Best of Forum VI

Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 28 sty 2025 02:23

Nikt ani nic mnie nie zaskoczyło jakoś bardzo w waszych refleksjach nt. Magdaleny Zatoki, zatem lecę dalej

Oasis - Wonderwall

Kurde, wyjdzie tu, że kiepski mam timing czy coś, bo o hajpie wywołanym faktem reaktywacji Oasis każdy już chyba zapomniał, a do koncertów jeszcze trochę zostało, ale też mogę założyć, że ani żaden z was na te koncerty nie pojedzie, ani też fakt, że nienawiść braterska jednak nie jest silniejsza od pieniędzy nie wywołał jakichś szczególnych uczuć. Choć może się mylę?

Na pewno będę ciekaw waszych refleksji na temat tej wielkiej reaktywacji. Jeśli chodzi o mnie, to może śmiesznie to zabrzmi, ale byłem autentycznie zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że Oasis rozpadło się dopiero w 2009 roku. Fakt, że co rusz dochodziły do mnie echa ich kosy i kontrowersyjne wypowiedzi na swój temat, kazał mi przypuszczać, że te ziutki skaczą sobię do gardeł do takiego stopnia przynajmniej z dekadę dłuże, a jednocześnie to też nie była jakaś rzecz, którą chciałoby mi się weryfikować.

I ten, no, w sumie to nadal mam ich w dupie, bo są dupkami, brytolami i są za City (tak, wiem, jak każdy w Manchesterze). Dziesięć lat temu mógłbym jeszcze dodać, że niby to piątoligowa zrzyna z Bitelsów i generalnie britpop to nudy, ale na szczęście nie we wszystkim jestem taki sam jak dziesięć lat temu.

Ale czasem w życiu tak bywa, że gdy ktoś, kto uchodzi za głupka powie coś mądrego, to to ma większy wydźwięk niż gdyby powiedział to ktoś inny. I chyba tak trochę jest tutaj, bo jest tu spełnione mnóstwo warunków ku temu, bym tej piosenki nie lubił, ale... bardzo ją lubię. Może Enjoy, może ograny przez cna na ogniskach - siusiaka tam. Ładna, ślicznie zaaranżowana (przecież te smyczki są cudowne) i bardzo urocza piosenka. Poza tym wiążę się z nią dla mnie pewna osobista sprzed kilkunastu lat, ale to może kiedyś wam opowiem.

Lub nie. After all, bierzcie i słuchajcie tegoo

https://www.youtube.com/watch?v=hpSrLjc5SMs
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 28 sty 2025 22:20

Junior Boys - FM

Czas na zespół poznany już w czasie trwania naszych bestek. Tym razem za sprawą Dragona. W 13 kolejce albumowej w czerwcu 2023 omawialiśmy rewelacyjny album Last Exit kanadyjskiego duetu Junior Boys. Ale ja ten album obczaiłem samodzielnie już w marcu 2022, zaraz po utworowej wrzutce Bobasków w 10 kolejce utworowej. W sumie znam ich już prawie 3 lata i dosyć często wracam do ich muzyki. To naprawdę nie jest częsty przypadek, ze coś tak bardzo mnie w bestce porwie. I nie mówię tu o pojedynczym utworze czy nawet albumie, ale o wręcz całej dyskografii jakiegoś zespołu. Zostałem idealnie trafiony w czuły punkt.
Debiutancki Las Exit rzeczywiście jest chyba najlepszym i najrówniejszym albumem, ale niewiele ustępuje mu w moim przekonaniu o ile w ogóle kolejny - So This Is Goodbye. Mógłbym wrzucić tutaj naprawdę niejeden utwór, tak dobry to album. Zdecydowałem się ostatecznie na zamykający płytę utwór FM. Piękny utwór, piękny klimat, piękne wokale. Nie ma co tu się rozpisywać. Po prostu kto nie zna, niech posłucha.

https://www.youtube.com/watch?v=cpyA0pm49Io
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 29 sty 2025 06:36

"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 30 sty 2025 08:51

Oasis - Wonderwall

Mentosowi pokończyły się numery szybciej od Wujka, szkoda. W kwestii powrotu Oasis nie będę miał nic ciekawego do napisania niestety z prostej przyczyny - obchodzi mnie to tyle co zeszłoroczny śnieg. Wonderwall wielkim hitem i fajnym songiem jest - to chyba każdy wie, ładna melodia na gitarce, dobrze napisana piosenka, chwytliwy refren, czy jest coś czego nie napisano o nim? Pewnie tak, może ta historia którą mentos ma związaną z tym numerem ale no nie miał ochoty się nią podzielić, bez tego to trochę zmarnowany slot jak dla mnie ale co kto lubi. Numer znam i lubię, nawet nie trzeba było tu wracać by napisać reckę.

Bass Communion - 1-403-1204

Pamiętam że raz kiedyś Kuba wrzucał jakiś numer BC na forum w temacie "Czego teraz słuchasz?" i nawet mi się podobało (możliwe że było to Drugged 3, na pewno coś z tamtej płyty bo ta okładka zapadła mi w pamięć). Tu dostajemy ambient czystej próby faktycznie a takiej muzy trochę nie umiem hejtować, więc albo mogło być ok albo bardzo dobrze. Jest tu naprawdę ładne brzmienie padów uzupełnione o echa jakiegoś szeptanego wokalu, dla mnie ta muzyka ma klimat jakiejś mrocznej czy tajemniczej gry wideo, w sumie to taki wokal był chyba w jakimś numerze u Karla Hyde'a na płycie też. Zasadniczo spoko ambient.

Yazoo - Happy People

To pierwszy numer Yazoo poza Don't Go jaki słyszę w życiu, dev napisał że numer bardzo mu się wkręcił i zrobił na nim większe wrażenie niż wspomniany przebój zespołu a ja... no nie wiem. Nie czuję tego po prostu. Numer nie jest dla mnie wcale chwytliwy a refren HEPI PIPOL z efektem Smerfów na wokalu jest jedynie drażniący. Clark na mikrofonie nic szczególnego raczej. Na Speak & Spell chyba każdy numer byłby lepszy od tego. No bonus.

Led Zeppelin - The Battle of Evermore

Wieki temu sprawdzałem czwórkę i ogolnie chyba pamiętam że zassane miałem pierwsze 4 albumy LZ. Jedynka z tego co kojarzę blues rockowa taka jeszcze była dość ale spoko, z dwójki kojarzę Whole Lotta Love no i czwórka coś tam Stairway To Heaven czy wspomniene When The Leevee Breaks. Nie kojarzę The Battle of Evermore bo jednak preferuję chyba numery z większym kopem a ten kawałek jest dość monotonny dla mnie, ta melodia grana na mandolinie mi nie leży jakoś szczególnie. Najprzyjemniejszym elementem numeru jest po prostu wokal bo Robert Plant jest charakterystyczny, wyrazisty i głos ma dobry.

Junior Boys - FM

Ach te BOBASKI. Wrzutę albumową chwaliłem ale w sumie - nie wracam, więc może warto kolejne podejście zrobić w utworowej teraz. Słuchając tego nawet byłem ciut zaskoczony że Wuja nie rzucił jakimś hitem tylko takim spokojnym kawałkiem a nawet mi on pasuje teraz, brzmi kojąco bardzo. Ogólnie ostatnio nieco bardziej mam ochotę posłuchać dobrego electropopu i po Ladytron oraz płycie BTB to kolejna cegiełka zaspokajająca moje niedobory. Fajnie ten numer z takim dłuższym outro się wpasował na koniec tej kolejki w ogóle. Prosty, nieskomplikowany ale dobry kawałek, te delikatne wokale robią tu dużą robotę nawet. Odkrycie tego rozdania myślę.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 sty 2025 14:48

SunPalace - Rude Movements

Murzyn atakuje w swoim stylu. I w sumie jest podobnie jak przy wielu innych tego typu propozycjach. Rzetelna robota, dobre brzmienie. Dobra pracy sekcji rytmicznej. Utwór buja jak należy. Jednocześnie moje serce nie potrafi przy takiej nucie przyspieszyć. To jest dla mnie typowa muzyka tła. Taki muzak z galerii handlowej czy windy. I nie jest to jakaś obraźliwa opinia. Tak to po prostu odbieram. Taka muzyka też jest potrzebna. Ale w domu nie miałbym żadnej motywacji, żeby to sobie puścić i słuchać. Tym bardziej, że utwór powinien trwać gdzieś o połowę krócej. Prawie osiem minut to stanowczo za dużo, bo po czterech już zaczyna się dłużyć.

Bass Communion - Litany 1-403-1204

Szczerze mówiąc mam jeszcze spore tyły jeżeli chodzi o Bass Communion i tej epki na pewno nie słuchałem. Wilson w wersji ambientowej jest spoko. To człowiek wielu talentów i potrafi robić muzykę naprawdę biegunowo od siebie odległą. I ja to cenię. Litany jest dobre, bo ma po prostu klimat, który jest bardzo kompatybilny z okładką. Szary, tajemniczy krajobraz, zamglony, ponury, z wiszącą na niebie ciężką warstwą chmur. To są idealne warunki do tego typu muzyki. Te chórki z klawisza nadają utworowi upiorności. Samplowane głosy też robią swoje. Lubię czytać jakieś horrory lub powieści sci-fi przy takiej nucie, w której wieje grozą. Mam więc kolejną pozycję, bo przy BC jeszcze nie czytałem.

Yazoo - Happy People

Znam to oczywiście doskonale i swoją drogą zawsze uważałem, że to właśnie Happy People było największym hitem Yazoo. :o Lubię ten utwór, choć nigdy do głowy mi nie przyszło, że na wokalu jest Clark. :o :o Numer ma aranż prostszy niż najprostsze utwory na S&S, co w sumie tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że odejście Vince’a to była najlepsza rzecz, jaka mogła przytrafić się DM. Od S&S minęły dwa lata, a w sumie muzyka Clarka nie uległa żadnym ewolucjom. Ale i tak lubię ten utwór. Przyjemnie brzmi i przywołuje wspomnienia starych czasów.

Led Zeppelin - The Battle of Evermore

Gdy zacząłem słuchać tego utworu, to przyatakowało mnie jedno pytanie – Led Zeppelin miał wokalistkę? Cały czas byłem pewny, że to śpiewa kobieta, choć mi to do tego zespołu nie pasowało. Bo pamiętałem ich zawsze jako kilku dzługowłosych gości w dzwonach. Dopiero Jacek pisał, że to śpiewa Plant. A i tak sprawdziłem na Wikipedii, czy w którymś okresie nie występowała u nich wokalistka. No i okazało się, że w tym utworze rzeczywiście występowała obok Planta na wokalu niejaka Sandy Denny.
Generalnie to ja tego zespołu nie lubię. W ogóle nie lubię szarpidrutów z tamtego okresu. Już sam wizerunek muzyków zawsze mnie odstraszał. Jednocześnie The Battle of Evermore brzmi dosyć nietypowo. Spokojna nuta, bardziej folkowa niż rockowa. Nie grzeje mnie to nadal, ale też nie odstręcza. Po prostu przyzwoita piosenka, w której główną robotę zamiast gitar robi mandolina. Na pewno to lepsze od rzeczy od LZ, które słyszałem w TV.
Nadal nie lubię LZ, ale ten utwór i tak pozytywnie mnie zaskoczył. Gdyby to było w Depeszwizji, to i za sto lat bym nie odgadł, że to LZ.

Oasis - Wonderwall

Mentos rzeczywiście rzucił znanym hitem. Ja tego hitu jednak nie lubię. W ogóle nie lubię tego zespołu. Oasis zawsze jawił mi się jako taki The Beatles w domu. A ponieważ Żuków nie lubię, więc braci Gallagherów tym bardziej. Niby wszystko w Wonderwall jest jak należy. Chwytliwa melodia, dobry aranż, a mnie to jednak w jakiś sposób drażni. Drażni mnie mocno wokal, ten ich na wskroś brytolski styl mimo, że brytolski styl u innych wykonawców często lubię. O samych braciach i ich konflikcie nic nie wiem, bo i mnie to w ogóle nie interesuje. Ważna jest sama muzyka, a ta ich muzyka jednak kompletnie nie dla mnie.

Kolejka bardzo nierówna i raczej gorsza, niż lepsza.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 30 sty 2025 14:56

chyba przestanę czytywać wasze relacje, bo ja coraz mniej rozumiem potrzeby wspominania niektórych rzeczy
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 30 sty 2025 14:58

Przepraszam
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 30 sty 2025 15:10

thx Seba
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 sty 2025 15:13

Marudzenie na muzykę, marudzenie na marudzenie na muzykę. Sól tej ziemi.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 sty 2025 15:17

To może w ogóle nie piszmy recenzji. Wpisujmy tylko ocenę w skali szkolnej. ;)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 sty 2025 15:21

Ja nie mam problemu z pisaniem, ani z czytaniem, ani z tym co piszecie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 30 sty 2025 15:24

Dajcie jeszcze znać kto nie będzie czytać moich, bo jak się okaże że nikt, to po prostu będę używać tego chińskiego ai zamiast tracić czas
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 30 sty 2025 16:12

Ja tam uwielbiam czytać wszystko, co piszecie 💚
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 30 sty 2025 17:26

Dragon pisze:
30 sty 2025 14:56
chyba przestanę czytywać wasze relacje, bo ja coraz mniej rozumiem potrzeby wspominania niektórych rzeczy
konkretnie?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 sty 2025 17:45

Ja czytam wszystko. Nawet głupie głupoty.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 30 sty 2025 19:02

Też czytam wszystko, ale chyba za bardzo spalam się w opisach, bo potem jest pół zdania o piosence, a trzy o wizerunku zespołu, który mam w dupie.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 sty 2025 20:36

Luz, kiedy ja wrzucam numer z gry, to 9/10 recenzji jest o tym, że Musiał nie lubi przygodowek, a Mentos nie miał N64, a Wuja nie gra w nowe gry, a w ogóle to ostatnio to wyszedł jakiś teaser GTA i w ogóle. Ostatnie zdanie, jak dobrze pójdzie, to coś w stylu "numer spoko".
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 30 sty 2025 20:46

Tyle że ja miałem n64
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 sty 2025 20:59

Szanuję
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 sty 2025 21:01

Dragon pisze:
30 sty 2025 19:02
Też czytam wszystko, ale chyba za bardzo spalam się w opisach, bo potem jest pół zdania o piosence, a trzy o wizerunku zespołu, który mam w dupie.
Nie każdy utwór wart jest rozkładania na czynniki pierwsze. Czasami ważniejsze jest ogólne wrażenie.