Najlepszy album Depeche Mode dekady 1980-1989
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Re: Najlepszy album Depeche Mode dekady 1980-1989
Może zacznę od tego, że dla mnie stanowi to pewną wartość, jeśli płyta jest doceniana albo stanowi przełom w karierze zespołu, który zaczyna od niej tworzyć lepszą muzykę. Oczywiście nie tylko dlatego uważam tę płytę za najlepszą z wymienionych - po prostu uważam, że to był właśnie taki przełom w DM. MFTM podoba mi się nawet bez tego - jest na niej wiele bardzo lubianych przeze mnie utworów, np. NLMDA, To Have and To Hold, Behind The Wheel...
-
prey
- Posty: 1037
- Rejestracja: 26 sty 2009 21:43
Po pierwsze Hien coś taki na nie, jak 14-latek w fazie dojrzewania
Hien rozłóż na czynniki pierwsze pojęcie wg Ciebie płyty Naj

Hien rozłóż na czynniki pierwsze pojęcie wg Ciebie płyty Naj
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Idąc tym tropem to Jari jest 5 latkiem.prey pisze:Po pierwsze Hien coś taki na nie, jak 14-latek w fazie dojrzewania![]()
Z resztą, w czym problem? zadałem pytanie bo byłem ciekawy, dostałem odpowedź, co jest nie tak?
A jest taki schemat? Bo ja go nie znam.prey pisze: Hien rozłóż na czynniki pierwsze pojęcie wg Ciebie płyty Naj![]()
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Wygląda na to, że to jednak Ty jesteś dziwak.Hien pisze:Z resztą w ogóle zadziwia mnie jak wiele osób wybiera Musi
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Od jakiegoś czasu Black Celebration jednak zdecydowanie u mnie góruje nad MFTM.
Teraz myślę, że to jednak dużo lepsza płyta.
Teraz myślę, że to jednak dużo lepsza płyta.
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
2 najlepsze płyty z tej dekady - MFTM i BC - mocno mi się już przejadły, więc na tą chwilę wybieram CTA. Najciekawsza płyta depeszów z tamtej dekady.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
No i wreszcie oddalem glos i wybralem MFTM, ale sam nie wiem dlaczego, moze dlatego ze ostatnio najczesciej slucham.
Enjoy The Silence
-
luczar75
- Posty: 26
- Rejestracja: 25 maja 2009 15:05
- Ulubiony utwór: I Feel You
Zdecydowanie Black Celebration, bo to według mnie najbardziej spójna brzmieniowo płyta tamtej dekady.
-
FREE STATE
MFTM - ma coś, czym dla mnie przewyższa BC... ale nie potrafię tego określić... 
Zaś Strangelove, Behind The Wheel, Never Let Me Down Again, Nothing, The Things You Said - to kawałki, do których chętnie wracam, bo są po prostu świetne...
Zaś Strangelove, Behind The Wheel, Never Let Me Down Again, Nothing, The Things You Said - to kawałki, do których chętnie wracam, bo są po prostu świetne...