Best of Forum VI

Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: Best of Forum VI

Post 04 wrz 2024 12:52

Bo w ogóle ten gatunek muzyki nie ma dla mnie duszy.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2024 12:54

A co to za gatunek?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 04 wrz 2024 12:54

W życiu bym nie stwierdził że deep house ma cokolwiek wspólnego z galeriami handlowymi
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2024 12:55

U Wujasa widać takie rzeczy lecą w galerii. To musi być fajna galeria.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 wrz 2024 12:56

Hien pisze:
04 wrz 2024 12:54
A co to za gatunek?
Jakiś dip haus z centrów handlowych.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2024 12:57

Byłem ciekaw kiedy się ból dupy rozleje za poprzednie dwie kolejki xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 04 wrz 2024 12:57

Hien pisze:
04 wrz 2024 12:40
sły, albo pieniądze (i wali chałtury). Nie wiem, często w przypadków takich numerów, okazuje się, że brzmią lepiej niż człowiek pamięta z radia. Tutaj niestety jest odwrotnie.
btw widzę postępującą mentosyzację...
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 wrz 2024 12:59

Ale że u mnie?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2024 13:00

mintaj pisze:
04 wrz 2024 12:57
Hien pisze:
04 wrz 2024 12:40
sły, albo pieniądze (i wali chałtury). Nie wiem, często w przypadków takich numerów, okazuje się, że brzmią lepiej niż człowiek pamięta z radia. Tutaj niestety jest odwrotnie.
btw widzę postępującą mentosyzację...
rozpuszczoną w coli, ale starałem się
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 wrz 2024 13:04

shodan pisze:
04 wrz 2024 12:59
Ale że u mnie?
To było pytanie do Hiena oczywiście.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 04 wrz 2024 13:04

mintaj pisze:
04 wrz 2024 12:57
Hien pisze:
04 wrz 2024 12:40
sły, albo pieniądze (i wali chałtury). Nie wiem, często w przypadków takich numerów, okazuje się, że brzmią lepiej niż człowiek pamięta z radia. Tutaj niestety jest odwrotnie.
btw widzę postępującą mentosyzację...
Hien po prostu prowadzi za dużo depeszwizji hehhe
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2024 13:11

To prawda. DZiś rano obudziłem się w piwnicy, nie wiem jak się w niej znalazłem, ani skąd miałem klucze.
shodan pisze:
04 wrz 2024 13:04
Ale że u mnie?
Dziwne pytanie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 wrz 2024 13:23

Ale gdzie ten ból? :shock:
Jak zwykle przy każdej okazji nadużywasz swojego sztandarowego zwrotu. Ale tym razem nie trafiłeś. Uznanie wrzutki Dragona za muzaka z centrum handlowego nie ma nic wspólnego z bólem dupy. Nawet szczerze mówiąc nie jest zbytnio obraźliwe. Muzyka do sklepów też musi istnieć.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2024 13:58

W życiu nie słyszałem takiej muzy w centrum handlowym, natomiast w Galerii Łódzkiej, na eskalatorach, leciał Steven Wilson. Zrób z tą informacją co chcesz Wujas xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 wrz 2024 14:15

No a ja słyszałem. I też zrób z tym co chcesz. :P
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2024 14:20

Na bank byś deep house poznał lol
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 06 wrz 2024 09:09

No halo, ładną kolejkę zapodaliście, wyskakujcie z laurek i lecimy dalej :D
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 06 wrz 2024 09:11

Muzyka z centrum handlowego zamordowała bestkę
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 07 wrz 2024 02:34

duran duran Ordinary World

To jeden z tych zespołów całkiem spoko, ale na dłuższą metę nie da się w to wgryźć. W ejtisach jeszcze słychać wyraźniejszy styl. Później już różnie. Poszczęściło się z Ordinary World i Come Undone, choć znacznie bardziej wolę ten drugi. W moim środowisku muzyczno-społecznego chodziły dodatkowo kawałki wspominane przez Deva, to wszystko. Kiedyś myślałem, że to bardziej gej... sophisticated zespół, że stoi za nimi konkretniejsza stylówka, estetyka, a tu mamy lata 90' i modelowe dla pierwszych lat poprockowe granie z wyraźną gitarką. Cała reszta trochę powyżej przeciętnej, bo stoi na chwytliwym wokalu oraz takiej nieuchwytnej lekko ciężkiej atmosferze. Debiucik spoko, ale to inna para kaloszy. Ordinary World też będę kojarzył już chyba do końca życia ze Stars.TV, telewizjami muzycznymi i zwiewnymi klipami o niczym. Brzmi trochę jak numer idealny do Armageddonu, choć ten inny zespół przyłożył hitem.

vanessa paradis Natural High

Niby zwiewnie i zmysłowo, a na moje ucho to jednak dalej zaciąga Żulem w Taxi. Na ile pamiętam Mama Said Kravitza to myślę, że ta produkcja jest całkiem podobna. Lekki pop ze sznytem soulowym, do tego subtelne akcenty ze smyków. Niezobowiązujący nastrój zachowany pomimo wspominanego wokalu. Nie aż tak infantylny jak ze starszego singla, ale wciąż nie z mojej bajki, szczególnie gdy mamy uderzać w sugestywne tony. Za dużo lukru i gry wstępnej, w ogóle za dużo opakowania, a za mało przyjemnej zawartości. Leci sobie spokojnie, w tle też ujdzie, tyle że bez szczerej zajawki na ten temat.

sylvan esso Die Young

W życiu od deski do deski obejrzałem tyle seriali, że spokojnie mógłbym je policzyć na palcach obu dłoni. Prędzej wolę sięgnąć po film. Seriale coraz bardziej przypominają zapychacze czasu, coraz częściej praktyka ich doświadczania nie różni się od zapodania radia w tle sprzątania, gotowania, prania czy mycia okien. Muzycznie w tej wrzutce Hien przyshodania, ale dzięki soczystym klawiszom i odrobinę bardziej poszukującemu aranżowi (na przykład perkusja jak spojrzenie o trzy/cztery dekady wstecz) jest naprawdę w porządku. W zwrotkach usypia, w refrenie jest odpowiednia energia. Nie ma wstydu.

Sz. P Thom Yorke oraz Jego Czcigodna Brać Muzykancka z zespołu The Smile w utworze pt. Free In The Knowledge

Zmotywowany wrzutką Jakuba przesłuchałem pierwszą płytę The Smile i znalazłem tam sporo przyjemnie znajomo brzmiących akcentów, a do tego wiele sympatycznych nowości. Miło wiedzieć, że uniwersum Thoma wciąż dostarcza, choć ostatecznie żaden ze mnie fanatyk - sprawdziłem fragmenty Wall of Eyes i było tam już za dużo mielenia tego samego. Na Light... jest znacznie więcej uroku, ciekawszych akcentów z płyt Radioheads, które darzę największą sympatią. Nie wracam za często, ale to naprawdę dobra płyta. Tego kawałka nie pamiętałem aż tak dobrze. Pierwszy odsłuch po czasie sporo rozjaśnił. Hybryda dobrych elementów z Hail to the Thief i A Moon Shaped Pool. Trochę jesieniarsko, stonersko, ale melancholijnie dzięki sekcji skrzypiec i innych takich. Element zimowy godny jak dotąd ostatniej studyjnej Radioheads to soczysty pogłos, tonące w tle pady. Do tego dostojny, wciąż ekspresyjny Thom na wokalu. Recepta na sukces.

portishead We Carry On

Do dzisiaj wewnętrzny dysonans (bo chyba nie zbulwersowanie) po pierwszym kontakcie z Third. To płyta tak odmienna w zestawieniu z trip-hopowymi noir poprzedniczkami... prawdziwy fenomen. Niby solidna muzyka, ale ja to bym musiał sobie ją chamsko wmawiać i wciskać, by potem szczerze wracać przy pierwszej lepszej myśli. Nie wpadłem na trop z Silver Apples. Też dobry. Mnie to przypomina jakiś daleko przetworzony patent godny krautrockowego zespołu z początku lat 70'. Hałaśliwa elektronika, dysonansowe gitary. Do tego niewzburzony rytm i żeńskie wokale. Baardzo daleki krewny Brainticket, serio, tylko w porządku portisheadowym. Bardziej zimnokrwiście zaplanowany niż naturalnie wydłużony, improwizowany. W porządku, tyle że to ta solidność bez potencjału tłuczenia po wieżach czy serwisach streamingowych.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 07 wrz 2024 17:08

Duran Duran - Ordinary World|

Czasem mam dziwne wrażenie, że powinienem jakoś lepiej znać i bardziej lubić Duran Duran. Na ten moment moja znajomość ogranicza się do całkiem sympatycznego Rio i paru przebojów, z których część lubię, a część… powiedzmy, że akceptuje. I jakoś tak się składa, że w tym pierwszym zbiorze dominują rzeczy nagrywane przezeń w EJTISACH, więc na tej podstawie jestem w stanie zrozumieć czemu ten zespół ma przypiętą akurat gębę ejtisowego. Teoretycznie powinienem napisać, że ten kawałek powinien znaleźć się w tym drugim zbiorze i znowu opierdolić Musiała za wybór dobrego zespołu i słabego kawałka, ale tak se słucham raz, drugi i kolejny i w sumie… no zaskoczyło. Tak po prostu. Muzyka, psia mać. A historia o prezesie spółdzielni, któremu darmowy koncert w ramach promocji Tepsy zniszczył życie wspaniała <3

Vanessa Paradis - Natural High

Wyznam wam coś: bardzo lubię ten kawałek typiary o ŻULACH W TAXI. Nie pamiętam czy już był w tej zabawie, czy nie, ale jak coś to informuję, że raczej nie wrzucę, bo chcę go zostawić shodanowi ew. melczetowi na wypadek, gdyby za 10 lat znowu chciał wrócić i olać ją po 2 kolejkach. Co do meritum - piosenka bardzo spoko. Gdzieś na poziomie kompozycji kojarzy mi się, może i randomowo ale trudno, z Portishead i momentami to mam wrażenie, że słucham mocno przearażowanego Glory Box czy innego kawałka z debiutu. Ale nie przeszkadza mi to, bo Portishead zawsze spoko, a w takim aranżu tym bardziej. Cud, miud, orzeszki, sięgnę po więcej jak będzie mi się chciało.

Sylvan Esso – Die Young

Muszę kiedyś obejrzeć Riverdale, bo słyszałem, że to serial tak przegięty, że aż zabawny. Piszę to z pełną świadomością tego, że tego nigdy nie zrobię. Co do kawałka - po kilku odsłuchach w ciemno jestem zaskoczony tym, że nie wrzucił go Musiał, a kolega Hien, bo brzmi jak te wszystkie hipsterskie wynalazki z przebieralni H&M z lat '10. Nie jestem fanem tych klimatów, a sam utwór, przyznaję, miewa fajne momenty, ale generalnie właśnie chodzi o to, że to tylko momenty. Nie jestem w pełni na nie, ale nie powiem, że jestem na tak. Bardziej Sylvan niż Essa hehe

The Smile – Free In The Knowledge

Niesamowite, że dzięki tej zabawie wuja został fanem Radiohead i Yorke'a - sam doskonale pamiętam jak pisał, że to smuty i smęty, których się słuchać nie da. W sumie trochę jak ja heh, acz nie sięgałem po The Smile. Póki co, czuję się trochę jak podczas słuchania Radiohead z parę lat temu - doceniam to, ładne to, ale nie umiem się zachwycić. Być może JESZCZE, być może nie, ciężko mi stwierdzić. Nie jestem fanem "sezonowania" muzyki, ale to chyba faktycznie jest jeden z tych przypadków, który powinien wejść lepiej o tej porze. Zobaczymy.

Leon Vynehall - Saxony

Niby nigdy nie sięgałem po typa sam z siebie, ale brzmi znajomo. Może to zasługa mojej byłej, może słyszałem to na jakiejś imprezie, może mi się coś wydaje. W każdym razie jedna z tych wrzut z kategorii RZETELNYCH, bo nie powiem, żeby mi się źle tego słuchało, ale też nie zasugeruję, że to rzecz lepsza niż SPOKO. Ale jak to mówią - dobry rzetelniak nie jest zły.

Chyba najciekawsza kolejka tej edycji, w końcu jakaś bez sucharów i z rzeczami, które albo mi się podobały, albo takimi, które chciałbym sprawdzić dokładniej. Mam nadzieję, że to początek tendencji wzrostowej…
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA