Best of Forum (Wideoklipy)

Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: Best of Forum (Wideoklipy)

Post 15 sty 2023 00:39

Mata i nie marudzta.

Paul Simon - You Can Call Me Al.

Oh na początku miałem mehać na potęgę. Kiedyś już chyba ten teledysk widziałem, ale nie zainteresował mnie kompletnie. Potem jednak pomyślałem, że może i mało widowiskowy, ale jest w nim coś sympatycznego. Taki urok dawnych lat, jakiego teraz się już raczej nie uraczy. Na początku nie zwróciłem uwagi na co niektóre szczegóły, które są po prostu fajne. Za to od początku bardzo cieszyłem się z występu w tym clipie Chevy Chase’a, bo gościa po prostu bardzo lubię. Tym bardziej, że notorycznie mylę go z jeszcze fajniejszym aktorem Jeffem Danielsem. Teraz już nikt takich teledysków nie robi, ale kiedyś to było coś normalnego. Clip bardzo oszczędny, mało widowiskowy, ale sympatyczny. Po prostu fajny i tyle. Nie chodzi o to, że teraz będę o nim śnił po nocach, ale mehać też byłoby nie na miejscu. No jakoś fajnie się go ogląda mimo wszystko.

Annie Lennox – No More ‘I Love You’s’

Ten teledysk znałem od dawna. Podobnie jak sam utwór, który bardzo lubię. I mimo, że nigdy nie był to clip z mojego topu życia, to mogę jedynie chwalić. Bo jest bardzo dobry. Nie wiem o co w nim tak naprawdę chodzi, ale nie ma to dla mnie znaczenia. To jest kilkuminutowy teledysk, a nie film fabularny. Klimat dawnych czasów przedstawiony w clipie jest spoko. Bardzo dobrze nakręcone scenki, świetne scenografie i kostiumy. Ale oczywiście najważniejszą gwiazdą jest sama Annie Lenox. Zgadzam się z Hienem, że to była bardzo piękna kobieta. Taka kobieta z klasą, której widok sprawiał przyjemność. A te jej miny z wytrzeszczaniem oczu były po prostu creepy. Wokal oczywiście nieprzeciętny. Sama obecność Annie w tym clipie już zasługuje na uznanie. No po prostu super robota.

Lady Pank - Wciąż bardziej obcy

Lady Pank kiedyś, ze 25-30 lat temu lubiłem. Nawet byłem na ich koncercie i było super. Ale moje preferencje się od tego czasu znacząco zmieniły i teraz nie umiem o tym zespole myśleć jakoś pozytywnie. Oczywiście chwała im za to, co prezentowali w latach 90’, ale ta muzyka strasznie źle się w moich oczach zestarzała. No my tu co prawda nie o samej muzyce gadamy, ale teledysk jest też strasznie mało satysfakcjonujący. Ci goście w punkowych imidżach wyglądają po prostu śmiesznie. Clip nudny do granic możliwości jak dla mnie. Bez jakiegokolwiek sensownego klimatu. Ani słuchanie ich muzyki, ani patrzenie na nich za młodu nie sprawia mi żadnej przyjemności. Czas na LP dawno u mnie przeminął.

Cold Showers - Plantlife
O tego nie znałem, ale całkiem mi się podoba. Tak wiem, że mówiłem wcześniej, że nie lubię rysunkowo-kukiełkowych clipów, ale są wyjątki. Bo ten clip mocno kojarzy mi się z Minecraft. A ja gry komputerowe bardzo lubię. Nigdy sam nie grałem w Minecrafta, ale mój syn grał i oglądał na YT mnóstwo filmów. I ja też to oglądałem. I mimo, że nigdy osobiście nie grałem w Minecraft, to uwielbiam tę grę za klimat i tę niesamowitą grafikę. Teledysk Cold Showers trochę mi się z Minecraft kojarzy. Nie w przełożeniu 100 na 100, ale jednak. I samo to daje temu clipowi niezły handicap. Fajna przywołująca wspaniałe wspomnienia grafika i super klimat. Za to cenię ten clip. No i sama historia hodowania roślinek urocza. Szkoda, że tak brutalnie zakończona.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 17 sty 2023 00:56

bry.

Paul Simon You Can Call Me Al (Official Video)

No Mudżyn nam tutaj wręcz KLATKA PO KLATCE opisuje, ciekawie... miło, że przygotował disclaimer, to sobie przeczytałem po fakcie xD Jest to dzieło przaśne, głupiutkie, lekko nuży, ale ogląda się z niekrytą przyjemnością. Satysfakcjonująca kolorystyka. Miami Vice i Vice City na pełnej, prosto w serduszko na granicy kiczu. Całość przygotowana jak kameralny skecz w kolejnym programie kabaretowym/sitcomie kręconym w studiu. Chevy Chase robi za głupola, Paul Simon za nadmiernie poważnego. Tego pierwszego kojarzę z serią filmów W krzywym zwierciadle, więc ostatecznie pyzie nie były mi obce, natomiast sam teledysk jak najbardziej. Fragmenty z fletem czy szklanką czysto absurdalne, a więc całkiem zabawne. Ten lipsync mnie jakoś nie trzyma w napięciu do końca, czynności podejmowane przez Simona z wnoszeniem/wynoszeniem cyklicznie powtarzające też można było bardziej urozmaicić, ale kiedy przechodzą do "grania", to w odpowiedni sposób uzupełniają muzykę. Swoją drogą, tego kawałka w całości też wiele lat nie słyszałem, oczywiście kojarzyłem. Interesujące, nie powiem!

Annie Lennox No More "I Love You's" (również Official Video)

Wyciągacie kawałki, które naprawdę długo czekały na otarcie z kurzu... Trochę nie ogarniam okoliczności połączenia się sekcji artystycznej z arystokratyczną publiką w jakiejś spelunie, ale odnoszę wrażenie, że to klip do patrzenia, a nie do zamaszystych interpretacji, mimo wszystko. Gruby początek, Hien atakuje czymś w rodzaju występu drag queens, no to jest jednak zaskoczenie, jakiego dawno nie było. Piękne baleriny i zjawiskowa Lennox doskonale się uzupełniają. Te sekwencje w lożach i kadry na spęd burżujów w operze mniej interesujące. Prędzej chodzi o tego ostatniego pana w podeszłym wieku, który zdejmuje maskę. Specyficzna energia teledysku. Z jednej strony dziwny mrok. Z drugiej ma coś w sobie family friendly tak jak ejtisowe fantastyczne filmy familijne właśnie. Dzisiaj Niekończąca się opowieść bez wrażliwości na techniczne możliwości może straszyć, ale dla mnie ma podobną energię, choć na pewno mniej szlachecką. Na tym klipie chętniej zawiesiłbym oko w TiVi na dłużej.

PSY GENTLEMAN M/V

Jeśli po coś powstała antropologia kultury, to między innymi po to, by wyjaśnić uwielbienie wujka Shodana dla pewnego koreańskiego typa. Dla mnie MADAFAKA DŻENTYLMEN to muzycznie jeden z większych koszmarków. Po wcześniejszej wrzucie w ramach klasycznej bestki nie jestem jednak już aż tak zdziwiony. Pozdro dla producentów Candy Crush. Klip nie jest tak zły jak tło muzyczne. Powiem więcej... on pomimo energii nieśmiesznych pranków robionych przez żenujących typów na Zachodzie w specyficzny sposób do mnie trafia. Pomimo pełnej sterylności jest w opór brudny. Główny zawadiaka na przykład jedzie sobie windą i widzi, że typowi chce się szczać. Dla beki naciska wszystkie możliwe piętra po drodze, żeby przypadkiem nie zlał się w gacie. Albo na przykład idzie sobie w jakiejś bibliotece (?) i możliwe, że popierduje, a może nawet nie dokończył dłuższego posiedzenia, bo dość poważne grzebie w tyłku. Za moment przechodzi obok kobiety siedzącej przy stoliku i perfidnie wystawia przed jej facjatę łapę nasączoną specyficznymi fiołkami. Takie rzeczy wrzuca człowiek odbijający się od teatralności w muzyce. Ja chyba zaraz sam zacznę wąchać świeżo wrzucone do prania skarpety, żeby się odpowiednio dokwasić z tego powodu. Te bardziej oczywiste kwiatki typu masaż kobiety na leżance i spontaniczne odpięcie stanika to już mniej odjazdowe, ale dzieje się to w takiej formule, że trudno o coś wyraźnie wybijającego się na niekorzyść. Nie będę wracał, ale to było ciekawe wrócić po latach choćby i na pojedynczy seans.

Cold Showers "Plantlife" (Official Video)


Faktycznie psychodeliczny materiał. Główny bohater w świecie niewgranych wszystkich tekstur sprawia wrażenie osaczonego. Chyba coś było w tym mieszkaniu zaklętego, że dopiero ogień, który przynosi takie ostateczne i rytualne skojarzenia, przynosi specyficzne wyzwolenie. Wygląda to jak możliwa wersja pierwszego GTA, które nie ma widoku typu "z lotu ptaka". Trochę to wszystko robi myśleć albo ma za zadanie gubić tropy. Na ulicy wyrastają drzewa i inne krzaczaste, a w mieszkaniu one raz się spawnują bez większej przyczyny, a potem się w nim znajdują za sprawą wycieczki gościa w garniaku do innego pomieszczenia w kamienicy. Celowo niedopracowane, ale tak naprawdę punktowo i szczegółowo zaplanowane. Chyba ze względu na skojarzenia z grami oglądałbym z największym zapałem, choć po paru myślach w związku z powyższym byłoby w tym jeszcze trochę niepokoju. Fajniutkie. Widok na mieszkanie odbijający się w oczach. Nagranie z mieszkania, które widzimy po samoczynnym włączeniu się telewizorka. Trochę klaustrofobiczne, aż dreszcz przechodzi.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 17 sty 2023 09:15

Paul Simon - You Can Call Me Al

Mam trochę bekę, bo był moment, kiedy sam się zastanawiałem, czy nie wrzucić tego wideo do którejś kolejki xD Zawsze lubiłem ten numer, a znam go chyba od zawsze, tyle, że przez lata nie miałem pojęcia, kto go wykonuje. Że to Paul Simon, TEN Paul Simon wiem od może 2016 roku? Zawsze umykało to mojej uwadze, to był taki utwór, że jak leciał w radio robiło mi się od razu przyjemnie, taki long lost prawie obskjur sprzed lat. Wideo pierwszy raz zobaczyłem może za dzieciaka, ale świadomie dopiero w 2004 roku, kiedy namiętnie oglądałem MTV Classic. Na moje nieszczęście klip ten dopadła zdarzająca się wyjątkowo często na tamtej stacji choroba - nie wyświetlono nazwy wykonawcy ani tytułu utworu. Z tegoż powodu nie miałem bladego pojęcia, czyje dokładnie to jest, a z tekstu nie byłem w stanie zbyt wiele wtedy wyciągnąć. Rzecz jasna wiedziałem, kim jest Chevy Chase, więc przez długi czas myślałem, że to po prostu jego numer, może reklamował jakiś film z W Krzywym Zwierciadle, no ale nie, jak się potem okazało. Trochę zajęło, nim dowiedziałem się, że to jest Paul Simon, TEN Paul Simon i że tak wygląda, bo w wideo był dla mnie po prostu kolesiem z fujarką, który był takim sidekickiem aktora. Czy lubię ten klip? No jasne, jest porąbany trochę, lekko kiczowaty, ejtisowy przez barwy i stroje i oczywiście czas produkcji, wyjątkowo mi się podoba. Czystą przyjemnością było oglądanie, słuchanie zresztą też. Najfajniejszy w tej kolejce.

Annie Lennox - No More "I Love You's"

Z tym utworem też mam ciekawą historię, dosłownie sprzed 2 tygodni, kiedy dowiedziałem się, że ten numer to cover xD Oryginał jest z 1986 roku, wykonywany przez grupę o nazwie The Lover Speaks, i choć w mojej opinii jest nawet lepszy od wersji Lennox (choć bardzo gotycko-ejtisowy), to ta wersja ma absolutnie kapitalne wideo. Koncept tego dziwacznego występu z jeszcze dziwniejszą widownią kupił mnie od kiedy tylko zobaczyłem ten klip, a musiało to być też jeszcze w latach 90. Lennox jest genialna, niesamowicie ponętna w bodaj każdej kreacji, jaką tworzy. No i ma świetny głos, ale o tym już chyba powiedziałem przy okazji innej wrzuty. Podejrzewam, że interpretacji można by dokonać ze sto jak nie lepiej, ale również skoncentruję się na tej części stricte artystycznej, wizualnej - no jest super xD W sensie, to się naprawdę dobrze ogląda, dużo się dzieje w bardzo ciekawym otoczeniu i stylizacji, lekko absurdalne (a może wcale nie) są te "baleriny" na samym początku, być może był to pierwszy raz dla mnie te lata temu, kiedy zobaczyłem drag queens xD Tak czy inaczej drugie miejsce zaraz za Simonem, zasłużone. Z ciekawostek dodam, że Lennox sama chciała im ten numer scoverować a zespół, który wielkiego sukcesu nie odniósł, bardzo się z tej propozycji ucieszył. Z tym, że ten numer miał o tyle pecha, że brzmi po prostu jako coś, co spokojnie mogła zrobić sama Lennox, i podejrzewam, że o The Lover Speaks mało kto dziś pamięta. Tu macie oryginał - https://www.youtube.com/watch?v=GEDrISl5z_4

PSY - Gentleman

Pamiętam, jak bardzo dawno temu na jakimś portalu typu gazeta.pl albo coś w tym stylu pojawił się... artykuł opisujący to wideo, dział Ploteczki czy coś takiego, a chodziło generalnie o to, czy nowy klip w nowej formule powtórzy sukces Gangnam Style. Jakoś z ciekawości odpaliłem, przeczytałem, obejrzałem, choć to kompletnie nie moja bajka, ani muzycznie ani, szerzej, rozrywkowo. Najśmieszniejsze, bo pasujące dobrze do muzyki, są te sekwencje z PSY i innymi ludźmi tańczącymi do "refrenu". Cała reszta to takie, no, może być, ale nie kupuję tego zupełnie. I jednocześnie rozumiem dość wykręcone poczucie humoru u Azjatów, także nie czuję się odrzucony w żaden sposób przez rzeczy dziejące się na planie. Faktycznie można włączyć dowolny "teledurniej" z Korei albo Japonii, żeby zobaczyć, jakie cuda potrafią się tam dziać, zresztą Hien już to i owo napisał. Well, to trochę spada z rowerka dla mnie, nie słuchało się jakoś źle, nie oglądało też, ale poza obrazkami miejskimi (te mnie zawsze jarają) nie było tam dla mnie nic ciekawego. I tak pewnie już pozostanie.

Lady Pank - Wciąż Bardziej Obcy

Oto jeden z garstki dosłownie numerów LP, które lubię. Wideo mogłem kiedyś widzieć, najfajniejsze w tym zapodanym przez Roberta było logo MTV Classic plus te słynne przekładane paski z nazwami wykonawcy i tytułem utworu (oczywiście bez tytułu albumu, co też się często zdarzało, a choćby kurde singla), czyli to, czego nie było w przypadku Paula Simona. Przepadam za oglądaniem takich rzeczy, gdyż urzeka mnie ich stylistyka, ejtisy w Polsce były pod tym względem nie do przebicia, mroczne, okraszone szarością i sepią, specyficzne brzmienie dźwięku, taka bliska duchologia, choć przecież ja z ejtisami w takim wydaniu mam wspólnego niespecjalnie wiele. Obraz Panasa ze szlugiem, siedzącego samotnie przy stoliku i obserwującego występujących ziomków jest jakoś ujmujący, do tego Borysewicz, nie dość, że jeszcze trzeźwy to wyglądający jak cosplay Heleny Stankówny, o muzyce może nie będę za wiele mówił, tyle tylko, że mi się oczywiście podoba. Miła wrzuta i zasłużone trzecie miejsce, choć trochę przypadkiem, albowiem klip trafił w mój gust bardziej przez tę duchologię niż cokolwiek innego. Ale wciąż propsy.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 17 sty 2023 09:32

Ja też uważam, że oryginał "No More 'I Love You's'" jest lepszy, ale takie szczęście różnych wykonawców. To samo przeżyli Numarx z "Girl You Know It's True". Śmiech przez łzy, że jako autorzy, zarobili kasę xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 17 sty 2023 09:57

No to przyznam że kolega Musiał zaskoczył na koniec bo kompletnie nie wiedziałem że ten numer to cover i dzięki za podesłanie oryginału, całkiem fajny numer, może mi to trochę odczaruje niechęć do wersji Lennox.

No i temat odblokowany, fajno. To idę myśleć nad kolejną wrzutką i zapraszam do wrzucania również jak coś.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 sty 2023 22:00

Panoram - The Question
(2017, reż. Matt Barton)

Startuję kolejną kolejkę klipów, ale spokojnie, postaram się tu nie cisnąć Was z terminami, ostatnio tempo bestek bywa różne, ludzie są zajęci więc potraktujcie ten temat mniej zobowiązująco i zaglądajcie wtedy kiedy nie zalegacie z czymś mocno w innych tematach. Nie zamierzam rezygnować z tej nitki bo ma jednak w sobie coś oryginalnego, inaczej gryzie tematy i ja to sobie cenię mocno.

Do rzeczy jednak, dzisiaj podrzucam wideoklip do kawałka pewnego producenta o ksywie Panoram. Poznałem go po raz pierwszy w 2017 roku z pomocą jednego z kanałów które obserwuje na YouTube gdzie premierę miał jego kawałek Polyglot Dreaming. Numer był spoko, zapisałem go sobie i po jakimś czasie kiedyś chciałem poszukać innych numerów z tej samej epki z której pochodził. Tak natrafiłem na The Question które wraz z towarzyszącym mu wideoklipem trochę zryło mi czosnek. Klip ten powalił mnie swoim niesamowicie prostym a jakże genialnym konceptem adekwatnym do tytułu kawałka i powtarzanej w nim frazy "that is the question". Całość mianowicie opiera się o fragmenty wywiadów w których to ukazane są reakcje ludzi na zadawane im pytania. Pomysł może błahy ale kiedy ogląda się te wszystkie twarze i malujące się na nich emocje to wraz z muzyką w tym kawałku tworzy to dość poruszający mnie osobiście obrazek. W ogóle śmieszne ale dopiero teraz oglądając go ponownie do bestki wyłapałem że jest tam też kilka naprawdę znanych twarzy (nie będę zdradzał). Jest to uważam naprawdę oryginalna wrzuta teledyskowa a numer swoją drogą jest również zacny i polecam.

https://youtu.be/H8FF4GHQI8c
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 24 sty 2023 21:30

Polaris - 光と影 (reżyseria Kentaro Moriya)

Utwór znacie, więc teraz zobaczycie klip. W teledysku do „光と影„ nie dzieje się wiele, a jednocześnie dzieje się bardzo dużo. Jeżeli istnieje jakiś wideoklip, który stanowi esencję zamknięcia spokoju ducha w kadrach, to jest to właśnie to. Całość to seria niespiesznie następujących po sobie ujęć japońskiego przedmieścia w pięknym słoneczny dzień: trochę natury, trochę uliczek i członkowie zespołu. Nie wiem czy użyto filtrów, czy po prostu właściwego sprzętu, w sumie bym się nie zdziwił, bo ten klip wygląda jakby kręcono go budżetowo, prostą kamerą VHS.

Nie wiem o czym jest piosenka*, ale ten klip zawiera niesamowite pokłady spokoju i takie uczucie, jak to, kiedy wychodzi się rano z domu, jest piękna pogoda, ciepły dzień, idzie się gdzieś opustoszałymi uliczkami, czy polną ścieżką i po prostu wie się, że tego dnia niczego nie ma już prawa zepsuć. Do tego, wideo ma niesamowicie wręcz nostalgiczny nastrój, taki vibe odwiedzania miejsc z dzieciństwa/młodości, w których nie było się przez wiele lat. Japonia ma w sobie coś urzekającego i kiedy patrzę na te scenki z miejsc nie tak znowu różniących się od Polski, wpadam w bardzo sentymentalny stan. Jakbym oglądał stare VHSy z dzieciństwa, nagrania ze szkoły, z podwórka, ze starego placu zabaw, którego już nie ma, itd. Ostatnio, przez zupełny przypadek, bo nie ogarnąłem w jakiej jestem okolicy, znalazłem się pod jednym z moich starych gimnazjów. Nie byłem tam od ponad 20 lat, i mimo że nie mam z tego miejsca szczególnie ciepłych wspomnień, to sama obecność tam po takim czasie, sprawiła że osłupiałem. Jak się pomyśli ile wydarzeń jest zsandwichowanych między moment kiedy byłem tam jako nastolatek, a teraz, to aż się nogi uginają. Każdy tego typu moment uświadamiający ile się już jest na tym świecie, robi wrażenie, z czasem coraz większe i większe. "光と影" ma w sobie coś takiego. Atmosferę podkręca i tak już mega-nostalgicznie brzmiący utwór. Moment w 3:35, jak lekko uśmiechnięty Yuzuru Kashiwabara spogląda w niebo, to jest po prostu kwintesencja tych wszystkich uczuć, o których pisałem wyżej. Nawet wyskakujący z dupy napis Polaris w 4 minucie nie jest w stanie mi tego zepsuć xD

Lubie sobie włączyć ten klip po ciężkim dniu, po którym czuję się rozedrgany i brakuje mi motywacji do czegokolwiek. To jest dawka spokoju i goodfeelingu, taka witamina d3 w formie wizualnej.

https://www.youtube.com/watch?v=dwfGl4ZwIZw

*postanowiłem przepuścić tekst kawałka przez transaltora, ale czułem, że wyjdzie jak wyszło:

Rozprzestrzenianie się za rozprzestrzeniającym się powietrzem
Każde uczucie, nasze koleiny nie znikną
Świeżo zebrana pomarańcza Dalej jest stara studnia
Każde uczucie jest jak latarka, nie zgaśnie

Jeśli to lekka gorączka 36 stopni i 7 minut, to w porządku, hej, w porządku
Odbijając się echem w świecie światła i cienia, „Ach, czyż nie w porządku?”
Ach, znalazłem drugą stronę wspomnień, do których nie mogę wrócić

i dalej już nie czytałem bo kisłem, ale ta ostatnia linijka potwierdza, że ten kawałek w całości uderza w sentymentalne nuty.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 24 sty 2023 22:27

Taylor Swift – majorie

Taylor Swift ma naprawdę mnóstwo świetnych teledysków. Już ci wszyscy fachowcy w Ameryce dbają o swoją gwiazdę, żeby błyszczała. Miałem różne typy tutaj, ale jednak wybrałem majorie. Rozpatrywałem różne wystrzałowe i efekciarskie clipy. To byłem zdecydowany na Shake it of, to na Blank space, to na ...Ready For It. W końcu wygrał ten niezwykle spokojny, Teledysk i utwór jest hymnem o babci Taylor, Finley, która była śpiewaczką operową. Nie ma tu nic efekciarskiego, są statyczne obrazki lub filmiki, ale tak klimatyczne, że szok. Historia pani Finley w pigułce. Do tego przeurocze ujęcia młodej, wręcz malutkiej Taylor z babcią są niesamowite.
Bardzo nostalgiczny to clip mimo, ze nie związany z moimi własnymi wspomnieniami.
A przede wszystkim chciałem, żeby każdy z Was posłuchał jednak tego nieziemskiego utworu, który nie wiem z jakiego powodu ustąpił miejsca w bestce skądinąd świetnemu toletate it. Może to do kogoś dotrze.

https://www.youtube.com/watch?v=hP6QpMeSG6s
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 26 sty 2023 13:28

Basement Jaxx - Take Me Back to Your House
(2006, reż. Dougal Wilson)

Zarzutka, o której wspomniałem niejako przy numerze, jaki wbiłem do poprzedniej kolejki bestki utworowej. To ten, który planowałem wcisnąć jako piosenkę, ale zmieniłem zdanie przy okazji przypomnienia sobie wideo. A to jest naprawdę dobre xD Na początek, Basement Jaxx to jest dwóch kolesi z Londynu, którzy nazywają się Felix Buxton i Simon Ratcliffe. Robią muzykę elektroniczną (głównie) od mniej więcej połowy lat 90., wybili się na popularność dzięki mniej lub bardziej zakrojonej współpracy z Daft Punk, mieli przez moment własny klub w stolicy UK, no tacy ludzie od wszystkiego, bo i remiksy, i produkcja. Mieli też jakiś numer na soundtracku do filmu Tomb Raider z Angeliną Jolie, ale widziałem ten film tylko raz, bardzo dawno temu i nie pamiętam dokładnie, co to było xD Co więcej, w tej chwili nawet nie wiem, czy słyszałem kiedykolwiek coś innego od nich (mogło tak być, tylko teraz pewnie nie pamiętam). Ten utwór, tj. Take Me Back to Your House pokazała mi właśnie ta sama dziewucha "od Craft Spells" i często sobie go razem słuchaliśmy. I oglądaliśmy mocno odjechane wideo. Basement Jaxx to stricte duet, ale na featach wokalnych co rusz ktoś inny się udziela (raz była to nawet Siouxie Sioux), tutaj np. jest to Martina Sobara, kanadyjska piosenkarka, o której wcześniej nie słyszałem tbh. Kawałek jest wyjątkowo "skoczny", mocno taneczny i ciekawy muzycznie (kojarzy mi się z jedną z tej garstki nut, które uratowałem z wspominanej przeze mnie przy okazji wrzucania Daddy DJ kompilacji Radio Deejay), gdzie house'owemu bitowi towarzyszą mocno słowiańskie w brzmieniu zagrywki. Wideo idzie tym samym tropem - Martina gnije w jakiejs smutnej syberyjskiej gospodzie z masą szarych, nudnych i mało wyględnych starych dziadów, ewidentnie próbując poderwać już chyba kogokolwiek. Ci jednak wolą cisnąć kozaczoka, co fantastycznie wpisuje się w klimat utworu. Potem dziady zamieniają się w poprzebieranych w wyszywanki kozaków, co to albo tańczą na scenie, albo wokół znudzonej wokalistki siedzącej smutnie na zydlu w tejże gospodzie. Co jakiś czas przebiegnie koń, zatańczy niedźwiedź, trzech gości gra na coraz to większych bałałajkach, na drugim planie przez tajgę czołgiem zacina ktoś stylizowany na Stalina (sierp i młot, a także Lenin, też się znaleźli w tym klipie). Nie sposób się nie uśmiechnąć oglądając to dzieło, zwłaszcza, że piosenka też jest po prostu dobra xD Wideo zrealizował Dougal Wilson, który znany jest przede wszystkim z klipu do kawałka Satisfaction Benny'ego Benassi. Myślę, że każdy tutaj choć raz w życiu widział ten klip, więc co ja będę wspominał xD Ciekawy przeskok stylistyczny, trzeba rzec. Ale znałem go wcześniej też z dwóch innych produkcji, mianowicie teledysków do dwóch singli z albumu Seventh Tree Goldfrapp, tj. A&E i Happiness, a ten ostatni też uważam za małe arcydzieło (i polecam mocno), także nie sposób odmówić gościowi talentu. Albo miał przynajmniej szczęście, trudno powiedzieć. W wideo za oknami gospody zima, w teorii za naszymi też, poczujmy więc odpowiedni klimat (chyba i tak najbliżej będzie do niego shodanowi, chyba, że śnieg na północy też już szlag trafił). Poka!

https://www.youtube.com/watch?v=JYAkoZeV75I
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 26 sty 2023 13:39

O, to można znać Basement Jaxx nie znając Where's Your Head At? E, niemożliwe.

Co do Satisfaction oj tak, zwłaszcza dłuższa nieocenzurowana wersja zapadła mi w pamięć xddd
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 26 sty 2023 15:24

Well, jak widać można xD A to wideo do Satisfaction to trzeba było szybko przełączać jak mi rodzice do salonu wchodzili lol
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 27 sty 2023 12:38

Czekamy już tylko na Dragona zatem
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 28 sty 2023 02:00

David Bowie - Valentine's Day (2013)
reż. Indrani Pal-Chaudhuri / Markus Klinko

Klipy późnego Bowiego bywają naprawdę zaskakujące. Te z epoki Blackstar bywają gęste od symboliki, znaczących gestów, odczuwalnego niepokoju. Tutaj jest skromnie i chyba w tym tkwi mój podstawowy problem z tym teledyskiem. Kiedy obejrzałem za pierwszym razem poczułem się bardzo nieswojo. Specyficzne grymasy twarzy, pomimo bardzo statecznych pozycji Bowie jest bardzo energiczny, rozdygotany wręcz. Nie tylko wygląda zjawiskowo, ale też coś chce nam powiedzieć więcej. Podkręca wszystkie możliwe emocje naprawdę wyraźnie. Niby tylko śpiewanie z gitarą w rękach, ale ten cień momentami, wyraźny kontrast. Potem wczytałem się w tekst i dodatkowe źródła... wrażenie nie straciło na mocy. Nic nie zamierzam podpowiadać. To, co tutaj zrealizowano, wyszło niesłychanie dobrze, choć przecież dzieje się na tak subtelnych zagrywkach, pozornie niezauważalnych. Podobnie jest z samym kawałkiem. Jeśli ktoś się w niego nie wsłucha, to ma poważny problem. Rozwiążcie sobie tę małą zagadkę i powiedzcie mi, o czym to w ogóle jest?

https://www.youtube.com/watch?v=S4R8HTI ... 5lJ3MgZGF5
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 28 sty 2023 17:40

"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 30 sty 2023 07:58

Polaris - 光と影

Hien tym razem uderzył w moją czułą strunę, jesteśmy z jednego pokolenia więc mi również jakość VHS tego wideo momentalnie kojarzy się ze zdjęciami z dzieciństwa. Jest coś takiego w technologii wideo że dzięki jej ograniczeniom czy możliwościom na przestrzeni lat łatwo odczytać z jakiego okresu pochodzi dany materiał, lub stosując określony sprzęt można potem ten efekt przywrócić do życia. Polaris we wrzutce utworowej kojarzyło mi się ciepło jesiennie, obrazki z klipu osadzone są w letniej scenerii i we wspomnieniach od razu odżywają scenki z wakacji na wsi bądź u wujostwa w połowie lat 90. Widoki wody mieniącej się w słońcu też budzą bardzo miłe skojarzenia. Sam nie planowałem raczej dublować numerów z bestki utworowej tutaj ale munlup udowadnia że warto, ten numer z tym obrazkiem robi mi ciut lepiej niż solo, możliwe że więc pokuszę się o podobny zabieg w swoim czasie.

Taylor Swift - marjorie

shodan tak bardzo pragnie nas raczyć muzyką tejlor że nawet zdecydowany jest wrzucić lyric video do bestki klipowej widzę xD przyznaję że mam trochę ochotę wuja ochrzanić bo powoli przerwacam oczyma czytając uzasadnienia dla jego klipowych wyborów tudzież czytając jego recenzje które w większości dotyczą utworów niż obrazków. Nie wiem czy lyric video to materiał na tą bestkę, czy reżyserem tego klipu był Power Point ale ma wuja szczęście że jest to wideo zrobione z sensem faktycznie bo jakoś dopowiada w obrazkach historię kobiety o której TS tu śpiewa (swoją drogą widać pokrewieństwo po rysach twarzy). Na dobrą sprawę gdyby nie ten dopisek lyric video to można to śmiało uznać za pełnoprawny klip, wciąż jednak zgaduję że TS ma w zanadrzu naprawdę ciekawsze czy bardziej widowiskowe rzeczy. Jeśli zaś wuja wątpisz czy słusznego wyboru dokonałeś w bestce utworowej to śpij spokojnie, dla mnie nadal "tolerate it" jest najlepszym kawałkiem Swift jaki wleciał na tym forum.

Basement Jaxx - Take Me Back To Your House

Wydaje mi się że mogłem ten wideoklip już kiedyś widzieć, wstęp mi się kojarzy jakby i te scenki w karczmie. Prawdopodobnie mehałem i przełączałem dalej, teoretycznie taki humorkowy teledysk z syberyjskimi klimatami. Mamy chłopów tańczących kozaczoka (bardzo ładnie zresztą), mamy radzieckiego żołnierza w czołgu którym wjeżdża na końcu niczym rycerz na białym koniu by uwolnić główna bohaterkę od klimatu tej zapyziałej dziury. Śmiechowo najbardziej dla mnie wypada scenka z coraz większymi instrumentami aż w ostatnim z nich siedzi w środku inny chłop oraz scenki z główną bohaterką spadającą z konia i jadąca głową w dół. Co mi nie pasiało to jakoś umieszczanie tych fajnych w gruncie rzeczy sentymentalnych czy folkowych elementów do tego numeru, który swoją drogą jest fajny i chętniej go posłucham raczej niż będę oglądał z klipem. Podsumowując powiem że na klip składają się fajne elementy które jednak wolałbym oglądać z osobna niż razem.

David Bowie - Valentine's Day

Trochę szkoda że mamy tu klip z gatunku tych gdzie bez zapoznania się z backgroundem można go nie docenić. Gdyby nie uwagi Dragona pewnie przeleciałby ten obrazek mi przed oczami bez żadnej refleksji. Nie czytając historii a jedynie mając na uwadze by skupić się na pewnych elementach mniej więcej domyślałem się czego może tyczyć się ten kawałek. Po pierwsze specyficzny model gitary Bowiego sprawia że kiedy widzimy jego cień wygląda to trochę jakby trzymał karabin, po drugie chyba nawet w jednym momencie jest sugestia w klipie jakby po strunie leciała kula, po trzecie mimika Bowiego daje do zrozumienia jakby śpiewał to jakiś szaleniec. Co jeszcze, tytuł numeru skojarzył mi się z Valentine's Day Massacre, no i na końcu widzimy Bowiego za zakratowanym oknem co jakoby sugeruje więzienie.
Nie wyłapałem natomiast że chodzi o szkolną strzelaninę choć to było takie oczywiste z tekstu. Mimo wszystko chyba sam numer bez obrazka tu by wystarczył by go docenić, klip większego wrażenia nie zrobił na mnie.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 sty 2023 09:21

Panoram - The Question

Klip z początku skojarzył mi się z typowymi jutubowymi remiksami ala „Nobody Can Cross It” i „Ain’t Nobody Got Time For That”, ale to jednak trochę co innego. Od razu, ze względów zawodowych i pewnych kwestii związanych z prawami autorskimi, z którymi muszę się borykać w NAoP, zacząłem się zastanawiać nad prawną stroną montowania takiego kolażu z wywiadów i wykorzystania czyjegoś wizerunku. Czy to jest w ogóle zgodne z prawem? Czy jak mój ryj ląduje publicznie w necie, to automatycznie takie Panoram może sobie zrobić z tego teledysk na zasadzie jakiegoś fair share, itd. Czy autorzy wywiadów tym rozporządzają, czy też tracą prawa kiedy materiał trafai do neta, co jest przecież niemożliwe, bo publikacja w internecie nie równa się umieszczania czegoś w prawnej domenie publicznej. Mindfuck po prostu. Zgłębię to w wolnej chwili, tymczasem napisze kilka słów o samym klipie, który jest rzeczywiście bardzo pomysłowy. Wprawdzie trudno mi sobie wyobrazić, że będę do niego wracał (chociaż numer jest spoko), ale sam koncept mi się podoba. Jest to dobra rzecz.

Taylor Swift – majorie

Podobnie jak Murzyn, odnoszę wrażenie, że to nie jest jakiś klipowy kanon życia Shodana, tylko po prostu próba przemycenia nam jeszcze więcej Swift w kolejnym temacie, żebyśmy w końcu się zachwycili. Myślę, że i w samplach w końcu wleci Taylor, tylko Wuja jeszcze nie znalazł odpowiedniego utworu. „Lyric videos” to zjawisko, które efektywnie zabiło tradycyjne klipy. Leniwy, szybki zabieg, żeby wrzucić kawałek na YT, ale żeby coś tam migało na wideo, bo głupio tak żeby samo logo, czy okładka to były. Mogę pochwalić Swift, czy kogoś odpowiedzialnego za ten klip, że to nie tylko prosta animacja z tekstem, ale coś więcej. Ale ile więcej? Niewiele. Przypomina mi to prezentacje na studia o jakiejś osobie, taką właśnie na pięciominutowe wystąpienie, łatwe bdb do indeksu i tyle. Losowo powtykane filmiki, losowe foty, wycinki z gazet, jakieś powerpointowe efekty ala ramki, itd. Szkoda, bo po raz kolejny mam wrażenie, że próbuje się tutaj złapać ludzi na łatwe wzruszenia, łatwe westchnienia, poprzez te archiwalne materiały, ale nikt się tutaj naprawdę nie postarał. Można było zrobić to porządnie, a nie jako lyric video z lekkim bonusem, ale ktoś tu ewidentnie wyczuł okoliczności na łatwą, szybką robotę i łapanie ludzi na łatwe zabiegi i treści. W przeciwieństwie do utworu, w którym słychać, że było w to włożone serce, tutaj widzę zmarnowany potencjał i bylejakość, a do tego żonglowanie w ten sposób materiałem bardzo osobistym, co dla mnie stanowi jeszcze większy zgrzyt. I jeszcze te creditsy na końcu lol. Bardzo korporacyjna dawka wzruszeń, niestety.

Basement Jaxx - Take Me Back to Your House

Dev wjeżdża do klubu kwaśnych klipów, po wujowym Sex Shop Boys i moim "Hooked on the Feeling". Nawet bez dopisku, wiedziałbym, że to 2006, to musiały być 00sy. Pisałem już kiedyś, że dopiero z dalszej perspektywy widzi się takie rzecz, jak np. unikalne zabiegi stylistyczne związane z dekadą, i to właśnie teraz wychodzi w klipach takich jak ten. Jest to bardzo spoko. Z początku klip na papierze tradycyjny, bo laska śpiewa, a ludzie tańczą w choreografii xD Ale jak pojawił się niedźwiedź i ten Stalin na kiju, to już tama kwasu puściła na dobre. Co tu dużo mówić, podoba mi się to bardzo, chociaż a jednocześnie dlatego, że jest takie dziwne, nie wiadomo o czym i dlaczego, ale kogo to obchodzi. Dziwna dawka nostalgii jak na coś, co widzę pierwszy raz w życiu. Dobra wrzuta.

David Bowie - Valentine's Day

Śmieszna sprawa ze mną i Dragonem w tej bestce, bo krążymy pomysłami dosyć blisko siebie. Najpierw dwa klipy RH tego samego reżysera, w zbliżonej stylistyce (w tej samej kolejce), a teraz niewiele brakowało, żebym podebrał „Valentine’s Day” Smokowi, bo miałem już wręcz gotowy opis do wrzuty z tym klipem, ale w ostatniej chwili zmieniłem zdanie i wybrałem „Thursday’s Child”. Naprawdę „tyle” brakło. Zawsze mnie poruszał ten utwór i to wideo. Prostota, skoncentrowanie się na Bowiem, co zawsze jest jedynym słusznym wyjściem, kiedy ma się do czynienia z tak pochłaniającym, skupiającym na sobie uwagę człowiekiem (coś jak Annie Lennox).
Zawsze chciałem mieć gitarę bez główki, ale jak zobaczyłem ile takie kosztują, to się przeżegnałem. Ale wiadomo, że nie o grę tu chodzi i nie dlatego taką gitarę dobrano. Nie szukałem nigdy żadnych analiz, czy opisów tego klipu, ale dla mnie przekaz jest dosyć jednoznaczny – broń i konsekwencje jej istnienia, użycia, dostępności. David nie trzyma w rękach gitary, ale karabin. Rzuciłem teraz szybko okiem w google i faktycznie, wypowiedzi Viscontiego to potwierdzają (Tony był głosem Bowiego w mediach przez ostatnie lata jego działalności) i łączy się utwór ze strzelaniną w szkole z 2008 r., która miała miejsce w Walentynki. Bowie w bardzo subtelny sposób przekazuje te treści w klipie, nie odbierając mu tym samym jakiegoś takiego powierzchownego piękna. Ok, może to ujęcie z kulą lecącą wzdłuż strun było niepotrzebne, zbyt dosłowne. W pozostałym zakresie bardzo dobry klip i cieszę się, że ktoś go tutaj wrzucił po tym jak ja się wyzerowałem z Bowiego czymś innym.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 02 lut 2023 23:05

Panoram - The Question

No niestety tym razem nie mam dobrych wieści dla Mudżyna. Nie dość, że sam utwór jest słaby jak żaba, to jeszcze teledysk jest… no właśnie. Nie wiem doprawdy, czym się różni zlepek fragmentów filmików z różnych okazji ukazujących różne postacie w stanie konsternacji na zadawane pytanie od zlepku filmów i zdjęć, które ja przedstawiłem. Że to jest niby oficjalny klip? I co z tego. Zero pomysłu, zero włożonej pracy poza zmontowaniem paru gotowych ujęć. Nie jest to żaden odwet, ale bądźmy panowie uczciwi. Reżyserem tego clipu nie był nawet Power Point.

Polaris - 光と影

Ten utwór jest oczywiście absolutnie genialny. Uwielbiam te japońskie klimaty, których nie potrafi stworzyć nikt poza nimi. Teledysk – tu sprawa dyskusyjna. Nie chodzi nawet o jego jakość, ale o co innego. Seria zwykłych statycznych obrazków. Może mających swój urok, ale na pewno nie wykonanych dużym nakładem sił, środków i kosztów. Lubię bardzo Japonię i wszystko, co z tym krajem związane, ale chodzi o sam fakt. Jakby były napisy, to niczym by się to nie różniło od liric video. Te same chwyty na wzruszenia i westchnienia.
Podoba mi się naprawdę ten clip. Jest uroczy. Ale chodzi o zasadę.

Basement Jaxx - Take Me Back to Your House

Utwór mi w ogóle nieznany i szczerze mówiąc niezbyt mi się podoba. Teledysk zaczyna się nadzwyczaj klimatycznie. Piękna zimowa, leśna sceneria, chałupka ukryta głęboko w lesie i fajna kobieta. Potem dzieją się rzeczy mało sensowne w sumie, ale mi to nie przeszkadza. To nie film fabularny przecież. Jak wjechały jednak symbole ruskich ze Stalinem na czele, to trochę przyklapnąłem. Bo od jakiegoś roku nie potrafię o tym narodzie myśleć w jakikolwiek sposób pozytywnie. Kraj mają piękny, przyrodę urzekającą. Ale ludzie… lepiej przemilczeć.

David Bowie - Valentine's Day

Davida Bowie zawsze miło widzieć. To jest gość, którego darzę szczególną sympatią. I w sumie teledysk jest całkiem spoko. I sam utwór jest bardzo dobry. Ale z drugiej strony nie rozpływałbym się w zachwytach nad klipem. Owszem jest Bowie, a to już coś. Fajna lokacja, klimatyczna. Ale te wszystkie niby ukryte znaczenia? Kto z was by zauważył je, gdyby gdzieś o tym nie wyczytał? Myślę, że teledysk nie służy akurat temu, żeby doszukiwać się nie wiadomo czego. Oczywiście zagorzali fani powiedzą co innego, ale zwykły słuchacz nigdy nie zauważy tego cienia wyglądającego jak karabin i nie będzie wiedział, czego on w sumie dotyczy.
Podsumowując teledysk niezły, ale nie wyjątkowy.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 02 lut 2023 23:48

Wiele zniosę ale shodan hejtujący Żabsona to przesada
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 02 lut 2023 23:50

Jakiego znowu Żabsona?
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 02 lut 2023 23:53

Na szczęście to ty powiedziałeś, a nie ja! (żart)
shodan pisze:
02 lut 2023 23:05
słaby jak żaba
Trzy wrażenia i jak w soczewce widać totalnie różne podejścia do wszystkiego, Beatka Wideoklipska coraz bardziej mi się podoba!