Best of Forum IV

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 paź 2023 13:39

ja się trochę gibałem
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 paź 2023 13:59

Może to efekt uboczny covida
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 paź 2023 14:01

Tak, to musi być delirium
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 paź 2023 14:08

Hien pisze:
23 paź 2023 13:16
No, ale wiesz Wujek, ostatecznie to nie powinno mieć znaczenia. Dragon wrzucał wiele razy artystów z grona transgender, np. Arce, tam się nawet nie zorientowałeś, że to był kiedyś facet, mimo że babka śpiewała nisko. Czasami ten podział na męski/damski wokal po prostu nie istnieje, albo Ci się podoba głos, albo to jaka płeć go wydaje. A płci raczej nie słychać.
Pozwolę się z Tobą nie zgodzić, bo wokal w przypadku Arcy to był mój główny zarzut. Dla mnie ma znaczenie, kto śpiewa. Ktoś inny może to odbierać w odmienny sposób oczywiście.
Dragon pisze:
23 paź 2023 13:17
co to znaczy wgl
Może niezbyt jasno to wyjaśniłem, ale chodzi mi o to, że w celach rozrywkowych raczej rzadko zdarzy mi się włączyć tego typu muzykę. Muszą być do tego odpowiednie warunki. To typowa muzyka tła.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 paź 2023 14:15

I gdyby Taylor Swift teraz wyjawiła, że tak naprawdę jest transem, to byś przestał jej słuchać?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 23 paź 2023 14:49

Napisałby że ten Pan pisze bardzo ładne piosenki tylko szkoda że śpiewa cienkim głosem
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 paź 2023 14:53

Ale już wymyślacie głupoty z nudów.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 23 paź 2023 15:02

To słuchacz ma problem z odbiorem danego głosu, nie wykonawca xD
Może niezbyt jasno to wyjaśniłem, ale chodzi mi o to, że w celach rozrywkowych raczej rzadko zdarzy mi się włączyć tego typu muzykę. Muszą być do tego odpowiednie warunki. To typowa muzyka tła.
W porządku, choć ambientowe imprezy raczej nie polegają na pląsach do stojących dronów.

Muzyka gości pokroju Wiese jak mało która jest bardzo użyteczna, tyle że być może czasem trzeba odkryć nowe metody odbioru. Z punktu czysto muzycznego dzieje się tyle samo co w przypadku jakichkolwiek innych tworów.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 paź 2023 15:06

shodan pisze:
23 paź 2023 14:53
Ale już wymyślacie głupoty z nudów.
Typowy Wujek, z czymś się nie zgadza, to już głupoty, dyskusja urwana. Następnym razem napiszę, że jakaś śpiewająca pani ma bardzo super głos, ale ma małe cycki, więc jednak głos mi się nie podoba. Będzie to miało dokładnie tyle samo sensu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 23 paź 2023 15:07

Ilu ludzi tyle opinii, ja z kolei uważam właśnie głos Napolitano za seksowny
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 paź 2023 15:11

Hien teraz to wymyślasz już jakieś głupoty do kwadratu. Co mają cycki do wokalu, to nie wiem naprawdę. ;)
Dragon masz pewnie rację, ale weź pod uwagę mój stopień wtajemniczenia w ten rodzaj muzyki.
Dragon pisze:
23 paź 2023 15:02
być może czasem trzeba odkryć nowe metody odbioru
No i ja właśnie jedną z metod odbioru muzyki Wiese'a odkryłem.
Dragon pisze:
23 paź 2023 15:02
To słuchacz ma problem z odbiorem danego głosu, nie wykonawca xD
Przecież ja nie pisałem w ogóle o żadnych problemach z czyjejkolwiek strony.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 23 paź 2023 15:16

shodan pisze:
23 paź 2023 13:14
Może to śmiesznie brzmi, ale tak właśnie jest. Jeżeli kobieta śpiewa męskim głosem, to niekoniecznie mi się to podoba. :D
Wydaje mi się, że to może być problem w przypadku jakiejś sugestii, czy wykonawca to baba czy chłop (poziom trudniejszy w przypadku osoby transpłciowej)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 paź 2023 15:32

shodan pisze:
23 paź 2023 15:11
Co mają cycki do wokalu, to nie wiem naprawdę.
A co ma płeć do tego czy wokal się podoba, czy nie? Bo mnie to pachnie totalnie niemuzycznym powodami, czyli jakimś grubym uprzedzeniem. Baba ma śpiewać jak baba, a facet jak facet, jak bóg przykazał. Nie ważne, czy się podoba czy nie, jak nie jest wg zasad, to nie ma prawa się podobać. Nawet jeśli się podoba.

A co jeśli ktoś nie jest ani facetem, ani babą? To w ogóle się go nie słucha?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 paź 2023 16:37

Ale się Hien uwziąłeś. Żeby to jeszcze twój utwór był.
Nie mam uprzedzeń, zwyczajnie nie lubię wokalistek z grubym czy chropowatym głosem. Co innego niski głos. Taki Timberlike dla odmiany śpiewa bardzo wysoko, ale z kobietą i tak bym go nie pomylił.
Decydują tu aspekty jednak muzyczne jeżeli masz wątpliwości, a nie żadne uprzedzenia. Naprawdę nie doszukuj się czegośm czego nie ma.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 paź 2023 16:47

Wujas, rozpoczęcie dyskusji na ciekawy temat i ciągnięcie kogoś za język, to nie jest "uwzięcie się". Ja mam wrażenie, że to Ty się doszukałeś czegoś czego nie ma, czyli znaczenia tego, czy śpiewa kobieta, czy facet. Wokal Ci się spodobał, już miałeś chwalić, ale nagle się okazało, że jednak nie pochwalisz, bo to kobieta. Jak dla mnie nie ma w tym nic "muzycznego". Gdybyś się nie dowiedział, że śpiewa babka to byś chwalił i słuchał z przyjemnością.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 paź 2023 17:01

Ale ja chwaliłem utwór, bo mi się nawet podoba. Wtrąciłem jedynie uwagę, że jak na kobietę, to ma średni głos. Nie że zły, ale nie w moim typie. Jest wiele wokalistek, które osiągają sukcesy, a mnie się ich wokal nie podoba z różnych przyczyn.
Twoje uwagi odebrałem z kolei trochę jako jakiś zarzut. Że niby jestem nietolerancyjny.
Muzyka to taka dziedzina, że czasami trudno komuś określić słowami swoje odczucia.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 paź 2023 17:08

No Wujek XD
shodan pisze:
23 paź 2023 12:52
Ale skoro to kobieta, to już trochę gorzej. Głos co prawda niby dobry i mocny, ale za mało kobiecy dla mnie.
Czyli facet ok, ale "skoro kobieta, to gorzej". To wyobraź sobie, że to facet i tyle xD Sam tu sobie problem stworzyłeś szczerze mówiąc.
shodan pisze:
23 paź 2023 16:37
Żeby to jeszcze twój utwór był.
A co ma piernik do wiatraka? Chyba możemy o wszystkich wrzutach gadać, zwłaszcza, że dyskusja nie dotyczy nawet utworu jako takiego.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 paź 2023 17:45

Dokładnie tak, skoro to kobieta, to sprawa ma się gorzej. Ale dobra, ja już pasuję w tym temacie prowadzącym donikąd.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 paź 2023 22:17

The Manhattan Transfer – Four Brothers

Aaa miałem chujowy weekend, a w ogóle to nie moja bajka i rzecz nie z mojej bańki IKSDE. Faktem jest, że takiej muzyki nie słucham na codzień i jest to dla mnie rzecz całkiem intrygująca, świeża i ciekawa. Nie wiem dlaczego i w sumie to nie wiem czy to skojarzenie nie jest zbyt luźne i ogólne, ale jednak ten kawałek mocno mi się kojarzy z gierką Cuphead sprzed paru lat. Mógłbym napisać, że możecie sobie sprawdzić sami czemu, ale że ja taki nie jestem, to napiszę, że chodzi o stylizację na retro oraz oraz traktowanie siebie z przymrużeniem oka. Słyszałbym to właśnie w czymś podobnym, w jakiejś porytej kreskówce czy gierce tego typu, bo pasuje jak ulał. Czy do słuchania na codzień to nie wiem, ale niezbadane są wyroki mojego gustu i kto wie. Tak czy siak - prospuję.

Daab - Podzielono świat

Wybory 2020 średnio mi się kojarzą z podziałem na "dwie Polski", ale to może dlatego, że wówczas zamknąłem się w mocno lewicującej banieczce i z mojej ówczesnej perspektywy wybierało się zło i znacznie mniejsze zło. Generalnie to z obecnej perspektywy można zaryzykować tezę, że wynik "naszego" kandydata nie był jakiś zły, bo jeśli dobrze pamiętam, to go wystawiono jakoś za pięć dwunasta i kto wie co by tam mogło się wydarzyć, gdyby wystawiono go wcześniej i w ówczesnej opozycji zasiadali ciut bardziej ogarnięci ludzie. W sumie w pewnym stopniu szanuję za to, że wybierając coś związanego z 'narodem podzielonym' kolega Jacek nie wybrał Arahji, bo ja bym to zrobił, a to byłoby ciut banalne (w kontekście wyborów 2020 pewnei bym zaś zapodał Jamiroquai hehe).
Wersja z 93 słaba, faktycznie kojarzy się z polskie rege, brzmi płasko i w ogóle ten wokalista jest irytujący. Na jej tle wersja oryginalna brzmi jeszcze bardziej kozacko niż brzmiała wcześniej, a brzmiała i bez tego spoko. Jest tu taki "spalony" klimat i w sumie to nawet ciekawe, że brzmi to jednocześnie TRU RASTA, jak i coś powstałego w późnym PRLu, bo to jest miks co na papierze pasuje do siebie jak pięść do nosa, ale w praktyce to wcale tak nie jest. Dobre rege i w ogóle, kolejna rzecz na propsiku.

Concrete Blonde – Caroline

Nie wiem czy jest sens tego słuchać, skoro śpiewa tu kobieta, a ja chyba powinienem być uprzedzony, bo kobieta mnie spławiła mnie w tę sobotę, a na dodatek Musiał coś pisze o Warszawie, a tak się składa, że ona stamtąd pochodzi i nie zadawajcie pytań o to, czemu byłem w Poznaniu (bo odpowiedź na nie jest banalniejsza niż się wam wydaje). Ta dzisiejsza dyskusja trochę groteskowa, bo szczerze mówiąc o ile JESZCZE JAKOŚ jestem w stanie zrozumieć skąd dysonans poznawczy wywołany faktem, że rzekomo baba się za chłopa przebrała, tak ni przez sekundę nie przeszło mi przez głowę to, że mógłby to śpiewać facet. xD Spodziewałem się jakiejś hipsterskiej wrzuty, ale tak średnio, bo nie brzmi to jak elektronika z Porcysa czy inneego Pitchforka, a brzmi jak zespół Heart - ci grający w San Andreas będą pewnie kojarzyć Barracudę. W sumie to dobrze, bo to dobry zespół był i odnoszę wrażenie, że niedoceniany, toteż przymknę oko na to, że ta inspiracja wydaje mi się momentami zbyt mocna. Wokal faktycznie specyficzny, chciałem się czepiać pierwotnie, że niby w miksie mi brzmi na przytłumiony, ale chyba on po prostu tak brzmi - jednocześnie mocno i jednocześnie tak jakby babka chciała, a nie mogła. Ty no w sumie konkretna ta blondzia, też mi się to spodobało i w ogóle. PROPSUJĘ.

Varius Manx - Harfa

Jest niewiele rzeczy, które jeszcze jestem w stanie klasyfikować jako GUILTY PLEASURE i tak se myślę, ze Varius Manx jest blisko nich. Niby zdarza mi się zapuścić jakiś hicior z lat 90, jakąś piosenkę księżycową czy ten kawałek co był na OST do Młodych Wilków i w sumie to teraz sobie myślę, że w tym przypadku dobrano idealny zespół do tego filmu, bo jedno i drugie to jedne z bardziej przypałowych polskich tekstów kultury z tego okresu, ale jednocześnie mają jakiś pociągający urok, bo mocno oddają ducha epoki i w ogóle. W sumie to dywagacja, której nie mam zamiaru ciągnąć, bo okazało się, ze kawałek pochodzi z płyty wydanej w 2011 roku. Szczerze mówiąc sama kompozycja tragiczna nie jest i ma potencjał, ale kładzie ją jedna rzecz - BRZMIENIE. Ten kawałek brzmi jakby został wyprodukowany we Fruity Loops wersja demo przez kogoś randomowo naciskającego przyciski i wpieprzającego randomowe efekty, bez żadnego wyczucia nawet nie tego, że nie ma tu żadnej przestrzeni, ale ta cała ściana instrumentów i sampli średnio do siebie pasuje. W sumie to trochę jakby to Alan Wilder po pięciu Harnasiach i bez słuchawek kleił hyhy (mam nadzieję, że nie przywołam w ten sposób ducha Jariego na forum). Był tu potencjał ale skaszaniono to konkretnie. Sorry, no bonus.

Klaus Wiese - The Chamber of Eternity (2003)

Pierwsza rzecz jaka mnie tu uderzyła to okładka. Ja przez długi okres żywota mego uważałem (i właściwie to nadal uważam), że o ile z ocenianiem książek po okładkach to może faktycznie różnie bywa, tak z muzyką to niekoniecznie i bardzo często szata graficzna oddaje dość celnie zawartość muzyczną. Jak to z regułami - są zazwyczaj od nich wyjątki, i od początku wiedziałem, że to będzie jeden z nich, bo gdyby tutaj treść muzyczna miała odpowiadać zawartości tej okładki, to bym się spodziewał jakiegoś badziewia skleconego przez znudzonego gimnazjalistę w MS Paint. Pisanie o takiej muzie jest trudne, bo to trochę tak jakbym miał opisać kolor czy coś w ten deseń - coś bym może i znalazł, ale to wymaga dużej dozy polotu i abstrakcji, a ja MIAŁEM CIĘŻKI WEEKEND I W OGÓLE (btw pierwotnie zakładałem, że ta fraza będzie się przewijać znacznie częściej, ale jakoś wyszło, że nie wyszło). No ale pomogło to mi się zrelaksować, wyciszyć i odbodźcować, więc chyba działa. Spoko ta misa tybetańska. Może powinienem kiedyś zgasić wszystkie swiatła, zapalić zapachowe świece i posłuchać tego z zamkniętymi oczami, to wrażenie będzie mocniejsze, ale i bez tego poczułem się jakiś taki spokojniejszy. Nie mogę wymagać niczego więcej i nie mam zamiaru.

Ty no, dobra ta kolejka, taka poprawna i równa - z wyłączeniem Varius Manx, niestety, a szkoda, bo pewnie to mógłby być fajny kawałek gdyby go nie produkował głuchoniemy. Dostałem dużo dobrej muzyki z różnych światów i bajek, nie wiem jak się obronią w podsumowaniach, gdybym miał strzelać w ciemno to bym obstawiał, że uwzględniłbym Konkretną Blondzię oraz ambienty z misą tybetańską.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 24 paź 2023 05:28

Mentos dał słowo i go dotrzymał, dev dał dwa słowa i nie dotrzymał żadnego, w sumie mnie to nie powinno dziwić, hojność jego obietnic to zawsze jest red flag xd
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup