Best of Forum (Edycja albumowa)

Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Re:

Post 07 lut 2022 21:06

Hien pisze:
07 lut 2022 20:47
Kto to jest Dave xd
Gahan za pewne, na jakim forum jesteś xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 lut 2022 21:13

Tyle się znamy i teraz się dowiaduję
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 07 lut 2022 21:16

Nie Dave tylko dave. :P
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 07 lut 2022 21:18

Czyli kto? ;(
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 07 lut 2022 21:22

stripped pisze:
07 lut 2022 21:18
Czyli kto? ;(
No ja już nie wiem ;(
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 lut 2022 21:25

Mógł być gave
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 07 lut 2022 21:34

Więcej gave dawaj? Muzyka od deva gave given.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 07 lut 2022 21:54

Dobra nie cwaniakować mi tu tylko wrzucać te Wasze wypociny.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 lut 2022 21:59

To może niech Dev zacznie
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 07 lut 2022 22:08

Powinno pójść szybko bo Dejv, tfu, dev pauzuje i tak ;(

Ja skrobnę coś jutro. I muszę się kurczę brać za odsłuch subHuman bo za chwilę sam będę hamulcowym. A tu jeszcze kawałki do zrecenzowania.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 07 lut 2022 22:42

Tyle było czasu, a Wy w powijakach dalej jak widzę. ;(
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 08 lut 2022 01:52

Edgeland

Nie czuję tu ani duchologii, ani klimatu postapo, jest za to mnóstwo melancholii i flegmatyzmu, szczególnie na wokalu. Gdzieś w czeluściach internetu widziałem porównanie do wczesnych płyt Briana Eno i ono mi się tutaj mocno udziela. Tylko brzmieniowo jest jakby gęściej. Skojarzenie z jakąś konkretną porą roku czy jakąś pogodą? Hmm... wiosenny, dość intensywny wiatr na polu/otwartej przestrzeni gdzieś po deszczu, albo siedzę na ziemi albo jakaś huśtawka. Miejscami płyta mocno przypomniała mi obrazy z głębokiego dzieciństwa. Z drugiej strony pasuje mi jako soundtrack do pieszej/samochodowej wycieczki w odludzie, na pewno wokół gęstego lasu, między jedną wioseczką ze sklepem, a drugą już bez sklepu.

Bardzo dojrzały pop, zabierając się za tę płytę liczyłem na coś bardziej elektronicznego (jeszcze!), ale te akustyczne uzupełnienia sprawdzają się też dobrze. Umieściłbym całość pomiędzy Before and After Science i Tomorrow's Modern Boxes. Za pierwszym razem trochę przepłynęła przez uszy, raczej nudziła, ale drugi odsłuch pomógł wyraźnie, swoją ulubioną trójeczkę znalazłem - The Night Slips Us Smiling Underneath It's Dress (pierwszy i zdecydowanie najlepszy!), Angel Café, The Boy With The Jigsaw Puzzle Fingers. Dzięki shodan, że przekleiłeś te tytuły, nie musiałem szukać :D

Widziałem na RYMie, że podstawka składa się z dziewięciu utworów - może tak byłoby najlepiej? Ten pierwszy numer, który wchodzi po Sleepless, Dancing On The Graves... zajechał mi troszkę Kombi (albo Kombii...), sorry, szczególnie z tym synth intrem to był za duży zgrzyt. Potem już właściwie nie ma powrotu do tego poziomu, który był wcześniej, chyba, że byłbym już przez lata związany z muzyką Hyde'a, pewnie wtedy mówiłbym inaczej. ;)

Generalnie przyjmuję płytę równie pozytywne co Heartstrings, no może minimalnie gorzej, ale to naprawdę szczególik.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 08 lut 2022 05:01

Karl Hyde - Edgeland

Przyznam że podchodziłem do tej płyty z pewnymi nadziejami chętny poznawania jakiejś muzy elektronicznej chociaż moje jedyne kontakty z tym panem to poprzez Underworld a dokładnie Born Slippy i dwa remiksy Barrela czyli tyle co nic.

Zacznijmy od okładki która już na wstępie zapowiada jakby pewien rozdźwięk - mamy tu soczystą zieleń trawy, jakby mokrej wiosennej trawy połączoną z szarym pochmurnym niebem i to mniej więcej oddaje rozkład klimatów na tej płycie która w połowie bywa lekka i pozytywna a w połowie szarobura i zamulona. Nie wspominając o tym że ta szarość nieba połączona z tym słupem linii wysokiego napięcia wyzwala u mnie jakieś smutne deja vu tudzież flashback z dzieciństwa, jakby obrazy z okolic naszego szpitala w pobliżu którego takie linie u nas w mieście przechodzą.

Płyta zaczyna się na całkiem niezłym poziomie, pierwszy utwór oparty głównie na perkusyjnej stopie i pianinie daje nadzieje na ciekawą podróż. Podoba mi się drugi utwór Your Perfume Was The Best Thing z gitarą i dość pozytywnym wspominkowym klimatem. Angel Cafe z kolei trochę miejscami kojarzy mi się z klimatami typu folktronica od Bibio czyli też ok. Cut Clouds to dla mnie smęt i zamuł, pierwszy zgrzyt. The Boy With The Jigsaw Puzzle Fingers to fajny pop z ciekawym szkieletowym rytmem i fajnym synthem, kolejny po Your Perfume naprawdę niezły numer. Następnie wchodzi moment płyty przez który miałem straszne problemy by przebrnąć, zwłaszcza że siadając do płyty przed snem po prostu oczy zaczynały mi się tu kleić. Dla mnie Slummin' It For The Weekend i kilka następnych utworów jest po prostu nudnych a wokal Hyde'a odstraszał mnie od kolejnych odsłuchów. Tak naprawdę do końca płyty nie mogłem znaleźć nic ciekawego aż do bonusów. Dopiero remiks Slummin' mi się podoba z tą gitarą no i drugi remiks Cut Clouds to też całkiem fajny synthpop. Reasumując może ze 3-4 utwory z tej płyty trzymają jak dla mnie jakiś interesujący poziom, album jako całość skutecznie mnie do siebie zniechęca i raczej wracać nie będę ale wspomniane utwory na listę drugich szans sobie zapiszę, może kiedyś zmienią moje nastawienie (na wiosnę? Fakt, brzmi jak idealna pora na ten album).
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 08 lut 2022 09:49

Karl Hyde - Edgeland

Na poczatku podsumuje - to nie dla mnie. Generalnie z mojego punktu widzenia plyta niegrozna. To znaczy nie straszy, ale i nie grozi, ze bede za tym albumem tesknil. Napisalem, ze nie straszy, choc w zasadzie jest jeden dosc konkretny mankament. Ta plyta jest po prostu depresyjna. Sluchajac tego, czlowiek popada w depresje. Nie ma tam ani krzty zycia. Kiedy myslalem, ze apogeum depresjogennosci przypadlo na Cut Clouds, to okazalo sie, ze potem bylo jeszcze gorzej. Ale... jak na ironie, utwor Tanczac na grobie marzen Le Corbusiera ma w sobie ciutke zycia.
Az tu na sam koniec jedna pozytywna niespodzianka. Remiks Cut Clouds. O, tak to by moglo grac i chetnie bym sluchal.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 lut 2022 12:08

Karl Hyde - Edgeland

Naprawdę nie wiem co Czez tu słyszy depresyjnego. Specjalnie włączyłem tę płytę ponownie i czekam na ten depresyjny moment, a jego nie ma. Powiem więcej, to jest jedna z najbardziej optymistycznych płyt, jakie słyszałem od dłuższego czasu. Czasami wbija trochę melancholii, ale nie wiem co by się musiało stać żeby mnie to wpędziło w depresję.

W każdym razie, płyta jest spoko. To nie jest coś do czego będę regularnie wracał, ale nie czułem też, że marnuję czas. Największy problemem tego albumu jest to, że jest zwyczajnie za długi. Nie lubię takich długich płyt, uważam że w pewnym momencie po prostu traci się zaangażowanie, a Hyde sprawy nie ułatwia, bo całość robi się po kilku numerach dosyć monotonna. Są w trakcie momenty, które z tej monotonni wytrącają, np. Dancing On the Graves of le Corbusier's Dreams, które brzmi jak kawałek z filmu Disneya, w którym jakaś postać wjeżdża na hipopotamie, wkoło ptaki robią jakąś choreografię, kwiaty śpiewają chórki, itd.

Wokal przypomina mi Marka Hollisa, takie typowe memłanie, którego nie idzie momentami zrozumieć xD Kompletnie nie słyszę tu klimatów post-apo, opustoszałych ulic, itd. Wręcz przeciwnie, dla mnie to bardzo miejska płyta, bardzo duszna.

Jest sporo fajnych fragmentów, ale głównie ten album siedzi na brzmieniu. Kompozycje same w sobie są totalnie zapominalne, niektóre wręcz podobne do siebie. To jest jedna z tych płyt, których przyjemnie się słucha, ale niczego z nich potem nie pamięta poza brzmieniem.

Mój ulubiony utwór to Slummin' It for the Weekend (brzmi trochę jak bardziej pejzażowe kawałki U2) i Cut Clouds (Sylvian robił podobne rzeczy muzycznie w „Darkest Dreaming”). Sleepless też jest ok.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 08 lut 2022 18:03

Hien pisze:
08 lut 2022 12:08
Największy problemem tego albumu jest to, że jest zwyczajnie za długi. Nie lubię takich długich płyt, uważam że w pewnym momencie po prostu traci się zaangażowanie, a Hyde sprawy nie ułatwia, bo całość robi się po kilku numerach dosyć monotonna.
Ten album ma dwie wersje - zwykłą trwająca ok. 43 minuty i dłuższą deluxe, pewnie tę drugą musiałeś przesłuchać.

Też nie wiem gdy wy tu depresje słyszycie
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 lut 2022 18:49

Faktycznie, słuchałem deluxe. Myślałem, że tylko remiksy są tam dodane, więc je olałem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 08 lut 2022 19:00

Szkoda że dev tego już nie napisał, teraz rozumiem a myślałem że Dancing on the Graves of Le Corbusier's Dreams jest wrzucone tak z d*py w środku płyty a to już jest deluxe. No i nie męczyłbym się tyle z tym może xd w takim razie pierwsza połowa płyty tylko znośna dla mnie :p
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 09 lut 2022 12:13

Słuchając sobie subHuman, zajrzałem do tematu o tym albumie żeby sobie przypomnieć co ja tam pisałem o nim te kilkanaście lat temu. Pisałem niewiele, ale wątek generalnie beka 100%, można się domyślić dzięki komu xD

viewtopic.php?f=25&t=4046&sid=8c1a28cdd ... 9f8dd14168
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 09 lut 2022 13:25

No grubo jest. Ja jutro zamierzam przysiąść w końcu do tego arcydzieła.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup