Best of Forum

Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Re: Re:

Post 15 cze 2022 10:50

Hien pisze:
15 cze 2022 10:47
stripped pisze:
15 cze 2022 10:36
wychodzi na to że niszą Hiena są melancholijni panowie.
W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale chyba faktycznie tak jest.

jak dorzucić do tego Ben Folds Five i wrzutkę Vangelisa, coś się powolutku krystalizuje, klimat jak w starym kinie (dla mnie te numery malują takie nostalgiczne obrazy) :p
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 15 cze 2022 11:00

Można powiedzieć, że ta pierwsza 25 to taka kwintesencja, natomiast kolejna, mimo że równie istotna, będzie już trochę inna.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 15 cze 2022 11:12

Jestem tego bardzo ciekaw właśnie bo z czasem pewnie mniej będzie tych pozycji obowiązkowych, kamieni milowych i życiowych historii a wjedzie po prostu muzyka, u mnie od muzyki która mnie jakoś kształtowała przejdę pewnie bardziej do rzeczy aktualnie mnie jarających.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 15 cze 2022 11:13

No myślę, że dotychczasowe topki mówią dość dużo o tym kto tutaj w jakich klimatach siedzi. Poza moimi, bo wrzucam jakieś losowe pierdy hehe
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 15 cze 2022 11:21

Do jakichś bardziej bieżących faz, to ja przejdę może po pierwszej setce. Na razie w kajecie wypisane jakieś 140 kawałków.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 15 cze 2022 11:32

Do końca tej serii u mnie będzie już tylko taka osobista klasyka klasyki. Z czasem zrobi się jeszcze luźniej, poza stówką rośnie lista kandydatów w rezerwie.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 15 cze 2022 12:10

Brett Anderson – Pretty Widows

Hien napisał, że to po prostu ładna piosenka. I ja się z tym zgadzam. I na pewno należę do tych osób, które dobrą balladę zawsze przyjmą z otwartymi ramionami. Nie ma u mnie żadnego górnego limitu na to, ballad mogę słuchać bez umiaru. Ładna piosenka, ładnie zaaranżowana. To pianino tak przyjemnie pogrywa. I Brett ma przyjemny głos, który kojarzę ze Suede. Ładna melodia, fajny klimat. Wszystko tu brzmi jak należy.
Hien pisał o tym ostatnim spojrzeniu na morze. Teraz chyba zawsze po usłyszeniu tego utworu będę go kojarzył z morzem.

Slowdive - When The Sun Hits

Strasznie mi się ten utwór z czymś kojarzy, ale nie potrafię sobie uświadomić z czym. Ten klimat, a nawet wokal. Słyszę utwór pierwszy raz, ale mam wrażenie jakbym go znał od wieków.
Lubię takie klimaty. Podoba mi się bardzo linia melodyczna i to, w jaki sposób gość ją śpiewa. Barwa głosu jest super. Fajna linia basowa i gitary. No pasuje mi tu wszystko idealnie. Mentos ładnie kontynuuje nostalgiczny klimat zapodany przez Hiena. Duży plus dla niego.

Kiddy Smile - Teardrops In The Box

Murzyn pisze, że jak słucha tego utworu, to się giba. I ja też się gibam, bo utwór mocno buja. Utwór rzeczywiście mocno kojarzy się z latami 80’. Nawet z PSB z tamtego okresu i ich remiksami. Mnie się ta linia basowa podoba. Automat perkusyjny też jest super. Sporo rzeczy dzieje się w tle na przestrzeni utworu. Ten zniekształcony wokal też mi tu pasuje idealnie. Przyjemnie się tego słucha.
To jest taki idealny utwór do puszczania np. w centrach handlowych.
No słyszę tu PSB z pierwszych płyt i już za samo to lubię ten utwór.

Arca – Desafio

Znowu muszę pochwalić Dragona za tę wrzutkę. Cholera gość nie licząc jego ostatniego albumu waporwave od dawna nie daje mi nawet okazji do jakiegoś odegrania się za jego niewrażliwość na moje wspaniałe propozycje. ;)
Jest to pierwsza rzecz od Arcy, którą słyszę i bardzo mi się podoba. Tego typu wrzutki to ja zawsze docenię. Bo jest super klimacik, dobre brzmienie. Nie ma ani chwili nudy. I bez względu na to kim tak naprawdę jest Arca, to zna się na rzeczy. Wokal też ma spoko. Czuję się naprawdę zaintrygowany. :tak:

Czerwone Gitary - Anna Maria

Melki znowu atakuje polskimi starociami. Jak wiecie ja się w tych starociach nie lubuję jak i w ogóle w polskiej muzyce. Ale Czerwone Gitary to nie jest zespół, na który bym zgrzytał zębami. W domu sam ich nie włączę, bo to nie mój muzyczny świat, ale jak gdzieś słyszę, to jak najbardziej akceptuję. Pamiętam, że kilkanaście lat temu byli nawet w Orzyszu na koncercie z okazji Dni Orzysza i byłem miło zaskoczony, jak fajnie brzmią na żywo. Naprawdę miło to wspominam. Tak że utwór nienajgorszy, choć ten zespół ma na pewno lepsze piosenki.

Pilate - Barely Listening

Ten utwór też brzmi jakoś znajomo, chociaż słyszę go pierwszy raz. Mamy fajne żwawe tempo nadawane przez perkusję. Mamy dobre gitarowe zagrywki. Mamy świetnie brzmiące klawisze. No i w końcu mamy bardzo dobry wokal. W końcówce rzeczywiście gość brzmi jak Bono na pierwszych płytach. I mi się to zawodzenie bardzo podoba. Nie zgadzam się, że refren jest zapominalny, bo wg mnie bardzo wkręca się w pamięć. Ale zwrotki też są dobre. W przeciwieństwie do Hiena uważam też, że mamy tu same chwytliwe rzeczy. Mnie ten utwór naprawdę rusza. Po tych wszystkich eitisowych nudach to jest naprawdę miła odmiana od deva.

Podsumowując kolejka bardzo udana. Jeszcze nigdy nie miałem ochoty tyle razy słuchać zmontowanej przez Murzyna playlisty co teraz. Wszystko mi się bardzo podoba. Może te Czerwone Gitary ciutkę z tyłu z racji tego, że to nie do końca moje klimaty.
Arca mocno pcha się na pierwszy stopień podium, ale muszę jeszcze wszystko trochę posłuchać.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 18 cze 2022 15:52

shodan pisze:
03 cze 2022 09:32
No dawać synkowie utwory, bo nie ma czasu. Przed wyjazdem na urlop trzeba skończyć tę 25-kę.
Bez szans ;(
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 18 cze 2022 15:59

No, Panowie, mam wrażenie, że od momentu, w którym poprosiłem o spięcie dupy żebym mógł to zamknąć przez urlopem, niektórzy robią wszystko jeszcze wolniej. To jest sześć numerów, nawet nie całe albumy. Jeżeli Murzyn puszcza swoje kolejki dalej, to chyba i ja zacznę. Jak do środy nie wlecą brakujące recenzje, to w czwartek (DWA tygodnie od rozpoczęcia kolejki, 10 dni od pierwszej recenzji) jedziemy dalej i dynda mi kto zostanie w efekcie pominięty.
Bez jaj, potrafiliśmy swego czasu zrobić kolejkę w kilka dnia, tydzień to jest IMO max na tę grę. Jeżeli ktoś się źle bawi, to nie musi się w ogóle bawić.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 18 cze 2022 16:07

Niektórym tak mocno weszło Corpus Christi, że do tej pory nie mogą trafić na forum
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 18 cze 2022 16:08

Ej bez kitu, to już 9 dni minęło od początku kolejki??? Myślę że w poniedziałek powinniśmy najpóźniej lecieć dalej...
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 18 cze 2022 16:20

Wrzucę wieczorem \w nocy.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 18 cze 2022 16:49

stripped pisze:
18 cze 2022 16:08
Myślę że w poniedziałek powinniśmy najpóźniej lecieć dalej...
Krakowskim targiem - we wtorek.
A na kolejne kolejki daje tydzień max, od momentu wrzucenia pierwszego numeru, na samo co nie przewiduję więcej niż trzy dni.

Szkoda, że jak używam słowa "proszę", to te słowa kończą w dupach.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 18 cze 2022 18:38

Ja gdy dev przestanie się spóźniać

Brett Anderson - Pretty Widows

Dawno, dawno temu, poznałem w necie jakiegoś randoma (nie wiem i najprawdopodobniej nigdy się nie dowiem, jak się nazywał), który podzielał moją ówczesną fascynację Bowiem i zarekomendował mi Suede, twierdząc, że ich wokalista jest charyzmatyczny i zarąbisty jak Bowie. Przesłuchałem coś tam, pierwszy album nawet był spoko, rzekomo kultowe Dog Man Star strasznie wymęczyło i jakoś zapomniałem o nich, utwierdzając się w przekonaniu, że jednak nie kumam britpopu. W sumie fakt, że to kawałek z płyty, którą odrzucają fani powinno być swoistą rekomendacją, ale... no nie wiem. W sumie to na początku chciałem zjechać za smęcenie, ale tak sobie słucham i nawet, nawet, faktycznie jest w tym jakiś klimat końca wakacji, a to nananana pod koniec faktiko jest całkiem sielskie. Potencjalny grower.

50 cent - P.I.M.P.

Wuja shodan tak mocno szkaluje hip-hop, a jak przychodzi co do czego to propsuje rapujących czarnych oraz wrzuca maksymalnie czarny rap. Nie wiem, 50 cent to raczej też znajduje się poza moją orbitą zainteresowań, niby miałem z nim jakąś styczność we wczesnych zerosach, ale wtedy to raczej nie dało się nie mieć xD To mi w sumie uświadamia jak pewne osoby obecne w przestrzeni publicznej potrafią z niej zniknąć ot tak i nawet człowiek tego nie zauważa... Ale mniejsza z rozterkami na temat przemijania - tutaj jestem skrajnie na nie. Sorki, ta prymitywna melodyjka wygrywana na steel panie tak mnie drażni i męczy, że nie jestem w stanie czerpać jakiejkolwiek przyjemności ze słuchania tej piosenki. Czuję tylko maksymalną irytację i po dwóch odsłuchach stwierdzam, że nie ma co się katować. Sora, wujas.

Kiddy Smile - Teardrops In The Box

Oj, nie wiem, nie wiem, jakoś ciężko mi te wasze wrzuty wchodzą. Nie wiem w sumie czemu, czasem tak bywa, dlatego aż tak mocno nie leję z Melczeta, który po 2 tygodniach od zabawy wypierduje jakieś 3 zdania na krzyż. xd House to też totalnie nie moja bajka, przy którejś wrzucie zapewne dragona pisałem już, że moje próby zapoznania się z różnymi niszowymi gałęziami muzyki elektronicznej skończyły sie na tym, że pobrałem jakieś dwie infografiki i olałem sprawę. W sumie ciężko mi wypierdzieć cokolwiek konkretnego o tym kawałku. Niby brzmi dość zwyczajnie, by nie rzec generycznie, faktiko trochę za płasko jak na coś, co ma służyć do bujania się, ale... słucha się tego bardzo przyjemnie. Identyfikuje się jako heteryk i rzadko tańczę, ale myślę, że to jest coś, po co mógłbym się pogibać w jakimś Surowcu czy innym lokalu dla lewaków (dragon pewnie zna je lepiej) xd Daję okejke, swoją drogą ciekawe, że już do tej pory shodan wrzucił coś, co raczej mógłby wrzucić murzyn, a murzyn - to co dragon.

Arca - Desafío

Dragon ciągle zostaje w południowej Ameryce i chałwa mu za to. Nazwę Arca kojarzę, ciężko nie kojarzyć obracając się w okołolewackich kręgach, w każdym razie w mojej banieczce było relatywnie głośno o tej serii płyt wydanych w poprzednim roku. Ofc moje intelektualne lenistwo sprawiło, że nie ruszyłem zadnej z nich. ;] Fajno, że ta zabawa dała mi do tego jakiś pretekst. Cóż, pewnie pisałem to tu wielokrotnie, ale teraz to trochę żałuję, że tego nie zrobiłem. To jest niesamowicie gęste, klimatyczne i atmosferyczne nagranie (tych fraz też używam zbyt często). Świetny jest ten rozmarzony wokal, brzmienie rodem ze snu i mistyczny klimat, który ciężko mi oddać słowami bez popadania w banał. O, tej frazy też nadużywam xD Zamiast się powtarzać po prostu daję znak jakości.

