Best of Forum (Wideoklipy)

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 gru 2022 13:32

Ej, wcale nie uważam, że The Pharcyde wyszło wujowo lol.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 28 gru 2022 13:41

No Musiał kątem oka czytał wiadomo.

Zgadzam się z munlupem że po głębszej analizie jak się przyjrzeć to niewiele z tego rapowania wspak tam widać albo tak sobie to wyszło, niemniej sam koncept jest dość fajny i tyle się wokół dzieje że można przymknąć oko.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 gru 2022 13:51

Ja uważam, że to i tak wyszło im doskonale, zresztą nie każdy tak patrzy na usta jak ja. Making of dużo mówi o tym, ile oni pracy w to włożyli, jak się uczyli tego rapu od tyłu. Gdyby to był zwykły śpiew, to by było łatwiej, ale to jest rap. W żadnym razie nie wyszło chujowo.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 29 gru 2022 09:31

Paul Simon - You Can Call Me Al
(1986, reż. Gary Weis)

Chciałem wrzucić coś fajnego, pozytywnego aby nastroić Was fajnie pod Sylwestra i rzutem na taśmę przypomniałem sobie właśnie o jednym z ulubionych wideoklipów mojego dzieciństwa gdy oglądałem starą, oryginalną MTV. To jest moim zdaniem idealna Sylwestrowa wrzutka z dużą dawką humoru ale i świetną muzyką tak w ogóle. W połowie lat 80. Paul Simon (znany z duetu Simon & Garfunkel) przechodząc kryzys swojej kariery i życiowego doła (m. in. spowodowanego rozwodem po krótkim małżeństwie z Carrie Fisher - o czym właśnie doczytałem) nagrywał album dla młodej artystki Heidi Berg. Berg chcąc osiągnąć określone brzmienie pożyczyła mu wówczas kasetę z nagraniami muzyki południowoafrykańskiej zwanej mbaqanga, która bardzo spodobała się Simonowi ze względu na jej radosne brzmienie. Tym sposobem niedługo potem nagrywając własny album poleciał on do RPA pomimo panującego bojkotu kulturalnego (panował wciąż apartheid) i nagrał album Graceland będący jednym z pierwszych tak popularnych nagrań z raczkującego wtedy nurtu worldbeat będącego fuzją etnicznej muzyki z zachodnimi stylami. You Can Call Me Al było jednym z singli z tej płyty i jedynym numerem jaki znałem przez lata za sprawą tego wideoklipu. Jeszcze drobna zabawna trivia odnośnie kawałka, zainspirowany był autentycznym zdarzeniem z imprezy na którą Paul poszedł pewnego razu ze swoją pierwszą żoną Peggy Harper, na której to jeden z gości omyłkowo zwracał się do niego per "Al" a do jego żony per "Betty".

*UWAGA* (W TYM MIEJSCU OMAWIAM SZCZEGÓŁOWO KLIP, JAK KTOŚ NIE ZNA I WOLI NIESPODZIANKI NIECH OBEJRZY SOBIE GO NAJPIERW)

Klip który zapodaję jest tak naprawdę drugim podejściem kręcenia klipu do tego numeru bo pierwotnie wizualką do niego było nagranie z Saturday Night Live, ale to nie spodobało się Simonowi zatem nakręcono drugą wersję. Pierwsze co na pewno rzuca się w oczy w nim to sceneria, mocno ejtisowa, pastelowa, kojarzącą się z klimatami Miami Vice jak dla mnie dzięki stylizacji Paula Simona i towarzyszącego mu Chevy Chase'a (t-shirty i marynarki anyone?). Od samego ich wejścia już można przeczuwać że będzie z humorem bo panowie wpadają na siebie i nie mogą przecisnąć się razem w drzwiach, poza tym sam kontrast między ich wyglądem już dużo robi (Paul Simon miał 160 cm wzrostu, Chevy Chase zaś 193 cm). Kiedy siadają na krzesłach i wchodzą wokale Chevy Chase wcina się Simonowi w kwestię i zaczyna śpiewać a właściwie lip-syncować jego wokal, na co jakby nieśmiały i zgaszony Simon ustępuje jako niejako słabszy. Ten kontrast między ich zachowaniami będzie się utrzymywał przez część klipu, Chevy Chase radosny, śpiewający i gestykulujący z pasją, Simon jakby kompletnie przyćmiony i zgaszony, wykonujący ruchy mechanicznie. Potem dopiero ożywia się i zaczyna brać bardziej czynny udział w klipie, nadchodzi solo na fleciku na którym gra, w międzyczasie Chevy sięga po szklankę z wodą, weźmie łyk i odruchowo odstawi szklankę... na stojak na bęben biorąc go za stolik ze szklanym blatem (szklanka spada na podłogę). Simon zaczyna podrygiwać, następnie kończąc solo podrzuci flecik którą po obrocie Chevy chwyci, schowa w kieszeń marynarki i obaj chwycą za dęciaki z którymi zaczną synchronicznie tańczyć. Następnie niewysoki Simon wyjdzie by wrócić do pokoju obładowany wysokim bębnem oraz gitarą basową z trudem mieszcząc się w drzwiach. Simon zagra na bębnie a następnie na basie (tu ciekawostka muzyczna znowu bo solo na basie jest palindromiczne, tzn. zagrana została tylko połowa a druga połowa to to samo tylko odtworzone wspak). Panowie tańczą. Kurtyna.

Tak wiem, opowiedziałem cały klip więc na wszelki wypadek po czasie dodam ostrzeżenie spoilerowe, ale opisuję go bo tu się dzieje mimo wszystko trochę rzeczy na które można nie zwrócić uwagi i na które ja sam latami nie zwracałem uwagi bo wystarczył mi tylko ryjek Chevy Chase'a żebym ten klip uwielbiał. Jest to numer z gatunku tych które bardziej OGLĄDAM niż słucham choć muza też tu świetnie robi, jednak bez klipu to połowa funu.

https://youtu.be/uq-gYOrU8bA
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 gru 2022 18:05

Annie Lennox – No More ‘I Love You’s’ (reżyseria Joe Dyer/Annie Lennox)

Jest kilka elementów, które mnie zachwycają w tym klipie. Po pierwsze – sama piosenkarka. Annie Lennox to piękna, przyciągająca wzrok kobieta, a jej gra jest ekspresyjna i intrygująca. Samymi oczami potrafi zaczarować i właśnie to tutaj robi. Samo patrzenie na nią, to jest przyjemność i powód żeby wracać do tego teledysku, ale to nie wszystko. Tancerze inspirowani męską grupą baletową Les Ballets Trockadero de Monte Carlo, to kolejny atut. Takiego efektu nie szło by uzyskać gdyby to były kobiety. Poza tym, chłodna interakcja między publicznością, a Annie i ostateczne przełamanie tej bariery na końcu. Wszystko to umiejscowione gdzieś w 18 w., co generuje konkretny i wyjątkowy klimat. W scenach przeplatają się jakieś szczątki szerszej historii, korespondujące z tekstem, ale nie analizuję tego jakoś mocno. Ten klip to małe dzieło sztuki i wiele więcej nie jestem w stanie o nim napisać, żeby nie tańczyć o architekturze.

https://www.youtube.com/watch?v=NSkboTTTmpg
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 gru 2022 23:26

PSY - Gentleman

Jak myśleliście, że na mojej wrzutce w best of utworów PSY zakończył karierę, to się grubo myliliście. Bo PSY przede wszystkim ma genialne teledyski.
Naprawdę uwielbiam utwór Gentleman, a że do tego ma fantastyczny clip, to nie mogło tego tu zabraknąć.
Kiedyś już pisałem, że ja lubię teledyski efekciarskie. I Gentleman taki jest. Zresztą nie tylko, bo Gangnam Style czy Right Now jara mnie w równym stopniu. Możecie sobie mówić, że to muzyka mem, ale mnie to nic nie obchodzi. Teledysk jest totalnie jajcarski, jak na PSY przystało. Po prostu efektowny, widowiskowy i zabawny. I mnie to wystarcza. Grubasek z Korei robi sobie jaja przez ponad 3 minuty. I to w naprawdę efektowny sposób. Aż chciałoby się w tej Korei zamieszkać. Widok PSY'a w otoczeniu Koreanek bujających końskimi ogonami jest niesamowicie satysfakcjonujący. PSY robi sobie żarty ze wszystkich, dopóki nie nadziewa się na sztukę lepszą od siebie. Fragment od 2.56 jest szczególnie dobry.
PSY miał pomysł na siebie nie tylko fajną muzyką, efektownymi clipami ale i oryginalnym imidżem. Te jego tańce i wygibasy są po prostu świetne. I chwała mu za to. I za to go szanuję. Nawet jeżeli jego muzyki nie mam na dysku i słucham jej od święta. Ale jak już zapuszczę, to się jaram.

https://www.youtube.com/watch?v=ASO_zypdnsQ
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 02 sty 2023 20:11

Lady Pank - Wciąż bardziej obcy

To jest ten problem, kiedy nie mam jakiejś hierarchii wśród teledysków. Bazuję na zapamiętanych kadrach, przyjemnych sytuacjach, jakichś pojedynczych punktach zaczepienia. Wciąż bardziej obcy to mój ulubiony numer Lady Pank, a do tego ma całkiem przyjemny teledysk. Jest tutaj absolutnie wszystko niezbędne dla podbicia charakteru tego kawałka. Kameralny clip, który przypomina zapis z jakiejś próby przed występem w jakiejś podrzędnej klubokawiarni. Chłopaki-szczupaki stroją instrumenty, basista jeszcze czegoś tam nie dojadł. Panasewicz siedzi po stronie publiki, najpierw rozmawia z drugim gitarzystą, potem zostaje sam i z jakimś tępym wyrazem twarzy przypatruje się grającej reszcie. Nie sądzę, by krył się tutaj potężny symbol czy metafora. Estetyczna ilustracja piosenki. Te pomalowane oczęta dodaje całości specyficznego queerowego elementu. Stylówki też mają prima sort. Bije z tego jakaś dziwna niezręczność, wrażliwość. Borysewicz musi naprawdę lubić to śpiewać, jeszcze nie zmęczył Bardziej Obcego na koncertach, a do tego może się popisać solówą, ewentualnie mieć swoje kilka minut za majkiem. Zapraszam! Informacji o reżyserze nie znalazłem.

https://www.youtube.com/watch?v=zYrmvpwqZYI
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 03 sty 2023 09:43

Cold Showers - Plantlife
(2015, reż. Paul Roper)

Po czymś skrajnie normickim zapodaję coś kosmicznie dziwacznego. Na początek szybkie bio - Cold Showers to jeden z tych "hipsterskich" bandów, jakie poznałem jesienią 2012 i najbardziej kojarzą mi się z zimą tamtego roku. Było trzech kolesi i laska na perkusji, teraz jest bodaj pięciu kolesi, mają na koncie 3 płyty. Z tej "środkowej", Matter of Choice, pochodzi właśnie kawałek, którego wideo tutaj zapodaję. Utwór to zabarwiony nową falą nowy pop, że tak to ujmę, nawet się wkręca przez swoją agresywność (ciężko mu tejże odmówić), za to absurdalny klip mocno mu pomaga. Fajnie nawiązuje do tekstu piosenki, która jest trochę takim broken love songiem i przedstawia wciąż możliwe do uratowania (wg podmiotu lirycznego) uczucie przez "wyniesienie go na zewnątrz", niczym rośliny zdychające w mieszkaniu. W tymże wideo, które jest celowo creepy wyglądającym renderem, bliżej niezidentyfikowany koleś nerwowo próbuje ogarnąć masę krzaczorów w swoim mieszkaniu, wciąż donosi nowe aż w końcu, ewidentnie zmęczony procesem puszcza wszystko z dymem. Też nawiązanie do tekstu? Tak czy inaczej, uwielbiam to wideo za jego pozorny nonsens (kanister stoi obok konewki, może to jednak pomyłka była?), toporne animacje, które z miejsca skojarzyły mi się ze słynnymi wstawkami do Money for Nothing (tylko że tutaj nie ma Stinga na feacie), tekstury rodem z pierwszych wersji Trainza, taki obskjurowy miodzio, do którego lubię wracać. W ogóle i utwór jest fajny i cała płyta, a psychodeliczny klip robi za dobre wprowadzenie.

https://www.youtube.com/watch?v=V43V0_lrAe0
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 03 sty 2023 09:47

"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 04 sty 2023 12:12

Annie Lennox - No More I Love You's

O ile w bestce utworowej munlup wyrobił sobie taką renomę że dużo jego wrzutek łykam już jak pelikan tak w temacie wideoklipów lubi zupełnie odmienne ode mnie rzeczy. Ma trochę pecha bo w kwestii Annie Lennox są dwa utwory (i klipy) związane z nią za którymi nie przepadam. Jednym z nich jest There Must Be An Angel grupy Eurythmics a drugim właśnie No More I Love You's. Już spieszę wyjaśniać co mi nie pasia.

Nie przepadam za tym klipem jak i tamtym Eurythmics bo nie przepadam za tymi klimatami XVIII wieku, ludzie w perukach, jakaś scena, czy to teatr czy opera. Nie lubię tego klipu bo ta teatralna sceneria mnie odrzuca, ten mrok, jest ciemno, chłodno, nieprzyjemne to jest dla mnie takie. Do tego Ci ludzie tak dziko śmiejący się nadają całości creepy klimatu, no i jakoś patrzenie się na wymalowanych tancerzy baletowych też mi jakoś zwyczajnie nie robi? Jedynym fajnym elementem tego klipu jest dla mnie sama Annie Lennox bo to kobieta o niezwykłym magnetyzmie, jej charakterystycznie podkreślone makijażem oczy i usta, jej uśmiech Jokera i obłędny wzrok, jeszcze jak zobaczyłem ten jej fryz stwierdziłem że taka trochę wiedźma, prawie jak babcia Alicji z Muminków tylko młodsza xD

Podsumuję krótko, Annie zawsze na propsie sama w sobie ale do tego klipu wracać nie będę akurat.

P.S. właśnie ogarnąłem że poza Hasselhoffem munlup wszystkie klipy jakieś ciemne wrzuca xd

PSY - Gentleman

shodan powraca ze swoim południowokoreańskim koleżką, a miałem trochę nadzieję że już się nie spotkamy xD
Tu trochę musiałem zacisnąć zęby bo o ile tamto Right Now jeszcze jakoś przeleciało przez uszy tak Gentleman nie lubiłem raczej (Gangnam Style ujdzie). Ale nie muzy tu oceniamy tylko klipy przecież.

No i w tym kontekście też się z shodanem nie dogadamy raczej niestety, to jest specyficzna rzecz na azjatycki rynek jak dla mnie. Nie wiem, może to różnice kulturowe, s p e c y f i c z n e poczucie humoru u nich (i u shodana), ale mnie ten klip nie rozbawił w najmniejszym stopniu. Shodan pisał że PSY robi sobie tu przez cały klip jaja, a jak dla mnie zachowuje się zwyczajnie chamsko i momentami nawet obleśnie. Całość sprawia że mam ochotę to wyłączyć nawet bardziej niż jakbym słuchał samego audio. Jedyne co azjatom wychodzi udanie IMO to popularyzowanie tych różnych ruchów tanecznych, są biegli w wymyślaniu tych (czasem może głupawych) ale jednak viralowych ruchów które w dzisiejszych czasach podbijają Tik Toka, i to taka muzyka jest właśnie tak wycelowana pod stronę wizualną mocno.

Ja Tik Toka nie mam i nie śledzę i mnie to nie kręci, klip mnie nie rozbawił, ogółem - dziękuję, postoję.

Lady Pank - Wciąż bardziej obcy

Dragon rzucił polskim klasykiem, Wciąż Bardziej Obcy to również jeden z moich ulubionych kawałków Lady Pank i był to kandydat do bestki utworów ale już z dziedziny rekomendacji może niż kawałków osobistych. Pierwotnie myślałem że zmeham ten klip, że niczym się nie wyróżnia, że jest jak sto innych polskich starych klipów w których kapela gra bo nie było pomysłu innego, ale, aleeee. Ale nie. Tzn. może i tak było ale ta sceneria i te obrazki pasują do tego numeru po prostu. Swoją drogą nigdy nie zwróciłem uwagi że większość numeru tu dwa instrumenty grają raptem więc plus dla Ciebie za takie oczywiste odkrycie dla mnie xD fajnie to wygląda, jakaś próba, ktoś coś dojada na szybko jak pisałeś, Panas siedzący z boku jedynie obserwujący, tak jakby ten numer o nim był właśnie. I te stare drewniane krzesła, jest tak obskurnie, aż czuję w nosie zapach starego drewna i kurzu, tu też w klipie jest scena i ciemno ALE całość daje mi jednak cieplejszy wydźwięk, kojarzy mi się to tak barowo jak ten występ Świetlików z Nieprzysiadalności który wrzucałem.

Muszę przyznać że jest to dość proste, z kapci nie wywala ale zwyczajnie robi robotę. Fajnie było nadrobić nieznany mi dotąd klip LP.

Cold Showers - Plantlife

W tej kolejce Pan Musiał po kilku OK klipach sięgnął po taki ciut głębszy, tzn. i numer z jakąś większą dozą emocji w sobie i klip z jakimś przesłaniem czy metaforą. Ja bym nieco inaczej to ugryzł bo choć w refrenie jest jedno to w klipie drugie, gość nie wynosi roślin tylko targa kolejne do domu i bezskutecznie walczy o ich przetrwanie. Myślę że to faktycznie prosta metafora walki o uczucie ALE koleś właśnie źle robi bo nie potrafi się od niego uwolnić i odpuścić tylko wciąż popełnia ten sam błąd i sprawia że to uczucie więdnie i się dusi, trzyma się go kurczowo kiedy ono już nie jest odwzajemnione. Ostatecznie w akcie desperacji pali wszystko włącznie ze sobą (pozwala by to uczucie całkiem go pochłonęło? Czy może pozwala mu się wypalić i wtedy - co widać w klipie - dopiero na tej glebie rośnie coś nowego). Pomyłki tu żadnej nie było, kanister jednak świadomie musiał odkręcić, zresztą - w klipie co rusz pomimo tego że on chodzi i te rośliny podlewa to w jego oczach (może to te oczy wyobraźni xD) on widzi już je płonącymi. Tak czy siak w miarę czytelny klip do tego czytelnego myślę numeru, spójny i fajny. Podoba mi się, jest tu jakiś zamysł, jest też wykonanie komputerowe przy pomocy grafiki wektorowej do której mam sentyment przez różne gry lat 90., taki numer co to właśnie chętniej bym pewnie puszczał z klipem niż bez. Całkiem spoko wrzutka.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 10 sty 2023 08:52

Uprzejmie przypominam że ten temat istnieje...
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 sty 2023 11:17

Paul Simon - You Can Call Me Al

O ile Musiał w innych wrzutkach tworzy wikipedyjne fragmenty, których nikt nie czyta, tak Murzyn z jakiegoś powodu robi dokładny opis klipu, tak że można było sobie darować oglądanie xD Żeby to był jeszcze jakiś skomplikowany teledysk, ale wszystko tu jest podane na talerzu. To faktycznie wygląda jak coś, co by mogło lecieć w SNL, to jest ten rodzaj humoru i tego typu komik (Chase). Nie obejrzałem tego przed Sylwestrem niestety, oglądam teraz, ale czuję vibe i myślę, że nie ma daty ważności na tego typu rzeczy. Podoba mi się to, jest sympatyczne, jak by to Wuja określił – urocze. Nie robi się już takich klipów, bo tego typu wrażliwość już u ludzi nie istnieje. Fun fact – znałem ten numer od chyba zawsze, ale dziś się dowiedziałem, że to Paul Simon. Badums.

PSY – Gentleman

MADAFAKA GENTLEMAN. Trochę mnie bawi, jak Murzyn kompletnie nie załapał ironii tego klipu, dziwiąc się, że PSY zachowuje się chamsko i obleśnie (czyli tak w kontraście do tytułu kawałka?). To trochę jakby pytać, dlaczego wybrano tak wysokiego aktora, do klipu Simona.
No, ale nie ważne, ja kumam ten klip i podoba mi się. Azjatycki humor jest specyficzny i widzę podobieństwa, niezależnie od tego, czy mówimy o Korei, Chinach, czy Japonii. Swego czasu dużo oglądałem japoński program pt. Batsu Games, gdzie ludzie robili sobie challange, np. siedzieli w bibliotece i mieli być cicho, ale każdy po kolei robił coś żeby rozśmieszyć innych i osoba, która pękła, dostawała lanie po dupie z jakiejś deski. Nie wiem czemu, ale w wykonaniu Azjatów, takie rzeczy mnie niezmiernie bawią, oni mają tak memiczną ekspresję i mimikę, że wdaje się jakby byli stworzeni do robienia sobie jaj. W każdym razie, mi się Gentleman podoba. Jest pomysłowo, na bogato, z rozmachem, są charakterystyczne tańce, itd. To jest dokładnie to, czego od PSY oczekuję.

Lady Pank - Wciąż bardziej obcy

Nigdy nie przepadałem Lady Pank, ale lubiłem klip do Marchewkowego Pola. No, ale my tu nie o tym. Miałem już zjechać te wrzutę, bo patrzenie na tych gości to nic szczególnie miłego, chociaż i tak fajne, że tu śpiewa Borysewicz (który wygląda tu jak młody Richard Barbieri). Klip stylizowany na próbę, coś tam żrą, już zacząłem mehać, bo to takie srakie po prostu. No, ale to jest dobry utwór i w zasadzie kiedy teledysk się kończył, to miałem pozytywne odczucia. Te ujęcia robią robotę, a zespół ma prezencję, która w jakiś sposób przyciąga, nawet jeśli ma się ich za bandę buców. Taka niespodzianka. Lubię takie niespodzianki. Włączam coś z obowiązku, a ostatecznie wiem, że jeszcze kiedyś włączę z przyjemnością, a do tego w formie klipu, co robię rzadko. Najs.

Cold Showers - Plantlife

Spoko. Oglądając to miałem flashbacki z grania w Minecrafta, budowania domku i ustawiania wszędzie doniczek z roślinami, ażeby to estetycznie wyglądało. Tam też czasami coś szło z dymem, chociaż nikt nie używał w celu podpalenia, denaturatu. Mało mam do napisania o tym teledysku, dla mnie nie ma tu nic creepy, może dlatego, że wychowałem się na wczesnych grach w 3D i to co tutaj pokazują, wydaje mi się normalne, tylko po prostu stare. Jeżeli ktoś się tego boi, to może należy się udać do lekarza. W każdym razie, dla mnie to jest po prostu ok klip. Pomysł jest fajny, wykonanie jest fajne, ale nie jaram się jakoś szczególnie, ot FAJNA robota.

Kolejka bardzo spoko. Najbardziej chyba kupuję wrzutę Wuja, zaraz za nią, ale nie dużo, Murzyna Simon i zaskoczenie kolejki - Lady Pank. Musiał w zasadzie też blisko się plączę, wszyscy wrzucili coś dobrego.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 11 sty 2023 11:21

Hien pisze:
11 sty 2023 11:17


PSY – Gentleman
Trochę mnie bawi, jak Murzyn kompletnie nie załapał ironii tego klipu, dziwiąc się, że PSY zachowuje się chamsko i obleśnie (czyli tak w kontraście do tytułu kawałka?).
Nie wiem po czym wnioskujesz że tego nie załapałem, ale ok. Mnie zwyczajnie ten specyficzny azjatycki humor nie bawi.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 sty 2023 11:26

Ja bym nie powiedział, że to jakaś domena azjatów bycie "chamskim i obleśnym".
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 11 sty 2023 11:29

Ja też nie. Ale ten humor taki rodem z ukrytej kamery już bardziej.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 13 sty 2023 20:44

Pozwolę sobie nadmienić że minęły już dwa tygodnie od pierwszej wrzutki obecnej kolejki... Dragon ma sesje kolokwia itd ok kumam, Musiał podobnie studenciak, ale żeby wujas tak się ociągał? :roll:
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 sty 2023 21:12

Jak znam Wuja, to zapomniał, że ten temat istnieje.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 13 sty 2023 22:14

Kurczę, może do poniedziałku wieczorem spróbuje...
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 13 sty 2023 23:54

Panuję nad sytuacją.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 sty 2023 23:57

Nie widać
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn