne. Stylówki estetyczne, całość zmierza do sympatycznej, bardziej tłumnej biby, która zamierza pewnie obdarować ejtisową magią kolejnych napotkanych. Wyróżniam ziomka w crop topie i Boya, kto go nie poznał, ten fujara. A kto to czytał, ten trąba. Salut!
Shoot the Dog
Do tej pory jakoś nie zauważałem właściwego tematu piosenki, ale dzięki dość OFENSYWNEJ animacji dołączonej doń teraz wszystko jest jasne. Aj ten Dżordż, czasem mega napalony, czasem wciąż zaangażowany społecznie, tak jakby coś zostało z jego lewicowej młodzieńczej zajawy. Ekipa jedzie po Buszu, Blairze i rodzince krulewskiej jak burych sukach (+1 byczki). Właściwie co scena to inne nawiązanie, a do tego z elementami dystansu do samego siebie dzięki przypomnieniu różnych wizerunków GM z poprzednich płyt. Nie jest perfekcyjnie, ale te przestoje typu scenki vel karaoke jak z kaset do nauki angielskiego od Disneya nie nużą. Simpsonowie zabawni, Husajn rezolutny, Busz cymbał - wszystko na swoim miejscu. Swoją drogą to niesamowite na jak wiele sposobów ten republikański ananas intelektu był wtedy obśmiewany. Kto by pomyślał, że standardy spadną jeszcze aż tak spektakularnie... 4/5 i do ulu dla Seby.
Another Guy
Kurczę, aż mi głupio z powodu zepsucia stylistycznej spójności tej kolejki. Znacznie lepiej wychodzą domorosłe nawiązania do epoki dominacji VHSów niż lepiej budżetowo stojące produkcje gęste od filtrów i nie trve estetycznego gówna. Fabuła oraz pomysły na inscenizacje proste, efektywne. Znowu greenscreen, znowu charakterystyczne przytłumienie kolorów, kontrast. Musiałem sprawdzić czy to NA PEWNO jest rzecz z 2013 roku... dałem się nabrać jak dziecko, ale też trochę bawiłem się jak dziecko. Stonowana mimika pana reżysera robi robotę. Przy scenie w sklepie gitarowym szczerze zaśmiane. I pasuje do utworu, i potrafi się na jego tle wyróżniać. Dobry wybór, mnie się podoba.
Umbrella
Nie wiem jak wtedy, ale dzisiaj Rihanna odpychająca czy reagująca jakkolwiek na te odpryski wodne rodem z wygaszacza ekranu na Motorolę wygląda dość zabawnie. Cała reszta dość odważna. Jednocześnie klip całkiem minimalistyczny, można powiedzieć wręcz budżetowy. Intro z Jay-Z to porażka, potem wjeżdża właściwa Ambrela. Tancerze wyraźnie z tyłu. Liczy się ekspozycja ledwo co pełnoletniej Rijany (shodan!). Całkiem dziwny segment we "wnętrzu", ale ten strój pokojówki raczej podpowiada próbę sugerowania jakiejś kolejnej s u g e s t y w n e j sytuacji. Najciekawszy i najlepszy segment 'trójkąt & negliż w srebrze', choć do całości pasuje jak pięść do nosa. Wystawa sztuki czy inna instalacja? Ładne, ładne, w tym kontekście zupełnie niepotrzebne, ale ja lubię sztukę dla sztuki. W porządku, choć od początku do końca raczej nie do oglądania w pełnym skupieniu i uwadze.
No Tengo Dinero
Dev z lutego przesadził pod względem długości wrzutki. Twórcy też. Całkiem ciekawa animacja faktycznie momentami przypominająca wytwory z Dalekiego Wschodu. Nieźle pasuje do numeru. Jedno i drugie dość wykręcone, bezpretensjonalne. Te geometryczne abstrakcje to chyba malarskie nawiązanie pełną gębą. Szkoda, że Pan Musiał był zaproponował wersję przedłużoną, która do znudzenia ujeżdża kilka tych samych ujęć, scen i kolaży. Widzę po wynikach wyszukiwania na YT, że podstawka trwa 3.20, no ludzie kochani xD Wersja extended jak taka drugoligowa muzyczna '12, czyli mało zgrabne rozciąganie materiału, który na to kompletnie nie zasługuje. Potem taki ja mimo szczerych chęci w pewnym momencie się wyłącza, nudzi.
(Hey You) What's That Sound
Okej, dla takich wrzutek chcę zostać w tej zabawie! Po średnio zgrabnym wstępie czas na wideoklip pełną gębą. Całkiem zabawne. Technicznie przypomina rzeczy robione jeszcze jakiś czas wcześniej w Disco Relaksie na poważnie, a tu mamy do czynienia z konwencją i zdystansowanym ogrywaniem stylistyki z poprzedniej dekady. Mocno przerysowane, całkiem przesadzone bo bazujące na modzie, konkretnych płytach, ale o to tutaj chodziło, więc kulturka. Typ co chce zarażać ludzi ejtisami. Gdybym wiedział, że czerwonowłosy ma w pokoju plakaty z Mensch Machines i Human League, to bez wahania dałbym się zastrzelić z keyboardu. Udane swoiste przekraczanie wymiarów. Czasem główny bohater jest na greenscreenie, a czasem po prostu w tej ulicznej przestrzeni. To robi robotę i jest całkiem zabawne. Stylówki estetyczne, całość zmierza do sympatycznej, bardziej tłumnej biby, która zamierza pewnie obdarować ejtisową magią kolejnych napotkanych. Wyróżniam ziomka w crop topie i Boya, kto go nie poznał, ten fujara. A kto to czytał, ten trąba. Salut!
Shoot the Dog
Do tej pory jakoś nie zauważałem właściwego tematu piosenki, ale dzięki dość OFENSYWNEJ animacji dołączonej doń teraz wszystko jest jasne. Aj ten Dżordż, czasem mega napalony, czasem wciąż zaangażowany społecznie, tak jakby coś zostało z jego lewicowej młodzieńczej zajawy. Ekipa jedzie po Buszu, Blairze i rodzince krulewskiej jak burych sukach (+1 byczki). Właściwie co scena to inne nawiązanie, a do tego z elementami dystansu do samego siebie dzięki przypomnieniu różnych wizerunków GM z poprzednich płyt. Nie jest perfekcyjnie, ale te przestoje typu scenki vel karaoke jak z kaset do nauki angielskiego od Disneya nie nużą. Simpsonowie zabawni, Husajn rezolutny, Busz cymbał - wszystko na swoim miejscu. Swoją drogą to niesamowite na jak wiele sposobów ten republikański ananas intelektu był wtedy obśmiewany. Kto by pomyślał, że standardy spadną jeszcze aż tak spektakularnie... 4/5 i do ulu dla Seby.
Another Guy
Kurczę, aż mi głupio z powodu zepsucia stylistycznej spójności tej kolejki. Znacznie lepiej wychodzą domorosłe nawiązania do epoki dominacji VHSów niż lepiej budżetowo stojące produkcje gęste od filtrów i nie trve estetycznego gówna. Fabuła oraz pomysły na inscenizacje proste, efektywne. Znowu greenscreen, znowu charakterystyczne przytłumienie kolorów, kontrast. Musiałem sprawdzić czy to NA PEWNO jest rzecz z 2013 roku... dałem się nabrać jak dziecko, ale też trochę bawiłem się jak dziecko. Stonowana mimika pana reżysera robi robotę. Przy scenie w sklepie gitarowym szczerze zaśmiane. I pasuje do utworu, i potrafi się na jego tle wyróżniać. Dobry wybór, mnie się podoba.
Umbrella
Nie wiem jak wtedy, ale dzisiaj Rihanna odpychająca czy reagująca jakkolwiek na te odpryski wodne rodem z wygaszacza ekranu na Motorolę wygląda dość zabawnie. Cała reszta dość odważna. Jednocześnie klip całkiem minimalistyczny, można powiedzieć wręcz budżetowy. Intro z Jay-Z to porażka, potem wjeżdża właściwa Ambrela. Tancerze wyraźnie z tyłu. Liczy się ekspozycja ledwo co pełnoletniej Rijany (shodan!). Całkiem dziwny segment we "wnętrzu", ale ten strój pokojówki raczej podpowiada próbę sugerowania jakiejś kolejnej s u g e s t y w n e j sytuacji. Najciekawszy i najlepszy segment 'trójkąt & negliż w srebrze', choć do całości pasuje jak pięść do nosa. Wystawa sztuki czy inna instalacja? Ładne, ładne, w tym kontekście zupełnie niepotrzebne, ale ja lubię sztukę dla sztuki. W porządku, choć od początku do końca raczej nie do oglądania w pełnym skupieniu i uwadze.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Uprzejmie się dopominam :p
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
no to NIEZŁY dziesiąty sierpnia
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
RIP
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Righeira - No Tengo Dinero
Ja wiem, że to generalnie bestka poświęcona teledyskom, ale poświęce słowo muzyczce i tak. Nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że ten kawałek jest jakiś niesamowicie odjechany - ot, italo disco jakiego powstało od siusiaka w swoim czasie. Właściwie to nawet poniżej przeciętnej - jestem świeżo po odsłuchu i w zasadzie nie pamiętam nic poza refrenem, który, może i jest chwytliwy, ale raczej w ten irytujący sposób.
W każdym razie określenie "dużo formy i mało treści" pasuje doń jak ulał i zaryzykowałbym stwierdzenie, że pasuje tak samo do opisu tego teledysku. Pod kątem graficznym wszystko jest tu jak najbardziej super. Jak widać, jednak w ejtisach dało się zrobić animację 3D, w której postaci nie wyglądałyby jak zmory z koszmarów sennych. Płynna animacja, ładne kolorki, estetyczne wzorki i jeszcze estetyczniejsze futurystyczne grafiki. Nie za bardzo rozumiem koncept wykorzystywania tych randomowych archiwalnych nagrań, bo mniemam, że nie mają za dużo wspólnego ze śpiewaniem o braku pieniędzy, ale ja wielu rzeczy nie rozumiem i nie muszę rozumieć - niech będzie, że wyglądają cool i pasują do modnych ziomków w fancy okularkach.
No i wszystko fajnie, ale jednak ten brak treści mnie tu mierzi, bo co z tego, że to są ładne animacje z tańczącymi czy obracającymi się kolesiami, skoro gdzieś w okolicach połowy teledysku mam wrażenie, że obejrzałem je jakieś pierdyliard razy? No ja nie przeczę, że te 40 lat temu to mogło robić kolosalne wrażenie i pewnie gdybym to oglądał na jakimiś Elemisie za zapyziałej komuny to bym jak wryty stał, ale sęk w tym, że oglądam to w 2024 roku na telewizorze marki Philips. No i z tej perspektywy nie mogę ocenić inaczej niż ładne, ale puste/10.
Les Rythmes Digitales - (Hey You) What's That Sound?
Cholera, byłem w lekkim szoku gdy się dowiedziałem, że to klip powstały jeszcze w latach 90. Byłem pewien, że to musiało powstać gdzieś na początku poprzedniej dekady, w okresie szczytu tej mody na pastiszowanie ejtisów. Tak więc już wiem kto chodził, by twórcy Kung Fury mogli biec…
W każdym razie teledysk jest COOL. Wiedziałem to już od pierwszych ujęć, tych przedstawiających ejtisowe symbole i mój niezawodny, czaderski instynkt mnie nie zawiódł. Wszystko jest tu super i COOL - począwszy od pomysłu na kolesia "strzelającego" z syntezatora przerabiających ludzi na ejtisowych, przez super ejtisowe stylówy super lasek i nie tylko super lasek, po jeszcze bardziej super COOL ejtisowe efekty i przejścia. Muzyka, rzecz jasna, też jest COOL, ale w innym przypadku przecież bym się nie jarał.
Jestem zauroczony, normalnie jakby Jaca strzelił we mnie z keyboardu. Ocena nie może być inna niż CZADERSKIE/10.
Travis - Another Guy
Ja tam problemu z REPETYCJĄ nie mam, zwłaszcza w kontekście tego półrocznego poślizgu jaki mamy w tej zabawie i biorąc na poprawkę, że to w gruncie rzeczy całkiem spoko utwór. Zwycięstwo w depeszwizji w pełni zasłużone.
Klip sprawia wrażenie jednego z tych, przy którym odpowiedzialna za niego ekipa musiała się bardzo dobrze bawić i którego budżet nie przekraczał równowartości kebaba. Jest tu niewymuszony luz i absolutny brak powagi - zarówno w tych "poważnych" ujęciach na tle green screena, jak i w scenach "samochodowych", gdzie pewnie nikomu nawet nie przeszło przez myśl usuwanie tej zielonej poświaty. Motyw ze zdradzaniem ekipy przez reżysera cudownie niedorzeczny, trafia idealnie w moje niewyrafinowane, ale absurdalne poczucie humoru. Scena w kinie trąci mi z jakichś przyczyn teledyskiem do Jesiennej Deprechy, bo tam też był motyw z jakimś absurdalnie nieuprzejmym jegomościem. Można to uznać za komplement (lub nie).
Super pomysł, wykonanie też niczego sobie, chociaż przez tę jakość VHS (pomysł ryzykowny już wtedy) też bym w życiu nie pomyślał, że to klip z 2013 roku. W każdym razie bawiłem się dobrze Ocena: HIEN/10, bo kolejny klip według tego samego szablonu i kolejny spoko.
Patrycja Markowska - Alter Ego
Tak szczerze to byłem ciekaw tej propozycji, bo tbh podobała mi się ta wrzuta Markowskiej z Depeszwizji i nawet przez chwilę przeszła mi przez głowę myśl, żeby sprawdzić coś więcej. No cóż, ta wrzuta trochę ostudziła mój zapał, bo kawałek jest jednym z gatunku tych, co to mnie ani grzeją ani ziębią. Miało być zmysłowo i seksownie, wyszło generycznie i nijako.
I w związku z tym ciężko mi pozytywnie wypowiadać się o teledysku, bo prawda jest taka, że co by się na tym WIDEŁO nie zadziało, to przeciętnej muzyki to nie uratuje. A widać, że się postarano, że są ładne ujęcia z atrakcyjnymi ludźmi, próbowano stworzyć coś erotycznego i zmysłowego i nawet jakoś to da się oglądać bez wstydu, a dla mnie to dużo. No cóż. I Herkules dupa, gdy na ekranie dupa czy jakoś tak. Cyce/10.
Rihanna - Umbrella
Wuja jak zawsze bawiąc uczy, bo jeśli mam być szczery - najprawdopodobniej nie widziałem tego teledysku NIGDY. Nawet jeśli mi gdzieś tam śmignął w okresie, gdy ten kawałek wyskakiwał z każdej lodówki, to ni cholery go nie pamiętam.
Generalnie to w przeciwieństwie do wielu innych przypadków w tej edycji, tu nie mam żadnych problemów z ulokowaniem tego klipu w odpowiednich ramach czasowych. Jest tu dokładnie wszystko, czego mogę się spodziewać po teledysku z późnych lat dwutysięcznych, czyli tańczące typiary w półnegliżu sztuk jeden, ten cholerny, zielonkawy filtr, który był wówczas stosowany WSZĘDZIE oraz średniej jakości CGI. I cóż, no, jako tzw. Relikt epoki to to nawet się broni, bo nie ukrywam, że jest coś rozczulającego w tych efektach rozbryzgiwanej wody z twarzą Rihanny. Coś tam coś tam zeitgeist (chciałem zawsze gdzieś użyć tego terminu, by brzmieć na inteligetniejszego niż jestem).
O muzyce nie ma co pisać, bo rzecz jasna utwór baza i klasa. Ela, ela, ela/10.
To były ładne obrazki.
Ja wiem, że to generalnie bestka poświęcona teledyskom, ale poświęce słowo muzyczce i tak. Nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że ten kawałek jest jakiś niesamowicie odjechany - ot, italo disco jakiego powstało od siusiaka w swoim czasie. Właściwie to nawet poniżej przeciętnej - jestem świeżo po odsłuchu i w zasadzie nie pamiętam nic poza refrenem, który, może i jest chwytliwy, ale raczej w ten irytujący sposób.
W każdym razie określenie "dużo formy i mało treści" pasuje doń jak ulał i zaryzykowałbym stwierdzenie, że pasuje tak samo do opisu tego teledysku. Pod kątem graficznym wszystko jest tu jak najbardziej super. Jak widać, jednak w ejtisach dało się zrobić animację 3D, w której postaci nie wyglądałyby jak zmory z koszmarów sennych. Płynna animacja, ładne kolorki, estetyczne wzorki i jeszcze estetyczniejsze futurystyczne grafiki. Nie za bardzo rozumiem koncept wykorzystywania tych randomowych archiwalnych nagrań, bo mniemam, że nie mają za dużo wspólnego ze śpiewaniem o braku pieniędzy, ale ja wielu rzeczy nie rozumiem i nie muszę rozumieć - niech będzie, że wyglądają cool i pasują do modnych ziomków w fancy okularkach.
No i wszystko fajnie, ale jednak ten brak treści mnie tu mierzi, bo co z tego, że to są ładne animacje z tańczącymi czy obracającymi się kolesiami, skoro gdzieś w okolicach połowy teledysku mam wrażenie, że obejrzałem je jakieś pierdyliard razy? No ja nie przeczę, że te 40 lat temu to mogło robić kolosalne wrażenie i pewnie gdybym to oglądał na jakimiś Elemisie za zapyziałej komuny to bym jak wryty stał, ale sęk w tym, że oglądam to w 2024 roku na telewizorze marki Philips. No i z tej perspektywy nie mogę ocenić inaczej niż ładne, ale puste/10.
Les Rythmes Digitales - (Hey You) What's That Sound?
Cholera, byłem w lekkim szoku gdy się dowiedziałem, że to klip powstały jeszcze w latach 90. Byłem pewien, że to musiało powstać gdzieś na początku poprzedniej dekady, w okresie szczytu tej mody na pastiszowanie ejtisów. Tak więc już wiem kto chodził, by twórcy Kung Fury mogli biec…
W każdym razie teledysk jest COOL. Wiedziałem to już od pierwszych ujęć, tych przedstawiających ejtisowe symbole i mój niezawodny, czaderski instynkt mnie nie zawiódł. Wszystko jest tu super i COOL - począwszy od pomysłu na kolesia "strzelającego" z syntezatora przerabiających ludzi na ejtisowych, przez super ejtisowe stylówy super lasek i nie tylko super lasek, po jeszcze bardziej super COOL ejtisowe efekty i przejścia. Muzyka, rzecz jasna, też jest COOL, ale w innym przypadku przecież bym się nie jarał.
Jestem zauroczony, normalnie jakby Jaca strzelił we mnie z keyboardu. Ocena nie może być inna niż CZADERSKIE/10.
Travis - Another Guy
Ja tam problemu z REPETYCJĄ nie mam, zwłaszcza w kontekście tego półrocznego poślizgu jaki mamy w tej zabawie i biorąc na poprawkę, że to w gruncie rzeczy całkiem spoko utwór. Zwycięstwo w depeszwizji w pełni zasłużone.
Klip sprawia wrażenie jednego z tych, przy którym odpowiedzialna za niego ekipa musiała się bardzo dobrze bawić i którego budżet nie przekraczał równowartości kebaba. Jest tu niewymuszony luz i absolutny brak powagi - zarówno w tych "poważnych" ujęciach na tle green screena, jak i w scenach "samochodowych", gdzie pewnie nikomu nawet nie przeszło przez myśl usuwanie tej zielonej poświaty. Motyw ze zdradzaniem ekipy przez reżysera cudownie niedorzeczny, trafia idealnie w moje niewyrafinowane, ale absurdalne poczucie humoru. Scena w kinie trąci mi z jakichś przyczyn teledyskiem do Jesiennej Deprechy, bo tam też był motyw z jakimś absurdalnie nieuprzejmym jegomościem. Można to uznać za komplement (lub nie).
Super pomysł, wykonanie też niczego sobie, chociaż przez tę jakość VHS (pomysł ryzykowny już wtedy) też bym w życiu nie pomyślał, że to klip z 2013 roku. W każdym razie bawiłem się dobrze Ocena: HIEN/10, bo kolejny klip według tego samego szablonu i kolejny spoko.
Patrycja Markowska - Alter Ego
Tak szczerze to byłem ciekaw tej propozycji, bo tbh podobała mi się ta wrzuta Markowskiej z Depeszwizji i nawet przez chwilę przeszła mi przez głowę myśl, żeby sprawdzić coś więcej. No cóż, ta wrzuta trochę ostudziła mój zapał, bo kawałek jest jednym z gatunku tych, co to mnie ani grzeją ani ziębią. Miało być zmysłowo i seksownie, wyszło generycznie i nijako.
I w związku z tym ciężko mi pozytywnie wypowiadać się o teledysku, bo prawda jest taka, że co by się na tym WIDEŁO nie zadziało, to przeciętnej muzyki to nie uratuje. A widać, że się postarano, że są ładne ujęcia z atrakcyjnymi ludźmi, próbowano stworzyć coś erotycznego i zmysłowego i nawet jakoś to da się oglądać bez wstydu, a dla mnie to dużo. No cóż. I Herkules dupa, gdy na ekranie dupa czy jakoś tak. Cyce/10.
Rihanna - Umbrella
Wuja jak zawsze bawiąc uczy, bo jeśli mam być szczery - najprawdopodobniej nie widziałem tego teledysku NIGDY. Nawet jeśli mi gdzieś tam śmignął w okresie, gdy ten kawałek wyskakiwał z każdej lodówki, to ni cholery go nie pamiętam.
Generalnie to w przeciwieństwie do wielu innych przypadków w tej edycji, tu nie mam żadnych problemów z ulokowaniem tego klipu w odpowiednich ramach czasowych. Jest tu dokładnie wszystko, czego mogę się spodziewać po teledysku z późnych lat dwutysięcznych, czyli tańczące typiary w półnegliżu sztuk jeden, ten cholerny, zielonkawy filtr, który był wówczas stosowany WSZĘDZIE oraz średniej jakości CGI. I cóż, no, jako tzw. Relikt epoki to to nawet się broni, bo nie ukrywam, że jest coś rozczulającego w tych efektach rozbryzgiwanej wody z twarzą Rihanny. Coś tam coś tam zeitgeist (chciałem zawsze gdzieś użyć tego terminu, by brzmieć na inteligetniejszego niż jestem).
O muzyce nie ma co pisać, bo rzecz jasna utwór baza i klasa. Ela, ela, ela/10.
To były ładne obrazki.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Righeira - No Tengo Dinero
Utwór raczej kojarzę, musiałem go już kiedyś słyszeć. Albo tak mi się wydaje. Co do teledysku – muszę być niestety na nie. Już chyba kiedyś pisałem, że raczej nie preferuję clipów animowanych. A przynajmniej w takim stylu. W clipie niekoniecznie musi o coś chodzić, niekoniecznie musi być jakiś sens, ale generowanie jakichś animowanych figur geometrycznych przez 5,5 minuty to dla mnie trochę za mało. Gdyby jeszcze ci dwaj kolesie występowali realnie w tym pomieszczeniu, to byłoby nieporównywalnie lepiej. Lubię widzieć w clipach prawdziwych wykonawców. A tak mamy tylko ich animowane podobizny i inne losowe figury. Wszystko się powtarza w nieskończoność o wiele za długo. I w sumie co najgorsze, nic się nie dzieje. No nie dla mnie to.
Les Rythmes Digitales - (Hey You) What's That Sound?
Ten clip jest efektowny. Zrobiony fajną techniką. Czerwonowłosy gość wygląda, jakby był wklejony komputerowo do lokacji. W sumie chyba chwilami tak jest, widać to nawet po sposobie jego poruszania się po ulicy. A właściwie sunięcia. No i chodzi sobie i strzela z keybordu zmieniając zwyczajnych ponuraków w roztańczony i podążający za nim tłum. Te scenki przypominają mi różne fajne amerykańskie filmy z eitisów, które lubiłem za specyficzny klimat. W teledysku sporo się dzieje, są żywi ludzie – kolorowi i rozbawieni. Zawsze lubiłem stylówki dziewczyn z lat 80’. Niby trochę kiczowate, ale jakże urocze. Wszystko jest w tym klipie tak fajnie przerysowane i luzackie. Zabawne po prostu. Podoba mi się. No i Boya oczywiście wyłapałem.
George Michael - Shoot The Dog
Wiem, że wyżej pisałem, iż nie preferuję clipów animowanych, ale są wyjątki czasami. Bo teledysk do utworu Michaela jest po prostu spoko. Bardzo ładna kreska, sporo się dzieje, sporo znanych twarzy się pojawia (David Beckham, David Seaman, Pierluigi Collina, Spajsetki). Do tego ten clip jest zwyczajnie zabawny. Dobra rzecz.
Travis – Another Guy
Nie no, Hien dostarczył naprawdę dobry obraz. Utwór świetny, nawet teraz bardziej mi się z tym clipem podoba niż w Depeszwizji. Nakręcony tanim kosztem i prosto, ale jaki efekt. Ja się uśmiechnąłem nawet parę razy. Bo jest zabawnie. Pomysł, żeby ten reżyser robił za obiekt zazdrości tyleż absurdalny, co rewelacyjny. Niewzruszony stoicki spokój tego gościa mnie rozwala. Za to członkowie zespołu zmieszani jak nastolatki przyłapane na czymś, czego nie powinny robić. Te wymowne i oskarżycielskie spojrzenia w samochodzie! Bardzo mi się clip podoba. Lubię teledyski wysokobudżetowe, efekciarskie i w ogóle, ale takie proste klejnoty jak Another Guy lubię równie mocno.
Teoria Murzyna o parodiowaniu clipu do POT ciekawa, chociaż wątpię, że tak było.
Chociaż może jakaś inspiracja była, kto wie.
Patrycja Markowska - Alter Ego
Sam utwór nie robi na mnie wrażenie, bo nie lubię Markowskiej i jej głosu. To znaczy nie lubię jej muzyki, bo do niej samej nic nie mam. Czyli już na wstępie clip ma nieco utrudnione zadanie. Sama Markowska też w sumie nie jest kobietą, która by robiła na mnie szczególne wrażenie swoją osobą. Po opisie liczyłem jednak na lepszy teledysk. Tymczasem dostałem coś, co po prostu przeleciało niezauważenie nie pozostawiając po sobie żadnego wrażenia. Nie dostrzegłem zapowiadanej zmysłowości. Błyski światła nieco irytujące. Na Dragonie zrobiło to wrażenie, gdy miał 13 lat, więc rozumiem. Na mnie nie robi w ogóle. A jęki Markowskiej na końcu zupełnie niepotrzebne. Trzeba by być naprawdę jej gorącym miłośnikiem, żeby ten clip zadziałał jak należy.
Utwór raczej kojarzę, musiałem go już kiedyś słyszeć. Albo tak mi się wydaje. Co do teledysku – muszę być niestety na nie. Już chyba kiedyś pisałem, że raczej nie preferuję clipów animowanych. A przynajmniej w takim stylu. W clipie niekoniecznie musi o coś chodzić, niekoniecznie musi być jakiś sens, ale generowanie jakichś animowanych figur geometrycznych przez 5,5 minuty to dla mnie trochę za mało. Gdyby jeszcze ci dwaj kolesie występowali realnie w tym pomieszczeniu, to byłoby nieporównywalnie lepiej. Lubię widzieć w clipach prawdziwych wykonawców. A tak mamy tylko ich animowane podobizny i inne losowe figury. Wszystko się powtarza w nieskończoność o wiele za długo. I w sumie co najgorsze, nic się nie dzieje. No nie dla mnie to.
Les Rythmes Digitales - (Hey You) What's That Sound?
Ten clip jest efektowny. Zrobiony fajną techniką. Czerwonowłosy gość wygląda, jakby był wklejony komputerowo do lokacji. W sumie chyba chwilami tak jest, widać to nawet po sposobie jego poruszania się po ulicy. A właściwie sunięcia. No i chodzi sobie i strzela z keybordu zmieniając zwyczajnych ponuraków w roztańczony i podążający za nim tłum. Te scenki przypominają mi różne fajne amerykańskie filmy z eitisów, które lubiłem za specyficzny klimat. W teledysku sporo się dzieje, są żywi ludzie – kolorowi i rozbawieni. Zawsze lubiłem stylówki dziewczyn z lat 80’. Niby trochę kiczowate, ale jakże urocze. Wszystko jest w tym klipie tak fajnie przerysowane i luzackie. Zabawne po prostu. Podoba mi się. No i Boya oczywiście wyłapałem.
George Michael - Shoot The Dog
Wiem, że wyżej pisałem, iż nie preferuję clipów animowanych, ale są wyjątki czasami. Bo teledysk do utworu Michaela jest po prostu spoko. Bardzo ładna kreska, sporo się dzieje, sporo znanych twarzy się pojawia (David Beckham, David Seaman, Pierluigi Collina, Spajsetki). Do tego ten clip jest zwyczajnie zabawny. Dobra rzecz.
Travis – Another Guy
Nie no, Hien dostarczył naprawdę dobry obraz. Utwór świetny, nawet teraz bardziej mi się z tym clipem podoba niż w Depeszwizji. Nakręcony tanim kosztem i prosto, ale jaki efekt. Ja się uśmiechnąłem nawet parę razy. Bo jest zabawnie. Pomysł, żeby ten reżyser robił za obiekt zazdrości tyleż absurdalny, co rewelacyjny. Niewzruszony stoicki spokój tego gościa mnie rozwala. Za to członkowie zespołu zmieszani jak nastolatki przyłapane na czymś, czego nie powinny robić. Te wymowne i oskarżycielskie spojrzenia w samochodzie! Bardzo mi się clip podoba. Lubię teledyski wysokobudżetowe, efekciarskie i w ogóle, ale takie proste klejnoty jak Another Guy lubię równie mocno.
Teoria Murzyna o parodiowaniu clipu do POT ciekawa, chociaż wątpię, że tak było.
Chociaż może jakaś inspiracja była, kto wie.
Patrycja Markowska - Alter Ego
Sam utwór nie robi na mnie wrażenie, bo nie lubię Markowskiej i jej głosu. To znaczy nie lubię jej muzyki, bo do niej samej nic nie mam. Czyli już na wstępie clip ma nieco utrudnione zadanie. Sama Markowska też w sumie nie jest kobietą, która by robiła na mnie szczególne wrażenie swoją osobą. Po opisie liczyłem jednak na lepszy teledysk. Tymczasem dostałem coś, co po prostu przeleciało niezauważenie nie pozostawiając po sobie żadnego wrażenia. Nie dostrzegłem zapowiadanej zmysłowości. Błyski światła nieco irytujące. Na Dragonie zrobiło to wrażenie, gdy miał 13 lat, więc rozumiem. Na mnie nie robi w ogóle. A jęki Markowskiej na końcu zupełnie niepotrzebne. Trzeba by być naprawdę jej gorącym miłośnikiem, żeby ten clip zadziałał jak należy.