Czerwone Gitary - Anna Maria

Czy na tych zawodach szachowych leci zapętlone cały czas Radio Złote Przeboje? xd Nie no, ja nawet szanuję odgrzebywanie takich staroci, chociaż o żadnej perle z lamusa nie ma tu mowy. Mogę w zasadzie powtórzyć się za hienem: wokal spoko, zwrotki spoko, ale refreny to jakiś koszmaret i wszystko tu zarzynają. W sumie nawet ciężko mi powiedzieć co jest z nim nie tak, w teorie ciężko schrzanić schemat spokojna zwrotka - mocny refren, ale jakoś ten chórek sprawia, że chce przewracać oczami, jakbym słuchał jakiegoś chórku szkolnego na akademii czy ki czort. Chyba za dużo tego patosu i jednak ciut za taniego, sorawa.
Aczkolwiek kolorku nie będzie, bo w sumie pięćdziesiątgroszówek znacznie bardziej mnie zmęczył.

Pilate - Barely Listening

I na końcu pan spóźnialski - tym razem z propozycją z gatunku tych ani złych, ani dobrych. W sumie to śmieszne, bo mimo iż zupełnie nie znam nazwy tego zespołu to mam wrażenie, że słyszałem ją przynajmniej kilka razy. Nie wiem, może po prostu ALTERNATYWNY ROCK to parę piosenek na krzyż, a może ktoś wrzucił do Dalle Mini frazę "Killers and Radiohead best of mashup" (chociaż patrząc na to co się tam zazwyczaj rodzi, to pewnie brzmiałoby to jak Bayer Full czy inne Swans). Przyjemna ciekawostka, ale raczej mnie nie porwała, może gdybym miał piętnaście lat, może gdyby coś tam. Ludzie w komencikach piszą coś o NHL 07, to faktycznie brzmi jak soundtrack do gry sportowej od EA (fun fact: moje pierwsze zetknięcie się z Radiohead to FIFA 2003), oni lubili tam umieszczać tego typu rzeczy. Może urośnie, acz wątpie.

Generalnie nawet ok, 2 słabe wrzuty, 3 niezłe i 1 kozak, mogło być gorzej, acz bywało leppiej
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 18 cze 2022 18:49

Jak tak kozacko się nożyce odzywają i Melki faktycznie wrzuci w nocy, kiedy dzieci już śpią, to chyba faktycznie ruszymy w poniedziałek z następną kokejką. Deva powiadomiłem, jeśli będzie płakał, to dam czas do tego wtorku.

Edit: albo jeszcze inaczej. W poniedziałek lecimy, a Dev będzie miał czas dopóki wszyscy nie wrzucą utworów. Znając Was, to będzie miał wtedy czas nawet do środy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 18 cze 2022 20:02

No i git, w końcu jakaś męska decyzja.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 18 cze 2022 20:30

I tak będzie potem mazgajstwo osób potrzebujących 10 dni na przesłuchanie i opisanie ok. 30 min muzyki (a nawet mniej, bo numer Dragona wyjątkowo krótki).
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 18 cze 2022 21:20

POV: Melki wrzucający recenzje, a w tle gra telewizor i leci zakończenie programu na Jedynce

https://youtu.be/aL6GUPlzip0
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 19 cze 2022 02:29

Jasny gwint, piszę drugi raz, bo sobie wszystko skasowałem tak, że nie umiem odtworzyć :/. Ech, debil ze mnie.
Co to ja chciałem powiedzieć? Że muzyka, ogródek, twórczość własna i szachy ostatnio absorbują mnie w czasie wolnym tak, że w zasadzie nie zostaje chwila na nic innego i może wypadałoby się nad sobą zastanowić? Bo jakość na tym cierpi, a chodzę spać coraz później ;(.

Brett Anderson - Pretty Widows

Nie wiem, do kogo odnosiły się słowa o nielubieniu ballad, ale chyba nie do mnie, bo ja dobrą, wolną piosenkę chętnie przyjmę i przesłucham przy odpowiednim, jesienno-zimowym nastroju (i nawet, jak mi się dawno taki nie trafił, to i tak jestem otwarty). A gość jest spoko (nie, nigdy nie słuchałem Suede, nawet z nazwą nie mam skojarzeń) i dobrze się go słucha. Ładna piosenka.
To taki spokojny liryk-grajek, którego się dobrze słucha, kiedy wyśpiewuje, co go boli, co mu doskwiera, skojarzenie z kończącym się latem ciekawe, coś w tym chyba jest, bo różnych takich melancholijnych kawałków słucham, jak czuję, że coś się kończy, a konkret zależy już od człowieka. Pierwszy przystanek: melancholia jak najbardziej na plus. Takich gości jest pewnie całe mnóstwo, nie muszę nawet pamiętać, który jest który, bo to zwykle dobrze wypada. Jakąś taką pustą plażę czuć przy tym i samotnego człowieka lub obrazek, kiedy człowiek jest na pierwszym planie, bo coś dla niego minęło, a tło się nie liczy i nie ma w nim pędzącego pociągu ;(. Odpowiednio długie, by się wczuć, fajne pianino, takie nieco nostalgiczne właśnie. I jest jak najbardziej na plus.

Slowdive - When The Sun Hits

Takie doświadczenia ceni się bardzo, Mintaj, kiedy wszystko dookoła pali się i wali, a ty czujesz, że jesteś ponad tym wszystkim, bo gra muzyka, dokładnie taka, jakiej chcesz, jakiej potrzebujesz, burdelu dookoła nie widzisz, a wiesz, że to, kiedy (o ile) wrócisz do rzeczywistości, to jest twoja sprawa (coś jak ja na no-man, tam byłem w kiepskim stanie i nie chodzi tylko o chory nos).
Slowdive poznałem chyba 5-6 lat na dużej fali poznawania muzyki. Podobał mi się ten odrealniony klimat, ściany dźwięku, głos wokalistki, Rachel Goswell wydawała mi się niesamowita. To nagranie wydaje mi się nieco wycofane czy to tylko złudzenie? Mniejsza z tym, bo piosenka jest ładna, facet śpiewa takim rozmarzonym głosem, melodyjnym, śpiewnym, a kawałek jest lekki, dzieje się jakby w głowie słuchacza, wydobywa różne mniej fajne myśli na zewnątrz, ma się wtedy poczucie, że ktoś rozumie stan taki, że wszystko się chrzani, a relacje z ludźmi zwłaszcza i nie da się tego odbudować, coś się skończyło.
Coś, jakby człowiek zwracał się do dziewczyny, której już nie ma, a kiedy do gitar dołącza się chór, to jest coś pięknego i można w to łatwo wsiąknąć. Wokal się na moment wyłącza, zostaje ból istnienia albo przekonanie, że trza się brać do roboty. Dobra wrzutka, Mintaj, nie znałem lub nie kojarzyłem po tytule tego, a jest naprawdę poruszające.

50 cent - P.I.M.P.

Czy ci wszyscy raperzy prześcigają się w tworzeniu nowych kontekstów użycia słowa "sk***ysyny"? Bo tego jest pełno w niemal wszystkich tego typu kawałkach i przybrało to rozmiar parodystycznej plagi. Nie przeszkadza mi steel pan, gorsze rzeczy się słyszało ;), ale za to już refren jest nie do zniesienia, ci pieprzeni alfonsi wrzynają się w mózg, a wcale tego nie chcę. Znalazłem tekst i to kompletnie nie moje klimaty, pretensjonalne i przerażające zarazem.
Lubię muzykę niemelancholijną, energiczną, żywą (także na instrumentach elektronicznych), ale w rapie to ja naprawdę niewiele dla siebie odnajduję. Gościa kojarzę z ksywy, nigdy go sam z siebie (aż do dzisiejszej nocy, chciałoby się powiedzieć, ale już poprzednich nocy słuchałem ;() nie włączałem i chyba dobrze, bo typ jest trudny do zniesienia.

Kiddy Smile - Teardrops In The Box

Podziwiam Cię, Stripped, za zamiłowanie do kolejnych scen, gatunków, które nam tu prezentujesz, to jest coś kompletnie innego niż ja, który skaczę od Sasa do Lasa. Znajomość kontekstów, twórców, powiązań, wrażeń, dlaczego coś pobudza ludzi, a coś pozostawia obojętnym i to z punktu widzenia kogoś wewnątrz bardzo zachęca do wielu odsłuchów.
Klip rzeczywiście robi duże wrażenie i przybliża społeczność, której, prawdę mówiąc, znam tylko z obrazów i ze słyszenia. Jak się tego słucha, to odnosi się wrażenie akcji dziejącej się w jakiejś niemile widzianej przez "porządnych obywateli", obskurnej, może nawet bardziej podejrzanej okolicy. Gość i jego problemy są mi może o tyle znane, że też w wielu miejscach nie czułem się swojsko, nie byłem tym typem, który przynależy mocno do grupy. Lubię muzykę klubową, nawet jeśli nie chodzę do klubów potańczyć i tacy miłośnicy również są mi raczej obcy. Solidny, klubowy bit wprowadza w trans i daje się porwać, a kawałek jest odpowiednio długi, żeby to odpowiednio oddziałało na mózg.
Przymulony, ciemny wokal sprawia dobre wrażenie, podkład pobudza zmysły, nietrudno tu sobie wyobrazić sceny erotyczne przy tym bardzo dobrym kawałku, plusie kolejki, jak u...

Arca - Desafio

Dragona! Tu to dopiero się wkrada melancholia - ale melancholia specyficzna, bo towarzyszy jej pewna złowroga, odrealniona aura środowiska pewnie obcego (znowu: nie znam problemów typu queer, a i nawet nie czytałem/nie oglądałem o tym dużo). Eteryczne wokale, migoczące dźwięki w tle łatwo kojarzą się z jakimś tańcem powolnym, dziwnie zmysłowym, w którym wszystkie ruchy są na zimno, wykalkulowane dla maksymalnego wrażenia lub z fantastycznymi stworzeniami w nocnym lesie, jak to często bywają przedstawiane.
Ale nie, to raczej klimat jakiegoś klubu, w którym czuć jakąś taką bezsilność, bezwład, złość na to, co się dzieje, oj, nerwowy to kawałek. Na pewno kandydat do pozostania ze mną na dłużej pod warunkiem spędzenia z tą muzyką godzin, nie minut, nawet pod rząd.

Pilate - Barely Listening

A tu czuć bity bardziej współczesne, jakby pod jazdę pustymi, szerokimi drogami - i to drogami południa za dnia, pełen luz i komfort jazdy. Rzecz z pewnością jest chwytliwa, zwłaszcza ten bit robi dobrą robotę, trochę przypomina mi to znowu rozmycie dźwięków, wokalisty dobrze się słucha, zupełnie inne wrażenie od płyty polecanej przez deva, z którą niedawno obcowałem, to jest dużo żwawsze, energiczniejsze i po prostu lepiej wykonane.
Nie znam za bardzo Bono, bo mi U2 nie utkwiło w pamięci, więc skojarzenia podobnego nie mam ;(. Ale melodyjny, lekko zadziorny śpiew ożywia atmosferę z ponurej i uduchowionej na luzacką, w której dużo się dzieje, ale wszystko jest pod kontrolą.
Im dłużej słucham tego śpiewu, tym bardziej myślę, że to udane, dobre zakończenie fajnej kolejki, w której wiele czuć było melancholii.

Ufff, dobrze, że pamiętałem większość moich pierwotnych myśli.
Idę spać ;(.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 19 cze 2022 10:36

Malkolit pisze:
19 cze 2022 02:29
Co to ja chciałem powiedzieć? Że muzyka, ogródek, twórczość własna i szachy ostatnio absorbują mnie w czasie wolnym tak, że w zasadzie nie zostaje chwila na nic innego i może wypadałoby się nad sobą zastanowić? Bo jakość na tym cierpi, a chodzę spać coraz później ;(.


Kiddy Smile - Teardrops In The Box

Podziwiam Cię, Stripped, za zamiłowanie do kolejnych scen, gatunków, które nam tu prezentujesz, to jest coś kompletnie innego niż ja, który skaczę od Sasa do Lasa. Znajomość kontekstów, twórców, powiązań, wrażeń, dlaczego coś pobudza ludzi, a coś pozostawia obojętnym i to z punktu widzenia kogoś wewnątrz bardzo zachęca do wielu odsłuchów.
Ad 1)

Doskonale rozumiem choć nie mam tyle wolnego czasu i nie dzielę go na tyle zajęć. Fajnie byłoby żeby faktycznie jakość nie spadała i czymkolwiek się zajmujesz robić to na 100%, w przeciwnym wypadku pewnie ani Ty nie będziesz czerpał z tego satysfakcji ani my z recenzji na kolanie (a póki co są naprawdę porządne moim zdaniem)

Ad 2)

Fajnie że ktoś to widzi, tak odbiera i docenia. Wydaje mi się że nawet najnudniejszą muzyką można kogoś zarazić jeśli zaprezentuje się ją z odpowiednią pasją i ukaże czasem szerszy kontekst a nie tak "na sucho".
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup